Cypr – Pafos i okolice – co warto zobaczyć?

Paphos – jedno z najsłynniejszych i według wielu opinii najpiękniejsze miasto Cypru. Pafos to też najpopularniejsze miejsce na wakacje wśród polskich turystów – w sezonie są tu loty z Warszawy, Poznania, Wrocławia, Gdańska i Krakowa.

Pafos znajduje się w południowo – zachodniej części wyspy. Nazwa miasta pochodzi od imienia herosa Paphosa – syna Pigmaliona. Mitologia grecka mówi, że to właśnie w okolicach Pafos z morskiej piany wynurzyła się Afrodyta – bogini miłości. Często spotkacie się z określeniem Cypru jako wyspy Afrodyty, a Pafos – miasto Afrodyty. Miasto jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO więc założyłam, że w Pafos będzie co zwiedzać i co robić więc tu zatrzymaliśmy się najdłużej podczas naszego objazdu Cypru. Niestety nasz pobyt i zwiedzanie Pafos i okolic nie do końca wyglądało tak jak miało. Powody były dwa – po pierwsze święta i część interesujących nas atrakcji była zamknięta, a po drugie popsuła się pogoda i musieliśmy skrócić nasze zwiedzanie półwyspu Akamas.

Miasto dzieli się na dwie części: Kato Pafos gdzie można zwiedzić port, wykopaliska, zamek a także spędzić czas na zakupach lub w jednej z tawern oraz Ktima Pafos – centrum administracyjne miasta i dzielnicę gdzie żyją Cypryjczycy.

Promenada Leoforos Poseidonos

Centrum miasta Pafos koncentruje się wokół nadmorskiej promenady. Takie typowe stare miasto w Pafos nie występuje. Na promenadzie żyją oczywiście stali bywalcy Cypru – koty 😉

Port w Pafos to miejsce gdzie cumują małe łodzie rybackie oraz statki wycieczkowe, które w sezonie oferują rejsy m .in. do zatopionego wraku statku, do zatoki Lara oraz na półwysep Akamas. Ceny rejsów wynoszą od 10 do 30 EUR.

Przy promenadzie znajduje się rzeźba Małego Rybaka ustawiona tu w 2006 roku.

Przy promenadzie znajdują się liczne sklepy z pamiątkami, restauracje, kawiarnie i tawerny. Jeśli zastanawiacie się gdzie zjeść w Pafos to polecam przede wszystkim tawernę Hondros – nie przy samej promenadzie ale dosłownie 100 metrów od niej. Świetna rodzinna atmosfera, cudowna obsługa i bardzo dobre jedzenie. A musaka wręcz genialna. Przy promenadzie jedliśmy w The Harbour – przepyszne meze. W jednej z knajpek, której nazwy nie mogę wydobyć z pamięci piliśmy grzańca. W końcu święta to święta 😉 W okolicy Pafos znajduje się też lokalny browar z restauracją Aphrodite’s Rock Microbrewery. Bardzo chciałam tam pojechać, bo polecało mi to miejsce kilka osób ale niestety okazało się, że w oba świąteczne dni kiedy my byliśmy w Pafos było zamknięte. Jeśli ktoś z Was się wybiera na urlop do Pafos to pojedźcie tam i wypijcie za mnie piwko 😉

Na wchód portu zaczyna się plaża miejska. Plaże w Pafos są piaszczyste. Znajduje się tu mnóstwo hoteli więc domyślam się, że latem na plażach muszą być prawdziwe tłumy ludzi.

Zamek w Pafos

Pierwsza forteca stojąca w tym miejscu i broniąca dostępu do portu została wzniesiona w czasach przynależności wyspy do Cesarstwa Bizantyńskiego. Twierdza została zniszczona w 1570 roku przez Wenecjan. Za czasów panowania tureckiego zamek przebudowano, następnie zamieniono na więzienie, a w czasach panowania brytyjskiego na Cyprze pełnił rolę… magazynu soli. W 1935 roku uznano go za zabytek i od tej pory pełni głównie funkcje kulturalne – odbywają się tu spektakle w ramach festiwalu Afrodyty. Cena biletu 2,5 EUR, w sezonie otwarty jest od 8.30 do 19.30, po sezonie godziny otwarcia skrócone są do 17.30.

Za zamkiem warto spojrzeć w morze, na skałach znajduje się rzeźba nazwana jakże oryginalnie Kobieta na skale.

Chrisopolitissa – kościół Agia Kyriaki

Niedaleko ulicy Apostolou Pavlou znajduje się miejsce, którego historia sięga 45 roku, kiedy św. Paweł i Barnaba przybyli na Cypr. Wg legendy święty został tu uwięziony, przywiązany do słupa i biczowany 39 razy. W miejscu biczowania na początku IV wieku wybudowano świątynię, której ruiny można zobaczyć obok stojącego tu dziś XI-wiecznego kościoła. Sama bazylika została zniszczona w 653 roku podczas arabskiego najazdu. Prawie cały obszar pokryty jest mozaikową podłogą i ozdobiony motywami geometrycznymi.

Obok kościoła znajduje się Filar Apostoła Pawła ustawiony na pamiątkę biczowania św. Pawła. Wstęp na cały teren jest bezpłatny, kościół jest niedostępny dla zwiedzających.

Spacerując po mieście natrafiliśmy też na średniowieczne termy z lat 1191 – 1489. Nie można ich zwiedzać ale wyglądają bardzo historycznie 😉

Park archeologiczny Pafos

Park archeologiczny to muzeum na otwartym powietrzu. Mozaiki w Pafos odkryto zupełnym przypadkiem. Podczas wykopów mających na celu rozbudowę miasta odnaleziono jest z największych i najważniejszych skarbów Cypru. Odkryto wtedy pozostałości miasta z czasów rzymskich z kompleksem budowli udekorowanych jednymi z najpiękniejszych mozaik w basenie Morza Śródziemnego. W latach 60-tych obszar badali polscy archeolodzy, którzy odkryli m. in. marmurową rzeźbę Asklepiosa z czasów hellenistycznych, serię marmurowych greckich posągów i fragmenty budowli pokrytych malowidłami. Pierwsze mozaiki odkryto na początku lat 70-tych.

Nad mozaikami stworzono pomosty, po których można się przemieszczać. Część z nich została ochroniona ścianami i dachami, które mają zabezpieczać dzieła przed warunkami atmosferycznymi.

Na terenie parku można zobaczyć m. in. część Domu Ajona z najbardziej spektakularną mozaiką w Nea Pafos, Dom Tezeusza z mozaiką przedstawiającą Tezeusza zabijającego Minotaura, Dom Orfeusza z trzema mozaikami, Dom Czterech Pór Roku i Dom Dionizosa gdzie znajduje się najstarsza mozaika na Cyprze przedstawiająca Scyllę – morskiego potwora. Niestety zdjęcia nawet w 10% nie oddają wrażenia jakie mozaiki robią na żywo.

Bilet wstępu na teren parku archeologicznego kosztuje 4,5 EUR i poza mozaikami obejmuje też zwiedzanie rzymskiego odeonu i agory oraz ruin zamku Saranda Kolones. Godziny otwarcia w sezonie to 8.30 – 19.30, po sezonie do 17.30. Park jest zamknięty w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Na zwiedzanie parku trzeba przeznaczyć co najmniej 2 – 3 godziny, bo teren jest bardzo rozległy. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie spaceru w czasie letnich upałów, w grudniu było idealnie.

Na terenie parku archeologicznego znajduje się też historyczna latarnia morska z 1888 r. Spacerując bliżej morza można zobaczyć pozostałości po dawnych murach miejskich – niesamowite formacje skalne.

Saranda Kolones to kolejne bardzo fotogeniczne (chciałoby się powiedzieć instagramowe) miejsce – pozostałości bizantyjskiego zamku. Wybudowano go w VII wieku w celu ochrony portu i miasta przed najazdami arabskimi. W 1222 roku budowla została zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi.

W okolicach wejścia do parku archeologicznego znajdują się ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Limeniotissa – Matki Bożej Portowej.

Grobowce Królewskie

Jeśli myślicie, że to już wszystkie zabytki Pafos to zapewniam, że jeszcze trochę ich jest 😉 Grobowce Królewskie to starożytna nekropolia wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Znajduje się ok. 3 km od centrum miasta. Można tu dotrzeć pieszo nadmorską promenadą lub dojechać autobusem miejskim nr 615 z dworca autobusowego mieszczącego się parkingu przy wejściu do Parku Archeologicznego. Kursy odbywają się co 15 minut. Jeśli jedziecie własnym samochodem to przed wejściem jest duży bezpłatny parking.

Wbrew nazwie, w grobowcach nie spoczywa żaden król. Ba, powstały one w czasach, gdy na wyspie nie było już królów cypryjskich. Pochowani są tu arystokraci i inni miejscy dostojnicy, m. in. namiestnicy zarządzający wyspą, łącznie około 100 osób. Służyły jako katakumby w okresie wczesnochrześcijańskim. Nazwa grobowców odnosi się do ogromu całego kompleksu. Dziś można tu zobaczyć siedem kompleksów grobowych. Podobnie jak park archeologiczny jest to bardzo duży teren, na który trzeba przeznaczyć co najmniej 2 godziny.

Bilet wstępu kosztuje 2,5 EUR. Można płacić kartą. Godziny i dni otwarcia takie same jak Parku Archeologicznego.

Okolice Pafos – co warto zobaczyć?

Pafos jest pięknym miastem ale można je spokojnie zwiedzić w jeden – dwa dni. Jeśli wybieracie się do Pafos z dziećmi to warto rozważyć wizytę w Akwarium gdzie w 72 zbiornikach żyją mniej i bardziej znane gatunki ryb z Morza Śródziemnego. Później warto wyruszyć dalej – w okolicach Paphos nie brakuje ciekawych miejsc do zwiedzania.

Skała Afrodyty – Petra tu Romiou

Największa atrakcja okolic Pafos to Skała Afrodyty. Legend dotyczących skały jest całe mnóstwo.

Jedna z nich mówi, że nazwa Petra tu Romiu (dosłownie Skała Rzymianina – Rzymianin oznacza tu Greka z Bizancjum) pochodzi od bizantyjskiego herosa Bazylego Digenisa Akritasa, który miał w tym miejscu bronić Cypru przed Arabami, rzucając w nich kamieniami. Legenda mówi, że chrześcijanin Bazyli rzucił do morza wielką skałę z Troodos, aby powstrzymać atakujących wyspę Saracenów.

Druga legenda mówi zaś, że Gaia (Matka Ziemia) poprosiła jednego ze swoich synów, Kronosa, o okaleczenie jego ojca, Urana (Niebo). Kronos odciął jądra Urana i wrzucił je do morza. Po tym jak to zrobił pojawiła się biała piana, z której wyłoniła się dziewica o imieniu Afrodyta i udała się na zgromadzenie bogów Cypru.

Cześć Afrodycie oddawano w położonym niedaleko sanktuarium. Do 312 roku p. n. e. każdy król Paphos był jednocześnie najwyższym kapłanem w świątyni Afrodyty. Co ciekawe do świątyni przybywały panny młode tuż przed swoim ślubem i… oddawały się przybywającym do świątyni mężczyznom. Taki akt był wyrazem wielkiej pobożności i czci Afrodyty. A to podobno my żyjemy w dziwnych czasach 😉

Lokalna tradycja mówi, że opłynięcie skały nago, przy pełni Księżyca i o północy, przyniesie nieśmiertelność i wieczną młodość. Niestety nie mogę potwierdzić, podczas naszego pobytu akurat nie było pełni 😉

Dojazd do Skały Afrodyty jest bardzo dobrze oznaczony – musicie tylko pilnować, żeby w odpowiednim momencie zjechać z autostrady ale te zjazdy są odpowiednio wcześniej oznakowane. Naprzeciwko plaży znajduje się bezpłatny parking z małą restauracją. Dojście do plaży prowadzi widocznym na powyższym zdjęciu przejściem podziemnym. Dojazd do Skały Afrodyty zapewnia też komunikacja miejska Pafos. Autobus 631 wyrusza z głównego dworca autobusowego w pobliżu portu. Do skały można też dojechać autobusem 630 z Pissouri. Przystanek autobusowy znajduje się w tym samym miejscu co parking.

Coral Bay – Zatoka Koralowa

Zatoka położona jest 11 km od Pafos i uchodzi za jedną z najładniejszych w okolicach Pafos. Plaża jest ogólnodostępna, jest przy niej parking, dojeżdża do niej autobus 615. Ze względu na niekorzystną pogodę spędziliśmy tam tylko chwilkę.

Zatoka Wraku – Wrak statku Edro III

4 kilometry od Coral Bay mieści się jedna z najbardziej nietypowych atrakcji Cypru – Zatoka Wraku. Już w jednym z poprzednich wpisów wspominałam, że nie tylko Zakynthos ma swoją Zatokę Wraku 🙂 A skąd w ogóle wrak na Cyprze? 7 grudnia 2011 roku frachtowiec Edro III pod banderą Sierra Leone wyruszył z portu w Limassol na Rodos. Na pokładzie znajdowało się 9 marynarzy (7 z Albanii i 2 z Egiptu). Z powodu sztormu statek zboczył z kursu i w okolicach Pafos uderzył w skałę. Załoga została uratowana przez brytyjski helikopter wojskowy.

Statek został zbudowany w 1966 r. w norweskim mieście Tonsberg. Statek jest długi na 80 metrów i waży niecałe 2500 ton. Przeprowadzono kilka badań i prób holowania wraku statku ale wnioski zawsze były te same – to zbyt trudna i ryzykowna operacja więc wrak sobie leży przy brzegu. Oficjalnie nie ma planów jego usunięcia. Miejsce jest popularnym plenerem sesji zdjęciowych… nowożeńców.

1300 metrów dalej znajduje się wrak statku Dimitrios II. Był to statek towarowy, zbudowany w 1964 roku w stoczni w Hamburgu. W momencie katastrofy pływał pod banderą Hondurasu. 23 marca 1998 roku transportował drewno z Grecji do Syrii. Tu historia jest bardziej filmowa, bo okazało się, że świadectwa kwalifikacji greckiego kapitana i pakistańskiego pierwszego oficera były podrobione. Cała załoga na szczęście została uratowana.

Wrak znajduje się dosyć daleko od brzegu, można wyraźnie zobaczyć podczas podróży wzdłuż centrum Pafos do Coral Bay. Widać go także z terenu Grobowców Królewskich. Jak już wspominałam wcześniej w okresie letnim są organizowane rejsy wycieczkowe w pobliże wraku.

Półwysep Akamas – morskie jaskinie

Z Zatoki Wraku chcieliśmy kierować się dalej na półwysep Akamas ale jak widzicie na zdjęciach pogoda była tego dnia fatalna. Dojechaliśmy dosłownie 1,5 km do jaskiń morskich – w deszczu i wichurze zrobiliśmy kilka zdjęć i postanowiliśmy wrócić do Pafos. Jaskinie są oczywiście uformowane naturalnie, podejrzewam, że w słońcu wyglądają bajkowo. Ale nawet w takiej pogodzie zrobiły na nas wrażenie. Na końcu półwyspu Akamas znajduje się błękitna laguna – niestety ze względu na pogodę już ją sobie odpuściliśmy. Następnym razem 😉

Z Coral Bay do zatoki wraku i jaskiń wiedzie droga Sea Caves Avenue. Wzdłuż niej, w okolicy miejscowości Peja, znajdują się uprawy oliwek, winorośli i… bananowców. Cypr jest jednym z niewielu miejsc w Europie, gdzie znajdują się plantacje bananów. Produkcja jest w całości przeznaczona na cypryjski rynek, gdyż banany nie spełniają norm europejskich i nie mogą być eksportowane. Będąc w Pafos zdecydowanie warto tam pojechać, droga jest mało uczęszczana (przynajmniej w grudniu) i można się spokojnie zatrzymać porobić zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *