Cypr Północny – atrakcje, które warto zobaczyć w dwa dni

Podczas tygodniowego pobytu na Cyprze tak podzieliliśmy czas, żeby 2 dni spędzić w północnej, tureckiej części wyspy.

Krótka historia podziału Cypru

Nie jestem wielką fanką pisania (czytania zresztą też) o historii ale w przypadku podziału Cypru trzeba o tym co nieco wiedzieć. Historia konfliktu sięga początku XX wieku, w 1959 roku podjęto próbę kompromisu ale ostatecznie sytuacja zakończyła się tak, że 15.07.1974 doszło do zamachu stanu, Turcja wprowadziła na Cypr wojsko i rozpoczęła się regularna wojna. W lutym 1975 Turcy ogłosili powstanie Federalnego Państwa Turków Republiki Cypryjskiej, które uznaje tylko Turcja. Od tej pory wyspa jest podzielona.

Dobra rada – unikajcie tematu sytuacji politycznej w rozmowach z Cypryjczykami. Oni sami takiej dyskusji z turystami raczej nie zaczną ale jeśli Wy poruszycie temat polityki to może się wywiązać burzliwa dyskusja.

Cypr północny – przekraczanie granicy

Wypożyczonym samochodem granicę między Cyprem a Cyprem północnym można przekroczyć w Ayios Dometios w okolicach Nikozji (my korzystaliśmy z tego przejścia), Ayios Nikolaos i Astromeritis. Wszystkie przejścia graniczne są czynne 24 godziny na dobę, kontrola dokumentów odbywa się zarówno po stronie greckiej, jak i tureckiej. Wszystko idzie sprawnie i szybko.

Żeby wjechać z części południowej do północnej wypożyczonym samochodem trzeba kupić na granicy tureckie ubezpieczenie. Jego cena to 20 EUR za 3 dni. Jeśli planujecie dłuższy pobyt na północy to musicie kupić ubezpieczenie na 30 dni, którego koszt wynosi 35 EUR. Płatność za ubezpieczenie możliwa jest wyłącznie gotówką. Samochodem wypożyczonym w greckiej części Cypru bez problemu wjedziecie do części tureckiej ale w drugą stronę to nie działa! Jeśli wypożyczycie samochód w części północnej to możecie się nim poruszać tylko po Cyprze północnym.

W Nikozji, na starym mieście, znajduje się piesze przejście graniczne, zlokalizowane przy ulicy Ledra. O tym jakie dokumenty są potrzebne do przekroczenia granicy, jakie są ceny na Cyprze północnym, na co uważać, co tam zjeść i czy na Cyprze jest bezpiecznie pisałam w TYM wpisie więc nie będę się powtarzać, a teraz zapraszam na krótki przewodnik turystyczny po Cyprze północnym.

Kyrenia – co zobaczyć?

Po przekroczeniu granicy w okolicach Nikozji udaliśmy się do Kyrenii (w wersji tureckiej Girne), gdzie przez 2 noce spaliśmy. Jest to dobra baza wypadowa, bo jest blisko do granicy, jest stąd dobry dojazd w inne części Cypru Północnego, jest tu dobrze rozwinięta baza hotelowa i gastronomiczna. Jeśli spędzacie swoje wakacje w greckiej części Cypru to wiele biur podróży organizuje wycieczki fakultatywne do Kyrenii i na okoliczne plaże.

Kyrenia jest też bardzo uroczym miastem. Nazywa się ją zresztą turystyczną stolicą Cypru Północnego. Wybrzeże jest tu najpiękniejsze, a poza morzem i plażą są też góry. Kyrenia jest miastem portowym bogatym w antyczne ruiny i zabytki.

Nad miastem góruje zamek. Budowla została wzniesiona przez Rzymian w I wieku naszej ery. Zamek pełnił rolę obronną i nigdy nie został zdobyty. Zamek w Kyrenii był przez lata siedzibą władców miasta. Znajdował się kolejno pod panowaniem bizantyjskim, krzyżowców, Wenecjan, Osmanów i Brytyjczyków. Jego narożniki zajmują okrągłe wieże dobudowane przez Wenecjan w XVI wieku. Po zajęciu miasta przez Turków w zamku mieściło się więzienie. W 1976 roku w zamku utworzono Muzeum Wraku eksponujące grecki statek towarowy, który zatonął około 300 roku p. n. e. (!) w czasie burzy w okolicach Kyrenii. Jego szczątki wydobyto dopiero w latach 70-tych XX wieku. Bilet wstępu do zamku kosztuje 6,5 EUR.

W czasach swojej świetności port w Kyrenii był miejscem handlu. Eksportowano stąd pszenicę, strąki drzewa świętojańskiego, oliwki, osły i kozy. Importowano natomiast drewno, wyroby ceramiczne i tkaniny. Dziś jest on miejscem turystycznym – cumują tu statki wycieczkowe, jachty i łodzie rybackie. Stąd organizowane są rejsy po zatoce. Zarówno takie krótkie 1-godzinne na zachód słońca, jak i całodniowe połączone z nurkowaniem i kąpielą w morzu.

Wokół portu koncentruje się życie miasta – pełno tu kawiarni i restauracji ze stolikami na zewnątrz (także w grudniu!), a promenadą spacerują turyści i mieszkańcy. I oczywiście koty! Bardzo przyjemne i malownicze miejsce. Spędziliśmy tu kilka godzin i nie mieliśmy dość.

Atrakcją Kyrenii jest też Muzeum Ikon, które mieści się w kościele Archanioła Michała. Muzeum było zamknięte a sam kościół robi wrażenie krzyczącego wręcz o remont.

Stare miasto w Kyrenii w ogóle jest dość zniszczone – są tu liczne pozostałości murów obronnych miasta, meczetów i kościołów katolickich.

Przy dużym parkingu nieopodal portu znajduje się cmentarz z czasów osmańskich, gdzie pochowano żołnierzy służących na zamku oraz ofiary chorób zakaźnych.

Alagadi Turtle Beach – Plaża Żółwi

Plaże są piaszczyste, znajdują się ok. 15 kilometrów od Kyrenii. Są one trzy ale położone bardzo blisko siebie i spokojnie można zrobić sobie po nich dłuższy spacer. Nazwa plaż pochodzi oczywiście od ich mieszkańców. Żółwie morskie na Cyprze północnym są objęte programem ratunkowym dzięki któremu ich populacja z roku na rok rośnie. Na Cyprze występują znane z innych krajów basenu Morza Śródziemnego żółwie karetta oraz żółwie zielone, które składają jaja tylko na Cyprze i w Turcji!

Od końca maja do końca września Centrum Ochrony i Badań Żółwi Morskich Alagadi prowadzi punkt informacyjny przy plaży. Działa on w godzinach 9:00 – 20:30. Wolontariusze opowiadają o żółwiach, o swojej pracy i o programie ochrony żółwi. W okresie lęgowym wstęp na plażę w nicy jest zabroniony – drogi dojazdowe do plaży są zagrodzone, jednak małe grupy osób, w towarzystwie wolontariuszy mogą podglądać  migrację żółwi.

W grudniu można podziwiać tylko plażę, żółwi niestety nie ma.

Opactwo Bellapais – Klasztor Pokoju

Klasztor znajduje się w wiosce Bellapais położonej w 5 kilometrów od Kyrenii. Jeśli zastanawiacie się co zobaczyć w okolicach Kyrenii to polecam właśnie Bellapais. Opactwo zostało zbudowane w latach 1198 – 1205. Budynek, który można dziś zwiedzać zbudowali francuscy mnisi augustianie.

Można tu także zobaczyć starożytną greckokatolicką cerkiew Matki Boskiej w Białej Szacie. Sam budynek klasztoru uchodzi za najbardziej spektakularny i najpiękniejszy przykład rzemiosła artystycznego we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Nazwa opactwa jest prawdopodobnie zniekształceniem francuskiego Abbaye de la paix – Opactwo Pokoju. W maju każdego roku w ruinach opactwa odbywa się festiwal muzyki poważnej.

Z tarasów widokowych na terenie klasztoru rozciągają się przepiękne widoki całej okolicy. Znajduje się tu też kawiarnia, restauracja i bar z winem gdzie można przysiąść i podziwiać przepiękny budynek.

Bilet wstępu kosztuje 2 EUR.

Warto też zrobić sobie spacer po miasteczku – w grudniu jest zupełnie wyludnione ale przyjemnie się spaceruje po wąskich uliczkach.

Zamek św. Hilariona

W północnej części Cypru znajdują się trzy zamki zbudowane przez Bizantyjczyków po arabskich nalotach na wyspę. Te zamki to Buffavento, zamek Kanta i zamek św. Hilariona. My zwiedzaliśmy dwa ostatnie, na Buffavento nie starczyło nam czasu.

Zamek Hilariona znajduje się 10 kilometrów od Kyrenii i jest to miejsce, które koniecznie trzeba zwiedzić podczas wycieczki na Cypr Północny, zwłaszcza jeśli przyjeżdżacie na wakacje z dziećmi. A dlaczego? Otóż ta twierdza zainspirowała samego Walta Disneya do stworzenia zamku w bajce o Królewnie Śnieżce.

Zamek był pierwotnie klasztorem, założonym około 800 roku, kiedy mnich imieniem Hilarion wybrał to miejsce na swoją pustelnię po ucieczce na Cypr z Ziemi Świętej. Prawdopodobnie około 1100 roku klasztor zamieniono na zamek mający chronić wyspę przed arabskimi piratami. Znaczna część zamku została zniszczona przez Wenecjan w XV wieku. 20 lipca 1974 roku w okolicach zamku lądowały główne siły tureckich spadochroniarzy.

Zamek podzielony jest na trzy części. Dolna i środkowa służyły celom gospodarczym – były tu stajnie i pomieszczenia mieszkalne dla żołnierzy. Górna część mieściła rezydencje rodziny królewskiej. Na klifie nad dolną częścią zamku znajduje się wieża księcia Jana. Najniższa część zamku mocno ucierpiała w pożarze w 1995 roku.

Z zamku rozpościerają się bajkowe widoki na cypryjskie wybrzeże. Tu zresztą nie ma co pisać – zdjęcia mówią wszystko.

Bilet wstępu kosztuje 2,5 EUR. Zdecydowanie warto tylko nie zapomnijcie o porządnych butach – spora część trasy to schody ale są też fragmenty strome i zniszczone gdzie w klapkach czy sandałkach można sobie zrobić krzywdę.

Zamek Kantara

Najbardziej położony na wschód z trzech zamków jest zamek Kantara. Dokładna data jego budowy pozostaje nieznana, źródła wspominają o zamku dopiero w 1191 roku, kiedy Ryszard Lwie Serce podbił wyspę.

Kantara znajduje się na wysokości 630 metrów nad poziomem morza. Zamek otoczony jest grzbietami granitu i piaskowca, które były głównym materiałem budowlanym do budowy zamku. Dziś pozostały po nim tylko ruiny ale wciąż można obejrzeć południowo – wschodnią wieżę, pomieszczenia mieszkalne, strażnicę i bastion północno-wschodni. Najpiękniejsze są oczywiście widoki roztaczające się z góry – widać całe bogactwo zieleni półwyspu.

Na szczycie zamku znajdują się ruiny Komnaty Królowej – ufortyfikowanej kaplicy zniszczonej podczas tureckiego bombardowania morskiego w 1525 roku i splądrowanej w XIX wieku.

Bilet wstępu kosztuje 2 EUR, dojazd do zamku wiedzie kilkanaście kilometrów pod górę wąską i krętą drogą. Dla niedoświadczonych kierowców może to być wyzwanie. Tu również chodzi się po kamieniach, konieczne są dobre buty.

Półwysep Karpaz

Miejsce najczęściej pomijane przez turystów podczas zwiedzania Cypru północnego, bo nie ma tu zabytków, zamków ani uroczych miasteczek. Półwysep Karpaz to Park Narodowy – ciąg zielonych wzgórz porośniętych dziką i uprawną winoroślą, sadami owocowymi i gajami oliwnymi, naturalny rezerwat dla niezliczonych gatunków ptaków i dziko rosnących roślin.

W starożytności tereny te były gęsto zamieszkane, dziś są praktycznie opuszczone. Do 1998 roku ze względu na wąskie i kiepskiej jakości drogi tereny te były też niedostępne dla turystów ale dziś poruszanie się po półwyspie nie stanowi żadnego problemu.

Trzeba tylko uważać na krowy i osły, które mogą nam wyskoczyć przed samochód. Informują o tym odpowiednie znaki. Dla mnie największą atrakcją tej wycieczki były dzikie osiołki. Jak tylko się dowiedziałam, że na Cyprze osły żyją na wolności to wiedziałam, że my na tę część wyspy przyjedziemy i będziemy tyle jeździć aż je spotkamy. Osły naprawdę są dzikie i jak zaczniecie się do nich zbliżać to one będą uciekać. Więc selfie z osłem nie wchodzi w grę ale z daleko stadko można zobaczyć. I sfotografować rzecz jasna.

Cypr północny – czy warto?

Bez najmniejszych wątpliwości – warto wybrać się choć na jeden dzień na Cypr Północny. Jest zupełnie inaczej niż na południu. Ani lepiej, ani gorzej, po prostu inaczej. Zdecydowanie bardziej dziko i mniej turystycznie – ale to duży plus (gdyby ktokolwiek miał wątpliwości). Przyroda oszałamia, ludzie są niezwykle gościnni i otwarci. Kierowcy trochę szaleni ale wszystko do ogarnięcia 😉 Ja bardzo polecam i gdybym dziś na nowo planowała tydzień objazdu po Cyprze to na jego część północną poświęciłabym co najmniej 3 dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *