Barcelona kulinarnie – gdzie zjeść w Barcelonie, gdzie na wino, a gdzie na tapas + najlepsze tarasy widokowe w Barcelonie

Lubię wracać do miejsc gdzie już byłam. Nie tylko dlatego, żeby zobaczyć co się zmieniło ale przede wszystkim dlatego, że są to wyjazdy innego typu. Już nie ma ciśnienia, że trzeba zobaczyć wszystkie ważne miejsca, że trzeba tak wszystko zaplanować, żeby zdążyć zwiedzić wszystko. Ten drugi (i każdy kolejny) wyjazd to jakieś pojedyncze atrakcje, których nie zdążyło się zobaczyć za pierwszym razem i przede wszystkim smakowanie już poznanego wcześniej miejsca. To jest czas na niespieszne spacery, dogłębne poznawanie lokalnej kuchni i… podziwianie miasta z różnych perspektyw.

Przed moim listopadowym wyjazdem do Barcelony zrobiłam sobie listę barów z najlepszym widokiem na miasto. I nie ukrywam, że jeden dzień spędziłam wędrując od baru do baru 😉 Ale poza barami z widokiem na Barcelonę chcę Wam w tym wpisie przedstawić moje ulubione bary tapas w Barcelonie i po prostu fajne miejsca gdzie w Barcelonie można wypić lampkę wina (hiszpańskiego rzecz jasna). Gotowi? To ruszamy zjeść Barcelonę!

Colon Hotel Barcelona, Av. de la Catedral 7

Na dobry początek Hotel Colon – zlokalizowany naprzeciwko katedry św. Eulalii w Barcelonie. Taras widokowy baru wychodzi bezpośrednio na katedrę a w grudniu także na jarmark świąteczny w Barcelonie.

Bar znajduje się na dwóch poziomach – niestety na tym wyższym trudno znaleźć wolne miejsce tak z marszu.

Bar i taras widokowy dostępne są dla wszystkich, nie tylko dla gości hotelowych. Po wejściu do hotelu trzeba kierować się cały czas prosto do windy, a w windzie wybrać ostatnie piętro.

Menu jest dosyć urozmaicone – można napić się kawy, wina czy jakiegoś klasycznego drinka. Ceny całkiem przyzwoite (jak na Barcelonę). Za lampkę cavy (nie przepadam za winem musującym ale przecież w Hiszpanii trzeba choć raz wypić cavę!) zapłaciłam 7 EUR. Można płacić kartą. Bardzo fajne miejsce na lampkę wina w Barcelonie.

The Barcelona Edition – Av. de Francesc Cambó 14

Hotel i bar położone w bliskim sąsiedztwie poprzedniego. Przepiękny ogródek z barem na dachu hotelu! Cudowna obsługa, bardzo dobre jedzenie i jak na 5-gwiazdkowy hotel bardzo przyzwoite ceny. Za patatas bravas (ogromna porcja!) i wino zapłaciłam 12 EUR.

Naprawdę jedno z najpiękniejszych miejsc w Barcelonie gdzie można wybrać się na drinka. Widoki dookoła nie są może zapierające dech w piersiach ale sam bar i ogródek – cudne. Można się rozsiąść na wygodnych kanapach i w otoczeniu zieleni popijać wino. Jeśli jeszcze dodam, że na koniec listopada można tam siedzieć w samej bluzie to już w ogóle bajka! Jeśli miałabym wybrać jedno miejsce najlepsze na drinka w Barcelonie wieczorową porą to wybrałabym właśnie The Barcelona Edition.

Wstęp również wolny – na tej samej zasadzie jak poprzednio. Wchodzimy do hotelu i wjeżdżamy windą na ostatnie piętro.

Barcelo Raval – Rambla del Raval 17

A bar na dachu hotelu Barcelo Raval kilka miesięcy temu zyskał dużą sławę na instagramie. Mam wrażenie, że byli tam już wszyscy no ale zdjęcia, które widziałam zachęciły mnie do tego, żeby też tam podreptać.

Dzielnica Raval ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Ja osobiście należę do tej drugiej grupy – głównie z tego względu, że nie wydaje mi się specjalnie przyjazna i bezpieczna dla samotnie podróżującej kobiety. No ale nie przesadzajmy, za dnia spokojnie można się tam wybrać.

Bar w hotelu Barcelo Raval także dostępny jest dla wszystkich – nie tylko gości hotelowych. Różnica w porównaniu z poprzednimi miejscami jest taka, że tylko jedna (z 3 czy 4) wind dojeżdża do baru. Od wejścia do hotelu na pewno jest to ostatnia. W razie czego pokieruje Was obsługa.

Wybór napojów i ceny podobne jak w poprzednich hotelach natomiast nie da się ukryć, że widoki na Barceloną z tego baru są najlepsze. Można stąd zobaczyć caluteńką Barcelonę – od Sagrady, przez całą dzielnicę gotycką, po port. Nie da się usiedzieć w jednym miejscu. Trzeba wziąć swoje wino/kawę/drinka i tak krążyć od jednej części do drugiej i kolejnych. Barcelona w pigułce. Barcelo 360 Bar to zdecydowanie najlepszy punkt widokowy w Barcelonie!

Ayre Hotel Rosellón – Carrer del Rosselló 390

A jeśli chcecie wypić kawę z widokiem na kościół Sagrada Familia to wybierzcie się do hotelu Ayre Rosellon. Ten taras widokowy wychodzi bezpośrednio na najsłynniejszy kościół Barcelony (i chyba jeden z najsłynniejszych na całym świecie).

Po sezonie nie działa bar na dachu – napoje trzeba zamówić na dole w recepcji i z tak zakupionym napojem dopiero kierować się do windy. Tu tradycyjnie jedziemy na samą górę. I wychodzimy na taras z widokiem na Sagradę. Jeśli planujecie zwiedzanie Sagrada Familia to musicie kupić bilety na określoną godzinę. Warto przyjechać trochę wcześniej i wybrać się właśnie na kawę czy wino do hotelu Ayre. Widoki nieziemskie. Ten taras jest najmniejszy ze wszystkich opisanych i było w nim zdecydowanie najbardziej tłoczno. Ale warto. Zwłaszcza, że kawa kosztuje chyba 3 EUR.

Gats – Carrer d’en Xuclà 7

A gdzie zjeść w Barcelonie? Najlepiej w okolicy la Rambli? Bardzo fajne, choć niestety dość drogie miejsce, to Gats. Są tapas, są dania główne, sałatki, desery. No i oczywiście hiszpańskie wino. W pięknym otoczeniu, z sympatyczną obsługą (mówiącą po angielsku a to wcale nie takie oczywiste w Barcelonie). Za sałatkę i wino zapłaciłam 14 EUR ale warto – super fajne miejsce gdzie można dobrze zjeść w Barcelonie.

Churrería Laietana – Via Laietana 46

Wstyd się przyznać ale nie zawsze pamiętam co w danym miejscu zwiedzałam (przynajmniej nie od razu) ale zawsze pamiętam co jadłam. Jak ktoś mnie pyta o wyjazd do Malagi to zanim sobie przypomnę muzeum Picassa i inne atrakcje to przed oczami mam śniadania w postaci churros z czekoladą. Jedzone w słoneczny grudniowy poranek na tarasie małej kafejki.

Od tamtej pory zawsze jak jestem w Hiszpanii to chociaż raz pozwalam sobie na churros. Strasznie to niezdrowe, tłuste i kaloryczne ale… dla mnie nie ma chociażby weekendowego wyjazdu do Hiszpanii bez churros.

A gdzie zjeść churros w Barcelonie? Tylko i wyłącznie w Churrería Laietana. To bardzo mały lokal ale z długą tradycją. Czekolada jest tu gęsta ale nie budyniowa, churrosy świeżutkie i chrupiące a wszystko za jakieś 3 EUR. Pyszności!

Bar del Pla – Carrer de Montcada 2

Najprawdziwszy bar tapas w Barcelonie. Turyści mieszają się z lokalesami, wino się leje, goście przekrzykują. Dużo się dzieje, dużo się pije, dużo się jada.

Ja w ogóle jakąś wielką fanką tapas nie jestem no ale wychodząc z założenia, że jeść i pić trzeba lokalnie to z Hiszpanii do winka zawsze się na jakieś tapas skuszę. Tu padło na jakiś kulki ze szpinaku i gorgonzoli. O dziwo można się tym było całkiem nieźle najeść mimo niewielkiej porcji. Ale Bar del Pla polecam Wam w Barcelonie głównie ze względu na atmosferę – na podejrzenie jak ci młodzi (choć nie tylko młodzi) mieszkańcy Barcelony spędzają czas. I w ogóle okolica tego baru jest taka bardzo barcelońska, fajna. Gdzie na tapas w Barcelonie? Bar del Pla! Koniecznie przy barze!

Kino BCN – Carrer de Ferlandina 23

Miejsce w dzielnicy Raval gdzie warto zjeść. Można tę Raval lubić lub nie ale będąc w Barcelonie trzeba tam zajrzeć. A zjeść na pewno warto w barze o nazwie Kino, dokładnie naprzeciwko MACBA – Muzeum Sztuki Współczesnej. Już przy okazji jedzenia w Madrycie pisałam, że ja to jestem w gruncie rzeczy prosta w obsłudze – jajka i ziemniaki mnie zupełnie zadowolą 😉 Tak więc w KINO skusiłam się na moją ulubioną tortillę de patatas.

Kino to świetna miejsce w Barcelonie na tapas, na śniadanie, na kawę i na wino. Bardzo przyzwoite ceny, świetna obsługa, fajne wnętrza, przyjemny ogródek (w listopadzie!) – zdecydowanie warto rozważyć szukając fajnego baru w Barcelonie.

El Nacional – Passeig de Gràcia 24

A jeśli szukacie czegoś bardziej fancy na obiad lub kolację w Barcelonie to koniecznie odwiedźcie El Nacional. Jest to przestrzeń z barem pośrodku (super na kawę, piwo lub drinka) otoczona różnego rodzaju restauracjami. W El Nacional można spróbować kuchni hiszpańskiej i międzynarodowej, są tu dobre restauracje serwujące owoce morza, a to wszystko w przepięknych wnętrzach. Obowiązkowy punkt na kulinarnej mapie Barcelony!

W Barcelonie warto też oczywiście zjeść na najsłynniejszym targu – Mercat la Boqueria. Ale w związku z tym iż poza wycieczką po barach z widokiem urządziłam sobie też tour po barcelońskich targowiskach to napiszę o nich wszystkich w osobnym wpisie. Mam nadzieję, że nastąpi to szybciej niż za pół roku 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *