Tartu – zwiedzanie

Po zakupie biletów do Tallina od razu wiedziałam, że nie spędzę całego wyjazdu w stolicy Estonii. Zaczęłam szukać co jeszcze ciekawego oferuje ten nadbałtycki kraj. Jedną z miejscowości, która mnie zainteresowała było Tartu.

Estończycy mówią, że jeśli Tallin jest głową kraju, to Tartu jest jego sercem. Drugie co do wielkości miasto Estonii ale jednak małe i prowincjonalne. Jest miastem, w którym powstał pierwszy uniwersytet (w 1632 roku, ufundował go król Szwecji) i do dziś jest prężnym ośrodkiem akademickim. Studenci stanowią prawie 1/5 populacji miasta.

Co zobaczyć w Tartu?

Centralną ulicą miasta jest Ruutli obfitująca w knajpki i kawiarnie. Część z nich była zamknięta w listopadzie ale nie było problemu, żeby gdzieś zjeść czy napić się kawy. Ruutli jest jednocześnie jedną z najstarszych ulic w mieście, powstała w XIII wieku. W 1875 roku połączyła plac ratuszowy  z ulicą Lai. Niestety większość budynków znajdujących się wzdłuż niej zostało zniszczonych podczas wojny północnej oraz w pożarze w 1775 roku. Uliczka została odbudowana i  aktualnie otaczają ją budynki z różnych okresów historycznych.

Centralnym punktem miasta jest plac z ratuszem (Tartu raekoda) i fontanną przedstawiającą studentów całujących się pod parasolką. I właśnie ta stworzona w 1948 roku fontanna, z rzeźbą stworzoną przez Matiego Karmina, jest swoistym symbolem miasta – znajdziemy ją na magnesikach, pocztówkach i innych suwenirach. W 1991 roku w Tartu, dokładnie pod tą fontanną, zorganizowano konkurs na najdłuższy pocałunek. Wygrała para całująca  się przez 4 godziny i 31 minut.

Akurat jak dotarłam do Tartu na rynku miało miejsce ustawianie choinki co było obserwowane przez sporą ilość mieszkańców i relacjonowane przez lokalną telewizję.

Plac otoczony jest neoklasycystycznymi kamienicami mieszczącymi teraz głównie sklepy, restauracje i kawiarnie. Przy placu Ratuszowym znajduje się także Tartu Art Museum, wstęp 3 EUR.

Na końcu ulicy Ruutli znajduje się ogród botaniczny Uniwersytetu w Tartu. Zajrzałam na chwilę ale wszystko było przykryte śniegiem. Jeśli będziecie w Tartu wiosną lub latem to myślę, że warto zapisać sobie to miejsce na liście must-see.

Jednym z ciekawszych muzeów w Tartu jest Tartu Mänguasjamuuseum, czyli muzeum zabawek. Niestety w poniedziałki i we wtorki jest zamknięte. Oprócz wielu lalek, koników na biegunach, modeli pociągów czy zabawkowych żołnierzyków funkcjonuje w nim także Teatr lalkowy. Bardzo żałuję, że nie mogłam zobaczyć przedstawienia. Bilet wstępu do muzeum kosztuje 4 EUR. Muzeum znajduje się w pięknym barokowym budynku zrekonstruowanym w latach 2009-2010.

Z rynku warto zrobić sobie spacer na wzgórze katedralne – Toomemagi. Wzgórze zagospodarowane jest w stylu XIX-wiecznego parku angielskiego, a jego centralnym punktem jest oczywiście XIII-wieczna katedra. Została przebudowana na początku XIX wieku, by pełnić rolę biblioteki uniwersyteckiej. Aktualnie znajduje się w niej Muzeum Historii Uniwersytetu.

Tartu uchodzi także za stolicę street artu. Polecam pobłądzić w uliczkach odchodzących od Ruutli, zaglądać w podwórka. Można natknąć się na prawdziwe  perełki. Duża ilość street artu wynika ze studenckiego charakteru miasta i obecności wielu młodych artystów. Jednym z nich jest Edward von Lõngus zwany estońskim Banksym 😉 Jego prace znajdziemy na wielu ścianach, nawiązują one do estońskiej kultury, historii i polityki. W mieście organizowane są PseudoTours szlakiem sztuki ulicy. Prowadzi je miłośnik street artu – Salme Kulmar.

Jednym z miejsc, do którego trafiłam przypadkiem jest podwórko św. Antoniego. Miejsce łączące artystów, designerów i  projektantów mody. Letnią porą na podwórku odbywają się koncerty, festiwale ale także wesela.

W Tartu zajdziemy dwa ciekawe mosty – Most Anielski (z 1814 roku) i Most Diabelski (z 1913 roku).

Tartu ubiega się o bycie europejską stolicą kultury w 2024 roku. Trzymam kciuki!

Tartu – czy warto?

Tak, tak i jeszcze raz tak. Przeurocze miasto z bogatą ofertą kulturalną i gastronomiczną 😉 Ja uwielbiam street art więc spacery szlakiem murali były dla mnie prawdziwą przyjemnością. Do tego świetne wzgórze katedralne z widokiem na stare miasto i park po drugiej stronie rzeki. Warto wyrwać się do Tartu na jeden dzień przy okazji wizyty w Estonii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *