Malezja na własną rękę – informacje praktyczne

Praktyczne porady przed wyjazdem do Malezji. Co trzeba wiedzieć zanim poleci się tego egzotycznego kraju?

Malezja – jak się dostać z Polski?

Póki co nie ma bezpośrednich lotów z Polski do Malezji, trzeba lecieć przynajmniej z jedną przesiadką. Loty do Kuala Lumpur oferują praktycznie wszystkie większe linie lotnicze więc można lecieć przez Paryż, Amsterdam, Dubaj czy Dohę. Ja leciałam właśnie przez Katar. Lot do Dohy trwa ok. 5 – 6 godzin, z Dohy do Kuala Lumpur 7 godzin.

Malezja – wiza, przepisy wjazdowe

Jeśli pobyt w Malezji jest krótszy niż 90 dni to wiza nie jest konieczna, do wjazdu wystarczy paszport ważny minimum 6 miesięcy. Nie wypełnia się żadnych deklaracji celnych, po prostu podajemy paszport, dostajemy pieczątkę i tyle. Cała procedura trwa kilkadziesiąt sekund.

Malezja – waluta i ceny

Waluta obowiązująca w Malezji to ringgit (RM), który dzieli się na 100 senów. Banknoty są plastikowe. Monet używa się dużo rzadziej ale też będziecie mieli z nimi do czynienia. Przelicznik malezyjskiej waluty do złotówki wynosi prawie 1:1 więc w uproszczeniu można przyjąć, że jeśli coś kosztuje 10 RM to jest to 10 zł.

Pieniądze w Malezji najlepiej wymieniać w kantorach, które oferują lepsze kursy niż banki. Kilka kantorów znajduje się w centrum handlowym NU Sentral połączonym z główną stacją kolejową Kuala Lumpur KL Sentral. W kantorach można wymieniać dolary, euro, funty i większość walut azjatyckich krajów. Do Malezji lepiej zabrać dolary niż euro – kurs wymiany jest korzystniejszy.

Bankomaty także są na każdym kroku – na samej stacji KL Sentral jest ich kilkanaście. Bez problemu wypłacają pieniądze z polskich kart. W centrach handlowych, hotelach i wielu sklepach można w Malezji płacić kartą. Revolut działał bez problemu. Gotówka jest niezbędna w mniejszych restauracjach, na targach i w budkach ze street-foodem.

Czy Malezja jest droga? Jakie są ceny w Malezji? Jak większość krajów Azji południowo – wschodniej Malezja nie rujnuje portfela. Ceny zdecydowanej większości produktów są niższe niż w Europie. Jedzenie w budkach na ulicy to zazwyczaj wydatek 2 – 3 USD za posiłek. Drożej jest w restauracjach – tu przekrój jest spory ale w takich restauracjach w centrach handlowych za posiłek trzeba zapłacić 4 – 5 USD. Ceny w sklepach w Malezji są niższe niż w Polsce.

A co jest drogie w Malezji? Alkohol. Ze względu na to, że Malezja to kraj muzułmański i religia ogranicza dostęp do alkoholu, a podatek od alkoholu jest tu jednym z najwyższych na świecie to jego ceny są bardzo wysokie. Najtańszy alkohol w Malezji można kupić w sklepach Family Mart – 15 – 20 zł za piwo 😀 W większości restauracji (przynajmniej tych, w których ja jadałam) alkoholu się w ogóle nie podaje. Wyjątkiem jest food court centrum handlowego Lot 10 gdzie też można kupić piwo za równowartość kilkunastu złotych.

W Kuala Lumpur jest sporo barów i restauracji na dachach wieżowców. Ceny alkoholu w takich miejscach to zazwyczaj 40 – 50 RM za piwo i powyżej 50 RM za drinka. Wakacje w Malezji sprzyjają abstynencji 😉 Jeśli jednak nie wyobrażacie sobie wakacji bez alkoholu to dobra wiadomość jest taka, że przepisy celne zezwalają na wwóz do Malezji 1 litra alkoholu.

Malezja – pogoda, klimat, kiedy jechać?

No właśnie, kiedy najlepiej jechać do Malezji? Generalnie wschodnie wybrzeże najlepiej zwiedzać od od marca do września, zachodnie od października do marca.

Średnia temperatura w Kuala Lumpur przez cały rok wynosi 32 stopnie, zmienia się tylko wilgotność. W okresie od listopada do marca jest ona najniższa więc nasza zima to najlepszy czas na odwiedzenie Kuala Lumpur.

Malezja leży w strefie aktywnej sejsmicznie – zdarzają się trzęsienia ziemi. Od października do lutego występuje zagrożenie cyklonami tropikalnymi i tajfunami.

Podczas mojego pobytu (luty) było bardzo gorąco – 34 – 36 stopni. Wilgotność bardzo wysoka, od rana do 14 – 15 świeciło słońce, po południu się chmurzyło a wieczorem (19 – 20) lało. Codziennie.

Kuala Lumpur – dojazd z lotniska

Międzynarodowe lotnisko KLIA1 i KLIA2 jest oddalone od centrum Kuala Lumpur o 50 km. KLIA2 obsługuje loty krajowe i tanie linie lotnicze (głównie AirAsia), KLIA to terminal międzynarodowy.

Dojazd z lotniska do centrum Kuala Lumopur zapewnia pociąg KLIAExpress. Czas dojazdu do dworca KL Sentral to 28 minut. Cena biletu to 55 RM w jedną stronę lub 90 RM w 2 strony. Bilety można kupić wcześniej przez internet (bilet powrotny jest ważny przez miesiąc) lub na lotnisku – są punkty gdzie można je kupić, są automaty.

Dojazd KL Express na lotnisko jest świetny jeśli lecicie dalej z Kuala Lumpur liniami Malaysia Airlines, Malindo lub Cathay Dragon. Wtedy można odprawić się na dworcu KL Sentral, tam nadać bagaż i na lotnisko jechać tylko z bagażem podręcznym. Ta opcja jest dostępna dla osób posiadających bilet na KL Express. Odprawa na dworcu możliwa jest najpóźniej 2 godziny przed planowaną godziną wylotu. Ja leciałam z KL do Hanoi liniami Malaysia Airlines i skorzystałam z opcji odprawy na dworcu – polecam!

Tańszy ale dłuższy sposób transportu z lotniska do centrum Kuala Lumpu zapewniają autobusy. Można nimi dojechać do dworca KL Sentral, do dworca Bandar Tasik Selan oraz do Chinatown. Cena biletu na autobus to 12 – 15 RM.

Kuala Lumpur – komunikacja miejska, jak się poruszać po mieście?

Transport w Kuala Lumpur zapewnia komunikacja miejska (metro i autobusy) oraz taksówki i grab.

Taksówki nie są polecanym sposobem poruszania się po Kuala Lumpur – podobnie jak w wielu innych krajach taksówkarze naciągają turystów i nawet krótka przejażdżka może się skończyć awanturą. Sposobem na uniknięcie problemów z taksówkami jest skorzystanie z tzw. prepaid taxi – jest to możliwe na lotnisku i na dworcach oraz przy atrakcjach turystycznych. W specjalnym miejscu zamawiają dla Was taksówkę, za którą płacicie z góry i nie musicie się martwić, że ktoś Was naciągnie/oszuka.

W Kuala Lumpur podobnie jak w wielu innych krajach Azji południowo-wschodniej funkcjonuje Grab. Jest to aplikacja działająca dokładnie na tej samej zasadzie co Uber. Zamawiacie kierowcę pod wskazany adres, cena kursu jest znana z góry, płatność możliwa jest kartą lub gotówką. Żeby korzystać z graba trzeba mieć oczywiście internet – można zakupić lokalną kartę SIM za kilkanaście ringgitów, internet jest też dostępny w zdecydowanej większości hoteli i knajpek.

W obrębie Kuala Lumpur kursują linie metra – LRT, MRT, ERL i monorail. Pociągi jeżdżą często, są nowoczesne, wygodne i bardzo dobrze oznakowane (stacje również, naprawdę ciężko by się było zgubić). Uwaga – w wagonach jest bardzo zimno. Klimatyzacja rozkręcona maksymalnie.

Bilety na metro w Kuala Lumpur można kupić w budkach oraz automatach na stacjach. Jednorazowy przejazd wiąże się z zakupem żetonu – przy wejściu żeton trzeba zeskanować, przy wyjściu wrzucić do środka.

Warto kupić kartę MyRapid, którą można doładować dowolną kwotą i korzystać na pojedyncze przejazdy (będzie wtedy taniej niż kupując żetony) lub można załadować na nią KL Travel Pass – bilet na 1 lub 3 dni. Bilet 1-dniowy na transport w Kuala Lumpur kosztuje 10 RM, 3 – dniowy 25 RM. Do tego trzeba doliczyć koszt karty – 10 RM.

Między największymi atrakcjami turystycznymi kursują darmowe autobusy GoKL. Są one kolorowe i z daleka rzucają się w oczy. Są klimatyzowane i wygodne. Z założenia miały być darmowym transportem dla turystów, w praktyce korzysta z nich wielu mieszkańców dlatego często są bardzo zatłoczone w godzinach szczytu.

Kuala Lumpur – gdzie spać?

Baza hotelowa w Kuala Lumpur jest naprawdę ogromna. Są tanie hostele dla backpackerów, są hotele wszystkich sieci znanych z Europy. Fajną opcją, którą polecam rozważyć są hotele z basenem na dachu. Ja zdecydowałam się właśnie na taki – z basenem na 30. piętrze. Gdzie spać w Kuala Lumpur? Ja spałam w dzielnicy Little India, w okolicach dworca kolejowego KL Sentral. Wybór lokalizacji wynikał głównie z tego, że dość wcześnie miałam lot powrotny i nie chciałoby mi się bladym świtem jechać na dworzec ale finalnie bardzo sobie tę lokalizację chwaliłam. Bliskość dworca to jedno, w okolicach mnóstwo knajp, barów i sklepików. Przystanki wszystkich linii komunikacji miejskiej w zasięgu kilkuminutowego spaceru a do tego cisza i spokój.

Pamiętajcie, że w Malezji nie wolno wnosić durianów do hotelu! Za załamanie tego zakazu grozi kara 500 RM! I nie liczcie na to, że wniesiecie duriana niepostrzeżenie – jego naprawdę czuć z daleka 😀 Durianów nie wolno też przewozić komunikacją miejską w Kuala Lumpur – tu kara jest podobna.

Malezja – zdrowie, szczepienia, zagrożenia

W Kuala Lumpur i w całej Malezji przez cały rok występuje denga oraz malaria. Są to choroby rzadko występujące ale bardzo groźne. W Malezji trzeba się chronić przed komarami. Ja szczerze mówiąc widziałam jednego komara przez cały swój pobyt w Malezji ale jeśli będziecie widzieli ich więcej albo będziecie w Malezji w czasie gdy będzie więcej padało to używajcie preparatów typu mugga.

Przed wyjazdem do Malezji nie są obowiązkowe żadne szczepienia. Wyjątek stanowi sytuacja, jeśli w ciągu 6 miesięcy poprzedzających wyjazd do Malezji było się w kraju gdzie występuje żółta ferba – wtedy trzeba przedstawić żółtą książeczkę.

Zalecane szczepienia przed wyjazdem do Malezji to szczepienia przeciwko WZW typu A i B, błonicy, tężcowi, polio i durowi brzusznemu.

W Malezji nie zaleca się picia wody z kranu. Do mycia zębów też zaleca się wodę butelkowaną lub przegotowaną.

Jeśli macie wrażliwe żołądki to warto zabrać do Malezji środki przeciwbiegunkowe i preparaty z elektrolitami (Orsalit itp.) – przy biegunce w takich temperaturach łatwo się odwodnić. Ja jadałam w budkach z jedzeniem ulicznym, zęby myłam w wodzie kranowej i przez cały pobyt nie było mi absolutnie nic więc nie popadajmy w paranoję. Trzeba uważać, myć często ręce itp. ale też bez przesady.

Przed wyjazdem do Malezji koniecznie trzeba kupić ubezpieczenie obejmujące koszty leczenia.

Malezja – strój

Ubiór w Malezji jest o tyle istotny, że to kraj muzułmański. Zatem jak się ubierać w Malezji? Skromnie. Zakryte ramiona oraz kolana i będzie w porządku. Nie musi to być strój zakrywający nas od stóp do głów ale szorty i dekolty raczej zostawmy sobie na hotelowy basen a zwiedzając Malezję odziejmy się nieco bardziej. Od turystek nie wymaga się zakrywania włosów. Wyjątkiem są oczywiście meczety ale tam są dostępne (bezpłatnie) chusty do zakrycia włosów.

Malezja – bezpieczeństwo

Wszędzie czytałam, że Malezja jest bezpieczna ale ponieważ pojechałam tam zupełnie sama, a jest to kraj muzułmański to miałam trochę obaw. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie. Malezja i Kuala Lumpur to naprawdę bezpieczne miejsca. Trzeba zachować rozsądek (a gdzie nie trzeba?) ale to nie jest tak, że trzeba się mieć cały czas na baczności. Czytałam o kradzieżach i ostrzeżenia, żeby w Malezji nie nosić ze sobą dokumentów. Tak też zrobiłam – paszport i większą część pieniędzy zostawiłam w hotelowym sejfie ale przez cały swój pobyt nie czułam się ani trochę zagrożona, nie byłam świadkiem żadnych kradzieży ani żadnych innych przestępstw. Nie mówię, że macie teraz jechać i szpanować drogimi telefonami czy aparatami ale też nie ma co przesadzać. Moim zdaniem Rzym czy Barcelona są bardziej niebezpieczne niż Kuala Lumpur.

To na co na pewno trzeba uważać w Malezji to ruch drogowy. Kuala Lumpur to nie jest miasto dla pieszych. Już pierwszego dnia usłyszałam, że pasy i sygnalizację drogową mam traktować jak dekorację a nie jak wyznacznik czegokolwiek 😉 I z tym się muszę zgodzić. W kwestii przepisów ruchu drogowego w Malezji panuje pełna dowolność – z pieszymi się nikt nie liczy więc pod tym względem trzeba na siebie bardzo uważać.

Teoretycznie Malezja jest państwem zagrożonym terroryzmem ale w dzisiejszych czasach to chyba 95% świata jest więc…

Czy w Malezji jest bezpiecznie? Z perspektywy, która kobiety, która podróżowała tam sama przez tydzień jest bezpiecznie. Ludzie są bardzo przyjaźni, nie jest tak, że na każdym kroku ktoś próbuje nas oszukać.

Malezja – co kupić, co przywieźć z Malezji?

Malezja i Kuala Lumpur to raj dla zakupoholików 😉 W KL są dziesiątki jeśli nie setki centrów handlowych. Wynika to z tego, że Malezyjczycy wciąż nie przekonali się do zakupów online. Ja zakupów nienawidzę ale malezyjskie centra handlowe odwiedzałam codziennie. Dlaczego? Po pierwsze są klimatyzowane – w nieziemskim upale nie raz ratowały życie. Po drugie byłam w Malezji w okresie świętowania Chińskiego Nowego Roku i dekoracje w centrach handlowych urastały w tym czasie do rangi dzieł sztuki. A po trzecie większość centrów handlowych ma naprawdę fajne food courty z mnóstwem dobrego (i taniego) jedzenia. I z klimatyzacją!

Ale do rzeczy. Co kupić w Malezji i co przywieźć z wakacji? O kulinariach półwyspu malajskiego będę dopiero pisać ale pewnie część z Was wie, że królem owoców jest tam durian. Są w Malezji sklepy gdzie możecie kupić suszony durian, kawę z durianem, herbatę z durianem, czekoladę z durianem i wszystko co jesteście sobie w stanie wyobrazić.

Malezja jest dużym producentem herbaty. Ja herbatę uwielbiam więc nie mogłam odpuścić takiej okazji i kilka gatunków przywiozłam. Popularnym producentem herbat jest firma BOH. W Malezji uprawia się głównie czarną herbatę.

Z pamiątek kulinarnych – z Malezji warto przywieźć słoiczek kaya (dżemu kokosowego) i słoiczek słodkiej pasty chili Hainanese.

Pamiątki z Malezji to mogą być fajne wyroby typu plecione torebki, jedwabne szale i przede wszystkim wyroby z batiku.

Pamiątki w Kuala Lumpur najlepiej kupować w Central Market – jest ogromny wybór i sensowne ceny. Najtaniej jest w bocznych alejkach.

Malezja – co zabrać?

W Malezji są brytyjskie gniazdka więc należy zabrać ze sobą adapter. Jeśli nie weźmiecie to można go wypożyczyć w hotelowej recepcji lub kupić za jakieś 3 RM.

Do Malezji trzeba zabrać kremy z wysokim filtrem (wodoodporne, bo niewodoodporne w tej wilgotności spłyną momentalnie) i preparat na komary.

Warto zabrać podstawowe leki – coś na przeziębienie (35 stopni na zewnątrz i 16 wewnątrz to prosta droga przynajmniej do bólu gardła), na biegunkę, elektrolity, coś na ugryzienia komarów.

Malezja – obyczaje i ciekawostki

Na (już prawie) koniec kilka ciekawostek i informacji, które mogą ułatwić podróżowanie po Malezji. W Malezji nie należy się przytulać ani całować w miejscach publicznych – jest to naruszenie zasad moralnych.

Zwracanie podeszw stóp w czyimś kierunku uznawane jest za brak szacunku. Podobnie dotykanie kogoś po głowie.

Za jeden z najbardziej obraźliwych gestów w Malezji uznaje się pokazywanie kogoś palcem wskazującym.

Malezja – czy warto?

Nie spodziewałam się wiele po Malezji a kraj mnie na tyle zauroczył, że bardzo bym chciała wrócić. Malezja jest stosunkowo spokojna (jak na Azję oczywiście), ludzie są otwarci i pomocni, bez problemu można się porozumieć po angielsku, jest pyszne jedzenie, zwiedzanie nie rujnuje budżetu. Mogłabym tak chyba jeszcze długo 😉 Warto! Malezja jest super! 😉

2 odpowiedzi do “Malezja na własną rękę – informacje praktyczne”

  1. Bardzo przydatny post, dziękuję! Moglabyś wskazać jakieś ciekawe przyrodniczo miejsca, np parki narodowe lub plaże które polecasz?

    1. Niestety tym razem spędzałam czas w miastach 🙁 Ale na mojej liście marzeń jest wyspa Langkawi, na pewno warto ją uwzględnić planując wyjazd do Malezji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *