Triest – co zobaczyć w mieście kawiarni?

Każdy przewodnik pisze, że Triest to najmniej włoskie z włoskich miast. Nie do końca się z tym zgodzę, bo Triest jest bardzo włoski ale nie da się ukryć, że widoczne są tu wpływy łacińskie, germańskie i słowiańskie. Przez wiele lat Triest nie był popularnym celem wycieczek. To się powoli zmienia ale jeśli szukacie miasta niezadeptanego przez turystów gdzie w trattoriach menu jest tylko włosku to zachęcam do spędzenia weekendu w Trieście.

Z góry przepraszam za małą ilość zdjęć obrazującą ten wpis ale jak już wspominałam przy okazji wpisu z Wenecji straciłam sporą część zdjęć z tego wyjazdu, zostało mi tylko to co w telefonie… Ale wpis powstawał na bieżąco we Włoszech i uznałam, że szkoda by się było nim nie podzielić…

Triest – Miasto Kawiarni

Zanim opiszę zabytki Triestu to najpierw słowo o kafejkach. W Trieście znajdziecie dziesiątki kawiarni, które przez lata pełniły funkcję salonów literackich. W tutejszych kawiarniach bywali Stendhal, James Joyce, Umberto Saba czy włoski pisarz Claudio Magris. Ten ostatni pisał, że Kawiarnia jest miejscem, gdzie można równocześnie być sam na sam, jak i w towarzystwie. W punkt, prawda?

Poza licznymi kawiarniami powstałymi na przestrzeni ostatnich lat w Trieście (na szczęście nie ma tu sieciówek albo są tak poukrywane, że ja na żadną nie trafiłam) jest też sporo kawiarni zabytkowych i historycznych. Najstarsza jest Caffe Tommaseo przy Piazza Tommaseo. Jej wnętrze to prawdziwe dzieło sztuki. Doskonałe miejsce do podglądania życia Włochów! Ceny zupełnie normalne więc zachęcam, żeby znaleźć chwilę na kawę i/lub śniadanie w Caffe Tommaseo.

Przy Via Battisti znajduje się Caffe San Marco szczególnie uczęszczana przez intelektualistów i literatów. Przy Piazza Unita d’Italia mieści się Caffe degli Specchi, przy Piazza della Borsa Caffe Tergesteo, a przy Via Dante Cafe Stella Polare gdzie podczas okupacji triesteńskie dziewczęta bawiły się z amrykańskimi żołnierzami. Życie Triestu toczy się w kawiarniach i zwiedzanie Triestu to też wizyty w kawiarniach!

Piazza Unita d’Italia

Piazza Unita d’Italia to niewątpliwe serce miasta i największa atrakcja Triestu. Ogromny plac u stóp wzgórza San Giusto jest miejscem spotkań mieszkańców i turystów. Z jednej strony otoczony Adriatykiem, z pozostałych – eleganckimi, okazałymi budynkami użyteczności publicznej. Plac uchodzi za największy w Europie rynek położony nad morzem.

Plac zbudowano w czasach gdy Triest był najważniejszym portem morskim cesarstwa austro-węgierskiego. Rozmiary placu powodują, że często organizowane są tu imprezy masowe i koncerty. Grali tu m.in. Green Day dla 12 tysięcy słuchaczy czy Iron Maiden dla 15 tysięcy.

W grudniu na placu odbywa się jarmark bożnonarodzeniowy w Trieście.

Najokazalszym budynkiem przy placu jest Palazzo Comunale – ratusz miejski. W jego centralnej części znajduje się wieża zegarowa z dwiema rzeźbami z brązu nazywanymi przez mieszkańców Michez i Jachez. W 1938 roku, z podestu przed ratuszem Mussolini ogłosił faszystowskie prawa rasowe mające obowiązywać w całych Włoszech.

Przed pałacem stoi pomnik Karola VI oraz fontanna Czterech Kontynentów. Jak nietrudno się domyślić jest to miejsce, w którym każdy turysta chce mieć zdjęcie 😉

Poza ratuszem wokół placu znajdują się budynki Palazzo del Governo (dziś mieszczą się w nim biura miejskiej prefektury), Palazzo Pitteri (pełnił funkcję siedziby Stowarzyszenia Minerwy zajmującego się propagowaniem kultury, nauki i sztuki) oraz Palazzo Lloyd Triestino (powstał jako siedziba autro-węgierskiej firmy transportowej Lloyd).

Niedaleko placu znajduje się też Palazzo Carciotti – pałac wybudowany na zlecenie greckiego kupca tekstylnego Demetrico Carciottiego. Pałac wybudowany w całości z istryjskiego kamienia pełnił przede wszystkim funkcję mieszkalną bogatej rodziny kupieckiej. Następnie był siedzibą banku Austro-Węgierskiego, alianckiego rządu wojskowego, a później zarządu portu. Dziś należy do gminy.

Starówka Triestu

Z placu najlepiej zrobić sobie spacer wąskimi uliczkami starego miasta Triestu. Wśród sklepików, barów i restauracji można poczuć się jak prawdziwy Włoch. Zamknąć mapę, przewodnik i iść gdzie oczy poniosą. Po drodze zatrzymać się na lampkę włoskiego wina lub aperola i wcielić w życie ideę dolce far niente.

Wybrzeże

Po spacerze starym miastem warto wrócić na plac, a z niego przejść na nabrzeże. Popularnym miejscem spacerów w Trieście jest Molo Audace. Przy molo Peschiera znajduje się akwarium. Nad wybrzeżem góruje latarnia morska Faro della Vittoria wybudowana na ruinach austriackiego fortu. Latarnia poza rolą nawigacyjną pełni też funkcję pomnika upamiętniającego marynarzy poległych podczas I wojny światowej.

Przy nabrzeżu w Trieście warto zobaczyć liczne pomniki, najczęściej upamiętniające bohaterów wojennych.

Wzgórze San Giusto

Na wzgórzu znajdują się najcenniejsze i najpiękniejsze zabytki Triestu. Piazza della Cattedrale to forum z czasów rzymskich. Dziś znajdują się tu pozostałości wybudowanej wtedy bazyliki.

Obok dawnego forum stoi monumentalna katedra św. Justyna – Cattedrale di San Giusto. Powstała w XIV wieku z połączenia dwóch romańskich bazylik. Świątynię wyróżnia ogromna gotycka rozeta. Warto zobaczyć będąc w Trieście.

Na tyłach katedry znajduje się kolejna atrakcja Triestu – Castello di San Giusto. Zamek został wzniesiony w latach 1468 – 1471 na polecenie cesarza Fryderyka III Habsburga. Była to najważniejsza budwla w mieście. Bilet wstępu obejmujący zamek, muzeum i lapidarium kosztuje 3 EUR i bez cienia wątpliwości warto go zwiedzić w Trieście.

Najstarszą budowlą w obrębie zamku Triestu jest Dom Kapitański, w którym obecnie mieści się Muzeum Zbrojowni. Obiekt pełnił funkcję rezydencji cesarskich kapitanów reprezentujących w Trieście cesarza austriackiego. W muzeum można podziwiać kolekcję broni, kaplicę św. Jerzego i Salę Wenecką z kolekcją gobelinów.

W Lapidarium można zobaczyć ponad 130 starożytnych sarkofagów i ołtarzy, a także neoklasyczny cenotaf – symboliczny grobowiec zamordowanego w Trieście niemieckiego archeologa Winckelmanna. Ponadto w jednej z sal można zobaczyć odnalezione w latach 1937 – 1938 pozostałości rzymskiego teatru z końca I wieku p. n. e.

Z zamkowych murów rozpościera się piękna panorama miasta.

Arco di Riccardo

W drodze powrotnej ze wzgórza do centrum miasta znajduje się kolejne ciekawe miejsce w Trieście – jedna z rzymskich bram prowadzących do miasta wzniesiona przez Oktawiana Augusta. Konstrukcja zdobiona jest pilastrami i motywami roślinnymi. Nie do końca wiadomo skąd nazwa bramy. Jedna z teorii mówi, że jest nawiązaniem do historycznego przejścia przez miasto króla Ryszarda Lwie Serce, druga – że pochodzi od słowa cardus – łacińskiej nazwy jednej z dwóch głównych ulic w miastach rzymskich, trzecia – że pochodzi od słowa ricario oznaczającego średniowieczną magistraturę znajdującą się w pobliżu.

Przy Piazza San Silvestro wznoszą się dwa kościoły – Santa Maria Maggiore i bazylika San Silvestro. Pierwszy to jezuicka świątynia wybudowana w stylu barokowym, od 1922 roku znajduje się w rękach franciszkanów. Bazylika San Silvestro to najstarszy kościół w Trieście i wg legendy znajduje się w miejscu, gdzie dawniej stał dom męczennic Eufemii i Tekli. Świątynia należy dziś do protestantów.

Same kościoły może aż tak powalające nie są ale warto tu przyjść, bo tuż obok znajduje się lodziarnia serwująca najlepsze lody w Trieście – Gelato Marco. Lody są warte grzechu (chociaż trafiłam na niesamowitego gbura w obsłudze!) – kremowe, tłuściutkie i wyraziste.

Teatro Romano

Po podniesieniu poziomu cukru można dalej zwiedzać. Kolejny punkt zwiedzania Triestu to Teatro Romano. U stóp wzgórza znajdują się pozostałości rzymskiego teatru z I-II wieku. W 1938 roku teatr został zrekonstruowany. Dziś odbywają się tu różne wydarzenia kulturalne, które może oglądać 6 tysięcy widzów.

Piazza della Borsa – Plac Giełdy

Spod teatru czeka nas krótki spacer na Plac Giełdy. Tu od XIX wieku toczyło się handlowe życie miasta. Plac otoczony jest okazałymi XIX-wiecznymi budynkami z budynkami starej i nowej giełdy na czele. W centralnym punkcie stoi XVIII-wieczna fontanna Neptuna, która w 1920 roku została przeniesiona w inne miejsce, a na plac wróciła w 2011 roku.

Od placu odchodzi pasaż prowadzący na Piazza del Teatro. Jego nazwa pochodzi od znajdującego się przy nim neoklasycznego budynku Teatro Comunale Giuseppe Verdi. W środku znajduje się m.in. muzeum teatralne.

Canale Grande

Zdecydowanie jedno z najprzyjemniejszych miejsc w Trieście. Z pewnością jeszcze cudowniejsze latem niż w listopadzie.

Kanał poprowadzony prostopadle do linii brzegowej miał przede wszystkim na celu osuszanie podmokłych terenów, zwiększenie liczby tras żeglugowych w mieście i umożliwienie załadunku i rozładunku towarów w magazynach znajdujących się w głębi lądu. W planach było wybudowanie większej ilości kanałów, ostatecznie udało się wybudować tylko ten jeden. Od momentu powstania kanał stanowił centrum życia mieszkańców.

Dziś otoczony jest knajpkami i restauracjami, które w słoneczne dni nawet w listopadzie wystawiają stoliki nad wodę. Przeuroczo i przepięknie. Gdybym zwiedzała Triest w innej porze roku to pewnie mogłabym tu spędzić cały dzień.

Kościół Sant’Antonio Nuovo

Przy krańcu kanału stoi największy kościół w Trieście. Fasadę świątyni zdobi sześć rzeźb przedstawiających patronów miasta.

Nieco dalej mieści się ortodoksyjny kościół San Spiridione. Do obu można wejść, wstęp jest bezpłatny (aż dziw, w końcu to Włochy).

Deptak Viale XX Settembre

Kierując się dalej na północ miasta docieramy do głównego deptaka Triestu. Popularne miejsce spotkań turystów i mieszkańców pełne sklepów, kawiarni i restauracji. Promenada ma ponad kilometr długości i prowadzi przez cztery z siedmiu historycznych dzielnic miasta. Przy deptaku znajduje się secesyjny budynek Teatro Rossetti.

Nie przy samym deptaku ale w bardzo bliskiej okolicy (Via Scipio Slataper 12) znajduje się fantastyczne miejsce gdzie warto zjeść w Trieście – Trattoria Alla Gioconda. Polecono mi to miejsce w hotelu. Zależało mi na miejscówce nieturystycznej w prawdziwym włoskim jedzeniem. I taka właśnie jest Gioconda. Stoliki nakryte zwykłą ceratą, menu wyłącznie po włosku, obsługa nie mówiąca po angielsku i najlepsza pasta ever! Do tego lampka wina za 1 euraska. Italia mi amore! Jak ja tęsknię!

Piazza Oberdan

I ostatnie miejsce, które warto zobaczyć w Trieście. Plac nazwany na cześć Guglielmo Oberdana – powieszonego w tym miejscu bojownika o wyzwolenie Triestu spod panowania austriackiego. Przez okres panowania Habsburgów plac zajmowany był przez wojsko. Dziś po infrastrukturze wojskowej nie ma śladu a plac jest głównym węzłem transportu miejskiego Triestu.

Triest – czy warto?

Kocham Włochy, nie jestem w stanie policzyć ile razy byłam w tym kraju ale Triest jakoś nigdy nie był w moich planach. Szukając pomysłu na listopadowy wyjazd odpaliłam stronę Lufthansy i spojrzałam gdzie mogę najtaniej polecieć z Poznania. Pokazał mi się Triest. Niewiele myśląc kupiłam bilety, zaplanowałam wycieczkę po półwyspie Istria ale na Triest też przeznaczyłam sobie 2 dni. I nie żałuję nawet jednej godziny spędzonej w tym mieście! Triest jest mniej włoski niż Rzym czy Mediolan ale dzięki temu bardziej swojski i mniej turystyczny. Szukając knajpy na obiad nie trzeba się obawiać miejscówek nastawionych na turystów, bo tych jest wciąż w Trieście niewielu. Triest jest piękny, elegancki, pyszny i bardzo przyjazny. Warto zwiedzić Triest przy okazji wycieczki po półwyspie Istria. Albo wybrać się na weekend do samego Triestu – też będzie co robić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *