Wyspa Kos – informacje praktyczne

Kos – wyspa leżąca na Morzu Egejskim, nieopodal wybrzeża Turcji. Wchodzi w skład archipelagu Dodekanez, który z kolei należy do Sporadów Południowych. Powierzchnia wyspy wynosi 290 kilometrów kwadratowych.

Kos – jak się dostać z Polski?

Najszybciej, najłatwiej i najtaniej jest kupić wakacje w biurze podróży. Ceny wakacji na Kos nie są wygórowane a biorąc pod uwagę, że z Polski nie ma bezpośrednich połączeń lotniczych innych niż czarterowe to wybór pakietu lot+hotel+transfer wydaje się najrozsądniejszą opcją. Bezpośredni przelot z Polski trwa ok. 2,5 godziny.

Można oczywiście kombinować dolot do Aten i z Aten greckimi liniami na Kos ale koszt takich lotów przewyższy koszt całych wakacji kupionych u touroperatora.

Kos leży zaledwie 5 kilometrów od tureckiego miasta Bodrum więc można też kombinować z lotem do tego tureckiego miasta, a następnie promem na Kos (przeprawa trwa nieco ponad godzinę).

Kos – dojazd z lotniska

Nasze wakacje były wyjazdem z biurem podróży więc transfer zapewniało biuro. Jeśli lecicie na własną rękę to możecie skorzystać z taksówek, wynająć auto lub skorzystać z komunikacji publicznej KTEL. Przed terminalem znajduje się przystanek, z którego ruszają autobusy do miasta Kos, Kefalos, Mastichari i Kardameny. Cena pojedynczego biletu wynosi od 2 do 4,4 EUR.

Jeszcze kilka słów o lotnisku na Kos (KGS). Nie przesadzę jeśli powiem, że to najgorsze lotnisko na jakim w życiu byłam. Przede wszystkim jest mikroskopijnie małe i nieprzystosowane do obsługiwania takiej ilości połączeń jakie obsługuje. Kolejka do odprawy ciągnie się na zewnątrz terminalu (!!!) więc nie zapomnijcie zabrać zapasu wody wybierając się na lotnisko. Punktów check-in jest dosłownie kilka, pasażerowie są stopniowo wpuszczani na teren lotniska. Po odprawie musicie sami zanieść swój bagaż do prześwietlenia (to akurat procedura znana z wielu greckich lotnisk), a następnie udać się do kontroli bezpieczeństwa. Tam czekają aż 2 (!!!) stanowiska. Po przejściu kontroli znajdujecie się w strefie, która jest w stanie pomieścić pasażerów 2 samolotów (już w maju na Kos samolotów było kilka na godzinę więc możecie wyobrazić sobie co tam się dzieje). Nie ma miejsca, jest jeden sklep wolnocłowy i jedna kawiarnia. Klimatyzacja rozkręcona na maksa więc weźcie bluzę albo nawet kurtkę. Ale z tego co czytałam w zeszłym roku jeszcze tej klimatyzacji nie było i nawet nie chcę myśleć co tam się musiało dziać. Jeśli spędzacie na tym lotnisku 2 godziny przed odlotem samolotu to oczywiście da się przeżyć ale w przypadku jakiegoś opóźnienia gdy trzeba by tam spędzić kilka godzin – dramat.

Kos – hotele, gdzie się zatrzymać?

Od razu mówię, że Kos nie jest wyspą dla miłośników pięknych plaż. Jeśli liczycie na szeroki biały piasek i turkusowe morze to od razu rozważcie wakacje na Korfu, Krecie czy innym Zakynthosie ale Kos sobie odpuśćcie.

Najsłynniejsze kurorty na Kos to Kardamena, Mastichari, Lambi, miasto Kos, Kamari i Tigaki. My stacjonowaliśmy w Mastichari – bardzo spokojna miejscówka, plaże niezastawione leżakami co do milimetra jak to jest np. na Paradise Beach. Nie jest to typowy kurort z knajpami dudniącymi muzyką i sklepem na sklepie. Owszem, jest kilka tawern, barów, parę sklepików. Ja wolę takie miejsca i gdyby miała wrócić na Kos to wybrałam ponownie Mastichari.

Dobre wrażenie zrobiła na mnie miejscowość Tigaki – jest już większa i bardziej gwarna niż Mastichari ale cały czas w akceptowalnych granicach. Plaża taka sobie ale z leżakami, sporo bardzo przyjemnych tawern i knajpek, mnóstwo sklepów.

Kardamena to zdecydowanie jeden z największych kurortów na wyspie. Też jest tu mnóstwo sklepików z mydłem i powidłem, jest porządny supermarket, są knajpy i restauracje. W maju było jeszcze dość spokojnie ale myślę, że wakacje w sezonie byłyby już tam dla mnie męczące.

Kamari to wybrzeże słynące z najpiękniejszych plaż na wyspie – Paradise Beach, Agios Stefanos Bay i Camel Beach. Nas szczerze mówiąc zupełnie nie przekonały te miejsca.

Jeśli chcecie być w centrum wyspiarskich wydarzeń to najlepiej stacjonować w mieście Kos (jest tu mnóstwo hoteli położonych nad zatoką) lub będącej jego przedłużeniem Lambi. Myślę, że to druga dobra miejscówka na spędzenie wakacji na Kos. Zwłaszcza jeśli chcielibyście zwiedzać wyspę komunikacją publiczną – wszystkie autobusy wyruszają z miasta Kos.

Kos – komunikacja po wyspie

Są autobusy firmy KTEL, które łączą wszystkie najważniejsze punkty na wyspie ale po pierwsze jeżdżą rzadko (czasem tylko 2 razy dziennie!), a po drugie jeżdżą wolno i dookoła więc takie podróżowanie zajmuje bardzo dużo czasu.

My decydujemy się na wynajęcie auta. Koszt wynajęcia samochodu wynosi 40 EUR za dzień (z pełnym ubezpieczeniem), przy wynajęciu od 3 dni ceny za dzień są niższe. Za benzynę zapłaciliśmy 17 EUR a przejechaliśmy prawie całą wyspę. Litr benzyny na Kos kosztuje 1,7 – 1,8 EUR. Auto wynajęliśmy w hotelu, można było też wynająć od rezydentki ale za to samo auto musielibyśmy zapłacić 77 EUR za dzień 😀

Weźcie pod uwagę, że wyspa jest naprawdę spora i górzysta więc nie zwiedzicie jej całej w ciągu 1 dnia. Jeśli chcecie zobaczyć wszystko na spokojnie to weźcie auto na 2 dni, my mieliśmy na jeden i musiałam okrajać nasz program zwiedzania.

Kos – bezpieczeństwo

Kilka lat temu głośno było o problemie z uchodźcami na Kos. Nie wiem jak było wtedy ale teraz jest zupełnie bezpiecznie i spokojnie. Zjechaliśmy wyspę prawie całą i rzeczywiście wysoko w górach w jakiejś wsi jest obóz dla uchodźców ale my się tam nie zatrzymywaliśmy (zresztą w okolicy nic nie ma do zwiedzania) i nie stanowi to żadnego zagrożenia. W kurortach czy mieście Kos jest zupełnie bezpiecznie, nie ma się czego obawiać.

To na co musicie uważać lecąc na Kos to… komary. Chyba nigdy w życiu nie byłam tak pocięta przez tych krwiopijców jak po pierwszej nocy na Kos! Komary pojawiają się wieczorami i są w pokojach, na plaży, absolutnie wszędzie. Na szczęście na wyspie można kupić preparaty na ukąszenia i zapobiegające ukąszeniom. Ale żeby nie być po pierwszej nocy w kropki (jak ja) – dobrze radzę weźcie jakiś spray i śpijcie przy zamkniętych oknach. Ja dostałam pokój z widokiem na morze i chciałam spać przy szumie fal. Miałam zatem szum fal i bzyczenie komarów 😀

Kos – co kupić, co przywieźć?

Jak zawsze z Grecji – oliwę z oliwek. Na Kos jest jedna tłocznia oliwy, którą można zwiedzić i gdzie można kupić oliwę (a wcześniej jej spróbować). Oliw jest kilka i warto wybrać, która nam najbardziej odpowiada. Oliwę kupicie też w sklepach i marketach w innych punktach wyspy ale jednak w nieco wyższych cenach. W sklepie firmowym litr oliwy extra virgin kosztuje 6,5 EUR. Są też różne mini oliwy i zestawy prezentowe. Każdy coś znajdzie dla siebie.

Poza tym z Kos warto przywieźć miód tymiankowy i dżem z pomidorów.

Kos – co zjeść?

Kos to Grecja więc mamy kuchnię grecką ze wszystkimi jej flagowymi daniami. Zjecie musakę, sałatkę grecką, ser feta, faszerowane papryki a to wszystko polane przepyszną oliwą. Jeśli chodzi o desery to dla mnie w Grecji istnieje tylko jeden – grecki jogurt z miodem. Jadłam codziennie. Dla miłośników słodyczy słodkich do granic możliwości – baklava. Kiedyś uwielbiałam, teraz nie jestem w stanie przełknąć.

Kos – na własną rękę czy z biurem podróży?

Jak już wspominałam ciężko będzie zorganizować lot, hotel i transfery w cenie niższej niż biura podróży oferują gotowe pakiety dlatego myślę, że prościej będzie z biurem. Zwłaszcza, że na Kos polecicie czarterem praktycznie z każdego większego miasta w Polsce.

Natomiast jeśli chodzi o organizację czasu na miejscu to jak najbardziej na własną rękę. Pisałam o cenie wynajmu samochodu – 77 EUR u rezydentki versus 40 EUR w hotelu (mówimy o takim samym samochodzie z takim samym pakietem świadczeń). Podobnie wycieczki – to co u rezydentki kosztowało 50 EUR w hotelowej recepcji lub w jednym z lokalnych biur podróży można było kupić za 25-30 EUR. Różnica ogromna. Ja rozumiem, że biuro podróży nie jest instytucją charytatywną ale z cenami wycieczek naprawdę przesadzają. Rozumiem 10-15% więcej niż w biurze lokalnym ale aż tyle? Zwłaszcza, że to są te same wycieczki organizowane przez te same biura lokalne, do których polskie biuro czasem doda polskojęzycznego przewodnika, a czasem tylko pośredniczy w sprzedaży. Biura chyba zauważyły spadek zainteresowania wycieczkami więc niektóre z nich już oferują możliwość zakupu wycieczek fakultatywnych przed wyjazdem, przy rezerwacji wakacji. Żebyś ogarnięty człowieku nie zdążył wyjść na miasto i zobaczyć, że to co biuro oferuje Ci za kwotę X, możesz kupić za 0,4 czy 0,5x. A jak już kupisz w Polsce to przecież potem się nie wycofasz jak znajdziesz taniej na miejscu.

Kos – czy warto?

Szczerze mówiąc jakoś nigdy nie miałam Kos na liście miejsc do zobaczenia. I w sumie zastanawiam się czemu padło właśnie na Kos… Chyba ze względu na możliwość zobaczenia kilku fajnych wysepek w okolicy.

W każdym razie wyspa Kos mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Nie obfituje w piękne plaże ale ma sporo do zaoferowania. Miasto Kos jest prawdziwą perełką. Nas chyba najbardziej zachwyciły regiony górskie ale to jeszcze będę wszystko opisywać. Do tego przecudowna wyspa Kalymnos, którą można (a nawet trzeba!) odwiedzić przy okazji wakacji na Kos. Jeśli rozważacie wakacje na Kos to ja polecam tę wyspę z całego serca.

2 Replies to “Wyspa Kos – informacje praktyczne”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *