MUS Bar & View – wyjątkowe miejsce na mapie Poznania


Uwaga Poznaniacy i turyści. Mam dla Was wyjątkową miejscówkę – MUS Bar & View. Najwyżej położony bar w Poznaniu! Mieści się na 15. piętrze wieżowca Bałtyk, przy ulicy Roosvelta 22. W samiuteńkim centrum, tuż przy rondzie Kaponiera, naprzeciwko Międzynarodowych Targów Poznańskich i rzut beretem od dworca Poznań Główny.

Wieżowiec Bałtyk

Charakterystyczny budynek będący obecnie jedną z wizytówek miasta oddano do użytku w czerwcu 2017 roku. Dawniej mieściło się w tym miejscu kino Bałtyk stąd nazwa. Konstrukcja zyskała wiele nagród i wyróżnień, między innymi wybrano ją Bryłą Roku 2017.

MUS Bar & View

O tym, że na ostatnim piętrze Bałtyku powstał bar z widokiem na miasto słyszałam już jakiś czas temu ale wiecie jak to jest… Jak coś człowiek ma pod nosem to wychodzi z założenia, że zawsze zdąży tam pójść… I tak się moja wizyta odkładała ale w końcu w pewien kwietniowy weekend decyzja zapadła: czas odwiedzić MUS.

Najpierw sprawdzenie opinii w internecie (takie czasy). Po przeczytaniu o menu degustacyjnym stwierdziłam, że kolację trzeba zjeść gdzie indziej, a do baru iść po prostu na drinka. Wszyscy piszą, że porcje są naprawdę małe i ciężko się nimi najeść. Raczej jako przekąski niż porządne jedzenie. Ale nie próbowałam więc powtarzam tylko przeczytane i zasłyszane opinie.

Ponieważ nasza wizyta w MUSie miała być w piątek wieczorem dzień wcześniej postanowiłam zadzwonić i zrobić rezerwację. Telefonicznie otrzymałam informację, że rezerwacje przyjmują tylko jeśli chcemy zjeść, jeśli wizyta ma być w celu drinkowania to rezerwacji nie przyjmują. Dziwna polityka ale na szczęście w piątek po 21 było jeszcze kilka wolnych stolików.

Największym wzięciem cieszą się oczywiście te przy oknach. Trzeba przyznać, że oświetlony Poznań z perspektywy 15. piętra wygląda jak światowa metropolia. Ochy i achy. Warto przespacerować się dookoła baru – można dostrzec Zamek Cesarski z ulicą święty Marcin, główne arterie miasta – Grunwaldzką i Bukowską oraz mnóstwo mniej i bardziej znanych budynków. Nocna panorama zwala z nóg. Myślę, że zachwyci każdego – i turystę, i Poznaniaka.

No ale nie tylko dla widoków przychodzi się do baru 😉 Okazało się, że w dniu naszej wizyty (12.04) miała premierę nowa karta drinków – Koktajlowe Kino Bałtyk. Znalazły się w niej pozycje inspirowane kultowymi filmami. Wszystko dlatego, że w budynku działało kiedyś najsłynniejsze chyba w całym Poznaniu kino Bałtyk. Ostatni seans miał tu miejsce w 2002 roku. Mimo iż kino jakby nie liczyć nie istnieje już od kilkunastu lat, to cały czas zostało w wyobraźni mieszkańców i w przestrzeni miejskiej. Przystanek tramwajowy obok wieżowca cały czas nosił nazwę Bałtyk, nawet w czasie gdy kino już nie istniało, a biurowca jeszcze nie zbudowano.

Ale do rzeczy. Filmowa część karty to 8 drinków inspirowanych filmami od Casablanki, przez Blues Brothers po Casino Royale. Każdy drink jest lekko zmodyfikowany względem oryginalnej receptury. Udało nam się spróbować czterech i wszystkie były pyszne, do tego pięknie podane a barman opowiedział historię każdego drinka i inspirowanego nim filmu! W ogóle trzeba przyznać, że obsługa w lokalu jest bez zarzutu, wszyscy bardzo sympatyczni i profesjonalni. Jest też oczywiście karta z drinkami klasycznymi, jest spory wybór win, każdy znajdzie coś dla siebie.

Ceny w MUS pozytywnie nas zaskoczyły. Spodziewałam się, że w takim miejscu będzie drożej niż jest w rzeczywistości. Drinki mieszczą się w przedziale 24-30 zł, rachunek za nasze 4 koktajle opiewał na 108 zł.

Biorąc pod uwagę, że ceny są przyzwoite, lokalizacja genialna, widoki nieziemskie, a obsługa bardzo przyjazna to MUS ma szansę stać się jednym z moich ulubionych miejsc w moim własnym mieście. Gorąco Was zachęcam do odwiedzenia tego miejsca!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *