Liban – Dajr al-Kamar i zamek Bajt ad-Din – wycieczka z Bejrutu

Jeśli chcecie zobaczyć jakieś fajne miejsca w niedalekiej odległości od Bejrutu to polecam zrobienie sobie wycieczki do Dajr al-Kamar (Deir el Qamar) i do pałacu  Bajt ad-Dine (Beiteddine).

Dajr al-Kamar – co zobaczyć?

Dajr al-Kamar to mała ale przeurocza miejscowość w górach Szuf zwana miastem emirów. Szczególny rozkwit Dajr al-Kamar nastąpił w okresie panowania druzyjskiego emira Fachr ad-Dina II, którego pałac można podziwiać do dnia dzisiejszego.

Główny plac z meczetem Emira Fakhreddine Maana wybudowano w 1943 roku. Meczet służy wyłącznie celom religijnym, nie można go zwiedzać.

Tuż obok placu znajduje się souk z pamiątkami, kilka restauracji, kawiarenek i sklepików.

Warto wejść na górę (schodami po lewej stronie stojąc przodem do souqu) i przespacerować się górą. Warto zajrzeń do siedziby Institute Francais i podziwiać architekturę zabudowań. Znajduje się ona na terenie dawnego souqu gdzie handlowano jedwabiem i biżuterią.

Na dole warto zajrzeć do siedziby ratusza. Przy wejściu stoją panowie z ochrony ale o nic nie pytają i nikogo nie zatrzymują, można wejść bez problemu. Ratusz mieści się w dawnym pałacu Youssefa Chehaba. Wybudowano go w XVIII wieku a jego wejścia strzegą dwa posągi lwów symbolizujące sprawiedliwość.

Po wyjściu z ratusza warto przejść się wąskimi brukowanymi uliczkami aż do XVII-wiecznej katedry Matki Boskiej Różańcowej. Sama katera może niekoniecznie robi wrażenie ale uliczki porośnięte bugenwillami tworzą idealne kadry do zdjęć.

Bajt ad-Din (Beiteddine)

Miasto położone 45 kilometrów od Bejrutu, którego główną atrakcją jest zespół pałacowy emira Beszira Szihaba II wybudowany w latach 1788 – 1818. Pałac zaprojektowali włoscy architekci, a wykonali go syryjscy rzemieślnicy. Łączy on tradycyjną architekturę arabską z wpływami europejskimi i orientalnymi.

Po przymusowej emigracji emira Beszira II w 1840 roku pałac był siedzibą władz tureckich i francuskich, aż do uzyskania w 1934 roku statusu zabytku narodowego. Od 1943 jest letnią rezydencją prezydenta Libanu. Część niezajmowana przez prezydenta jest udostępniona zwiedzającym. Kompleks dosyć mocno ucierpiał w wojnie domowej ale został odbudowany.

Po przekroczeniu głównej bramy docieramy na dziedziniec o wymiarach 107 na 45 metrów. Po prawej stronie znajduje się Al-Madafa – dwupiętrowe skrzydło, w którym przyjmowano gości.

W centralnej części znajdują się dawne biura – pokoje z rzeźbionym i malowanym drewnem cedrowym ozdobionym arabską kaligrafią, antyczne meble, inkrustowany marmur i piękne mozaiki.

Na drugim końcu dziedzińca znajdują się prywatne apartamenty Dar el Harim o bogato dekorowanych fasadach. Ponadto znajdują się tu dwa haremy – dolny i górny oraz kuchnia.

Na terenie pałacu jest też oczywiście hammam – bez niego nie budowano żadnej rezydencji w tamtych czasach w tym rejonie świata.

Pałac otoczony jest tarasowymi ogrodami i sadami, których nie można pominąć zwiedzając rezydencje. Ogrody są doskonale utrzymane, zadbane i w letni dzień bardzo przyjemnie spędza się tam czas.

Schodząc na tarasy trzeba przejść przez dawne stajnie, w których znajduje się obecnie wyjątkowa kolekcja bizantyjskich mozaik z V i VI wieku. Znalezione w Jiyyeh, 30 km na południe od Bejrutu, zostały sprowadzone przez Walida Jumblatta do Beit ed-Dine w 1982 roku.

Bilet wstępu kosztuje 10000LL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *