Najpiękniejsze jarmarki świąteczne w Europie – Budapeszt

Zacznijmy od tego, że uwielbiam Budapeszt. To po pierwsze piękne miasto, a po drugie pierwsza europejska stolica, którą odwiedziłam w swoim życiu więc mam do niej ogromny sentyment. Moje dotychczasowe wizyty w Budapeszcie miały miejsce latem ale nadszedł czas odwiedzenia stolicy Węgier zimą. Rzutem na taśmę załapałam się na świąteczny jarmark wybrany w 2019 roku najpiękniejszym jarmarkiem bożonarodzeniowym w Europie. Czy słusznie? Zapraszam na mój przewodnik po świątecznym Budapeszcie. Jarmarki mieszczą się w kilku miejscach w Budapeszcie.

Vorosmarty ter

Gdzie szukać ducha świąt Bożego Narodzenia w Budapeszcie? Mieszkańcy twierdzą, że przede wszystkim na Vorosmarty ter. Jest to całkiem spory plac z ogromną i piękną choinką gdzie od początku listopada rozstawiają się stoiska z grzanym winem i węgierskim jedzeniem. Termin jarmarku w 2020 roku to 6 listopada – 1 stycznia 2021. Godziny otwarcia: 11-21.

Bazylika św. Stefana

Główny jarmark bożonarodzeniowy w Budapeszcie odbywa się przed bazyliką św. Stefana i to właśnie ten jarmark w 2019 roku wybrano najlepszym jarmarkiem świątecznym w Europie odbierając ten tytuł jarmarkowi w Zagrzebiu.

Na jarmarku przez bazyliką można kupić lokalne węgierskie rękodzieło, dekoracje świąteczne i pamiątki z Budapesztu. Można zjeść langosza, żydowskie tradycyjne ciasto, gulasz czy strudel. Do tego oczywiście grzane wino. Jeśli nie przepadacie za grzańcem to można też się napić węgierskiego wina musującego czy Becherovki.

Ogromną atrakcją targu przed bazyliką są pokazy świetlne na fasadzie kościoła. Wizualizacje 3D wyświetlane są codziennie po zapadnięciu zmroku.

Kiedy to wszystko? Jarmark świąteczny przed bazyliką w Budapeszcie zaczyna się 20 listopada 2020 i trwa do 1 stycznia 2021.

Erzsebet ter

Kolejne stoiska z grzańcem i lokalnymi wyrobami znajdują się w parku Erzebet ter. Tu główną atrakcją jarmarku świątecznego jest diabelski młyn Budapest Eye.

Deak Ferenc ut

Spacerując dalej po starym mieście dotrzecie do ulicy Deak Ferenc gdzie również pachnie grzane wino i skwierczą świeżo smażone placki ziemniaczane.

Stąd bardzo blisko już do Fashion Street gdzie dominują ozdoby świecące nad głowami – symbole zakupowego raju w stolicy Węgier. Jest też piękna choinka. Atrakcją Fashion Street jest zimowy ogródek hotelu Kempinski gdzie można się napić grzanego wina.

Varosliget

Jarmark świąteczny ma też miejsce w parku Varosliget. Przed zamkiem znajduje się ogromne lodowisko, a w samym parku znajdują się stoiska z węgierskimi przysmakami.

Balna Budapest

Drugie lodowisko, znacznie mniejsza, znajduje się przy centrum handlowym Balna nad samym Dunajem. Prawda, że pięknie się prezentuje w promieniach zachodzącego słońca? 🙂 Obok są też stoiska z grzańcem i przekąskami.

Co zjeść na jarmarku bożonarodzeniowym w Budapeszcie?

Typowe węgierskie dania, których można spróbować niemal wszędzie to faszerowana kapusta (coś w stylu naszych gołąbków ale najczęściej podawana w bułce), langosz, placki ziemniaczane, grillowane kiełbaski, gulasz, zupa gulaszowa, golonka czy foie gras.

Są też słodycze – wyroby z marcepanu, chimney cake czy strudle.

Do tego obowiązkowo grzane wino – serwowane najczęściej niestety w tekturowym kubku. Strona internetowa jarmarku twierdzi, że są specjalne okolicznościowe ceramiczne kubki (kaucja 600 HUF) ale ja nigdzie się z takim nie spotkałam. Może na koniec grudnia już się wszystkie wyprzedały…

Czy jarmark świąteczny w Budapeszcie jest najpiękniejszy? Jest piękny, to na pewno. Ale mi się chyba bardziej podobało w Alzacji i w Bazylei. Niemniej trzeba docenić, że nie ma tu kiczu, chińszczyzny i tandety. Można kupić rzeczywiście lokalne wyroby i zjeść lokalne przysmaki (a nie frytki jak widywałam na innych jarmarkach). Nawet grzane wino robione jest z węgierskiego wina a nie z niewiadomoczego jak to się zdarza na innych targach.

Minusy? Na pewno tłumy ludzi ale tego się można było spodziewać. No i ceny. Pisałam już wcześniej, że Budapeszt mnie negatywnie zaskoczył jeśli chodzi o ceny i jarmark bożonarodzeniowy nie jest tu wyjątkiem – ceny są wysokie. Grzane wino kosztuje 900 – 1700 HUF, kawałek ciasta 1300 – 1400 HUF, cokolwiek do jedzenia od 2000 HUF w górę. Jest drogo. Plus – wszędzie są terminale i można płacić kartą. W drodze na jarmark wypłaciłam pieniądze z bankomatu, bo zazwyczaj w tego typu miejscach kartą płacić nie można a jednak okazało się, że jarmark w Budapeszcie mimo iż tradycyjny to idzie z duchem czasu.

Warto oczywiście spacerować po całym mieście i szukać świątecznej atmosfery nie tylko na jarmarkach. Cały Budapeszt w okresie świątecznym wygląda jak jedna wielka świąteczna wioska!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *