Gdzie zjeść śniadanie we Wrocławiu?

Przedstawiałam Wam już swoje ulubione śniadaniownie w Warszawie i w Poznaniu (przewodnik po poznańskich śniadaniowniach ma już 2 części – TU i TU, a trzecia się pisze), teraz pora na Wrocław. Gdzie zjeść dobre śniadanie we Wrocławiu? Zapraszam na moje propozycje.

Giselle – Szewska 27

Francuskie bistro jest bardzo popularnym miejscem i w weekendy z dużą dozą prawdopodobieństwa trzeba będzie odstać swoje w kolejce, żeby dostać wolny stolik. Latem mają przeuroczy ogródek z huśtawkami.

A śniadania w Giselle? Pyszne. Spory wybór – i coś na słodko, i na słono. I po polsku, i po francusku. Naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Bardzo blisko rynku więc jeśli szukacie dobrego śniadania w centrum Wrocławia to uderzajcie do Giselle!

Dinette – plac Teatralny 8

Pamiętam jak trafiłam do Dinette po raz pierwszy. Nie było to miejsce jeszcze tak popularne jak dziś (już przed otwarciem stoi kilkunastoosobowa kolejka!), menu było nieco inne ale miejsce już wtedy wyróżniało się na kulinarnej mapie Wrocławia.

Dinette serwuje śniadania z różnych zakątków świata. Są też opcje klasyczne i spory wybór pieczonych na miejscu bajgli. Wszystko jest tu przepyszne.

Genialne naleśniki, pyszne tosty. Dinette to wciąż jedna z najlepszych opcji na śniadanie we Wrocławiu.

Mleczarnia – Włodkowica 5

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy nawet w weekendy wcześnie wstają – śniadania serwuje się tu od 8 rano, przez cały okrągły tydzień. Dla tych co wolą pospać – śniadania są do 13tej 😉

Mleczarnia to połączenie restauracji, klubokawiarni i hostelu. Wcześniej mieściła się w tym miejscu szlifiernia diamentów. A skąd nazwa? Otóż od szyldu, który znaleziono przy remoncie klubokawiarni Mleczarnia w Krakowie (lokal wrocławski to jego filia).

Zjeść możecie w stylowym retro wnętrzu lub w jednym z dwóch ogródków – przy ulicy lub na podwórku od strony synagogi. Ja ze względu na wczesną porę i rześki sierpniowy poranek zdecydowałam się na wnętrze (w niedzielę o 8 rano zupełnie puste).

Jeśli chodzi o menu śniadaniowe to do wyboru mamy klasyczną kartę z jajecznicami, omletami i płatkami oraz menu sezonowe. Ja zdecydowałam się na słodkie śniadanie – chałkę namoczoną w soku pomarańczowym smażoną na maśle z cynamonem, owocami i bitą śmietaną. Owszem, to była rozpusta. Ale tak przepyszna, że warto było zgrzeszyć. Kawa bez większego szału. Na minus – samoobsługa. Ale generalnie miejsce piękne, jedzenie świetne. Bardzo dobre śniadania we Wrocławiu.

Bułka z masłem

Ja odwiedziłam lokal przy ul. Włodkowica 8A ale mają też lokal na placu Solnym (ten otwiera się później).

Lokalizacja przy Włodkowica ma też dodatkowy ogromny plus latem – przepiękny ogródek. Od godziny 9 w niedzielę można tu wpaść na kawę i śniadanie.

Kawa – mocna i jedna z lepszych we wrocławskich śniadaniowniach. Menu śniadaniowe całkiem obszerne, ja zdecydowałam się na zestaw past śniadaniowych z pieczywem. Jak widzicie porcja była ogromna i oczywiście nie byłam w stanie tego zjeść. Była pasta jajeczna (smaczna ale dosyć mdła i mało doprawiona), był twarożek (ok), była pasta z groszku z sezamem (bardzo dobra), pasta z pieczonych warzyw (świetna mimo iż nie przepadam za papryką) ale hitem była dla mnie konfitura z jabłek i truskawek. Ależ to było genialne. Całe, duże kawałki owoców, mało słodkie (tak, można zrobić niesłodkie konfitury!), rozpływające się w ustach. Wyjadłam do ostatniej cząstki owoców.

W ciepły słoneczny dzień bardzo miło spędza się czas w Bułce, z pewnością będę tu wracać, niekoniecznie na śniadanie.

Charlotte – św. Antoniego 2/4

Warszawska klasyka, która od dłuższego czasu obecna jest też we Wrocławiu i w Krakowie. Muszę przyznać, że atmosfera na placu Zbawiciela jest jedyna w swoim rodzaju i wrocławskiemu lokalowi do niej daleko (niestety).

Wrocławska Charlotte mieści się w pięknym miejscu – pasażu Pokoyhof. Latem, gdy można usiąść w ogródku – widoki są naprawdę przyjemne.

Menu podobne jak w innych lokalach Charlotte. Ja we Wrocławiu zdecydowałam się na talerz serów i croissanta z nadzieniem cytrynowym. Nie spodziewałam się, że do serów dostanę aż tyle pieczywa. Sery może nie wyglądały jakoś super zachęcająco ale były bardzo smaczne (zwłaszcza kozi). Croissant – świeżutki, mięciutki, maślany – mistrzostwo świata. Bardzo dobra kawa.

Największy minus – obsługa. Zmanierowana, mało sympatyczna, traktująca klientów z góry. Dobre jedzenie ale są we Wrocławiu zdecydowanie przyjemniejsze lokale serwujące śniadania. Na plus – śniadania już od 8, również w weekendy.

Nieinna – Więzienna 31

Piekarnio-winiarnia (cóż za genialne połączenie) usytuowana przy ulicy Więziennej, czyli bardzo blisko Starego Rynku. Karta śniadaniowa jest krótka i raczej klasyczna. Próżno szukać tu burraty zapiekanej w chlebie czy innych nietypowych śniadań ale to co jest jest naprawdę porządne. Ogromnym atutem śniadań z Nieinnej jest ich pieczywo – wypiekane na miejscu i naprawdę bardzo smaczne. Do jajecznicy był chleb z ziaren, chleb ciemny i kawałek bagietki z mieszanych mąk. Kusiło mnie croque madame ale ostatecznie zdecydowałam się na jajecznicę. I to był dobry wybór. Była kremowa, czuć było, że nie żałowano tam masła (które jak wiadomo kocham miłością nieustającą). Do tego niestety tylko kawa choć jeśli chcecie zaszaleć to mają naprawdę spory wybór win, w tym sporo coraz popularniejszych naszych polskich. Ale skoro śniadanie klasycznie to i klasycznie do niego americano 😉

Nie jest to najbardziej oryginalne miejsce na śniadanie we Wrocławiu ale nie brakuje mu zalet – jest smaczne, w świetnej lokalizacji no i nie uszczupli zanadto portfela. Jajecznica i kawa kosztowały mnie 18 zł.

Di – Powstańców Śląskich 95 (Sky Tower)

Di to młodsza siostra Dinette, o której pisałam wyżej. Wydawałoby się, że z racji położenia (no jednak troszkę od centrum) będzie mniej popularna ale w sobotę o 9.30 zdecydowana większość stolików w lokalu była zajęta.

W menu same pyszności, ja tym razem zdecydowałam się na placuszki serowe. Po raz pierwszy jadłam coś takiego podczas wakacji na Podlasiu kilka lat temu i muszę przyznać, że są to absolutnie moje smaki. Danie to pochodzi z kuchni litewskiej ale można je też zjeść na Ukrainie (zresztą jadłam w Kijowie o czym pisałam TU) i w wielu miejscach na wschodzie Polski. Fajnie, że i na zachodzie już się pojawiają 😉

Serniczki w Di podane są z solidną porcją owoców, śmietany (ach!) i gorącą konfiturą malinową. Pyszności. Jak zobaczyłam tę porcję to pomyślałam, że się tym nie najem ale to zasługa ogromnego talerza. 4 placki, owoce, śmietana i konfitura to naprawdę porządne śniadanie. Placki i americano kosztowały 28 zł.

W Kontakcie – Benedykta Polaka 12/1b

To miejsce poleciła mi mieszkająca we Wrocławiu koleżanka. W kontakcie przykłada ogromną wagę do jakości produktów. Przy wejściu macie napisane skąd pochodzą ich warzywa, sery, miody itp. Nie ma tu produktów z marketu ani niewiadomego pochodzenia.

Opcje śniadaniowe opierają się głównie na jajkach. Jest też jakaś owsianka. Ale W Kontakcie to lokal wegetariański i słynący z hummusów. Dlatego też ja na śniadanie zdecydowałam się właśnie na hummus. Jak zacznie googlać W Kontakcie to napotkacie niejeden zachwyt i niejedno miejsce w sieci gdzie określą ich hummus najlepszym w mieście. Nie znam Wrocławia aż tak dobrze od strony kulinarnej ale jeśli to jest najlepszy hummus w mieście to trochę współczuję 😉 Lepszy hummus jadłam i w Poznaniu, i w Warszawie i rzecz jasna hummusowej stolicy Polski, czyli w Krakowie. Mówię o samej paście – ta jest poprawna ale jakiegoś szału nie robi. Bo np. hummus z krakowskiego Amamamusi mogę jeść łyżeczkami bez niczego. Natomiast W Kontakcie robotę robią dodatki do hummusu. Ja zdecydowałam się na hummus z chutneyem śliwkowym i serem pleśniowym. I w takim połączeniu było to naprawdę mistrzowskie. Delikatny hummus, słodko-ostry chutney i genialny ser – tak, to było przepyszne. W standardzie hummus serwowany jest z pitą, za 1 zł można ją zamienić na żytni chleb (bardzo dobry) i bardzo Wam polecam już na początku o taką podmiankę poprosić. Ja wzięłam klasycznie z pitą ale raz, że była mała a dwa trudno się tym najeść. Z chlebkiem zupełnie inaczej.

Gniazdo – Świdnicka 36

Śniadanie dla rannych ptaszków i dla śpiochów 😉 Od 8 do 19! Latem bardzo fajne patio – schowane w podwórku więc jest cisza, spokój i… cień 😉 Chociaż samo wnętrze lokalu też bardzo przyjemne.

O swojej słabości do tostów francuskich już pisałam nie raz więc jak myślicie, co jadłam w Gnieździe? 😉 Rzecz jasna tosty – chałka smażona na maśle (mniam!) z mascarpone i pijanymi wiśniami 😛 Oj tak, to było śniadanie 100% w moim stylu 🙂 Porcja nie jakoś szczególnie ogromna ale dla mnie wystarczająca. Bardzo fajne miejsce na śniadanie w centrum Wrocławia.

Press – Rynek 53

Podczas swojego ostatniego pobytu we Wrocławiu, już ostatniego dnia, szukałam czegoś na śniadanie. Miejsca, które chciałam odwiedzić okazały się zamknięte więc tak chodziłam i szukałam czegoś co mnie zainteresuje. I zainteresował mnie przepiękny ogródek Press. Zanim o jedzeniu to muszę napisać – to jest najpiękniejsze miejsce gdzie można zjeść śniadanie we Wrocławiu. Takie insta-friendly 😉 Press znajduje się przy samym rynku, dokładnie w miejscu gdzie kiedyś funkcjonowała portugalska restauracja Taszka (swoją drogą smacznie tam karmili i szkoda, że już jej nie ma). Mnóstwo kwiatów, kolorowe fotele, poduszki z tukanami – nie chciało się stąd wychodzić.

A jedzenie? Karta śniadaniowa w Press jest bardzo (bardzo!) krótka. Mnie skusiły gofry z owocami i masłem orzechowym. Były przepyszne, porcja bardzo sycąca, świetne pomieszanie smaków – tu słodkie owoce, tu słone masło, samo ciasto gofrowe raczej wytrawne. Super fajnie i pysznie. Do tego świetna kawa i kolorowe szprycery – bezalkoholowe. Najlepsze śniadanie we Wrocławiu przy rynku. I w ogóle jedna z najfajniejszych śniadaniowni we Wrocławiu.

Na razie to tyle moich propozycji gdzie zjeść dobre śniadania we Wrocławiu ale ponieważ w stolicy Dolnego Śląska bywam dość często to na pewno będzie druga (i kolejne!) część tego wpisu. Ale najpierw chciałabym Wam pokazać fajne miejsca na obiad i na drinka we Wrocławiu. Nie wiem kiedy znajdę czas, żeby to wszystko spisać ale postaram się 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *