Tilburg – co warto zobaczyć?

Tilburg – kolejne po Bredzie miasto Brabancji Północnej, które miałam okazję zwiedzić. Tilburg w XIX wieku był ważnym ośrodkiem przemysłu włókienniczego. Jednym z jego najbardziej znanych mieszkańców jest Vincent van Gogh, który w latach 1866 – 1868 był uczniem jednej z tutejszych szkół średnich. Co ciekawe jednym z miast partnerskich Tilburga jest nasz Lublin. Zapraszam na spacer po mieście!

StadsHeer – drugi najwyższy budynek w mieście

Do Tilburga również dotarłam pociągiem. Ruszając ze stacji kolejowej najlepiej skręcić w prawo (stojąc tyłem do dworca) w kierunku jednego z najwyższych budynków w mieście znajdującego się przy ul. Spoorlaan 303. Dolne sześć pięter zajmują biura, a górne 25 pięter – 85 mieszkań.Najwyższy bydynek w mieście to Westpoint Tower.

Na zewnątrz budynku znajdują się prostopadłościany w kształcie słońca, które są charakterystyczne dla budynku i są powszechnie nazywane vogelkooikes – klatki dla ptaków.

Langerstraat

Ulica biegnie od stacji kolejowej w kierunku centrum. Powiem szczerze, że jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, bo mało się przy niej dzieje. Ale zdecydowanie warto podziwiać architekturę budynków.

Heuvelstraat

Jedna z głównych ulic handlowych miasta. Koniec Heuvelstraat graniczy z Oude Markt – rynkiem pełnym kawiarni i restauracji. Idąc dalej dociera się do Korte Heuvel – kolejnej zakupowo-restauracyjnej arterii. Warto zaglądać w podwórka – można się natknąć na prawdziwe perełki!

Kościół św. Dionizego

Powszechnie znany jako kościół Heikese. Nazwa Heikese odnosi się do herdgang ‚t Heikena południe od centrum. Znajduje się w miejscu pierwszego kościoła parafialnego w Tilburgu w centrum miasta. Sam kościół jest zamknięty dla zwiedzających, jednak można zajrzeć przez szybę 😉

Concertzaal – sala koncertowa

Sala koncertowa to przestrzeń gdzie odbywają się głównie koncerty muzyki klasycznej, choć występowały tu też gwiazdy pop. Sala mieści się niemalże naprzeciwko kościoła.

Vrijheidspark – Park Wolności

Kierując się z centrum miasta ku kanałom najlepiej przespacerować się ulicą Bisschop Zwijsenstraat. Po drodze warto zwrócić uwagę na belgijski kościół.

Następnie trzeba skręcić w lewo do parku, w którym Tilburg upamiętnia wszystkich poległych i wyzwolonych w czasie wojny. Każdego roku 4 maja w parku odbywają się uroczystości upamiętniające zmarłych za wolność Holandii.

Znajduje się m.in. pomnik szkockich graczy na dudach. 27 października 1944 r. niemiecka okupacja Tilburga dobiegła końca. Za grupą żołnierzy poruszała się grupa szkockich muzyków stąd takie upamiętnienie.

Koningsplein

Z parku wychodzi się wprost na plac, gdzie w każdy piątek rano odbywa się targ. Można tu kupić wszystkie możliwe produkty. Koningsplein znajduje się między biblioteką a teatrem. Mieści się tu też duży parking.

Koopvaardijstraat

Z placu najlepiej przejść do ulicy Koopvaardijstraat prowadzącej do portu i tilburskich kanałów. Sama ulica nie obfituje w atrakcje (delikatnie mówiąc) ale można trafić na takie perełki jak wiszące rowery 😉

Piushaven – port

Piushaven to port wykopany na Wilhelminakanaal od początku XX wieku. Od 2002 roku wykorzystywany jako port muzealny. Jest to największy port miejski w Brabancji. Kiedyś był to port przemysłowy, dziś jedno z najmodniejszych miejsc w mieście pełne luksusowych apartamentów. Dookoła jest mnóstwo restauracji kawiarni ze stolikami ustawionymi na zewnątrz ale jak nietrudno się domyślić na początku października życie się tam ledwie tliło. Z tego względu myślę, że najlepiej odwiedzić Tilburg latem.

Ratusz i pałac Raddhuis

Po powrocie do centrum warto zatrzymać się przy Paleis-Raadhuis – dawnym pałacu, a obecnie części ratusza miejskiego. Budynek jest jednym z symboli miasta wpisanym na listę zabytków. Niestety podczas mojego pobytu remontowany.

De Heuvel – plac z fontanną

De Heuvel w Tilburgu to centralny plac miasta, położony między ratuszem a kościołem. Dawniej na placu mieściła się lipa. Po ścięciu drzewa w 1994 roku okazało się, że drzewo było całkowicie puste w środku, a ze starej lipy wyłoniło się nowe drzewo.

Plac został całkowicie odnowiony pod koniec 2008 roku. Sami mieszkańcy w referendum zdecydowali jak plac ma wyglądać. Pośrodku umieszczono fontanny.

Przy placu znajduje się też monumentalny neogotycki kościół św. Józefa.

Pomnik Willema II

Statua przedstawia króla Wilhelma II jako naczelnego wodza armii. Na cokole pod królewskim znajdują się cztery postacie. Kobieta z koroną i berłem reprezentuje monarchię. Po jej prawej stronie znajduje się Prawo. Na odwrocie znajduje się Dobrobyt, wraz z Rogiem Obfitości i monetami. Ostatnia postać pierwotnie zawiera figurkę bóstwa starożytnej Troi. Odnosi się to do roli Wilhelma II jako patrona Holandii. Po prawej stronie postumentu znajduje się lew z mieczem między przednimi łapami, który reprezentuje bitwy, w których brał udział Wilhelm II.

Pieter Vreedeplein

Plac położony w ścisłym centrum miasta, prawdziwe eldorado dla zakupoholików. Sklepów i sklepików jest tu co nie miara. Wszystko w pięknym, nowoczesnym otoczeniu.

Stare zdjęcia Tilburga

Spacerując po mieście natkniecie się na wiele starych zdjęć miasta wkomponowanych np. w skrzynki. Bardzo fajnie to wygląda choć nie doczytałam się skąd taki pomysł.

Natuurmuseum Brabant

Niedaleko dworca znajduje się muzeum przyrody Brabancji Północnej. Placówka zlokalizowana jest w dawnej willi producenta tkanin Guillaume J.D. Pollet.

Przez ponad 80 lat istnienia muzeum opracowano wiele wystaw i programów edukacyjnych pokazujących wszystkie aspekty życia roślin, zwierząt i ludzi.

Tilburg – czy warto?

Jeśli mam być szczera to był to najsłabszy punkt mojej wycieczki po Holandii ale nie dlatego, że Tilburg mi się nie podobał tylko z tego powodu, że Breda, Rotterdam i Haga to prawdziwe miasta-petardy. Tilburg jest bardzo uroczy i bez wątpienia warto go odwiedzić. Myślę, że większe wrażenie zrobiłby latem gdy życie koncentruje nad wodą ale jesienny spacer po mieście też był bardzo przyjemny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *