Co zobaczyć na Mykonos?

No właśnie, pierwotny tytuł wpisu brzmiał co zwiedzać na Mykonos ale zwiedzać nie bardzo jest co, więc piszę co można na wyspie zobaczyć.

Przede wszystkim – wyjątkowe i niepowtarzalne Mykonos Town. Moim zdaniem jedyne miejsce, dla którego warto w ogóle rozważyć wakacje na tej wyspie.

Mykonos Town wygląda dokładnie tak jak na pocztówkach i instagramowych zdjęciach. Plątanina niebiesko-białych uliczek, malutkie sklepiki, kawiarenki. Do tego oplatające budynki różowe bugenwille i kwiaty w doniczkach na każdych schodach. Jest jak w bajce mimo tłumu turystów przez całą dobę. Bo Mykonos Town żyje 24 godziny na dobę. Od świtu, gdy do miasta przybywają kolejne wycieczkowce z setkami, jak nie tysiącami turystów jednodniowych, do późnej nocy gdy na ulicach spotkamy tłumy imprezowiczów. Z tego powodu wiele restauracji  i barów jest czynnych całą dobę bądź z krótką 2-3 godzinną przerwą.

W malutkim Mykonos Town mamy ponad 60 (!) kościołów. Chcąc nie chcąc mijamy je co chwilę, a sytuacja gdy rozglądając się dookoła widzimy 5 krzyży nie jest rzadkością.

Najsłynniejszym kościółkiem jest bielutki Panagia Paraportani. Chodzą plotki, że to najczęściej fotografowany budynek na wyspie. Tak naprawdę składa się on z pięciu świątyń, które powstawały na przestrzeni 200 lat. Kościół znajduje się tuż przy restauracji Kastro’s.

Jest to jednocześnie początek tzw. Małej Wenecji. Miejsca, gdzie budynki stoją w morzu. Są to dawne domy greckich kapitanów, aktualnie przerobione na bary i restauracje. Z Małej Wenecji pięknie wyglądają zachody słońca stąd w porze wczesnowieczornej trudno znaleźć jakiś wolny stolik. Ceny jak się można domyślać, wysokie.

Z Małej Wenecji można podziwiać symbol Mykonos, czyli wiatraki Kato Myli. Pochodzą z XVI wieku i dziś są już tylko atrakcją turystyczną.

Mykonos – plaże

Mykonos słynie także z pięknych plaż. Z tym pięknem bym polemizowała, bo plaże nie są jakieś wybitne. Są piaszczyste, dobrze utrzymane i niestety zatłoczone oraz głośne.

Najsłynniejsze plaże na Mykonos to Paradise, Super Paradise, Psarou, Paraga, Ornos, Agia Anna. Do większości z nich dojedziemy bez problemu busem z dworca Fabrika w Mykonos Town (bilet 1,8 EUR w jedną stronę). Jest też dużo malutkich plaż bez plażowej infrastruktury ale często te plaże są bardziej kamieniste niż piaszczyste.

W Mykonos Town mamy plażę Yialos, malutką ale strzeżoną. Nie ma na niej leżaków ale są tłumy ludzi 🙂 Znajduje się tuż przy porcie, w pobliżu jest kilka tawern i piekarnia.

Tuż za Mykonos Town, idąc wzdłuż brzegu za wiatrakami, po 10 minutach dojdziemy do plaży Megali Ammos. Niezbyt dobrze utrzymanej ale większej niż te w samym mieście. Do tego na plaży znajduje się tawerna Joanna’s Niko’s, która zapewnia swoim klientom bezpłatne leżaki. Są takie sobie ale bezpłatny leżak na Mykonos to naprawdę rzadkość. Ceny w knajpie są średnie, za obiad zapłacimy około 15 EUR, kawa na zimno kosztuje 3 EUR, piwo 4 EUR. Po drodze na Megali Ammos mijamy naprawdę malutkie plaże Agios Charalabos i Alefkantra. Na każdej ktoś się opala i ktoś się kąpie.

Na południowym zachodzie wyspy znajduje się plaża Ornos, a naprzeciwko niej plaża Korfos będąca rajem dla kitesurferów. Na Korfos nie ma leżaków ani barów, za to wieje naprawdę mocno, jest szkółka kitesurferska. Na plaży Ornos mamy leżaki, kluby, tawerny i bary. Cena za wynajęcie leżaka i parasola na cały dzień – 10 EUR.

Ornos to z kolei  w pełni przygotowana dla turysty plaża. Mamy leżaki (sięgające niemalże do samej  wody), bary, restauracje i tawerny.

Paradise Beach to mekka dla imprezowiczów. Muzyka gra przez całą dobę a regularna impreza z DJem zaczyna się już od 15. Za wynajęcie leżaka zapłacimy tu od 5 do 7 EUR plus dodatkowe 5 EUR za parasol. Po wejściu na plażę należy kierować się na prawo, tam jest taniej. Niestety o 11 wszystkie leżaki są już zazwyczaj zajęte i trzeba kierować się tam gdzie jest (trochę) drożej. Po prawej stronie jest też skrawek plaży pozbawiony leżaków, gdzie można się rozłożyć ze swoim ręcznikiem.

Warto też zajrzeć do 180 Sunset Baru.

Wyspa jest malutka więc „atrakcji” też niewiele. Dla mnie 5 dni na Mykonos było aż nadto, 3 by spokojnie wystarczyły. Ale pewnie dla imprezowiczów to i tydzień na wyspie będzie mało więc co kto lubi.

PS. Mykonos rywalizuje z Ibizą o miano najbardziej imprezowej wyspy w Europie. Jeśli zastanawiacie się, którą wyspę wybrać na wakacje to moim zdaniem Ibizę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *