Ogrody Hortulus Dobrzyca – informacje praktyczne i zwiedzanie

Na ogrody natknęłam się przypadkiem szukając informacji o tym co warto zobaczyć w okolicach Kołobrzegu. Po przejrzeniu zdjęć stwierdziłam, że to bardzo fajne miejsce i muszę się tam wybrać.

Jak się dostać do ogrodów Hurtulus z Kołobrzegu?

Najprościej – własnym samochodem. Jeśli nie dysponujecie własnym środkiem transportu to pozostaje Wam bus. Pojazdy firmy Airbus odjeżdżają z kołobrzeskiego dworca głównego, bilet w jedną stronę kosztuje 17zł. Kursów nie jest dużo w ciągu dnia ale są tak zrobione, że spokojnie zdążycie zobaczyć oba ogrody i wrócić do Kołobrzegu. Wyjazd z Kołobrzegu jest o 8.15 – na miejscu jesteście o 9.00, powrót o 13.20 – przyjazd do Kołobrzegu chwilę po 14.

O ile dojazd nie stanowi problemu jeśli nie macie samochodu to nieco problematyczne jest przedostanie się z jednego ogrodu do drugiego. Wg informacji podawanych w kasie i na tablicach ogrody są oddalone od siebie o 2 km ale ja szłam prawie 40 minut w jedną stronę więc jestem przekonana, że jest to dobrze ponad 3 km. Jest tylko jedna droga, którą można się dostać z ogrodów tematycznych do Hortulus Spectabilis i prowadzi ona wzdłuż jezdni bez żadnego pobocza a co najgorsze latem bez praktycznie żadnego cienia. Droga jest na szczęście bardzo mało uczęszczana więc ruch samochodowy nie jest zagrożeniem i spokojnie można iść jezdnią ale upał daje się we znaki więc jeśli wybierzecie się na taką przechadzkę to nie zapomnijcie zapasu wody!

Swoją drogą właściciele powinni pomyśleć o jakimś transporcie między ogrodami. Skoro przed samym wejściem jest przystanek dla busów to oczywiste jest, że nie wszyscy przyjeżdżają własnym autem. Mogliby oferować (nawet odpłatnie) przejazd jakimś meleksem czy chociażby wypożyczać rowery. Mam wrażenie, że ogrody nastawione są głównie na obsługę zorganizowanych wycieczek, które przyjeżdżają autokarami i tymi autokarami przejeżdżają między jednym ogrodem a drugim.

Ogrody Hortulus – godziny otwarcia

Ogrody Tematyczne otwarte są od 9.00 do 19.00 (w okresie letnim, codziennie), ogrody Hortulus Spectabilis od 10.30 do 17.30 (od wtorku do niedzieli). W weekendy godziny się zmieniają. Jeśli planujecie przyjazd to najlepiej sprawdźcie na stronie internetowej w jakich godzinach ogrody są otwarte.

Ogrody Hortulus – bilety

Bilet do Ogrodów Tematycznych kosztuje 21 zł, do Ogrodów Hortulus Spectabilis 25zł. Można także kupić bilet łączony do obu ogrodów, który kosztuje 37zł. Za bilety można płacić kartą.

Najlepiej oczywiście zobaczyć oba ogrody, bo bardzo się od siebie różnią ale jeśli macie ograniczony czas i możecie wybrać tylko jeden to zdecydowanie ciekawszy jest Hortulus Spectabilis.

W Ogrodach Tematycznych przy zakupie biletu otrzymacie darmową mapkę, w Hortulus Spectabilis za mapkę musicie 5 zł zapłacić. Szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem takiej polityki ale ogrody są na tyle rozległe, że bez mapki ciężko by się było po nich poruszać więc polecam Wam wydanie tych 5 zł.

Ogrody Tematyczne Hortulus

Pierwsze miejsce, do którego docieram. 28 tematycznych ogrodów powstało ponad 25 lat temu. Tworzy je ponad 6 tysięcy gatunków i odmian roślin. Ja doskonale rozumiem ideę ogrodów tematycznych i sam pomysł jest super ale wykonanie jest mam wrażenie bardzo chaotyczne. Czasem pojawiają się jakieś rzeźby zupełnie od czapy, tu jakieś poduszki rzucone bez sensu, brak w tym wszystkim spójności. Plus niestety zaniedbanie – mnóstwo pajęczyn, poniszczone kafelki. Mnóstwo miejsc w ogrodzie wymaga renowacji albo chociażby wysprzątania i to natychmiast.

No ale przejdźmy do meritum. Ogrody tematyczne to m.in. ogród toskański, który znajduje się przy barze, jeszcze przed wejściem na biletowany teren ogrodu. Malutki i właściwie nie wiem co ma wspólnego z Toskanią.

Po wejściu już na teren ogrodu napotkacie ogród japoński. Są typowe dla kraju Kwitnącej Wiśni detale architektoniczne i rośliny.

Ponadto mamy ogród skalny z wodospadem, ogród francuski, ogród na skarpie z platformą widokową i hotelem dla owadów.

Ogród biały romantyczny ma symbolizować czystość i niewinność. Biel stwarza iluzję przestrzeni, relaksuje i wycisza.

Ogród w stylu Gaudiego inspirowany jest działalnością słynnego katalońskiego architekta. Podobnie jak u Gaudiego znajdziemy tu szkło, metal i mozaikę. Szatę roślinną tworzą rośliny klimatu śródziemnomorskiego i zioła. Ten ogród mimo iż z założenia bardzo fajny to aż prosi się o remont a chociażby o porządki.

Ogród cienia to białe i pastelowe kwiaty jak sama nazwa wskazuje rosnące w cieniu. Są tu hamaki i miejsca do odpoczynku w upalny dzień.

Ogród mistyczny czerwono-czarny w stylu japońskim z wapienną skałą ma symbolizować wieczność, trwałość i zdyscyplinowanie. Uporządkowana gra barw, faktur i from ma sprzyjać medytacji i kontemplacji. Spróbujcie znaleźć swoje zen wśród pajęczyn 😉

Ogród zmysłów w stylu angielskim ma oddziaływać na nasze zmysły. Kolory roślin na wzrok, szum płynącej wody na słuch, a aromaty ziół na powonienie.

Na samym końcu ogrodów patrząc od wejścia znajduje się platforma widokowa na ogród francuski.

Herbarium to jak sama nazwa wskazuje bogactwo ziół. W ogrodzie znajduje się też koło podzielone na znaki zodiaku i odpowiadające im zioła. Do mojego znaku (Waga) przypisane są mięta, fiołek, wawrzyn i tymianek. Mimo iż specjalnie nie wierzę w horoskopy to połowicznie muszę się zgodzić 😉 Miętę i tymianek uwielbiam. Z fiołkiem i wawrzynem nie miałam do tej pory zbyt wiele wspólnego ale może powinnam się z nimi bliżej zapoznać? 😉

Ogród żółto-pomarańczowy w stylu wiejskim wygląda na dość nowy, na pewno nie jest tak zniszczony jak inne. Niestety mam wrażenie, że został stworzony bardzo chaotycznie, kupiono wszystko co kojarzyło się ze stylem rustykalnym i poustawiano bez większego ładu i składu. Wybór kolorów ma dawać uczucie ciepła i wywoływać optymizm, a także przywoływać wspomnienia wiejskich wakacji. No nie wiem, ja jakoś nie jestem przekonana.

Kolejny jest romantyczny ogród niebiesko-żółty. To połączenie kolorów ma działać uspokajająco i wyzwalać pozytywne uczucia.

Rosarium to zbiór licznych odmian i gatunków róż. Mimo iż nie przepadam za tymi kwiatami (ja jestem z tych kochających tulipany) to rosarium jest naprawdę przyjemne.

W ogrodach zorganizowano wiele miejsc, w których można usiąść i podziwiać roślinność.

Uwaga, do ogrodów tematycznych nie wjedziecie wózkami, jest też zakaz używania dronów. Ogrody Hortulus Spectabilis są już przystosowane dla wózków.

W obu ogrodach znajdują się restauracje gdzie możecie kupić coś do jedzenia i picia.

Ogrody Hortulus Spectabilis

Kompleks dostępny dopiero od 5 lat, choć pierwsze rośliny posadzono tam już w 2002 roku. Obejmuje teren 9,5 hektara a docelowo mają zajmować powierzchnię aż 35 hektarów.

Spectabilis, czyli z łaciny podziwiany z góry. Nazwa ogrodów wzięła się od widoku z wieży, która jest jedną z najnowszych atrakcji kompleksu.

Największą atrakcją kompleksu jest labirynt grabowy – ponoć największy na świecie. Z dołu nie robi specjalnego wrażenia ale z wieży widokowej wygląda naprawdę imponująco (w wyróżnionych InstaStories możecie zobaczyć filmik z wieży). Tylko niestety labirynt jest zarośnięty i wymaga pilnego przystrzyżenia. Mam wrażenie, że podczas mojej wizyty (połowa czerwca) ogrody były dopiero przygotowywane do sezonu, który w tym regionie Polski zaczyna się wraz z początkiem wakacji szkolnych. Mocno wątpię czy przez tydzień udało się wszystko doprowadzić do perfekcji. Może ktoś z Was wybierze się w wakacje, to dajcie znać. Ściany labiryntu tworzą graby pospolite. Wysokie na 2 metry ściany mają łączną długość 6,5 km. Składa się na nie 17 tysięcy drzewek grabowych.

W sercu labiryntu znajduje się wspomniana wieża widokowa. Mierzy 19 metrów, zbudowana jest ze stali, a na górę prowadzą 102 stopnie. Inspiracją dla kształtu wieży była nić kwasu DNA. Widoki z wieży są naprawdę najlepszymi w całym ogrodzie (a nawet obu ogrodach) ale wieża się buja! Nie wiem kto to zaprojektował, a kto dopuścił do użytku ale wystarczy, że kilka osób wchodzi lub schodzi a wieża buja się we wszystkich kierunkach. Nawet przez chwilę się zastanawiałam czy to nie mój błędnik wariuje ale zapytałam pracownika i potwierdził, że wieża się giba. Byłam tam w piękny, słoneczny, niemal bezwietrzny dzień. Nawet nie chcę myśleć jak się człowiek czuje na górze kiedy wieje. Weszłam, zrobiłam parę zdjęć i szybko zeszłam, bo naprawdę stanie na szczycie bujającej się wieży to wątpliwa przyjemność.

W ogrodzie znajdują się cztery rosaria – Plac Boskich Róż, Sekretny Ogród Białej Róży, Sekretny Ogród Czerwonej Róży i Ogród pod Upadłym Aniołem. Wszystkie bardzo przyjemne i bardziej okazałe niż w sąsiednim ogrodzie.

Ponadto w Hortulus Spectabilis możemy podziwiać Kamienny Krąg z 16 kamieniami różnej wielkości i kamieniem centralnym – Stelą. Budowę kręgu nadzorował radiesteta, który wyznaczył miejsce powstania kręgu, jego wielkość, potrzebną liczbę kamieni oraz ich ułożenie.

Dolmen Anastazji to 4-kamienna budowla megalityczna usytuowana na kanale energetycznym. Jeden z głazów zawiera kryształ emitujący pulsującą energię.

Ogród Kalendarza Celtyckiego inspirowany jest kulturą i wierzeniami Celtów, wg których z datą urodzenia człowieka wiąże się posiadanie patrona w postaci drzewa. W ogrodzie możecie znaleźć opis drzewa pasującego do Waszej daty urodzenia. Wg zamieszczonego tam kalendarza mi patronuje Leszczyna. Podobno jestem bojownikiem, dobrze odnajduję się w każdej sytuacji, łatwo się zniechęcam i mam kapryśny charakter 😀 Niech ci co mnie znają ocenią na ile to prawda 😀

Ogród 4 Pory Roku to jeden duży ogród podzielony na 4 mniejsze ogródki. Każdy z nich przedstawia inną porę roku symbolizującą jednocześnie etap życia człowieka. Pośrodku stoi platan – drzewo życia symbolizujące nieśmiertelność. W każdym z czterech ogrodów stoi mały domek. Lato to niebiesko-biała altanka. Zima, jesień i wiosna różnią się pokryciem dachowym, kolorystyką i dodatkami.

Ponadto mamy tu ogród Lawendowy – chyba jeden z moich ulubionych. Lawendy pięknie kwitną w czerwcu, czyli wtedy kiedy ja tam byłam.

Jest też ogród zegarów i hortensji gdzie możecie zobaczyć np. zegary słoneczne, jest aleja lipowa i grabowa.

Ogrody Hortulus Dobrzyca – czy warto?

Zdecydowanie tak, zwłaszcza ogrody Hortulus Spectabilis. Ogrody tematyczne są chaotyczne i zaniedbane, natomiast ogrody Hortulus Spectabilis to przepiękne i bardzo przyjemne miejsce. Myślę, że gdyby ogrody tematyczne uprzątnięto i częściowo odnowiono to mimo chaosu też byłyby wielką atrakcją. Na pewno warto odwiedzić to miejsce ale jeśli byliście w Keukenhof czy innym europejskim ogrodzie to możecie być nieco rozczarowani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *