Toruń – gdzie zjeść?

Tradycyjnie najważniejsze pytanie podczas wyjazdu 😉 Tym razem Toruń – gdzie zjeść? W Toruniu bywam tak raz do roku, nie zamykam się na nowe doznania kulinarna ale mam miejsca, do których zawsze wracam. A zatem ruszamy na kulinarny podbój Torunia – gdzie zjeść śniadanie, gdzie iść na piwo, a gdzie na dobry obiad w Toruniu?

Mistrz i Małgorzata – Szewska 17

Mistrz i Małgorzata istnieje od ładnych paru lat – zawsze miałam tę restaurację w planach podczas swoich wizyt w Toruniu ale jakoś nigdy ostatecznie tam nie docierałam. W końcu udało się podczas ostatniego wyjazdu. Podczas gdy przy starym rynku nie było gdzie usiąść lokalne przy sąsiadującej z nim ulicy Szewskiej świeciły pustkami. I tak oto wylądowaliśmy w końcu w Mistrzu i Małgorzacie.

Pierwszy zachwyt? Wystrój! Ogromny Behemot, tysiące książek, super wygodne fotele. W ogóle nie czujesz się jak w restauracji, a jak w salonie u kogoś z najbliższej rodziny. Pięknie, instagramowo ale nie krępująco. Drugi plus – naprawdę świetna obsługa. Nie dość, że sympatyczna to naprawdę mająca pojęcie o tym co restauracja serwuje (to niestety nie jest norma). Ostatecznie wybraliśmy tatar z łososia, żeberka wieprzowe i sałatkę z kaczką. Wszystko było przepyszne ale jednak bank rozbiły żeberka. Mistrzowskie.

Gdzie dobrze zjeść w Toruniu? Mistrz i Małgorzata!

Chleb i Wino – Rynek Staromiejski 22

Chleb i Wino to restauracja i apartamenty przy samym rynku staromiejskim. Świetny wystrój – chce się tu siedzieć i siedzieć. Jedzenie bardzo dobre choć powiedziałabym, że raczej klasyczne – bez szaleństw i udziwnień. To takie miejsce na dłuższe posiedzenie przy winku w super fajnej atmosferze.

Manekin

No cóż. Chcąc nie chcąc do Manekina w Toruniu trzeba choć raz przyjść. Naleśnikowa sieciówka, która opanowała już prawie całą Polskę wywodzi się właśnie z Torunia. Żeby była jasność – ja do Manekina nic nie mam, naleśniki lubię ale wciąż nie mogę zrozumieć, że przy takiej ofercie gastronomicznej ludzie stoją w kolejce po naleśniki…

A naleśników w Manekinie mamy pełen przekrój – od pancake’ów, przez naleśniki słodkie i wytrawne aż po naleśnikowe makarony i burgery. Naleśnikowy szał. Do tego w fajnie urządzonym lokalu i bardzo przystępnych cenach.

Na pytanie gdzie zjeść w Toruniu jedna z odpowiedzi MUSI brzmieć Manekin.

Kona Coast Cafe – Chełmińska 18

A gdzie zjeść śniadanie w Toruniu? Jako osoba uzależniona od owsianki i w domu nie jedząca nic innego na mieście lubię zaszaleć. Kona znajdowała się najbliższej naszego apartamentu podczas ostatniego pobytu w Toruniu. Ale warto się tam wybrać na śniadanie nie tylko ze względu na bliskość rynku. Śniadania w Kona są obłędne! Powiedziałabym, że to takie podkręcone klasyki – jak omlet to w tortilli, jak jajecznica to z nietypowymi dodatkami. Skusiły nas jeszcze naleśniki – przegenialne! No lepsze niż w Manekinie!

Gdzie na śniadanie w Toruniu? Kona Coast Cafe.

Bułka – Szewska 6

Pytając wujka google gdzie zjeść śniadanie w Toruniu na pewno prędzej czy później traficie na Bułkę. Lokal ten specjalizuje się w śniadaniach, które są serwowane od wczesnego poranka do późnego popołudnia. Dla rannych ptaszków i dla śpiochów. Na śniadanie pierwsze, drugie i trzecie.

Bułka to dobre miejsce na śniadanie ale raczej na szybki posiłek niż na przesiadywanie i delektowanie się. Wewnątrz jest głośno i gwarno – dużo ludzi o każdej porze.

Natomiast same śniadania naprawdę rewelacyjne. Mają różne zestawy, mają śniadania słodkie i wytrawne. Ja jadłam tosty francuskie i nie dość, że porcja była ogromna to były one doskonałe – przede wszystkim smażone na dużej ilości masła (a ja jak wiadomo masełko kocham) – z mnóstwem owoców, orzechami i jogurtem. Śniadanie, deser i rozpusta w jednym 😉

Gdzie zjeść dobre śniadanie w Toruniu? W Bułce!

Monka – Piekary 2

Monkę polecało mi przed wyjazdem do Torunia kilka osób. Nie czytałam o niej za wiele, nie sprawdzałam menu. Skoro tyle osób chwaliło to uznałam, że nie bez powodu.

Po przejrzeniu menu (krótkiego) uznałam, że ja jednak nie jestem głodna 😀 No nie wiem czemu – były i kluski, i burgery, i różne inne dania, które jadam i lubię ale jakoś nic mnie nie przekonało. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na mięsną deskę przekąsek i piwo. I to był świetny wybór – wszystkie produkty były naprawdę świetne (doskonałe marynowane rzodkiewki!) – w połączeniu z piwem z browaru Amber to była prawdziwa uczta. Ale na porządny obiad poszliśmy gdzie indziej 😉

Jan Olbracht Browar Staromiejski – Szczytna 15

Do browaru Jan Olbracht wracam właściwie przy każdej swojej wizycie w Toruniu. Na piwo piernikowe i na gęś. W Toruniu pierniki spotyka się naprawdę wszędzie – nawet tam gdzie nikt by ich się nie spodziewał.

W Browarze Staromiejskim serwują wspomniane piwo piernikowe ale też… śledzia z przyprawą piernikową. Przyznaję, że jeszcze się nie odważyłam go spróbować ale kiedyś na pewno do tego dorosnę 😉 Natomiast piwo piernikowe jest świetne i zdaje się nie tylko ja jestem jego fanką – patrząc na to co znajduje się na okolicznych stolikach (takie zboczenie, co poradzić) widziałam, że piwo piernikowe cieszy się największym wzięciem.

My tym razem wzięliśmy deskę degustacyjną – próbowaliśmy wszystkim warzonych w Browarze Staromiejskim piw. Wszystkie dobre ale jednak piernikowe najlepsze!

A co zjeść? Gęś rzecz jasna! W Browarze jest spory wybór dań z gęsiną. Tym razem skusiliśmy się na pierogi z gęsiną – dobre ale jadałam lepsze – oraz kanapkę z szarpaną gęsiną. I kanapeczka była genialna. A zwłaszcza mięsko – cudnie miękkie, rozpływające się w ustach – pyszne.

Na pytane gdzie warto zjeść w Toruniu zawsze będę odpowiadać browar Jan Olbracht. Jestem mu wierna od lat!

La Nonna Siciliana – Łazienna 24

Kilka miesięcy bez wizyty we Włoszech robi swoje. Gdziekolwiek nie jadę to szukam restauracji włoskich. Tak też było w Toruniu. La Nonna Siciliana to nie był świadomy wybór, a zupełny przypadek. I to ostatniego dnia w Toruniu. Restauracja okazała się prawdziwą perełką na kulinarnej mapie Torunia. Bardzo dobra pizza, genialna zapiekanka makaronowa i prawdziwa wisienka na torcie – cannolo siciliano. Co prawda pierwszy raz się spotkałam z tym, żeby podawano je z lodami ale było pyyyyszne. Kruchuteńka, świeżo wypieczona rurka, delikatny krem z ricotty i te lody panierowane w orzechach. Zagrało wszystko. Przy kolejnej wizycie w Toruniu na pewno wrócę do Nonny, a Wam ją z całego serca polecam jeśli szukacie dobrej restauracji włoskiej w Toruniu.

Central Coffee Perks – Strumykowa 2

Kawiarnia jedyna w swoim rodzaju – inspirowana kawiarnią z Przyjaciół. Wiernie odwzorowane wnętrze i telewizor, w którym cały czas lecą Friendsi. Dla fanów serialu punkt obowiązkowy wizyty w Toruniu!

My wybraliśmy się tylko na kawę choć serwują tam też słodkości i śniadania. Ale na pytanie gdzie na kawę w Toruniu – Central Coffee Perks, koniecznie! Niestety lokal nie jest duży i ciężko o wolne stoliki – nam udało się za drugim podejściem.

Na razie to tyle ale do Torunia na pewno nie raz wrócę i wtedy ten wpis zaktualizuję. Ale mam nadzieję, że już wiecie gdzie dobrze zjeść w Toruniu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *