Dubaj na własną rękę – informacje praktyczne

Dubaj – największe miasto Zjednoczonych Emiratów Arabskich i jedno z najbogatszych miast świata. W tym wpisie przekażę Wam wszystkie informacje o tym jak zorganizować sobie wycieczkę do Dubaju, a po opis największych atrakcji Dubaju zapraszam TU. Jeśli chcielibyście zwiedzić też Abu Dhabi to zapraszam TU.

Dubaj – jak się dostać z Polski?

Dubaj oddalony jest od Polski o ponad 4 tysiące kilometrów więc z grę wchodzi wyłącznie transport lotniczy. Na chwilę obecną (grudzień 2018) bezpośrednie połączenie z Dubajem mają 3 polskie miasta – Warszawa (codzienne połączenie realizowane przez Emiratesna główne lotnisko DXB), Katowice (WizzAir, 3 razy w tygodniu na lotnisko DWC) oraz Kraków (codzienne połączenie obsługiwane przez FlyDubai, na główne lotnisko DXB). Z innych miast dolecimy do Dubaju z przesiadkami np. we Frankfurcie czy Monachium. Opcji jest dużo, wszystko zależy od tego czy priorytetem jest dla Was czas połączenia, komfort czy cena. Inaczej leci się Emirates, inaczej Wizzairem. Ale też cena biletu jest adekwatna 😉

My wybraliśmy linie Emirates, bezpośredni lot z Warszawy trwa ok, 5,5 godziny, lot powrotny trochę dłużej – niecałe 6 godzin. O komforcie podróży liniami Emirates nie trzeba chyba nikomu pisać. Emirates rok rocznie wybierana jest najlepszą linią lotniczą świata. Przeloty odbywają się szerokokadłubowym samolotem Boeing typu 777-300ER. Samoloty są nowoczesne, komfortowe, mamy do dyspozycji bardzo bogaty system rozrywki pokładowej z najnowszymi hitami filmowymi czy płytami muzycznymi. Co ciekawe, jest też sekcja polskich filmów. Ponadto Emirates oferuje w trakcie lotu przekąski, posiłek, napoje oraz alkohol. Wszystko w cenie biletu.

Dubaj – czas

Dubaj znajduje się w strefie GMT +4. Zimą cofamy zegarki o 3 godziny, latem o 2.

Dubaj DXB – dojazd z lotniska

Do lotniska (terminal 1 oraz 3) dojeżdża czerwona nitka metra, którą możemy bezpośrednio dojechać do wielu popularnych miejsc w Dubaju (m.in. Burj Khalifa). Możemy nią także dojechać do stacji Union, gdzie można się przesiąść w metro linii zielonej, które dowiezie nas do starszej części miasta. Dojście do stacji metra jest dobrze oznakowane w terminalu.

Ponadto mamy do dyspozycji taksówki, które w Dubaju są naprawdę tanie więc jeśli podróżujecie tak jak my (w 4 osoby) to jest to zdecydowanie najtańszy i najlepszy środek transportu. Za taksówkę z lotniska do hotelu Atana, w którym spaliśmy zapłaciłam 75AED, czyli ok 75zł. Koszt przejazdu metrem wynosiłby ok. 40zł za 4 osoby.

Dubaj – wiza

By dostać się do Dubaju nie trzeba wcześniej składać żadnych wniosków ani specjalnie się przygotowywać. Wystarczy paszport ważny co najmniej 6 miesięcy. Bezpłatną, 90-dniową wizę otrzymujemy na lotnisku po przylocie. Pobytu nie można przedłużyć. Obsługa na lotnisku idzie bardzo sprawnie, jest dużo okienek, nikt nie pobiera nam odcisków palców ani nie skanuje tęczówek 😉 Podchodzimy do stanowiska, podajemy paszport, otrzymujemy pieczątkę i tyle.

Dubaj – waluta i ceny

Walutą Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest dirham (AED). Przeliczanie cen jest bardzo proste gdyż 1 AED = ok. 1 zł. W Polsce ciężko jest kupić walutę ZEA ale jest to możliwe, m.in. w kantorze w Galerii Mokotów. Niemniej najlepiej zabrać ze sobą do ZEA dolary amerykańskie i tam wymienić je na lokalną walutę. Uwaga, w kantorach nie są przyjmowane banknoty stare, zniszczona, popisane itp. Kantory znajdują się praktycznie na każdym kroku – na stacjach metra, w centrach handlowych i oczywiście w hotelach. Można też wymieniać euro, funty i inne waluty ale najbardziej opłacalna jest wymiana USD. W wielu miejscach przyjmowane są także płatności w dolarach ale po pierwsze sprzedawcy będą Wam liczyć po sobie wymyślonym kursie a po drugie resztę i tak otrzymacie w dirhamach. Dubaj to nowoczesne miasto więc w większości miejsc bez problemu można płacić kartą.

No i pora na rozprawienie się z mitem o tym jakim to niebotycznie drogim miastem jest Dubaj. Otóż żeby jechać do Dubaju nie trzeba być szejkiem ani bogaczem. Ceny są takie same jak w Europie Zachodniej. Nie brakuje tam oczywiście luksusowych hoteli, restauracji i sklepów ale jest też mnóstwo miejsc na kieszeń przeciętnego zjadacza chleba. Za kawę na mieście płacimy tyle co w Polsce czyli 10-20zł, jeśli chodzi o jedzenie to jest mnóstwo knajpek arabskich i azjatyckich gdzie za 30zł dostaniemy ogromną porcję jedzenia. Dubaj centrami handlowymi stoi i do jakiegoś prędzej czy później traficie a w każdym z nich jest tzw. food court z ogromnym wyborem restauracji w przystępnych cenach. Ceny w marketach są niewiele wyższe od tych polskich.

Jedyne co w Emiratach jest naprawdę drogie to… lody. Nie wiem czemu ale kupno kulki lodów za mniej niż 20 AED jest wręcz niemożliwe. Porcje lodów są duże, lody są pyszne ale jednak bardzo drogie. A że ja jestem lodożercą i wakacje bez lodów to dla mnie nie wakacje to z bólem serca płaciłam za lody bajońskie sumy.

Dubaj – szczepienia

Żadne szczepienia nie są wymagane. Dubaj jak i całe Emiraty to miejsce gdzie nie ma żadnych zagrożeń zdrowotnych. Żadnego komara też w Dubaju nie widziałam podczas żadnej ze swoich wizyty w tym mieście.

Dubaj – poruszanie się po mieście

Skupię się na dwóch najrozsądniejszych sposobach transportu – metrze i taksówkach choć do dyspozycji są także autobusy i tramwaje.

Metro dubajskie jest w pełni zautomatyzowane (bezobsługowe) i w dużej mierze naziemne (za co ja, osoba z klaustrofobią gorąco i serdecznie dziękuję). Sprawne, szybkie i nowoczesne, docierające do wielu zakątków miasta. Aktualnie (grudzień 2018) liczy 2 nitki – zieloną i czerwoną. Linia czerwona liczy ok. 50km i 35 stacji, zielona ok. 20km i 22 stacje. Linia czerwona kursuje od 5 rano do północy (w czwartki do 1 w nocy), zielona od 5.30 do północy (w czwartki również do 1 w nocy). W piątki obie linie kursują od 10 rano do 1 w nocy.

Jak wszystko w Dubaju metro też się rozbudowuje. W planach są trzy kolejne nitki metra. Każdy pociąg metra ma 5 wagonów. Jeden z nich jest podzielony na tzw. złotą klasę i część dla kobiet i dzieci (jest to zawsze pierwszy lub ostatni wagon), pozostałe cztery to wagony dla wszystkich pozostałych. Zarówno stacje metra, jak i wagony są klimatyzowane i co tu dużo mówić – jest w nich po prostu ZIMNO.

Żeby podróżować metrem potrzebujemy oczywiście biletu. Możemy zakupić bilet jednorazowy (tzw. czerwona karta) lub kupić kartę NOL z tzw. wirtualną portmonetką. Mamy do wyboru kartę srebrną lub złotą (na przejazdy w wagonie ze złotą klasą). My zakupiliśmy karty srebrne, taka karta kosztuje 25 AED z czego 19 AED możemy wykorzystać na przejazdy. Kartę można wielokrotnie doładowywać (w kasie, automacie lub przez internet), jest też ona niezbędna jeśli chcemy jechać autobusem do Abu Dhabi. Żeby móc rozpocząć przejazd na karcie musimy mieć co najmniej 7,5 AED. Cena przejazdu zależy od ilości stref, które przekraczamy podczas swojej podróży. Jeśli podróżujemy w ramach jednej strefy za przejazd zapłacimy 3 AED, w dwóch strefach 5 AED, powyżej dwóch 7,5 AED za przejazd. Można także zakupić bilet 1-dniowy za 20 AED i bilety 7-dniowe (50AED za 1 strefę, 80 AED za 2 strefy i 110 AED za 3 strefy).

Podróżując po Dubaju większą grupą, czyli tak jak my w 4 osoby, warto rozważyć korzystanie z taksówek, gdyż są one naprawdę niedrogie. Opłata początkowa za przejazd to 5 AED, cena za przejechany kilometr to 1,82 AED. Do tego czasem trzeba doliczyć opłaty drogowe (4 AED za przejazd niektórymi ulicami). Taryfa nocna różni się tym, że opłata początkowa wynosi 5,5 AED. Po Dubaju jeździ ponad 9 tysięcy taksówek więc złapanie jakiejkolwiek nie stanowi większego problemu. Postoje też znajdują się w wielu miejscach – jeśli szukacie taksówki udajcie się w okolicę jakiegokolwiek hotelu czy centrum handlowego. Każda taksówka wyposażona jest w taksometr, na którym można na bieżąco śledzić przejechaną trasę oraz opłaty. Jeśli taksometr nie jest włączony nie płacimy za kurs. W każdej taksówce jest terminal płatniczy więc bez problemu można płacić kartą.

Dubaj – strój

Emiraty to kraj muzułmański więc należy się stosowanie ubierać. Stosownie, czyli skromnie. Nie jest to Iran czy Arabia Saudyjska gdzie kobieta musi być zasłonięta od stóp do głów ale wskazane jest noszenie ubrań zakrywających ramiona i kolana. Nawet przy wejściu do Mall of the Emirates są informacje i grafiki wskazujące, że należy być odpowiednio odzianym. Co nie zmienia faktu, że spotkacie mnóstwo młodych dziewczyn w szortach i z dekoltami do pępka… Bardziej konserwatywnym miastem niż Dubaj jest Abu Dhabi i jeśli wybieracie się tam z wizytą to weźcie sobie te zasady do serca i nie rozbierajcie się zbytnio. Podobnie jeśli wybieracie się do najbardziej restrykcyjnego ze wszystkich emiratów, czyli Sharjah. Na publicznych plażach i przy hotelowych basenach dopuszczalne jest oczywiście bikini, szorty i szeroko pojęta moda plażowa.

Dubaj – co i gdzie zjeść

W Dubaju znajdziemy restauracje z kuchnią każdego zakątka globu. Dominują knajpy z jedzeniem azjatyckim (chińskim, hinduskim, tajskim) ale nie brakuje też restauracji włoskich, francuskich, arabskich, meksykańskich, argentyńskich czy wszelkich innych jakie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Są tanie restauracje gdzie najemy się za równowartość kilkunastu polskich złotych a są i takie gdzie obiad kosztuje tyle co samochód 😉 Każdy znajdzie coś dla siebie, generalnie znalezienie taniej restauracji nie stanowi problemu. My jadaliśmy przez te kilka dni w restauracji tajskiej, meksykańskiej i włoskiej. W Dubaju są też wszystkie znane z Polski fast foodowe sieciówki więc jeśli ktoś jest amatorem tego typu jedzenia to też nie będzie w Dubaju głodował 😉

Dubaj – alkohol

Alkohol nie jest powszechnie dostępny w Dubaju. Np. w naszym hotelu alkoholu nie było w ogóle. Nie dostaniemy go też w każdym sklepie. A jeśli nawet jest w sklepie to żeby go kupić potrzebne jest specjalne zezwolenie. Alkohol dostaniemy w wybranych restauracjach i hotelach ale jest stosunkowo drogi. Nam zdarzyło się raz kupić piwo – za mała puszkę zapłaciliśmy 25 AED 😀 Ale np. drinki w hotelu Mariott Harbour który oferuje piękne widoki na palmę Jumeirah kosztują ok. 30 AED, czyli tyle co w knajpach w Polsce. W Dubaju natknęliśmy się też na jarmark świąteczny (jeszcze będę o tym pisać) gdzie można było się napić grzańca za 40 – 45 AED 😉

Du Dubaju można przywieźć alkohol z Polski, limit wynosi 4 litry alkoholu wysokoprocentowego na osobę. Do Dubaju można też wwieźć 400 papierosów.

Dubaj – bezpieczeństwo

Dubaj uchodzi za jedno z najbezpieczniejszych miast świata i tak rzeczywiście jest. Nie czuje się tam żadnego zagrożenia o żadnej porze dnia ani nocy. Jak wszędzie warto zachować zdrowy rozsądek ale nie ma powodów do obaw.

Dubaj – pogoda, kiedy jechać?

Moja pierwsza wizyta w Dubaju miała miejsce pod koniec kwietnia i to jest czas kiedy Dubaju już należy unikać. Było piekielnie gorąco (powyżej 45 stopni), a im goręcej na zewnątrz tym klimatyzacja w budynkach jest bardziej podkręcana więc różnice temperatur były ogromne i bardzo niekomfortowe. Teraz w grudniu było dużo lepiej – w ciągu dnia temperatury oscylowały wokół 25 stopni, nocą spadały do 15-16. Była to odpowiednia pogoda i do zwiedzania, i do odpoczynku na plaży. Latem (czerwiec – wrzesień) temperatury sięgają 50 stopni (w cieniu!!!) i mimo iż ceny lotów, hoteli jak i całych zorganizowanych wyjazdów są wtedy niższe to nie polecam odwiedzać Emiratów w tym okresie. Najlepszy czas na wizytę w Dubaju to okres od października do marca.

Dubaj – co kupić, co przywieźć?

Dubaj i Emiraty to takie miejsce, gdzie wszystko się sprowadza spoza kraju. Jedyne co się w Emiratach uprawia to… daktyle. I to jest moim zdaniem doskonała pamiątka z Emiratów. Daktyle są przepyszne, do tego występują w wersjach nadziewanych orzeszkami czy oblanymi czekoladą. W daktyle najlepiej zaopatrzyć się na targu daktylowym w Abu Dhabi. Spory wybór w całkiem przystępnych cenach jest także a lotnisku. Zawsze przywożę daktyle z Dubaju, nawet jeśli mam tam tylko przesiadkę. Ponadto przywieźliśmy z Emiratów kawę arabską z dodatkiem przypraw korzennych i szafranu.

Dubaj – co zabrać?

Poza oczywistymi oczywistościami jak kremy z filtrem itp. pamiętajcie o przejściówkach do prądu, bo te są w Dubaju bardzo drogie (najtańsza jaką znaleźliśmy kosztowała 60 AED, były i takie za 150 – 250 AED).

Dubaj – czy warto?

Dla reszty mojej rodziny był to pierwszy wyjazd do Dubaju, dla mnie trzeci. Po pierwszych odwiedzinach, prawie 4 lata temu, powiedziałam, że moja noga tam więcej nie postanie 😉 Nie lubię takich betonowych dżungli, im więcej podróżuję tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze to co mnie naprawdę zachwyca to przyroda, a nie to co stworzył człowiek. W Dubaju wszystko musi być naj – największe, najwyższe, najszybsze, no i oczywiście najdroższe. Dubaj może się podobać lub nie ale jest to miasto przyszłości, jedyne w swoim rodzaju, i raz w życiu trzeba je zobaczyć. Jednak mimo swoich deklaracji jaki już wiecie wylądowałam w Dubaju kolejny raz i muszę przyznać, że teraz miasto rozwija się w kierunku, który bardziej mi odpowiada. Już nie tylko wieżowce do samego nieba ale też miejsca dla ludzi – przede wszystkim absolutnie fantastyczne la Mer czy miejsca takie jak Meraas i Marina Walk (właśnie rozbudowuje się o kolejne 7,5 km tras spacerowych). No i ostatnia ale szalenie ważna rzecz – Dubaj to miasto miliona możliwości, nie ma opcji, żeby się w nim nudzić. Dlatego teraz mówię z pełną odpowiedzialnością – ja tam jeszcze wrócę, i to chyba szybciej niż później. Chciałabym w 2020 roku – na Expo.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *