Katowice na weekend – co robić, co zobaczyć, co zjeść?

Wszyscy mówią, że Katowice bardzo się w ostatnich latach zmieniły. Niestety nie mam porównania, bo na początku sierpnia odwiedziłam Katowice po raz pierwszy w swoim życiu. Miasto niedawno obchodziło swoje setne urodziny, a w 2016 roku otrzymało tytuł Miasta Muzyki UNESCO. To co, ruszamy na zwiedzanie Katowic – stolicy Górnego Śląska?

Poruszanie się po Katowicach

Żeby zwiedzać miasto najpierw trzeba wybrać jakiś sposób transportu. Zaskoczyło mnie, że centrum Katowic jest dosyć zwartym obszarem i do większości miejsc, które są warte odwiedzenia można spokojnie dojść pieszo. Do miejsc nieco oddalonych – dojechać tramwajem, autobusem lub rowerem miejskim. Komunikacja miejska w mieście i całym regionie jest dobrze rozwinięta, tramwajem dojedziecie nie tylko na obrzeża miasta ale też do Chorzowa czy wielu innych okolicznych miejscowości. Najlepiej zakupić bilet metropolitalny dobowy za 14 zł i jeździć bez ograniczeń. Rowery miejskie działają w systemie nextbike więc jeśli korzystacie z tej aplikacji w swoim mieście to możecie też jeździć rowerami miejskimi po całej aglomeracji. Poruszanie się własnym samochodem będzie problematyczne z tego samego powodu co w większości polskich miast – korki i niedobór miejsc parkingowych. Same Katowice spokojnie da się zwiedzić w jeden dzień.

Spodek

Zwiedzanie Katowic najlepiej zacząć od symbolu miasta. Spodek to architektoniczna ikona miasta. Słysząc Katowice wiele osób ma przed oczami właśnie spodek. Hala widowiskowo-sportowa mieści się w samym centrum miasta i rzeczywiście przypomina kosmiczną konstrukcję. Zaryzykuję stwierdzenie, że to najbardziej rozpoznawalna hala sportowo-widowiskowa w Polsce. Odbywają się tu koncerty, mecze i inne wydarzenia. Nawet jeśli nie wybieracie się na żadną imprezę w Spodku to zobaczcie go chociaż z zewnątrz.

Aleja Gwiazd Siatkówki

W Spodku bardzo często odbywają się mecze siatkówki i nieopodal znajduje się Aleja Gwiazd z odciskami dłoni siatkarzy.

Strefa Kultury

Strefa Kultury to nowa, całkowicie przebudowana przestrzeń tuż Spodka. W miejscu, w którym kiedyś działała kopalnia dziś tętni życie kulturalne Katowic. Znajdują się tu budynki Międzynarodowego Centrum Kongresowego, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i nowego Muzeum Śląskiego. Każdy z tych budynków jest prawdziwą architektoniczną perełką, a wszystkie razem tworzą przestrzeń jakiej Katowicom może pozazdrościć absolutnie każde polskie miasto.

Pomnik Powstańców Śląskich

Monument, którego trzy skrzydła symbolizują trzy powstania śląskie (1919, 1920, 1921). Pomnik powstał w 1967 jako dar Warszawa – Powstańcom Śląskim.

Rynek

Katowicki rynek nigdy w historii nie był centralnym placem miasta. Zawsze był głównym węzłem komunikacyjnym i ta jego rola dominuje do dziś. Wygląda inaczej niż rynek w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie czy innych miastach. Ale mimo zgiełku i takiemu a nie innemu położeniu jest tu całkiem przyjemnie. Są ławeczki, fontanny, ba – są nawet palmy. Katowice nie Lizbona… 😉 Takie nietypowe tu mają atrakcje 😉

Przy rynku stoją dwa Spółdzielcze Domy Handlowe – Zenit i Skarbek. Dziś mieszczą się w nich delikatesy ale wewnątrz wciąż można poczuć ducha minionej epoki.

Muzeum Śląskie

Nowe Muzeum Śląskie to trzypiętrowa konstrukcja w dużej części umieszczona… pod ziemią. Wszak jesteśmy w regionie kopalni. Skarpa muzeum poprzecinana jest geometrycznymi grządkami – każda z nich to inny gatunek roślinności.

Słyszałam i czytałam, że nowe Muzeum Śląskie to miejsce, które trzeba odwiedzić w Katowicach ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że aż tak mnie zaskoczy i zachwyci. Zaryzykuję stwierdzenie, że to jest najlepsze (albo jedno z najlepszych) muzeum w Polsce. Zachwyca w każdym calu – od architektury i otoczenia po dopracowane i niesamowicie interesujące wystawy stałe i czasowe.

Wisienką na torcie całego kompleksu jest taras widokowy na szczycie szybu Warszawa II. Rozciąga się z niego rozległa panorama Katowic i okolic. Bilet wstępu na wszystkie wystawy (obejmujący także wjazd na taras widokowy) kosztuje 24zł. I jeśli zastanawiacie się czy warto to powiem, że będą to Wasze najlepiej wydane złotówki w Katowicach.

Szczególnie interesująca jest multimedialna wystawa Światło Historii – Górny Śląsk na przestrzeni wieków. W bardzo przystępny i ciekawy sposób poznajemy dzieje miasta i całego regionu od czasów zamierzchłych po dzień dzisiejszy. Poznajemy śląską historię, społeczeństwo, śląską tożsamość, gwarę i obyczaje. Wszystko w pigułce podane w formie multimedialnej i nowoczesnej. Nawet jeśli nie lubicie typowych muzeów i zagłębiania się w historię będziecie tym miejscem zachwyceni! Zdecydowanie warto zwiedzić.

Wejście na wystawę jest hołdem dla miejsca, w którym się znajduje – prowadzi przez bramę kopalni Katowice. Ekspozycja podzielona jest na 19 części.

Poza tym w Muzeum znajdują się wystawy stałe – Laboratorium Przestrzeni Teatralnych Przeszłość w Teraźniejszości, Galeria Sztuki Polskiej po 1945 roku, Galeria Plastyki Nieprofesjonalnej, Galeria Śląskiej Sztuki Sakralnej i Galeria Sztuki Polskiej 1800-1945.

Ponadto w muzeum odbywają się ciekawe wystawy czasowe. Podczas mojego pobytu szczególnie przypadła mi do gustu wystawa Zajawka – Śląski hip-hop 1993-2003. Opowiada o początkach hip-hopu na Śląsku i o tworzeniu się dzisiejszego środowiska hip-hopowego. Jeśli tak jak ja urodziliście się w latach 80tych to nawet jeśli nie wychowaliście się na Śląsku to na pewno ta wystawa przeniesie Was w czasy szalonej młodości.

Osiedle Roździeńskiego

Jak już zobaczycie Muzeum Śląskie to warto przejść na drugą stronę ulicy Roździeńskiego, by zobaczyć bloki wybudowane na planie gwiazd. No taka nietypowa atrakcja Katowic, o której przewodniki nie piszą ale ja lubię zwiedzać poza utartym szlakiem 😉 Bloki najlepiej podziwiać je przechodząc przez wiadukt nad ulicą. Zdjęcia nie do końca niestety oddają efekt.

A na wiadukcie patrzcie pod nogi – dostrzeżecie takiego kotka 😉

Sejm Śląski

W Katowicach warto też zobaczyć Sejm, który powstał po I wojnie światowej kiedy sejm RP nadał województwu śląskiemu szeroką autonomię. Gmach sejmu przy ul. Jagiellońskiej jest potężną budowlą, w której dziś mieści się Urząd Marszałkowski. Przed nim znajduje się pomnik Wojciecha Korfantego. Zdecydowanie warto tu przyjść i zobaczyć tę budowlę. Naprzeciwko sejmu znajduje się plac Chrobrego z pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

Katowice Miasto Ogrodów

Katowice – stolica Górnego Śląska. Raczej nikt nie kojarzy jej z zielenią i ogrodami. No dobra, może ja wykażę się ignorancją ale ilość zieleni na Górnym Śląsku mnie zaskoczyła. Startując do plebiscytu Europejskiej Stolicy Kultury 2016 Katowice zaskoczyły hasłem Katowice Miasto Ogrodów.

Katowice Miasto Ogrodów to instytucja kultury mieszcząca się nieopodal sejmu śląskiego. Znajdziemy tu galerie, teatr oraz przestrzeń licznych spotkań i warsztatów.

Dolina Trzech Stawów – Sztauwajery

Oaza zieleni bardzo blisko centrum miasta to kolejne miejsce, które trzeba wziąć pod uwagę planując zwiedzanie Katowic. Dolina zwana ze śląska Ształwajerami. Wbrew nazwie dolina obejmuje aż 10 stawów ale 3 z nich są duże. Ształwajery to popularne miejsce odpoczynku mieszkańców i turystów, swoje 5 minut ma podczas OFF Festivalu kiedy rozbrzmiewają tu dźwięki muzyki z najwyższej półki. Nazwisko twórcy festiwalu – Artura Rojka – daje imprezie gwarancję jakości. Brytyjski Guardian zaliczył OFF Festiwal do 10tki najlepszych festiwali w Europie.

W Ształwajerach odpoczniecie, pospacerujecie, pojeździcie rowerem, popływacie kajakiem, zjecie obiad, wypijecie piwko. Słowem – odetchniecie od zgiełku miasta korzystając z licznych atrakcji. Latem – pozycja obowiązkowa. Jest bar, są leżaki, są restauracje.

Katedra Chrystusa Króla

Katowicka katedra jest największą katedrą w Polsce. Kształtem nawiązuje do bazyliki watykańskiej. Wnętrze utrzymane jest w stylu art deco, okrągły ołtarz główny ozdobiony jest płaskorzeźbami z motywami Ostatniej Wieczerzy oraz Wesela w Kanie autorstwa Jerzego Egona Kwiatkowskiego. Warto też zwrócić uwagę na zawieszoną nad ołtarzem głównym figurę Chrystusa Króla Wszechświata oraz liczne witraże.

Ulica Mariacka

Epicentrum życia nocnego Katowic. Wzdłuż ulicy ciągną się restauracje, kawiarnie i kluby. Na końcu znajduje się kościół Niepokalanego poczęcia NMP uznawany za najpopularniejszą atrakcję Katowic. Ze względu na to, że patronuje najbardziej imprezowej ulicy miasta 😉 Mieszkańcy śmieją się, że każdy kto przyjeżdża do Katowic chociażby na chwilę dociera na Mariacką więc nawet jeśli nic nie zwiedza to kościół Mariacki i tak mu gdzieś mignie 😉

Katowice – murale

Katowice nie są może stolicą polskiego streetartu ale nie brakuje tu ciekawych murali. Znajdują się w przeróżnych punktach miasta, rozglądajcie się! Ja jak wiecie uwielbiam murale i rozglądałam się za nimi z prawdziwą przyjemnością.

Najsłynniejszy katowicki mural 3d znajduje się na skrzyżowaniu ulic Dudy-Gracza i 1 Maja.

Katowice – gdzie zjeść?

Żeby dużo chodzić i dużo zwiedzać trzeba mieć siłę. A żeby mieć siłę trzeba dobrze zjeść 😉 Na szczęście Katowice obfitują w wiele kulinarnych perełek. Nie zdążyłam odwiedzić nawet połowy polecanych mi miejsc ale te, w których byłam większości są świetne. Czas na najciekawszy punkt programu – gdzie zjeść w Katowicach dobrze i smacznie?

Jeśli zastanawiacie się gdzie dobrze zjeść tradycyjny śląski obiad w Katowicach to odpowiedź jest jedna – Żurownia. Mieści się przy ul. Ligonia 16. Lokal ze śląskimi potrawami. Kelebele spróbować trzeba! Uwaga – porcje są OGROMNE. Do tego fantastyczny śląski wystrój – ja wyszłam z Żurowni przejedzona i zauroczona! Gdybym miała wybrać jedno miejsce w Katowicach gdzie warto zjeść, wybrałabym Żurownię.

Browar Mariacki – Mariacka 15

Dobra restauracja w industrialnym stylu, z całorocznym ogródkiem i własnym browarem. Takie idealne miejsce w Katowicach gdzie można dobrze zjeść i wypić dobre piwo. Do tego spędzić czas w pięknym otoczeniu i przyjemnej atmosferze. Ceny nie są najniższe ale warto.

27th Floor – bar i restauracja hotelu Courtyard by Mariott

Restauracja z wyższej półki – zarówno cenowej jak i jakościowej. Jak nietrudno się domyślić mieści się na 27. piętrze hotelu Courtyard w samym centrum Katowic. Najlepiej zająć stolik przy oknie skąd rozpościera się fantastyczna panorama Katowic. Taki mniej typowy punkt widokowy w Katowicach 😉 Ale bardzo Wam to miejsce polecam. Słyszałam o 27th Floor same pozytywne opinie i się nie zawiodłam. Ceny są wyższe niż w pozostałych opisanych przeze mnie knajpach ale też nie są jakieś horrendalne. Za sałatkę, drinka i herbatę zapłaciłam 70zł więc bez tragedii. Restauracja serwuje zarówno dania regionalne jak i szerokopojętą kuchnię fusion. Ja zdecydowałam się na sałatkę z burratą, którą kocham. I dostałam całą kulkę (nie chcę myśleć ile to miało kalorii, trzeba było pieszo na to 27. piętro biec) w otoczeniu pomidorków z oliwą truflową. To było przepyszne. Jeśli obawiacie się sztywnej atmosfery to nic z tych rzeczy – jest elegancko ale nie ma spiny. Obsługa bardzo przyjazna. Moim zdaniem restauracja, którą warto odwiedzić podczas pobytu w Katowicach.

Jak zapewne pamiętacie z moich poprzednich wpisów lubię jadać śniadania na mieście. Nie inaczej było podczas weekendu w Katowicach. Pierwsze śniadanie zjadłam w polecanym mi Synergia Dobre Miejsce przy ul. Andrzeja 29/2. Jest to kawiarnia, bistro i sklep z kawą w jednym. Wystrój jak widać na zdjęciach – bajka. Można by tu siedzieć godzinami. Do tego przepyszne śniadania – ja zdecydowałam się na tost francuski. Był obłędny.

Jeśli chcecie zjeść nietypowe śniadanie w Katowicach to zajrzyjcie do Petit przy ul. Wojewódzkiej 21. Nie ukrywam, że trafiłam tam zupełnym przypadkiem. Chciałam iść w inne miejsce, które okazało się zamknięte i tak znalazłam się w Petit. Tu nie dostaniecie śniadaniowej klasyki, czyli jajecznicy i owsianki. Dominują śniadania z różnych stron Europy. Ja zdecydowałam się na placki z łososiem, serem camembert i żurawiną. Poza tym, że porcja była przeogromna było to coś innego i przepysznego. Trzeba było dosyć długo czekać ale warto. Najlepsze śniadanie w Katowicach.

A gdzie na kawę w Katowicach?

Jedna z najpopularniejszych kawiarni w Katowicach to Kafej przy ul. Chorzowskiej 5, w sąsiedztwie Spodka. Wystrój kosmiczny, na zewnątrz cudowny ogródek. Duży wybór kaw i słodkości. Serwują też śniadania.

Istne Lody Rzemieślnicze – Mariacka Tylna 7

W Katowicach trzeba spróbować jeszcze jednaj rzeczy, a mianowicie lodów w Istnych Lodach Rzemieślniczych. Czarne lody w czarnym wafelku. Wygląda kosmicznie, brzmi niewiarygodnie a to sama natura. Rzemieślnicze naturalne lody podawane są w wafelkach z dodatkiem najprawdziwszego węgla. Moje czarne paznokcie na ten wyjazd nie były zaplanowane, tak jakoś wyszło. Ale z drugiej strony w życiu nie ma przypadków 😉

Katowice – czy warto?

Nie ma o czym dyskutować – warto. Katowice to jedno z moich największych odkryć minionych wakacji i jestem pewna, że prędzej czy później tam wrócę. Zwłaszcza, że w okolicach Katowic jest jeszcze mnóstwo ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Katowice nie Lizbona ale warto się tam wybrać na weekend 😉

Jedna odpowiedź do “Katowice na weekend – co robić, co zobaczyć, co zjeść?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *