Sewilla na weekend – co zobaczyć w Sewilli?

Sewilla – stolica i największe miasto Andaluzji. Miasto, które od dawna chciałam zobaczyć ale do którego ciągle mi było nie po drodze. Aż w końcu w pewne lutowe popołudnie 2020 roku wylądowałam w Sewilli. I zakochałam się od razu – nie tylko dlatego, że termometr wskazywał (w lutym!) 25 stopni 🙂 Zapraszam na mój przewodnik po Sewilli – jednym z najwspanialszych miast w Europie.

Z czego słynie Sewilla? Z drzewek pomarańczowych! Rośnie ich tu ponad 40 tysięcy dzięki czemu Sewilla trafiła do księgi rekordów Guinessa i zyskała przydomek Miasto Pomarańczy.

Sewilla to też miasto opery. W mieście toczy się akcja kilku znanych na całym świecie oper takich jak Wesele Figara, Carmen, Cyrulik sewilski czy Don Giovanni. Sewilla jest bardzo dumna ze swego dziedzictwa operowego.

Sewilla – jak się dostać?

Na początek informacje praktyczne o Sewilli. Jak się w ogóle dostać z Polski do Sewilli na własną rękę? Do niedawna były bezpośrednie loty z Modlina do Sewilli ale niestety na początku 2020 roku to połączenie zlikwidowano. Jedyne bezpośrednie połączenie z Sewillą z Polski oferuje Kraków. Mieszkańcy zachodniej części kraju mogą polecieć z Berlina. Można też oczywiście lecieć z przesiadką ale tanie bilety do Sewilli (nawet z przesiadką) to niestety rzadkość. Ja połączyłam Andaluzję z pozbytem w Madrycie i Toledo, do Sewilli poleciałam z Madrytu. Lot Iberia Express trwa 45 minut i kosztował mnie 45 EUR w 2 strony. Madryt i Sewillę łączy też szybki pociąg, który pokonuje dystans między miastami w 3 godziny ale jego cena to prawie 80 EUR w 2 strony.

Sporo osób decyduje się na wyjazd do Sewilli z wybrzeża Portugalii. Odległość z Faro do Sewilli to nieco ponad 200 km, podróż samochodem lub autobusem (pociąg na tej trasie nie kursuje) to 2,5 – 3 godziny w jedną stronę. Na jeden dzień absolutnie bez sensu, jeśli na dłużej to warto rozważyć taką opcję.

Sewilla – dojazd z lotniska

Dojazd z lotniska do centrum Sewilli zapewnia specjalny autobus komunikacji miejskiej, który nazywa się po prostu Linea Aeropuerto. Po wyjściu z terminala trzeba się kierować na lewo, przystanek jest bardzo dobrze oznakowany, autobus z lotniska do centrum jeździ co 15 – 20 minut. Cena biletu wynosi 4 EUR w jedną stronę lub 6 EUR w dwie strony ale uwaga – bilet na przejazd w dwie strony jest ważny tylko na ten sam dzień. Na przystanku lotniskowym znajduje się osoba sprzedająca bilety – można za nie zapłacić gotówką lub kartą. W autobusie z centrum Sewilli na lotnisko bilety kupuje się u kierowcy i można za nie płacić tylko gotówką. Przejazd z lotniska do centrum trwa ok. 30 minut, z centrum na lotnisko autobus jedzie jakąś bardziej okrężną drogą i wychodzi 45 – 50 minut.

Autobus zatrzymuje się przy stacji kolejowej, w kilka miejscach w centrum Sewilli, a kończy i zaczyna swoją trasę na dworcu autobusowym Plaza de Armas. Autobus z dworca na lotnisko odjeżdża z peronu 21. W sezonie autobusy są bardzo zatłoczone i zaleca się wsiadanie na dworcu autobusowym, bo później może nie być wolnych miejsc.

Na dworcu autobusowym w Sewilli można podziwiać się zabytkowy tramwaj. Taka atrakcja jeśli trzeba będzie dłużej poczekać na autobus 😉

Sewilla – poruszanie się po mieście

W Sewilli działa metro ale z perspektywy turysty jest ono mało przydatne, bo w okolicy zabytków i atrakcji turystycznych jest tylko jedna stacja. Miasto jest bardzo duże, a zabytki są rozsiane po jego różnych częściach. Da się je przejść pieszo ale trzeba się liczyć z robieniem co najmniej 20 km dziennie na nogach. Dla tych, którzy nie lubią tyle chodzić zostaje komunikacja miejska w postaci autobusów oraz uber i taksówki. W Sewilli popularne są też dorożki konne ale tych, zwłaszcza w letnie upały, nikomu nie rekomenduję. Dajmy żyć tym biednym koniom.

Gdzie spać w Sewilli? Najlepiej gdzieś w okolicach centrum miasta – wtedy wszędzie będzie w miarę blisko. Niestety trzeba liczyć się z tym, że ceny noclegów w Sewilli są wysokie, nawet zimą. Większość miejsc noclegowych w okolicach starego miasta to małe rodzinne hostale dysponujące kilkoma pokojami dla gości. Skromne ale często bardzo klimatyczne. Często niestety dogadanie się w nich po angielsku jest nie lada wyczynem 😉 Ja spałam w dwóch różnych hostalach, jeden był bliżej Plaza Espana, drugi blisko dworca autobusowego. Jednak lokalizacja koło dworca była bardziej trafiona – nie trzeba się było telepać z walizką po wąskich uliczkach 😉 W Sewilli są też oczywiście wszystkie sieci hotelowe znane z innych miejsc, ale już pomijając ich wtórność i brak duszy, ceny są w nich naprawdę BARDZO wysokie.

Jak już jesteśmy przy pieniądzach to niestety muszę przyznać, że ceny w Sewilli są wysokie. Drogie są przede wszystkim atrakcje – ceny biletów wstępu do atrakcji to często 5, 8 czy 10 EUR, a takich miejsc, które warto zwiedzić w Sewilli jest całe mnóstwo. Nie ma już niestety Sevilla Card – kiedyś była dostępna karta, w którą były wliczone wstępy do wszystkich ważniejszych atrakcji. Można próbować zaoszczędzić na biletach wstępu wybierając się do Sewilli w poniedziałek ale po pierwsze darmowy wstęp jet najczęściej tylko w wybranych i mocno limitowanych godzinach, np. od 14 do 16, a po drugie bilety trzeba albo wcześniej rezerwować przez internet (do katedry czy Alcazar) albo kupić w kasie (np. do Casa de Pilatos czy Plaza del Torros). Liczba darmowych biletów jest ograniczona, a kolejka często ustawia się już 2 godziny wcześniej. Każdy sam musi zdecydować czy ważniejszy jest czas, czy te kilka zaoszczędzonych euro. W Sewilli jest oczywiście wiele darmowych atrakcji ale te, gdzie trzeba kupić bilety są często fenomenem na skalę europejską czy nawet światową i zdecydowanie warto je zobaczyć.

Skoro wszystko wiadomo to zaczynamy zwiedzanie Sewilli!

Plaza de Espana

Plaza de Espana, czyli Plac Hiszpański to chyba najlepsze miejsce, od którego można zacząć spacer po Sewilli. Ogromny plac nazywany Hiszpanią w miniaturze został zaprojektowany i wybudowany na potrzeby Wystawy Iberoamerykańskiej w 1929 roku.

Otaczający plac łuk oznacza czuły uścisk, w jakim Hiszpania trzyma swoje zamorskie kolonie. 500-metrowy kanał to symbol morskiej drogi do Ameryki, a przechodzące nad nim mostki to symbole czterech królestw – Kastylii, Leonu, Aragonii i Nawarry.

Ławki ozdobione azulejos przedstawiają wszystkie 40 prowincje Hiszpanii z ich mapami, herbami i ważnymi wydarzeniami z historii. Plac wygląda jak gotowa scenografia filmowa i rzeczywiście Hollywood go w ten sposób nie raz wykorzystywało. Plac Hiszpański mogliście widzieć w takich filmach jak Gwiezdne Wojny Atak Klonów czy Lawrence z Arabii.

Prado de San Sebastian

Tuż obok Plaza de Espana znajduje się mały park Prado de San Sebastian, zaraz obok jest dworzec autobusowy i stacja metra o tej samej nazwie.

Maria Luisa Park

Naprzeciwko Placu Hiszpańskiego znajduje się kolejne miejsce, które warto zobaczyć w Sewilli – park Marii Luizy. Tworzą go dawne ogrody pałacu San Telmo, które księżna Maria Luiza przekazała miastu w 1893 roku.

W parku rośnie wiele rodzimych i egzotycznych gatunków roślin, a zamieszkują go liczne gołębie, papugi, kaczki i łabędzie. Na terenie parku znajduje się też Muzeum Archeologiczne Sewilli, biblioteka publiczna i centrum nauki (Casa de la Ciencia Seville).

Na przełomie lutego i marca roślinność w parku jest dość skromna, na pewno dużo okazalej wygląda on wiosną. A latem z pewnością można się schować przed upałem w cieniu jednej z palm.

Idąc z parku w kierunku katedry po drodze warto zwrócić uwagę na kilka budynków. Pierwszy z nich to Teatro Lope de Vega – barokowy budynek wybudowany na tę samą wystawę IberoAmerykańską.

Nieco dalej znajduje się Palacio de San Telmo będący dziś siedzibą lokalnych władz Andaluzji.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się budynek Uniwersytetu w Sewilli (Universidad de Sevilla), który zajmuje dawne zakłady tytoniowe, gdzie pracowała legendarna Carmen z opery Bizeta.

Za uniwersytetem warto zwrócić uwagę na fasadę hotelu Alfonso XIII. Zabytkowy budynek w stylu neomudejar powstał (co za zaskoczenie!) na wystawę Iberoamerykańską w 1929 roku. W luksusowych pokojach podczas wystawy spali królowie, prezydenci, celebryci i inni goście z całego świata. Jeden z najbardziej luksusowych hoteli w Sewilli jest dziś własnością miasta, a zarządza nim grupa Marriott.

Plaza de Puerta Jerez

Naprzeciwko wejścia do hotelu znajduje się jedna z najpopularniejszych fontann w Sewilli – Fuente de Hispalis. W tym miejscu za czasów Maurów stała brama, przez którą przebiegał szlak handlowy prowadzący do Jerez de la Frontera (w prowincji Kadyks). Brama została zniszczona w 1864 roku, a na jej miejsce w 1929 roku postawiono fontannę. Ten placyk jest miejscem, gdzie piłkarze i kibice Sevilli tradycyjnie świętują sukcesy osiągane przez drużynę.

Tuż obok znajduje się druga fontanna – Sevilla a los poetas de la Generacion del 27.

Avenida de la Constitucion

W tym samym miejscu zaczyna się ścisłe centrum Sevilli z główną ulicą miasta – 600-metrową Avenida de la Constitucion. Otoczona pięknymi budynkami, sklepami, kawiarniami i barami jest miejscem pełnym ludzi o każdej porze dnia i nocy.

Spacerując wzdłuż ulicy warto zwrócić uwagę na kilka budynków. Pod numerem 2 mieści się budynek La Adriatica. Wzniesiony w stylu neomudejar kiedyś mieścił słynną cukiernię Filella.

Jeden z ważniejszych budynków przy alei to Główne Archiwum Indii. Mieści się w starym domu Lonja de Mercaderes zbudowanym w latach 1584–1598. Samo archiwum założono w 1785 roku, by gromadzić dokumenty dotyczące hiszpańskich kolonii. Można w nim zobaczyć pisma Magellana, podanie o pracę Cervantesa czy dzienniki Kolumba. Wstęp jest bezpłatny.

Po drugiej stronie znajduje się piękny budynek poczty wzniesiony w latach 1927 – 1930.

Za pocztą można skręcić w lewo i dojść do Mercado Artesanie el Postigo. Jest to mały targ, gdzie około 20 wystawców sprzedaje swoje wyroby. Można tu kupić oryginalne pamiątki z Sewilli – biżuterię, szkło, tekstylia, ceramikę, rzeźby i różnego rodzaju inne dzieła sztuki. Wszystko lokalne, ręcznie robione, jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne. Żadnej chińszczyzny.

Naprzeciwko targu znajduje się Reales Atarazaures – dawna stocznia w Sewilli.

Skręcając w lewo za stocznią ukażą się nam kościół i szpital – Iglesia y Hospital de la Caridad. Barokowe budynki są siedzibą założonego w XV wieku Bractwa Świętej Miłości pomagającego biednym i chorym.

Idąc dalej pojawia się przed nami Torre de la Plata – Srebrna Wieża. Był to budynek obronny wzniesiony w Sewilli w czasach kalifatu. W XIII wieku wieża była połączona murem z Torre del Oro – Złotą Wieżą, o której nieco więcej za chwilę.

Nieco dalej znajduje się mało znane miejsce w Sewilli – w samiuteńkim centrum, a oaza spokoju – Plaza del Cebildo. Dawniej w tym miejscu znajdowało się Colegio de San Miguel wyburzone w połowie XX wieku. Jest to dzieło architekta Joaquina Barquina i Barona. Półkolisty plac otaczają małe sklepiki. Na jednym z końców znajduje się mała fontanna. W niedzielne poranki na placu odbywa się targ numizmatyczny i filatelistyczny. Koniecznie trzeba tu zajrzeć podczas zwiedzania Sewilli!

Plaza de san Francisco

Na jednym końcu Avenida de Constitucion znajduje się Plaza de Puerta Jerez, na drugim Plaza de san Francisco.

Na placu św. Franciszka przez ponad 300 lat toczyły się procesy o czary i herezje, to właśnie tu skazano na śmierć ponad 700 osób! Dziś odbywają się tu główne wydarzenia Semana Santa – Wielkiego Tygodnia. Jest to najważniejsza uroczystość w Sewilli, która łączy powagę i doniosłość uroczystości z nieograniczoną zabawą. Trwa od niedzieli palmowej do Wielkiej Niedzieli, miasto przemierza wtedy 116 procesji.

Na północnym krańcu placu znajduje się ratusz – Ayuntamiento – Casa Consistorial de Sevilla – wybudowany w XVI wieku stylu plateresco. Dawniej w jego miejscu znajdował się targ rybny.

Przy placu znajduje się też siedziba Banco de Espana, a przed nią fontanna Merkurego.

Niedaleko znajduje się Plaza Nueva gdzie mieszkańcy Sewilli spędzają noc sylwestrową. Na placu znajduje się pomnik konny Ferdynanda III, który w 1248 roku zdobył Sewillę dla chrześcijan.

W jednej z małych uliczek pomiędzy placami (Calle Albareda) znajduje się fantastyczna restauracja – Bodega Gongora. Bodega to właściwie winiarnia. Takich winiarni jest w Sewilli mnóstwo i bardzo polecam zrobić sobie w jednej z nich przerwę na tapas i oczywiście wino. Bodega Gongora to miejsce z długą tradycją i licznym gronem wiernych wieloletnich klientów. Świetna obsługa, pyszne jedzenie, doskonałe wino – dla mnie jedna z najlepszych restauracji w Sewilli. A co zjeść w Sevilli? Oczywiście tapas – tym razem padło na baby squids – genialne.

I od razu przy okazji drugie miejsce gdzie warto w Sewilli wybrać się na wino – Bodega la Tradicional. Bardzo blisko katedry, w samiuteńkim centrum. Bardzo klimatyczne miejsce gdzie można napić się wina i zjeść tapas.

A co wypić w Sewilli? Poza winem oczywiście 😉 Cafe bombon – w Andaluzji, podobnie jak w Wietnamie, serwuje się kawę z mlekiem skondensowanym.

Czego jeszcze warto spróbować w Sewilli? Lokalnych kozich serów – w wersji grillowanej pychotka.

Katedra w Sewilli

Czas zacząć zwiedzanie największych atrakcji Sewilli. Jedną z nich jest bez wątpienia katedra, która imponuje rozmachem – w końcu to największa gotycka katedra na świecie. Miała być symbolem potęgi chrześcijaństwa. Architekt katedry, Alonso Martinez, zapowiedział: Katedra będzie tak wielka, że okrzykną nas szaleńcami.

Katedra w Sewilli została wzniesiona w IX wieku w miejscu dawnego meczetu. Świątynia poza tym, że ogromna, to też piękna w środku. Sam późnogotycki ołtarz przedstawiający 45 scen z życia Chrystusa pokryty jest 2,5 tonami złota i uważany jest za najbogatszy ołtarz na świecie.

W katedrze warto zwrócić uwagę na Kaplicę Królewską (Capilla Real), gdzie spoczywają szczątki króla Ferdynanda III, jego żony Beatrice i syna Alfonsa X.

Miejsce cieszące się największą popularnością wśród zwiedzających to grób Krzysztofa Kolumba. Trumna odkrywcy niesiona jest przez posągi królów Kastylii, Leonu, Nawarry i Aragonii. Kwestia szczątków Krzysztofa Kolumba przez wiele lat była przyczyną sporów między Hiszpanią, Dominikaną i Kubą. Każdy z tych krajów twierdził, ze to właśnie u nich znajdują się prawdziwe szczątki podróżnika. W 2006 roku przeprowadzono badania DNA, które potwierdziły, że jedyny i prawdziwy Krzysztof Kolumb spoczywa właśnie w katedrze w Sewilli.

Kolejne miejsce, które zwiedza się w katedrze w Sewilli to tzw. Zakrystia Kielichów. Znajduje się tu obraz Goyi Santa Justa y Refina. Tw dwie święte są patronkami Sewilli.

Sacristia Mayor to swoista skarbnica – znajduje się tu m. in. 3-metrowa XVI-wieczna srebrna monstrancja czy klucze ofiarowane królowi Ferdynandowi III po zdobyciu Sewilli przez wojska katolickie.

Sala Capitular z kopulastym sufitem to miejsce przechowywania obrazów Bartolome Murilla.

Katedra w Sewilli wpisana jest na listę UNESCO. Cena biletu do katedry to 10 EUR i myślę, że nikt nie ma wątpliwości, że katedrę w Sewilli warto zwiedzić i warto te 10 EUR zapłacić. W sezonie lepiej zakupić bilety przez internet. Ja kupowałam na miejscu, akurat trafiłam tak, że nie było w ogóle kolejki.

Zwiedzanie katedry w Sewilli obejmuje też Giraldę. Giralda to 97,5-metrowa wieża uchodząca za symbol miasta. Dawniej była minaretem – po zdobyciu miasta przez chrześcijan meczet wyburzono ale wieżę uznano za cud architektury i zdecydowano się ją pozostawić. Minaret był początkowo zwieńczony trzema lśniącymi kulami ale zniszczyło je trzęsienie ziemi w XIII wieku.

Wejście na szczyt Giraldy jest szerokie i łagodne (moja klaustrofobia bardzo za to dziękuje!), bo muezin wjeżdżał na szczyt… konno. Na podobieństwo sewillskiej Giraldy wzniesiono podobne obiekty w Rabacie i Marrakeszu.

Panorama Sewilli ze szczytu Giraldy zapiera dech w piersiach. Zresztą co tu dużo mówić – wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Zwiedzanie Sewilli bez spojrzenia na nią ze szczytu Giraldy? Nie ma takiej opcji.

Plaza del Triunfo

Pomiędzy katedrą a Alcazarem znajduje się Plaza del Triunfo. Jego nazwa pochodzi od patronki znajdującej się nieopodal barokowej świątyni – Kościoła Triumfu Matki Bożej. 1 listopada 1755 roku podczas mszy celebrującej dzień Wszystkich Świętych w Lizbonie miało miejsce trzęsienie ziemi, które było odczuwalne także w Sewilli. Część katedry się zawaliła ale nikt nie zginął.

Przed świątynią znajduje się pomnik poświęcony Niepokalanemu Poczęciu

Patio de Banderas

Nieco dalej warto zajrzeć na plac porośnięty drzewkami pomarańczowymi – Patio de Banderas. Plac znajduje się w obrębie murów Alcazaru. Swoją nazwę (Dziedziniec Flag) zawdzięcza flagom, które zostały namalowane na bramie ściany, która łączy go z Plaza del Triunfo.

Alcazar de Sevilla

Kolejna atrakcja turystyczna Sewilli, której absolutnie nie można pominąć. Real Alcázares de Sevilla to najstarszy wciąż zamieszkiwany zespół pałacowy w Europie. Z jego apartamentów korzystają członkowie hiszpańskiej rodziny królewskiej.

Alkazar to ważne miejsce w historii Hiszpanii i świata. To właśnie tu Krzysztof Kolumb zdał swoją pierwszą relację po powrocie z Ameryki, a w pałacowej kaplicy Magellan modlił się o powodzenie przed swoim rejsem dookoła świata.

Najpiękniejszym miejscem w Alkazar jest pałac w stylu mudejar. Bogate zdobienia, sklepienia, ukwiecone patia… Bajka.

Jednym z najbardziej obleganych i najpopularniejszych miejsc w Alcazar jest Patio de las doncellas – Dziedziniec Dziewic. Nazwa nawiązuje najprawdopodobniej do legendy, według której chrześcijańskie dziewice były oddawane mauretańskim władcom w ramach daniny.

Najpiękniejsze pomieszczenie Alcazar de Sevilla to Salon de Embajadores służący dawniej jako sala tronowa. Bogate zdobienia powstały na wzór zdobień w pałacu Medina Azahara.

Ogrody Alkazaru są piękne – to widać o tym nie trzeba nikogo przekonywać. Są też największymi późnogotyckimi ogrodami w Europie.

W upalny dzień warto schronić się na chwilę przed słońcem w łaźniach Marii Padilli – kochanki króla Piotra Okrutnego.

Cena biletu wstępu do Alkazar w Sewilli to 11,5 EUR. Warto.

Jardines de Murillo

Z Alkazar można się przejść do ogrodów Murillo, które razem z Paseo de Catalina de Ribera tworzą bardzo przyjemną przestrzeń. Rosną tu magnolie, figowce i oczywiście drzewka pomarańczowe. Ogrody Murilo do 1862 roku były częścią Alkazar.

W dzisiejszej formie ogrody istnieją od 1915 roku, a od 1918 noszą imię malarza Murillo, który jest pochowany w znajdującym się nieopodal kościele.

Spacerując po ogrodzie nietrudno dostrzec ogromny pomnik Krzysztofa Kolumba. Są to dwie 23-metrowe kolumny z karawelą pośrodku. U podstawy każdej kolumny znajduje się marmurowy medalion – na jednym z nich mieści się popiersie Kolumba, na drugim herb Królów Katolickich. Na szczycie pomnika znajduje się pomnik lwa z kulą ziemską.

Plaza de los Refinadores

Przy wejściu do ogrodów znajduje się mały plac z pomnikiem jednego z najsłynniejszych bohaterów literackich Sewilli – Don Juana Tenorio. Bohater niezliczonych wierszy, książek i najsłynniejszej opery Mozarta Don Giovanni, jest zwykle przedstawiany jako bezduszny kobieciarz, a jego imię słyszał chyba każdy.

Iglesia de El Salvador

Niewiele osób ma świadomość, że bilet do katedry w Sewilli obejmuje także wstęp do kościoła El Salvador – drugiego co do wielkości kościoła w stolicy Andaluzji. Jest to barokowa świątynia z elementami stylu manierystycznego, którą warto zwiedzić.

Wewnątrz świątyni wyróżnia się ołtarz główny – jedno z najbardziej monumentalnych i reprezentatywnych dzieł baroku sewilskiego oraz ogromny ołtarz Przemienienia Pańskiego.

Za ołtarzem znajduje się małe muzeum, które można zwiedzać.

Makarena

Oddalmy się na chwilę od ścisłego centrum. Jeśli macie ochotę poznać mniej znane miejsca w Sewilli to warto się przespacerować do Makareny – bardzo klimatycznej dzielnicy miasta. Skąd nazwa? Tego niestety do końca nie wiadomo. Jedni twierdzą, że pochodzi z języka arabskiego – od nazwy bramy miejskiej Bab-al-Makrin, inni zapewniają, że pochodzi z łaciny, od imienia patrycjusza Macariusa, który zarządzał znajdującymi się tu ziemiami.

Najważniejszy zabytek tej części Sewilli to Basilica de Nuestra Senora de la Esperanza Macarena. to miejsce gdzie przechowywana jest drewniana statua oraz obraz z podobizną Matki Bożej Virgen de la Esperanza Macarena – znajduje się przy głównym ołatrzu. Pochodzi ona z przełomu XVII i XVIII wieku i w Sewilli otaczana jest szczególną czcią. Obraz uważany jest przez Hiszpanów za skarb narodowy i szczególnie czci się go w okresie wielkiego postu. Virgin of Macarena jest powszechnie uważana za patronkę torreadorów i hiszpańskich Cyganów.

Z obrazem związana jest też ciekawostka – Matka Boska ma przebarwiony policzek. Jest to rzekomo spowodowane przez lokalnego pijaczka, który uderzył w obraz butelką wina.

W dzielnicy Macarena znajdują się też największe w Sewilli pozostałości murów miasta Almohad. Częścią murów jest też brama miejska Puerta de la Macarena.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się Parlament Andaluzji. Mieści się on w starym budynku Hospital de las Cinco Llagas (dosłownie Szpital Pięciu Świętych Ran). Pochodzący z XVI wieku jest jednym z najlepszych przykładów manieryzmu andaluzyjskiego.

Stąd warto się przejść do Torre de los Perdigones – wieży, która jest pozostałością po fabryce San Francisco de Paula. W fabryce odlewano produkty z cyny.

Alameda de Hercules

Z Macareny do centrum miasta najlepiej wrócić zahaczając po drodze o Alameda de Hercules. Skąd Herkules w Sewilli? Legenda mówi, że bohater ustawił tu 6 kolumn i założył miasto. Prawda jest bardziej przyziemna – plac zagospodarowano w 1574 roku. Kolumny przeniesiono tu z budynku położonego na Calle Marmoles.

Alameda de Hercules to miejsce w Sewilli, które warto zobaczyć zarówno za dnia, jak i po zmroku. Znajduje się tu mnóstwo kawiarni, barów i restauracji. Jeśli o jakimś miejscu można powiedzieć, że jest to taki stary rynek w Sewilli to będzie to właśnie Alameda de Hercules.

Można tu zjeść śniadanie, można przyjść na wieczorne tapas. Każdy znajdzie jakąś knajpkę dla siebie.

Plaza del Duque

Wracając z Alamedy do centrum można przystanąć na chwilę przy małym placu znajdującym się przez centrum handlowym El Corte Ingles.

Centralnym punktem placu jest rzeźba jednego z najsłynniejszych hiszpańskich malarzy – Diego Velasqueza.

Stąd można wrócić do dzielnicy Santa Cruz albo wybrać się do kolejnego ciekawego miejsca w Sewilli – dzielnicy Triana.

Zanim jednak przeprawimy się na drugą stronę Gwadalkiwiru proponuję coś zjeść. Podobnie jak w Kordobie, w Sewilli byłam zbyt krótko i zbyt dużo zwiedzałam, żeby tworzyć przewodnik kulinarny ale parę dobrych restauracji udało mi się odwiedzić i o nich staram się napisać.

Spacer do Triany był początkiem mojego ostatniego dnia w Sewilli toteż musiałam gdzieś zjeść śniadanie. Nie szukałam nic wcześniej, uznałam, że wejdę tam gdzie poczuję dobre jedzenie 😉

Przy Calle Reyos Catolicos 6 znajduje się bardzo dobra mała restauracja B20. Bardzo porządne śniadanie z bagietką z lokalnym serem i awokado, granolą z jogurtem, świeżymi owocami, kawą i świeżo wyciskanym sokiem pomarańczowym kosztuje 7,5 EUR. Jeśli szukacie dobrego miejsca gdzie zjeść śniadanie w Sewilli to z czystym sumieniem polecam. Mają też tradycyjne andaluzyjskie śniadanie za 3,5 EUR – bagietkę z pomidorami i jamon iberico oraz kawę. Do tego świetny wystrój, przemiła obsługa (choć słabo mówiąca po angielsku), a na wieczór ogromny wybór win. Warto!

Jeśli jednak będziecie tam w późniejszej porze to warto coś zjeść w Mercado Lonja del Barranco. Jest to miejsce położone tuż nad rzeką gdzie znajduje się kilka kawiarni i tapas barów. Dla miłośników słodkości – obok znajduje się budka z churrosami.

Puente Isabel II

Do Triany najlepiej dostać się Mostem Elżbiety II popularnie zwanym Mostem Triana. Jego budowa zakończyła się w 1852 roku, za panowania Elżbiety II, stąd oficjalna nazwa. Do centrum można wrócić równoległym mostem – Puente San Telmo.

Po drugiej stronie mostu wita nas Triana. Dzielnica położona na prawym brzegu Gwadalkiwiru to zdecydowanie bardziej prawdziwa, mniej turystyczna Sewilla. Dawna dzielnica Cyganów, torreadorów, muzyków i marynarzy, która swoją nazwę zawdzięcza nazwisku Rodriga de Triana – marynarza, który jako pierwszy dostrzegł ziemię Ameryki.

Po przejściu przez rzekę wita nas Castillo de San Jorge. Jest to średniowieczna fortyfikacja, która służyła za więzienie inkwizycji. W zamku rezydował najsłynniejszy inkwizytor Sewilli – Tomasz Torquemada zwany Antychrystem. Obecnie w podziemnych ruinach znajduje się muzeum zamku i inkwizycji hiszpańskiej.

Obok zamku znajduje się miejsce, które mnie przyprawiło o szybsze bicie serca – Mercado de Triana. Hala targowa pełna hiszpańskich specjałów. Powstała w 1823 roku, odrestaurowano ją w 2001. Jest mało turystyczna, mało instagramowa ale za to pełna pysznego jedzenia i lokalnych knajpek. Owoce, jedzenie i inne przekąski są tu dużo tańsze niż w sklepach i marketach w turystycznej części Sewilli. Są tu też stoiska i sklepiki z tanimi pamiątkami – Mercado de Triana to bardzo dobre miejsce na zakupy w Sewilli – zarówno spożywcze, jak i na zakup pamiątek.

Capille del Carmen

Kolejna atrakcja Triany. Mała kaplica wybudowana w 1928 roku w całości składa się z cegły i ozdobiona jest ceramiką, z której także słynie Triana. Na kopule znajduje się tarcza zakonu Carmen.

Naprzeciwko hali targowej znajduje się mały placyk (Plaza del Altozano), a na nim dwie rzeźby – Monumento a Belomonte oraz monumento Triana al arte flamenco.

Juan Belmonte to torreador urodzony w tej dzielnicy i który jako dziecko podobno bawił się na tym właśnie placu, gdzie dziś stoi jego pomnik. Hemingway pisał o nim, że ma w walce zimną, namiętną i wilczą odwagę.

Triana al arte flamenco przedstawia kobietę w stroju do flamenco i symbole trzech gałęzi artystycznych flamenco: gitarę, taniec i śpiew.

Stąd można przejść się szeroką ulicą Calle san Jacinto otoczoną barami i kawiarniami. Warto pozaglądać w boczne uliczki. Triana jest kolorowa i autentyczna.

Parroquia de Santa Ana

Spacer można kontynuować do kościoła św. Anny. Podobno każda osoba ochrzczona w tym kościele będzie miała smutny i zadziorny głos, który posiadają najwięksi śpiewacy flamenco. Jeśli podczas pobytu w Sewilli chcecie zobaczyć jakieś flamenco show to zdecydowanie polecam odwiedzić jakieś miejsce w dzielnicy Triana – będzie zdecydowanie bardziej autentycznie niż na starym mieście. Ja polecam Triana Flamenco Theater. Natomiast jeśli zdecydujecie się na wieczorny spacer po knajpach Triany to możecie też trafić na darmowe flamenco – w innej części Sewilli to będzie spektakl dla turystów, tu – absolutnie nie.

Jeśli natomiast chcecie poznać flamenco od strony bardziej teoretycznej to można odwiedzić w Sewilli muzeum flamenco – Museo del Baile Flamenco. Znajduje się przy Calle Manuel Rojas Marcos.

Będąc w dzielnicy Triana warto też przespacerować się bulwarami nad rzeką i podziwiać panoramę Sewilli po drugiej stronie Gwadalkiwiru.

Jardines de Refel Montesinos

Po powrocie na bardziej turystyczną stronę Sewilli warto odpocząć chwilę w ogrodzie pełnym plam, oleandrów i drzewek pomarańczowych.

Pośrodku znajduje się pomnik artysty flamenco – Antonio Moirena. Cały czas jesteśmy blisko Triany!

Plaza de Toros de la Maestranza

Po drugiej stronie ulicy wyłania się już arena walk byków. Korrida i flamenco to dwie największe namiętności Sewilczyków. Wybitni torreadorzy są tu wielbieni niczym gwiazdy rocka.

Plaza de Toros de la Maestranza to budowla z czasów późnego baroku nazywana katedrą korridy. Wiele osób twierdzi, że to najpiękniejsza arena walki byków w całej Hiszpanii. Może pomieścić 13,5 tysiąca widzów.

Cena biletu wynosi 8 EUR, obejmuje zwiedzanie areny oraz muzeum Korridy. Darmowy wstęp w poniedziałki od 14. Nie ma możliwości wcześniejszej rezerwacji biletów na darmowe zwiedzanie.

W okolicy Plaza de Toros znajduje się pomnik Curro Romero – jednego z najsłynniejszych torreadorów.

Po drugiej stronie ulicy, na Paseo de Colon, znajduje się jeden z najpopularniejszych pomników w Sewilli – brązowy monument przedstawiający Carmen. Legendarna Cyganka z opery Bizeta ginie z ręki Don Jose właśnie na Plaza de Toros.

Spod areny korridy jest bardzo blisko do opery w Sewilli.

Torre del Oro

Spacerując dalej pasażem Kolumba dochodzi się do popularnej atrakcji Sewilli. Ta atrakcja to Złota Wieża. Skąd nazwa? Ponoć w dawnych czasach jej ściany pokrywały złote azulejos. Inna teoria mówi, że jej dach był pokryty złotymi dachówkami, a jeszcze inna – że przechowywano w niej złoto przywożone z Nowego Świata. Wieża powstała w XII wieku – za panowania muzułmańskich Almohadów jako element sytemu obronnego miasta, później służyła jako poczta, kaplica, więzienie i skład prochu. Dziś mieści się w niej Muzeum Morskie.

Wieża miała swoją bliźniaczkę po drugiej stronie Gwadalkiwiru. Szacuje się, że w całym mieście było ponad 160 wież – większość z nich nie przetrwała do dziś.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się Teatro de la Maestranza – bardzo popularny choć otwarty dopiero w 1991 roku teatr.

Casa de Pilatos

Jeśli jeszcze nie macie dość, to w Sewilli jest jeszcze jedno miejsce, które warto zwiedzić. Casa de Pilatos nazywany Dom Piłata niewiele ma wspólnego z Piłatem. Mieszkańcy Sewilli są przekonani, ze właściciel wzniósł go kopiując oryginalny dom Poncjusza Piłata co podobno nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ale nazwa została.

Jeden z najwspanialszych pałaców w Sewilli łączący hiszpański styl mudejar z włoskim renesansem. Charakterystycznym elementem są tu azulejos – ręcznie malowane płytki będące w Andaluzji arabską spuścizną.

Sama pałac jest to kilka pomieszczeń, dziedzińców i ogrodów. Najbardziej znany jest dziedziniec ze stojącą pośrdoku marmurową fontanną sprowadzoną z Genui.

Casa de Pilatos to także miejsce, które mogliście w wielu filmach, m. in. wspomnianym już wcześniej Lawrence z Arabii, Królestwie Niebieskim czy Wybuchowej Parze.

Cena biletu do Casa de Pilatos to 10 EUR (wliczony jest audioprzewodnik). Pałac na żywo robi ogromne wrażenie i będąc w Sewilli warto go zwiedzić.

Metropol Parasol

Metropol Parasol to jedna z najmłodszych atrakcji Sewilli – sześć ogromnych drewnianych grzybków połączonych kapeluszami oddano do użytku dopiero w 2011 roku. Mówi się, że jest to największa drewniana konstrukcja na świecie. Projekt inspirowany jest sklepieniami katedry w Sewilli i drzewami figowymi na pobliskim placu Plaza de Cristo de Burgos.

Metropol Parasol znajduje się przy placu El Carnacion, z panoramicznych tarasów rozciąga się piękny widok na stare miasto w Sewilli.

Cena biletu na punkt widokowy Metropol Parasol to 5 EUR – można płacić kartą. Warto. Po raz kolejny.

I już prawie na koniec taka ciekawostka. Spacerując po Sewilli niejednokrotnie zobaczycie napis NO8DO. To swoisty symbol i znak charakterystyczny Sewilli. Skąd się wziął i co oznacza? Musimy cofnąć się do XIII wieku. Syn króla Alfonsa X chciał pozbawić go tronu ale sprzeciwili się temu mieszkańcy Sewilli. 8 symbolizuje motek włóczki – po hiszpańsku madeja. Czytając po hiszpańsku NO8DO mamy zatem no-madeja-do, czyli fonetyczny zapis zdania No me hada dejado – Nie porzuciła mnie. Tymi słowami król nagrodził mieszkańców za lojalność, a znak uczynił symbolem wierności Sewilli królowi.

Sewilla czy warto?

Sewilla oferuje mnóstwo atrakcji i zabytków dlatego wycieczki pod tytułem Sewilla w jeden dzień są moim zdaniem zupełnie bez sensu. Kiedyś spędzałam wakacje na wybrzeżu portugalskim – stamtąd wiele osób wybiera się na jednodniowe wycieczki do Sewilli, ja też rozważałam taką opcję i całe szczęście, że się na to nie zdecydowałam! Powiem szczerze, że gdybym miała przyjechać do Sewilli na jeden dzień to chyba wolałabym w ogóle nie przyjeżdżać. To takie polizanie cukierka przez papierek. Niby wiesz, że jest super ale i tak nic z tego nie masz. Już pomijam fakt, że Sewilla to takie sensualne miasto, które wymaga zaanagażowania wszystkich zmysłów do poznania go i przez to wymaga uważności i czasu. W Sewilli jest ogrom muzeów, zabytków i ciekawych miejsc ale Sewilla to też kultura flamenco i spędzanie czasu w bodegach i innych taperiach. Tu się celebruje każdą chwilę, to nie jest miasto, do którego można wpaść i wypaść. Ja spędziłam w stolicy Andaluzji trzy dni i wróciłam z niedosytem – nie zdążyłam zobaczyć wszystkiego. Uważam, że dwa pełne dni to jest absolutne minimum na zwiedzanie Sewilli. Ja mam nadzieję, że kiedyś wrócę do tego magicznego miasta. Bo przecież kiedyś wrócą normalne czasy i znowu będzie można podróżować…

A kiedy się wybrać do Sewilli? Jak już pisałam przy okazji Kordoby – nie latem. Jeśli nie chcecie się topić w 50 stopniach i pełnym słońcu to lepiej wybierzcie się do Andaluzji wiosną lub jesienią. Albo tak jak ja zimą – temperatura w Sewilli w lutym – 25 stopni. Teoretycznie zima to najbardziej deszczowy okres w Andaluzji ale mieszkańcy potwierdzają, że rokrocznie tych opadów jest coraz mniej (dla turystyki dobrze, dla rolnictwa i gospodarki gorzej).

I ostatnia kwestia, o którą byłam pytana – Sewilla czy Malaga? Malagę odwiedziłam kilka lat temu i było to moje pierwsze spotkanie z Andaluzją. To też była zima – wtedy grudzień. Też było ponad 20 stopni, było słońce i były pomarańcze. Malaga bardzo mi się podobała ale nie da się ukryć, że Sewilla ma duuuużo więcej do zaoferowania i według mnie jest dużo ciekawszym miastem. Więc jeśli Wasz plan podróży po Andaluzji jest ograniczony to ja powiem tak: Sewilla koniecznie. Z resztą można kombinować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *