Chorwacja – Poreć – atrakcje dawnego rzymskiego miasta

Poreć to kolejny punkt mojej listopadowej wycieczki po półwyspie Istria. Niestety najbardziej pechowe pod względem pogody. W Poreciu spędziłam 1,5 dnia i 90% tego czadu padało. Przepraszam – lało. Bo gdyby tylko padało to nie byłoby tak źle 😉 No ale cóż… Lecąc w takie miejsce w połowie listopada trzeba się liczyć z tym, że czas na plażowanie to nie będzie.

Poreć to dawne rzymskie miasto położone na półwyspie. W sezonie bardzo popularne, jesienią – jak każdy kurort po sezonie – nieco opustoszałe.

Tgr Slobode

Co zobaczyć w Poreć? Oczywiście stare miasto. A sercem starego miasta Poreć jest jego główny plac, przy którym znajduje się barokowy kościół św. Marii Matki Boskiej od Aniołów zbudowany na ruinach romańskiej świątyni.

Kościół był zamknięty ale przy Trg Slobode znajduje się też sporo knajpek i restauracji gdzie można coś zjeść. Mieści się tu też chorwacka sieciówka Mlinar, o której wspominałam przy okazji wizyty w Puli.

Zanim ruszymy na starówkę Poreć można pójść w drugą stronę ulicą Zagrebacką. Tam mieści się centrum informacji turystycznej Poreć, a nieco dalej skwer z pomnikiem Joakima Rakovaca.

Kula Pietra de Mula

Idąc z placu w głąb starego miasta widzimy część dawnych fortyfikacji miejskich – okrągłą wieżę obronną. Mieści się ona przy Narodnim trgu, a nazwana została na cześć burmistrza, który w 1475 roku zadecydował o jej budowie. Obecnie wieża pełni funkcję restauracji z tarasem widokowym obejmującym wybrzeże i wyspę sv. Nikola. W baszcie zachowały się oryginalne strome schody i otwory strzelnicze. W deszczowym listopadzie restauracja niestety była zamknięta.

Peterokutna kula

Kolejny punkt zwiedzania Poreciu to kolejna wysoka pięciokątna wieża, która była niegdyś częścią średniowiecznego muru fortyfikacyjnego. Znajduje się przy ul. Decumanus 1. Dziś mieści się w niej restauracja.

Ulica Decumanus

Wieża mieści się przy deptaku, który biegnie traktem wytyczonym jeszcze przez Rzymian i sam w sobie jest atrakcją miasta Poreć. Soi przy nim wiele zabytkowych kamienic patrycjuszy i gotycki pałac z XV wieku. Przy tej ulicy znajduje się też Muzeum Regionalne – do 2021 jest ono remontowane i zamknięte dla zwiedzających.

Przy ulicy Decumanus stoi także XIII-wieczny dom mieszczański. Podczas niedawnego remontu dobudowano do niego… balkon. Nikt nie wie dlaczego 😉

Port Poreć

Atrakcją miasta położonego na półwyspie musi być port. A jak port, to i marina. W deszczowym listopadzie nie było to miejsce gdzie chciałam spędzić mnóstwo czasu ale latem na pewno jest jednym z najbardziej gwarnych punktów na mapie Poreciu.

U wejścia do portu leży wyspa św. Mikołaja (sv. Nikola). – od maja do połowy października odbywają się na nią rejsy. Na wyspie znajdował się monastyr św. Anastazji, który w XIX wieku zamieniono na zamek w stylu toskańskim, a dziś mieści się w nim hotel Istra.

Piazza dei Signori

Wracamy do centrum Poreciu. Plac dei Signori, przy którym wznoszą się najbardziej okazałe kamienice w mieście to miejsce gdzie mieszkali najzamożniejsi mieszkańcy średniowiecznego Poreciu. W miejscu zachodniej pierzei rynku znajduje się dziś park. Stojące tu kamienice zostały doszczętnie zbombardowane podczas II wojny światowej.

Z placu warto zapuścić się w wąskie uliczki. Warto przy nich zobaczyć XII-wieczny romański dom Pod Dwoma Świętymi i gotyckie zameczki z XV wieku.

Trg Marafor

Kolejne miejsce, które warto zobaczyć w Poreciu to plac Marafor. Plac ten rozciąga się w miejscu antycznego forum Marsa, przy którym znajdowały się liczne świątynie i budynki użyteczności publicznej. Można to zobaczyć oryginalną nawierzchnię z czasów starożytnych. Znajdują się tu też pozostałości świątyni Neptuna uchodzącej za najstarszą na Istrii.

Dziś mieści się tu miejska biblioteka oraz kilka restauracji.

Teatro Giuseppe Verdi

Warto też zwrócić uwagę na budynek teatru z 1885 roku – dziś mieści się w nim uniwersytet. Teatr mieści się przy placu Narodni Trg.

Bazylika Eufrazjusza

Na pytanie Poreć co zwiedzić jest tylko jedna odpowiedź – bazylika Eufrazjusza. Bazylika jest jednym z najwspanialszych zabytków sztuki bizantyjskiej w Europie i jest wpisana na listę UNESCO. W miejscu dzisiejszej świątyni znajdowało się dawniej oratorium św. Maura. Biskup Maur poniósł tu męczeńską śmierć w 303 roku.

Bazylika wybudowana przez biskupa Eufrazjusza składa się z 4 części. W zachodniej znajduje się baptysterium z wejściem do XVI-wiecznej dzwonnicy. Na dzwonnicę można (i trzeba!) wejść, by podziwiać piękny widok na miasto i Adriatyk.

Między baptysterium a bazyliką znajduje się czworokątne atrium z kolumnami zdobionymi mozaikami.

Najstarszą część bazyliki zamyka od zachodu wielokrotnie przebudowywany pałac biskupi z VI wieku. Mieści się w nim lapidarium, w którym przechowywane są mozaiki. Jedną z najcenniejszych jest ta przedstawiająca rybę – symboliczny znak Chrystusa. Część mozaik eksponowana jest na zewnątrz, niestety podczas mojego pobytu były zalane wodą.

Sama bazylika wyróżnia się 18 marmurowymi kolumnami przywiezionymi z Bizancjum. Środkowa nawa ozdobiona jest licznymi mozaikami. Co ciekawe część z nich została tu przeniesiona ze świątyń pogańskich i można tu dostrzec wizerunki pogańskich bóstw, m. in. Neptuna.

Obok apsydy znajduje się zakrystia. W jej posadzce odsłonięto dwie warstwy mozaik pochodzących z wcześniejszych świątyń. W głębi znajduje się kaplica z sarkofagiem św. Maura.

Bilet wstępu kosztuje 50 KN. Warto.

Kościół Franciszkanów

Jak już jesteśmy w tematach świątynnych to w Poreciu warto jeszcze zobaczyć kościół Franciszkanów. W XIX wieku został on zsekularyzowany i dziś nazywa się go Istryjskim Parlamentem. Odbywają się tu sesje Rady Miasta Poreć, wystawy sztuki i różnego rodzaju konferencje.

Promenada

Ponieważ Poreć położony jest na półwyspie to całe stare miasto obiega nadmorska promenada. Spacerując ulicami Obala marsala Tita oraz Obala Matka Laginje można obejść całą starówkę Poreć. Idąc dalej ulicą Tesle dociera się do najbardziej instagramowego miejsca na Istrii 😉 – poreciowego serduszka.

Poreć – czy warto?

Poreć to malutkie ale przeurocze miasteczko i warto je odwiedzić. Na pewno jest ładniejsze, przyjemniejsze i bardziej kolorowe latem ale nawet w deszczowym listopadzie miło spędziłam tu czas. A Bazylika Eufrazjusza to jeden z najważniejszych zabytków w Chorwacji, który trzeba zobaczyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *