Jezioro Como – atrakcje i zwiedzanie

Włoskie Jezioro Como (Lago di Como) uchodzi na jedno z najpiękniejszych w Europie, a nawet na świecie. Nic dziwnego, że swoje posiadłości mają nad jego brzegami milionerzy i celebryci, a w jednej z willi kręcono sceny do filmu z Jamesem Bondem – Casino Royale.

Jezioro leży w Lombardii, północnym rejonie kraju. Jest bardzo duże, trzecie co di wielkości w kraju (po jeziorze Garda i Maggiore), ma powierzchnię 146 km², długość 51 km a szerokość do 4,5 km. Jego największym atutem jest piękne położenie i otaczające je szczyty Alp.

Nad jeziorem znajduje się kilkanaście większych miejscowości ale bez wątpienia 3 najbardziej znane, uchodzące za perełki Como, to Bellagio, Menaggio i Varenna.

Varenna – atrakcje


Miejsce, od którego zaczęłam swoją przygodę z Como i chyba miejsce, które najbardziej mi się podobało. Varenna to niewielka miejscowość, malowniczo położona, latem pełna kwiatów. Życie koncentruje się wzdłuż brzegu jeziora. Znajdziemy tam mnóstwo knajpek ze stolikami na zewnątrz, małych lodziarni (polecam la Passerella – chyba jedne z najlepszych lodów jakie w życiu jadłam) i sklepików.

Ruszając na spacer z portu w kierunku willi Monastero wchodzimy na ścieżkę zwaną la Greenway dei Patriarchi, prowadzi ona wzdłuż brzegu jeziora aż do Fiumelatte. Spacerując nią docieramy do wspomnianej już willi Monastero.

Jezioro Como – wille

Nad jeziorem Como znajduje się ponad sto zabytkowych willi otoczonych pięknymi ogrodami. Były one rezydencjami wielkich tego świata – polityków, kardynałów, pisarzy, artystów, projektantów mody (Versace) . Wakacje nad jeziorem Como spędzał między innymi Winston Churchill (w Villa Le Rose w Moltrasio). Część z nich do dziś jest z rękach celebrytów, m.in. George Clooney jest od 2002 roku właścicielem willi Oleandra i villi del Balbianello.

Dzisiaj część willi jest zamienionych na muzea, które można zwiedzać. Jednak największą atrakcją wszystkich willi są otaczające je ogrody, które nie dość, że same w sobie są piękne i doskonale utrzymane, to otacza je bajkowa sceneria jeziora i alpejskie szczyty.

W Varennie znajduje się Villa Monastero. Wstęp do ogrodów i urządzonego w willi muzeum kosztuje 8 EUR, do samych ogrodów 5 EUR. Jest to miejsce, które trzeba koniecznie zobaczyć będąc w Varennie. Ogrody są naprawdę przepiękne, można spacerować godzinami. Do tego na terenie parku znajduje się restauracja gdzie możemy usiąść i z filiżanką kawy kontemplować otoczenie.

Bellagio

Bellagio zrobiło na mnie wrażenie najbardziej ekskluzywnego, wręcz snobistycznego miejsca nad jeziorem Como. Wszędzie kelnerzy w białych koszulach, atmosfera bardzo elegancka, żeby nie powiedzieć sztywna. Życie toczy się w okolicy nabrzeża (gdzie niestety straszy kilka wielkich hoteli) oraz w wąskich uliczkach pnących się do góry. Spacerując po Bellagio zdecydowanie można się zmęczyć. Będąc w górnej części miasteczka warto zrobić sobie spacer do Punta di Spartivento – punktu widokowego skąd rozpościera się piękna panorama jeziora z Varenną w tle. W okolicy znajduje się park z ławeczkami i drzewami dającymi cień (nad Como w sierpniu jest bardzo gorąco) oraz restauracja la Punta.

Villa Melzi

Za jedną z największych atrakcji Bellagio uchodzi willa Melzi. Należała niegdyś do Francesco Melzi – prezydenta Włoch z czasów Napoleona. Aktualnie właścicielem jest Count Gallarati Scotti. Bilet kosztuje 6,5 EUR, można również kupić wejściówkę upoważniającą do wstępu przez 2 dni za 8 EUR. Uwaga, płatność możliwa jest wyłącznie gotówką.

Oprócz egzotycznej roślinności w parku natkniemy się na egipskie rzeźby, rzymskie pomniki i neoklasyczną kaplicę.

Wzdłuż ogrodu biegnie jedna główna ścieżka, wokół której możemy podziwiać staw japoński i rośliny z całego globu. Warto jednak zapuścić się w boczne rejony i wspiąć się na wyższą część ogrodu gdzie nie tylko roślinność będzie inna ale też będziemy mogli spojrzeć na ogród jak i na jezioro z nieco wyższej perspektywy. Ogród jest bardzo ładny, bardzo dobrze utrzymany ale jednak ten w willi Monastero podobał mi się bardziej.

Menaggio

Miasto leżące niemal naprzeciwko Varenny, przeprawa promowa trwa około 10 minut. Centralnym punktem miasta jest piazza Garibaldi, wokół którego znajduje się mnóstwo restauracji, sklepów i hoteli. Tuż obok placu swój początek ma promenada wysadzana palmami. I ta promenada to chyba najprzyjemniejsze miejsce w całym miasteczku. Tuż przy niej znajdują się drewniane pomosty gdzie można wynająć łódkę czy motorówkę. Nie uwiodło mnie to miejsce, owszem, jest przyjemne na popołudniowy spacer ale nie chciałabym zatrzymać się tam na dłużej. Z Menaggio ruszyłam busem C10 do Como.

Como

Największe miasto nad jeziorem Como nie ma tego uroku co opisane wyżej mniejsze miejscowości. Jest stolicą prowincji o tej samej nazwie. Głównym zabytkiem miasta jest ogromna katedra.

W mieście urodził się Alessandro Volta – wynalazca prototypu baterii.

Z Como można się wybrać kolejką linową do miasteczka Brunate. Ja z tej atrakcji nie skorzystałam, bo miałam już zaplanowaną wycieczkę z Argegno do Pigry, by stamtąd podziwiać jak jezioro wygląda z góry.

Como jest dobrym  miejscem na zakup pamiątek – wybór jest największy, a ceny niższe niż w innych miejscowościach nad jeziorem.

Lecco

Lecco to ostatnia miejscowość nad jeziorem Como, którą odwiedziłam. Podobnie jak Como jest to duże miasto i nie należy do najbardziej interesujących miejsc wokół jeziora. Z dworca kolejowego trzeba zrobić sobie około 500-metrowy spacer do brzegu jeziora. Nabrzeże jest ładnie zagospodarowane, jest tam sporo ławek i trasa rowerowa. Centralnym punktem miasta wydaje się być kościelna dzwonnica – Campanile di San Nicolo. Miasto jest oczywiście przyjemne, otoczone Alpami ale po wcześniejszym zobaczeniu mniejszych miasteczek nie robi już takiego wrażenia. W Lecco jest mnóstwo sklepów, kilka ulic jest wyłącznie shoppingowych więc jeśli chcecie uzupełnić garderobę czy kosmetyczkę to zajrzyjcie. Myślę, że spokojnie można pominąć Lecco zwiedzając jezioro Como.

Argegno i Pigra

I na koniec (prawie koniec) prawdziwa perełka – mój absolutny numer 1 jeśli chodzi o miejscówki nad Como. Maleńka (choć urocza) miejscowość Argegno, gdzie poza jednym placem i marną plażą prawie nic nie ma. Za to można się stamtąd dostać do położonej 850 metrów nad poziomem morza Pigry. Argegno znajduje się na wysokości 200 metrów, 650 metrów elektryczna kolejka (funicolare) pokonuje w 5 minut. Sama miejscowość Pigra jest mało interesująca i zupełnie nieciekawa z turystycznego punktu widzenia. Za to po wyjściu z kolejki trzeba skierować się w prawo, do punktu widokowego Belvedere de Pigra. Ścieżka ma około 800 metrów, biegnie przez las ale jest bardzo dobrze oznakowana, raczej ciężko by się było zgubić. Widoki są absolutnie nieziemskie, a na górze panuje cisza i  spokój, razem ze mną wagonikiem jechały jeszcze 3 osoby, a w drodze do punktu widokowego i z powrotem minęłam może z 10 osób. Piękne widoki bez tłumu turystów – gorąco polecam. Patrząc na tłumy czekające na kolejkę do Brunate z Como zdecydowanie polecam tę opcję. Jedyny minus jest taki, że z centrum miasteczka (znaczy z przystanku autobusowego) do dolnej stacji kolejki trzeba iść wzdłuż drogi, przy której nie ma chodnika ani nawet porządnego pobocza. Ale trasa nie jest długa (około 400 metrów, a samochodów nie jeździ nie wiadomo ile). Bilet w 2 strony kosztuje 4,5 EUR, kolejka jeździ co 30 minut.

Plaże nad jeziorem Como

Wbrew pozorom niełatwo o plaże nad jeziorem Como, a już na pewno nie o plaże piaszczyste. Te jeśli są, to sztucznie usypane. Jedna z takich plaż znajdowała się w miejscowości, w której spałam – Lido di Bellano. Jest to sztuczna plaża z dostępem do jeziora, a także basenem, kawiarnia i restauracja w jednym. Całodzienny wstęp (i leżak) kosztuje 11 EUR.

Naturalne plaże nad jeziorem to plaże kamieniste, znajdują się m.in. w Maggiore, Argegno i wielu innych miejscach. Niektóre posiadają infrastrukturę taką jak leżaki i bar, inne są zupełnie dzikie.

Jezioro Como – czy warto?

Zdecydowanie i bez zastanowienia – warto. To naprawdę piękne miejsce. Jezioro jest ogromne, otoczone majestatycznymi szczytami Alp i pełne urokliwych miejscowości. Kwintesencja włoskiego dolce vita. Nieważne czy na jedne dzień z Mediolanu, czy na weekend, czy na tydzień – warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *