Okolice Świnoujścia – co warto zobaczyć w Niemczech? Ahlbeck i Heringsdorf – niemieckie miasta blisko Świnoujścia

Świnoujście położone jest praktycznie na granicy polsko-niemieckiej. Spacerując promenadą transgraniczną można szybko i łatwo dotrzeć do naszych zachodnich sąsiadów.

Przy promenadzie znajduje się przejście graniczne dla pieszych i rowerzystów. Przejście graniczne to oczywiście nazwa umowna, bo żadnej granicy nie ma. Stoi oczywiście informacja o tym, że w tym miejscu kończy się Polska, a zaczynają Niemcy ale to tyle.

Fajnie jest wejść na plażę i stanąć jedną nogą na piasku polskim, a drugą na niemieckim 😉

W Świnoujściu można również przekroczyć granicę polsko-niemiecką samochodem, pociągiem lub statkiem. Statki wycieczkowe do Niemiec wypływają ze Świnoujścia i z Międzyzdrojów.

Ja wybrałam się do Niemiec pieszo – jest to kilkukilometrowy spacer promenadą najpierw biegnącą przez las, później wzdłuż morza. Równolegle do siebie biegną ścieżka dla pieszych i ścieżka rowerowa. W Świnoujściu można oczywiście wynająć rower i pojechać do Niemiec rowerem. Ze Świnoujścia do Ahlbeck można też dojść plażą. Ale tyle kilometrów po piasku to jednak mało wygodne.

A co warto zobaczyć w Niemczech koło Świnoujścia? Dwie najpopularniejsze (i najbliższe) miejscowości koło Świnoujścia to Ahlbeck i Heringsdorf. A jakie czekają nas atrakcje po niemieckiej stronie Świnoujścia?

Pierwsza atrakcja, którą mija się jeszcze idąc leśną promenadą to plaża nudystów. Jeśli chcecie poopalać się tudzież popływać bez tekstyliów to właśnie tu 😉

Ahlbeck

Pierwsza miejscowość za polsko-niemiecką granicą to Ahlbeck. Przeurocze miasteczko od lat znane jako cesarski kurort. Okazuje się, że wakacje spędzali tu władcy Prus i Austro-Węgier – Wilhelm I, Fryderyk III czy Franciszek Józef I. Na początku XX wieku wakacje spędzała tu elita ówczesnej Europy.

A jakie atrakcje oferuje turystom Ahlbeck? Przede wszystkim molo. Drewniana konstrukcja o długości 280 metrów została wzniesiona jeszcze w XIX wieku i molo w Ahlbeck to najstarsze molo w całych Niemczech. Na molo znajduje się pawilon z charakterystycznymi wieżyczkami. Wewnątrz mieści się restauracja. Wejście na Molo w Ahlbeck jest bezpłatne.

Co jeszcze warto zobaczyć w Ahlbeck? Przed wejściem na molo stoi zabytkowy zegar w stylu art nouveau. Zegar uchodzi za symbol Ahlbeck. A skąd się wziął? W 1911 roku podarowała go miastu jedna z berlińskich kuracjuszek.

Po drugiej stronie promenady znajduje się jeszcze jeden zabytek Ahlbeck – Haus der Erholung – dom kultury z czasów NRD. Sam budynek jest zniszczony, zamknięty i mało ciekawy ale przy nim znajduje się spor graffiti. Jako miłośniczka street artu nie mogłam sobie odmówić kilku fotek 😉

No i oczywiście jak to nad morzem – w Ahlbeck zachwyca promenada pełna kwiatów i zieleni, otoczona bardzo stylowymi domkami (w większości służącymi dziś jako hotele, pensjonaty, sklepy i restauracje). Promenada nazywana jest Drogą Cesarską. Łączy Świnoujście z Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin tworząc łącznie najdłuższy nadmorski bulwar w Europie!

Plaża w Ahlbeck ma 4 kilometry długości i podobnie jak plaża w Świnoujściu jest szeroka na 70 metrów. Mam wrażenie, że piasek jest tam jeszcze bielszy niż u nas, a charakterystycznym elementem są tak typowe dla niemieckiego Bałtyku koszyki plażowe.

Nieco z dala od promenady (jakieś 500 metrów), tuż za polsko-niemiecką granicą i tuż przy stacji kolejowej Ahlbeck Grenze stoi niepozorny biały namiot. A pod tym namiotem znajduje się bardzo ciekawa wystawa rzeźb z piasku – Sandskulpturen. W sezonie 2020/2021 motywem przewodnim są Mity i legendy. 110 rzeźb przedstawia mitycznych bogów, bohaterów i demonów z różnych kultur – od greckiej i rzymskiej, przez arabską aż po hinduską i nowozelandzką. Już pomijając kunszt tych piaskowych dzieł (stworzonych TYLKO z wody i piasku) to jest bardzo ciekawa wystawa. O ile o Romusie i Romulusie czy Cyklopie słyszał każdy to ja np. o Bursztynowej Czarownicy czy mitologii arabskiej dowiedziałam się dopiero z tej wystawy.

Bilet wstępu kosztuje 9,5 EUR ale warto!

Heringsdorf

Idąc dalej promenadą z Ahlbeck dociera się w końcu do Heringsdorf – kolejnego kurortu nad niemieckim Bałtykiem. Tu znajduje się ta sama piękna promenada i jeszcze więcej uroczych domków.

Spacerując promenadą warto zobaczyć willę Oechsler – dziś mieści luksusowe butiki ale architektura i zdobienia po prostu zachwycają! A do tego to położenie na niewielim wzniesieniu – bajka.

Największa atrakcja Heringsdorf to oczywiście molo. Zostało wzniesione w latach 1891 – 1893 i ma aż 508 metrów długości. Dzisiejsza konstrukcja pochodzi z 1994 roku, gdy molo odbudowano po pożarze. Na krańcu molo znajduje się włoska restauracja – warto usiąść na aperola i podziwiać bezkres Bałtyku. Za restauracją znajduje się przystań dla statków wycieczkowych.

Przy molo w Heringsdorf warto zobaczyć Muzeum Muszli. Tu znajdują się też liczne kawiarnie i sklepiki z pamiątkami.

Mijając molo i idąc dalej promenadą mamy kolejną oazę zieleni – park z muszlą koncertową i mini galerią handlową. Idąc jeszcze dalej można dojść do miejscowości Bansin ale ja już byłam na tyle oczarowana, że z Heringsdorf wróciłam do Świnoujścia.

Jak widzicie okolice Świnoujścia oferują mnóstwo pięknych miejsc. Niby ten sam Bałtyk, niby tak blisko a jednak zupełnie inna architektura, inne zagospodarowanie, po prostu inny świat. Spędzając wakacje w Świnoujściu chociaż raz trzeba się wybrać na niemiecką stronę!

Aha – o ile w Świnoujściu akceptowane są płatności w euro (po niekorzystnym kursie no ale są) to w niemieckich miasteczkach złotówek nikt nie przyjmuje. Jak w większości miejsc w Niemczech kartą można płacić za zakupy powyżej 10 EUR więc jeśli chcielibyście się tylko napić piwka czy zjeść lody to pamiętajcie, żeby zabrać ze sobą euro w gotówce! Ceny w Ahlbeck i Heringsdorf są bardzo zbliżone do cen w Świnoujściu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *