Hanoi – co zobaczyć w mieście 5 milionów skuterów?

Hanoi – stolica Wietnamu, głośne, gwarne i szalone miasto. Miasto, które we mnie przez cały pobyt wzbudzało skrajne uczucia – od nienawiści do miłości i z powrotem. I tak 200 razy dziennie. Z ręką na sercu przyznaję, że nigdy żadne miasto na całym świecie nie emocjonowało mnie tak bardzo jak Hanoi.

Hanoi było moją bazą podczas zwiedzania północnego Wietnamu – spędziłam w nim 6 dni więc myślę, że zobaczyłam wszystko co chciałam, a nawet trochę więcej 😉 Zapraszam na mój przewodnik po Hanoi!

Na początek odpowiedź na często powtarzające się pytanie – ile dni spędzić w Hanoi? Czy da się zwiedzić Hanoi w jeden dzień? Każdy oczywiście ma inne oczekiwania ale moim zdaniem na Hanoi trzeba przeznaczyć co najmniej dwa dni. Mam tu na myśli zwiedzanie samego Hanoi, bez wyjazdów czy wycieczek poza miasto. Hanoi oferuje naprawdę mnóstwo atrakcji, do tego jest miastem pełnym przyjemnych knajpek i zwiedzanie go w jeden dzień skończy się bieganiem od atrakcji do atrakcji, bez żadnej przyjemności.

We wpisie dotyczącym jedzenia w Hanoi wspominałam już, że moje pierwsze wrażenie w Hanoi to było przerażenie 😉 Najważniejsza ciekawostka dotycząca Hanoi jest taka, że po mieście jeździ 5 milionów skuterów! Skutery są wszędzie – na ulicach, na chodnikach, w parkach i wszędzie tam gdzie wydawałoby się, że skuterem wjechać nie można. W Hanoi można 😉 No ale nie samym skuterami człowiek w Hanoi żyje więc pora na zachwyty – co zobaczyć w Hanoi?

Zwiedzanie Hanoi najlepiej zacząć od old town. Nie jest to typowa starówka a raczej stara dzielnica Hanoi – labirynt mniejszych i większych uliczek pełnych sklepików, restauracji i świątyń. Zgodnie z nazwą jest to najstarsza część Hanoi, której historia sięga XI wieku. Wówczas mieścił się tu pałac cesarza. Z czasem zamieszkiwali tu kupcy i rzemieślnicy, a ulice zostały podzielone ze względu na wykonywane usługi i sprzedawane towary.

Do dziś poszczególne ulice mają swoje specjalności i na starym mieście możena spacerować uliczką gdzie dominują sklepy z jedwabiem, uliczką gdzie sprzedaje się buty, wachlarze, zabawki, flagi, biżuterię czy lampiony. Najbardziej creepy z nich wszystkich jest uliczka gdzie można kupić urnę albo nagrobek 😉

Stare miasto Hanoi za dnia przytłacza zgiełkiem i hałasem – zdecydowanie zyskuje po zmroku. Jest odrobinę spokojniej, część sklepów się zamyka a otwierają się liczne restauracje, bary i puby. Jest bardzo kolorowo i klimatycznie.

Dong Xuan

Market Dong Xuan to kryty bazar, gdzie można kupić absolutnie wszystko – od produktów spożywczych po ubrania. Pracuje tu 3 tysiące osób! A kupuje pewnie dwa razy tyle. Targ w tym miejscu istnieje od XIX wieku, w latach 80-tych XX wieku całość poddano gruntownej modernizacji. Niestety wszystko zostało zniszczone w pożarze w 1994 roku. To co możemy odwiedzić dziś to odbudowana hala.

Przed halą znajduje się pomnik upamiętniający bitwę stoczoną tu w 1946 roku między Francuzami a organizacją Viet Minh.

Street Art Hanoi – Phung Hung

Z marketu warto zrobić sobie krótki spacer do ulicy Gam Cau. Tam znajduje się to co ja bardzo lubię i co też powinniście zobaczyć w Hanoi – murale. Na maps.me trzeba szukać public art for better space. Jest to jednocześnie nazwa projektu, w ramach którego powstały dzieła sztuki ulicznej. Projekt jest wietnamsko – koreański i powstał zaledwie 2 lata temu – w lutym 2018 roku, z okazji 25-lecia stosunków dyplomatycznych pomiędzy krajami.

Murali jest łącznie 19 – 10 stworzyli wietnamscy artyści, 8 koreańscy a jeden to wspólne dzieło wietnamsko-koreańskie. Już pomijając moją słabość do streetartu te murale są po prostu fantastyczne! Pięknie wykonane, niektóre w 3d. Jeśli szukacie idealnych instagramowych miejsc w Hanoi to zapiszcie sobie ten adres 🙂

Świątynia Literatury – Van Mieu

Zabytki Hanoi to przede wszystkich świątynie. W mieście jest ich ponad 1800! Świątynia Literatury uchodzi jednak za najpiękniejszą świątynię w Hanoi i jest jednocześnie pierwszym uniwersytetem w Wietnamie. Budowla została wzniesiona w 1070 roku dla uczczenia Konfucjusza i jest inspirowana konfucjańską świątynią z Qufu – miasta w Chinach, gdzie urodził się Konfucjusz. W 1076 roku otwarto tu pierwszy narodowy uniwersytet w Wietnamie. Nauczano tu literatury, etyki, polityki i administracji. Początkowo studiować mogli wyłącznie członkowie rodów szlacheckich ale już po kilku latach na uniwersytet mógł wstąpić każdy, niezależnie od pochodzenia. Niestety wciąż istniało kryterium płci – studiować mogli wyłącznie mężczyźni.

Teren świątyni składa się z pięciu dziedzińców połączonych trzema bramami. Liczba dziedzińców symbolizuje pięć elementów natury: wodę, ogień, ziemię, metal i drewno.

Na jednym z dziedzińców znajdują się stele z nazwiskami studentów, którzy zdali egzaminy. Stele umieszczono na grzbietach żółwi – zwierząt będących symbolem długowieczności i mądrości.

Świątynia Literatury to idealne połączenie architektury i przyrody, miejsce, które warto odwiedzić w Hanoi.

Hanoi – muzea

Przy deszczowej lub mniej atrakcyjnej pogodzie w Hanoi warto zwiedzać muzea.

Narodowe Muzeum Historii Wietnamu warto zobaczyć chociażby ze względu na budynek, w którym się mieści. Jest to pierwsza w Hanoi budowla będąca połączeniem stylu chińskiego z elementami francuskimi. W środku nie wolno robić zdjęć, za to muzeum otacza piękny park z rzeźbami – warto!

Wietnamskie Muzeum Kobiet jak sama nazwa wskazuje poświęcone jest kobietom – ich roli w społeczeństwie i kulturze wietnamskiej. Można tu zobaczyć tradycyjne stroje i biżuterię, a także portrety najważniejszych kobiet w historii Wietnamu. Można się także dowiedzieć z jakimi problemami borykają się współczesne Wietnamki.

Muzeum Więzienia Hoa Lo w Hanoi to kompleks wzniesiony przez Francuzów, gdzie początkowo osadzano przeciwników francuskiej dominacji w Wietnamie. W czasie wojny większość więźniów stanowili amerykańscy jeńcy, którzy ironicznie nazywali je Hanoi Hilton. Władze wietnamskie zapewniały, że więźniowie są tu dobrze traktowani ale wspomnienia osadzonych temu oczywiście przeczą. Po 1975 roku w Hoa Lo przetrzymywano przeciwników komunistycznego rządu.

Zwiedzając muzeum nie zapominajcie, że wszystkie opisy są wedle obowiązującej myśli propagandowej. Większość ekspozycji dotyczy czasów walki o niepodległość z Francją.

Co do nazwy Hanoi Hilton – obowiązuje ona do dziś. Mówiąc Hanoi Hilton każdy ma na myśli właśnie więzienie. Kiedy sieć Hilton zdecydowała o otwarciu hotelu w Hanoi w 1999 roku nazwała go Hilton Hanoi Opera, żeby uniknąć wszelkich złych skojarzeń.

Cena biletu wstępu do muzeum wynosi 30 000 VND.

Pho Sach – Book Street

Nieopodal muzeum-więzienia znajduje się ciekawa mała uliczka, na którą trafiłam zupełnym przypadkiem. Atrakcją tej uliczki w Hanoi są… księgarnie. Mała, wąska uliczka zamknięta dla ruchu kołowego (tak, w końcu!) otoczona jest z obu stron księgarniami. Jest to ukłon w stronę tradycji – jak już pisałam w części o starym mieście taka była w Hanoi tradycja – przy jednej ulicy sprzedawano jeden asortyment. Ta uliczka jest zupełnie nowoczesna ale puszcza oko do tradycji. Lubię! I polecam! W pobliżu znajduje się biblioteka miejska.

Jezioro Zwróconego Miecza

Z jeziorem Hoan Kiem (tak brzmi jego wietnamska nazwa) wiąże się legenda o rybaku Le Loi, który otrzymał magiczny miecz od żółwia żyjącego w jeziorze. Miecz uczynił rybaka niepokonanym w każdej walce. Wykorzystał go on w starciu z dynastią Ming dzięki czemu został królem. Le Loi udał się nad jezioro, by podziękować bogom za zwycięstwo, a wtedy z wody wyłonił się zloty żółw żądający zwrotu miecza. Miecz samoistnie wysunął się z pochwy, uniósł ku niebu i zamienił w nefrytowego smoka, który poszybował nad jeziorem. Rybak uznał żółwia za dobrego ducha jeziora i nakazał wybudowanie Wieży Żółwia (Thap Rua). Wieża uchodzi dziś za symbol Hanoi, jest niedostępna dla zwiedzających.

Na północnym krańcu jeziora wznosi się Nefrytowa Świątynia, do której można się dostać przez drewniany czerwony most – The Huc (Most Wschodzącego Słońca). Most najładniej wygląda po zmroku – gdy jest uroczo oświetlony. Na wyspę wchodzi się przez bramę ozdobioną znakami symbolizującymi szczęście i pomyślność. W światyni czci się La Dong Tan – bóstwo opiekuńcze chorych oraz Van Xuong De Quan – taoistycznego boga literatury.

W jednej z gablot świątyni znajduje się ciało 250-kilogramowego żółwia wyłowionego z jeziora w latach 60-tych.

Katedra św. Józefa – Nha tho Lon

Już na pierwszy rzut oka widać, że neogotycka katedra w Hanoi została zaprojektowana na wzór paryskiej katedry Notre Dame. Jest ona centrum kościoła katolickiego w Hanoi i siedzibą biskupa. Otwarto ją w 1886 roku, po zjednoczeniu Wietnamu w 1975 roku została zamknięta. Dziś znów jest dostępna dla wiernych. Św. Józef jest patronem Wietnamu.

Ulica z torami w Hanoi

Ulica z torami, ulica z pociągiem, właściwie nie wiem jak ją do końca nazwać. Nie ulega wątpliwości, że jest to jedno z najpopularniejszych i najbardziej instagramowych miejsc w Hanoi – wąska uliczka, przez której środek biegną tory kolejowe. Jesienią 2019 roku polskie portale obiegła łamiąca wiadomość, że największa atrakcja Hanoi została zamknięta dla turystów. Zaczął się płacz i panika gdzie tu teraz cykać sweet focie w Hanoi.

Uspokajam – ulica z torami nie jest zamknięta. Dostęp do niej został rzeczywiście ograniczony, pojawiły się tablice informujące o zagrożeniu, przy wejściu stoją strażnicy i nie wolno robić zdjęć na torach. Nie zmienia to jednak faktu, że działające przy uliczce kawiarnie i restauracje są otwarte i jeśli powiecie strażnikowi, że idzie na kawę/piwo/obiad do jednej z knajp to zostaniecie wpuszczeni. Jeśli chcecie sobie zrobić zdjęcie na torach to zapomnijcie o godzinnym pozowaniu – wchodzicie, robicie zdjęcie i schodzicie. Jeśli stoicie na torach dłużej to najpierw strażnicy gwiżdżą gwizdkiem a później wyprowadzają niesfornych delikwentów. Wszystko to jest podyktowane oczywiście względami bezpieczeństwa – częściowe ograniczenie dostępu do ulicy wynika z tego, że turyści dla zdjęć ryzykowali swoje (i przy okazji innych) bezpieczeństwo. Jak widzicie na rozkładzie pociągów jeżdżą one po tej uliczce wyłącznie rano i wieczorem (poza weekendami) więc za dnia strażnicy mogliby trochę przymknąć oko ale jest jak jest i trzeba się dostosować.

Nie ulega wątpliwości, że ulica z torami miejsce, które warto zobaczyć w Hanoi. Pewnie jeszcze większe wrażenie robi, gdy jedzie przez nią pociąg ale nawet jeśli pociągu nie ma to tory pośrodku ulicy są fenomenem na skalę światową i warto tu przyjść.

Dzielnica Francuska Hanoi

Oddalona o zaledwie kilkaset metrów od starej dzielnicy, a ma zupełnie inny charakter. Ze względów praktycznych – szersze ulice i chodniki dzięki czemu przez chwilę można odetchnąć – skutery nie jeżdżą niemalże po palcach u stóp. Jedno z niewielu miejsc w Hanoi gdzie można na chwilę odetchnąć i spacerować w miarę bezstresowo 😉

W dzielnicy francuskiej jest inna architektura i inny klimat. Jeśli szukacie w Hanoi eleganckich restauracji to wybierzcie się właśnie do dzielnicy francuskiej. Tu znajdują się najbardziej eleganckie hotele w mieście – Hilton Hanoi Opera i Hotel Legend Metropole Hanoi (dziś należący do sieci Sofitel).

Hotel Metropole Legend został wybudowany w 1901 roku i w czasie wojny służył jako schron. Na dole mieści się dziś popularne bistro we francuskim stylu.

W dzielnicy francuskiej znajduje się pomnik króla Ly Thai To, siedziba giełdy, pałac-rezydencja gubernatora Tonkinu, Opera Narodowa i siedziba wietnamskiego rządu.

Mauzoleum Ho Chi Minha

Mauzoleum znajduje się przy placu Ba Dinh gdzie 2 września 1945 roku prezydent Ho Chi Minh odczytał deklarację niepodległości Wietnamu.

W mauzoleum można zobaczyć zabalsamowane zwłoki Ho Chi Minha choć on sam w testamencie nakazał swoje ciało spalić, a prochy rozsypać. Komunistyczna władza postanowiła jednak umocnić kult prezydneta i wystawić zabalsamowane zwłoki na widok publiczny.

Do środka nie wolno wnosić żadnych plecaków ani toreb, nie wolno robić zdjęć, trzymać rąk w kieszeniach, rozmawiać i nawet na chwilę nie wolno się zatrzymywać. Na terenie całego kompleksu nie można żuć gumy. Obowiązuje również dress code – osoby w szortach i z odkrytymi ramionami nie są wpuszczane. Przed wejściem na teren mauzoleum przechodzi się kontrolę bezpieczeństwa podobną do tej na lotnisku. Wietnamczycy odwiedzają grób ojca narodu przynajmniej raz w roku. System edukacyjny Wietnamu jest tak stworzony, że dzieci od pierwszych lat nauki są wychowywane w duchu kultu prezydenta Ho Chi Minha.

Wstęp do mauzoleum Ho Chi Minha jest bezpłatny, możliwy jest wyłącznie w godzinach 8.00-11.00 (ostatnie wejście o 10.15), zamknięte w poniedziałki i piątki. Od września do grudnia odbywa się konserwacja szczątków i mauzoleum jest zamknięte.

A co jeszcze można zobaczyć na terenie kompleksu? Dom Ho Chi Minha, w którym prezydent mieszkał w latach 1954 – 1969. Ponadto mieści się tu Pałac Prezydencki wybudowany w stylu francuskiej architektury kolonialnej, Muzeum Ho Chi Minha (w betonowym sowieckim budynku) i pagoda na jednej nóżce. Świątynia dedykowana jest Quan Am – bogini współczucia, damskiemu wcieleniu Buddy. Szczególnie popularna jest wśród bezdzietnych par, które modlą się tu o potomstwo. Świątynia ma wznosić się jak lotos nad powierzchnią wody.

Po drugiej stronie placu Ba Ding mieści się cesarska cytadela, budynek parlamentu a nieco dalej budynek centralnego komitetu.

Będąc na terenie mauzoleum można zajrzeć do Ogrodu Botanicznego. Nie jest to największa atrakcja Hanoi i nie ma wiele wspólnego z pięknymi ogrodami botanicznymi znanymi z Europy czy chociażby z Polski ale biorąc pod uwagę, że cena wstępu to 2 000 (czyli jakieś 40 groszy) to można wejść na chwilę. W parku rezydują pawie (niestety nie na wolności), jest jeziorko, a na niewielkim wzgórzu mieści się kolorowa świątynia.

Z ogrodu botanicznego można zrobić sobie spacer do trzech pięknych świątyń. Pierwsza z nich – Den Quan Thanh – położona jest naprzeciwko parku Vuon Hoa Ly. Świątynia poświęcona jest Tran Vu – jednemu z najpotężniejszych bogów taoizmu – mitycznemu strażnikowi i Władcy Czarnego Nieba. Według Wietnamczyków chroni on przed wojami i niebezpieczeństwem.

Wewnątrz świątyni znajduje się 4-metrowy posąg Tran Vu opartego o swój miecz, wokół którego wije się wąż – symbol potęgi. U jego stóp znajduje się zółw – symbol mądrości i wytrwałości.

Pagoda Tran Quoc

Jest to najstarsza pagoda i jeden z najstarszych zabytków Hanoi – pochodzi z VI wieku. Początkowo stała w innym miejscu, tu przeniesiono ją w XVII wieku. Brama wjazdowa do światyni jest jej najmłodszym elementem – pochodzi z 1815 roku. Najbardziej charakterystycznym elementem całego kompleksu jest 15 – metrowa wieża świątynna. Jej 11 kondygnacji ma przypominać płatki lotosu. Na każdym poziomie znajduje się posąg Amitabhy – Buddy Nieograniczonego Światła. Wieżę otaczają ceglane kapliczki w różnych kształtach. Wstęp jest bezpłatny. Jest to cały czas miejsce kultu, w mniejszym stopniu atrakcja turystyczna więc trzeba się odpowiednio zachowywać. Przed wejściem do świątyń trzeba zdjąć buty.

Przed wejściem do świątyni rozkładają się sprzedawcy sprzedający żywe żółwie inne zwierzątka. Smutny widok.

Den Thuy Trung Tien

I na koniec malutka świątynia położona po drugiej stronie ulicy. Niestety nie udało mi się o niej zbyt wiele dowiedzieć ale jest bardzo urocza więc myślę, że warto ją pokazać i odwiedzić podczas zwiedzania Hanoi.

Jezioro zachodnie

Wszystkie te świątynie znajdują się w sąsiedztwie największego jeziora w Hanoi – Jeziora Zachodniego (Ho Tay). Jezioro ma ok. 13 km długości. Dawniej otaczały je pałace królewskie i domy arystokracji. Dookoła wytyczona jest ścieżka rowerowa, a przy jego południowej stronie (uliczka Thuy Khue) znajdują się liczne restauracje rybne. Po jeziorze można pływać rowerami wodnymi.

Hanoi Water Puppet Theatre – Teatr Lalek

Wyjątkowa atrakcja Hanoi nie tylko dla dzieci. Historia teatrów lalkowych ma w Wietnamie ponad tysiąc lat. Tematem przewodnim przedstawień jest życie codzienne w Wietnamie ale często pojawiają się elementy fantastyczne – latające smoki czy tańczące jednorożce. Do tego muzyka na żywo – naprawdę fajne doświadczenie.

Przedstawienia w teatrze lalek odbywają się codziennie o godzinie 15.30, 17.00, 18.30, 20.00 i 21.15. Przedstawienie trwa ok. 50 minut. Najtańsze bilety kosztują 100 000 VND i w sezonie trzeba je kupować z wyprzedzeniem. Ja swój bilet kupiłam przez stronę internetową jeszcze będąc w Polsce.

Wychodzi na to, że Hanoi ma do zaoferowanie turyście całkiem sporo atrakcji 🙂 Mam nadzieję, że moja relacja pomoże Wam ułożyć własny plan zwiedzania Hanoi 🙂 A Hanoi to tak naprawdę dopiero wstęp do zwiedzania północy Wietnamu. Hanoi, Hanoi i co dalej? Na pewno zatoka Ha Long – największa atrakcja Wietnamu, tarasy ryżowe w Sa Pa czy nieco bliżej – perfumowa pagoda. Jest co zwiedzać w północnym Wietnamie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *