Włochy – Treviso – co zobaczyć w niesłusznie pomijanej sąsiadce Wenecji?

Nie wiem czy ten wpis oznacza, że wracam do regularnego pisania bloga ale nie wykluczam tego. Po 5 tygodniach podróżowania po Italii z południa na północ, po dziesiątkach wspaniałych miejsc i mnóstwie zachwytów już powoli myślę o powrocie do domu. Zwłaszcza, że pogoda na moje ostatnie dni wakacji nie zapowiada się najlepiej. Pisząc ten wpis słyszę padający deszcz i nadchodzącą burzę. Ostatnie dni mojej włoskiej podróży spędzam w Treviso. Pewnie wiele osób tę nazwę kojarzy – jeśli lecieliście kiedyś do Wenecji na pokładzie low-costowych linii lotniczych to lądowaliście właśnie w Treviso.

Treviso – lotnisko

I to właśnie z lotniska większość osób kojarzy Treviso. Lotnisko TSF Wenecja-Treviso dzieli odległość 30 km od Wenecji i zaledwie 3 km od centrum Treviso.

Z lotniska Treviso do Wenecji można dojechać  autobusem za 10 – 12 EUR. Tuż po wyjściu z terminala stoi kilka busów różnych firm, które zawiozą Was do włoskiej księżniczki Wenecji.

Ale tym wpisem chcę Was przekonać, żeby nie pędzić od razu do Wenecji tylko wsiąść w autobus nr 101, 102, 103 lub 6, który z lotniska Treviso dowiezie Was za 1,5 EUR (lub 3 EUR jeśli bilet kupujecie u kierowcy autobusu) do centrum Treviso. Bilet można kupić w informacji turystycznej w hali przylotów, w tabacchi lub przez aplikację mobilną MOMUP.

Treviso – komunikacja miejska

Treviso jest małym miastem i centrum (centro storico) można bez problemu obejść pieszo ale komunikacja miejska Treviso działa bardzo dobrze – autobusy docierają w każdy zakątek miasta, a ceny biletów nie są wysokie. Jeśli chcecie korzystać z komunikacji miejskiej Treviso to najlepiej zakupić bilet na 48h za 3,5 EUR (obejmuje też autobus lotniskowy) lub bilet na 72h za 5 EUR. Ja chodziłam pieszo.

Treviso – noclegi

Noclegi w Treviso są dużo tańsze niż w drogiej i zatłoczonej Wenecji. Wybór jest oczywiście mniejszy ale każdy znajdzie coś dla siebie. Ja spałam w hotelu B&B hotels Treviso. W samym, centrum, blisko dworca – polecam.

Treviso – co zobaczyć?

No i czas na najważniejszą część tego wpisu. Treviso – co zobaczyć w tym uroczym miasteczku? Główne atrakcje Treviso skupiają się wokół centro storico – starówki otoczonej kanałami (dlatego Treviso nazywa się czasem małą Wenecją) i murami miejskimi.

Każdy przewodnik po Treviso powinien zawierać jedną radę – wyłącz mapę i rusz szlakiem wąskich uliczek. Patrz w górę i podziwiaj fantastyczną architekturę z mnóstwem fresków lub ich pozostałości. Przysiądź na kawę lub aperola w jednej z licznych kafejek lub restauracji i oddaj się słodkiemu dolce far niente.

A jeśli bardzo chcecie wiedzieć co warto zobaczyć w Treviso to zwiedzanie Treviso proponuję zacząć od placu katedralnego i katedry – Duomo di Treviso. Na tyłach katedry znajduje się Museo Diocesano prezentujące sztukę sakralną i pozostałości mozaik wczesnochrześcijańskich.

I tu od razu ważna informacji z kategorii gdzie zjeść w Treviso. Na razie lody, nie obiad 😉 Ale od czegoś trzeba zacząć. Tuż przy katedrze znajduje się gelateria Dassie – wielokrotnie nagradzana i doceniana w całej Europie. Rzecz jasna nie mogłam się jej oprzeć 😉 Mała porcja lodów kosztuje 1,8 EUR, a są to lody naprawdę wybitne. Amaretto jest tak obłędnie migdałowe, że i litrowym kubłem bym nie pogardziła. Ricotta z cynamonem też była pyszna!

Z placu katedralnego zwiedzanie Treviso można kontynuować w kierunku Piazza dei Signori i położonego tuż obok Piazzetta Aldo Moro. Pod Palazzo dei Trecento znajduje się restauracja Da Pino. I to jest dobry adres gdzie zjeść w Treviso. Ja tym razem skusiłam się na carbonarę (8EUR). Mają też ogromny wybór pizz. Lampka prosecco 3,5 EUR. Jeśli jest więcej ludzi to niestety trzeba swoje odczekać.

Stąd można sobie zrobić spacer przez pobliskie place – Piazza Indipendenza, Piazza Liberta, Piazza San Vito. Wszędzie stoją restauracyjne ogródki gdzie można wypić kawę za 1-15, EUR czy aperola za 3 – 3,5 EUR. Owszem – ceny w Treviso są niższe niż w innych włoskich miastach. O Wenecji nie wspominając 😉

Zwiedzanie Treviso się nie liczy bez spaceru wzdłuż (i w poprzek) kanałów – Cagnan Grando, Fiume Sile i Siletto to swego rodzaju wizytówka Treviso, przez którą nazywa się to miasto małą Wenecją. Wzdłuż kanałów rozlokowane są oczywiście restauracje i kawiarnie, a przy niektórych z nich można zobaczyć wciąż działające młyny wodne. Takiej atrakcji nie ma nawet Wenecja! Przy kanałach zainstalowane są różnego rodzaju dzieła sztuki dzięki czemu są one jeszcze piękniejsze i jeszcze bardziej fotogeniczne.

Zwiedzając Cagnan Grando nie można pominąć Isola della Peschiera – wysepki, na której znajduje się targ rybny.

Tuż obok znajduje się podwórko dawnego klasztoru San Parisio. Dziś działają tam restauracje i bary.

Przy Canale della Polvieriera w Treviso warto zobaczyć bastion San Paolo.

Co jeszcze zobaczyć w Treviso? Warto na pewno zajrzeć do dzielnicy łacińskiej i uniwersyteckiej – znajduje się tu odrestaurowany dawny szpital Santa Maria dei Battuti. I jak wszędzie – knajpy, knajpki i bary. Bardzo fajne miejsce w Treviso.

Warto spacerować po Treviso niespiesznie i przyglądać się architekturze. Weneckie budynki, mnóstwo pozostałości po freskach. Treviso zachwyca na każdym kroku!

Centrum Treviso otaczają pozostałości murów miejskich – zorganizowano wokół nich park, place zabaw itp. Nie jest to miejsce, które trzeba zobaczyć ale jeśli spędzacie w Treviso nieco więcej czasu to można się przespacerować.

Z kategorii mniej znane atrakcje Treviso – Fontana Delle Tette. XVI-wieczna rzeźba z czasów weneckich. Przy okazji ważnych uroczystości w tamtych czasach z sutków leciało białe i czerwone wino 😉 Dziś tylko woda ale i tak warto zajrzeć. Rzeźba znajduje się w zaułku przy calle del Podesta – na tyłach sklepu Pinko.

Treviso – co i gdzie zjeść?

O tym gdzie zjeść w Treviso już pisałam. Dorzucę jeszcze restaurację/pizzerię Zeus przy Vicolo Avogari 14. Mają stoliki tuż nad kanałem – sceneria jest bajkowa, a jedzenie przepyszne. Pizze kosztują 6-10 EUR, makarony 8-12 EUR, pół litra prosecco 6 EUR.

Nie zapomnijcie, że sierpień to dla Włochów święty miesiąc urlopu i liczne restauracje w Treviso będą w tym czasie zamknięte na głucho. Już teraz, pod koniec lipca, na wielu wisi kartka, ze chiuso per ferie.

Prawdopodobnie z Treviso pochodzi jeden z najsłynniejszych włoskich deserów – tiramisu. Serwuje je tu każda knajpa, każda twierdzi, że ma swój tajny, magiczny przepis. Także pamiętajcie, żeby w Treviso zjeść tiramisu!

Ja jadłam tiramisu w Treviso w Caffeteria la Torre – wersja klasyczna, biszkopty mocno nasączone kawą, umiarkowanie słodkie – pyszne.

Drugie tiramisu jadłam w Crich Corner – tu była już wariacja na temat. Zamiast biszkoptów były herbatniki nasączone kawą, a sama masa była słodsza. Też fajne! Kiedyś uważałam, że takie klasyki jak tiramisu jada się wyłącznie w wersji tradycyjnej ale odkąd spróbowałam tiramisu truskawkowego w rzymskim Pompi to już nie jestem takim ortodoksem 😉

A czym je popić? Prosecco! To właśnie z rejonu Treviso pochodzi najsłynniejsze włoskie wino z bąbelkami. Dostaniecie je tu w każdej knajpie i w każdym sklepie. W knajpie cena za lampkę to 2,5 – 3,5 EUR, w sklepach butelkę przyzwoitego prosecco można kupić już za 8-9 EUR. Także jeśli zastanawiacie się co kupić i co przywieźć z Treviso to myślę, że butelka prosecco sprawdzi się idealnie 😉

Treviso – czy warto?

Czy warto wybrać się do Treviso? Tak, tak i jeszcze raz tak. Uwielbiam Wenecję – ona jest naprawdę wyjątkowa i piękna ale też mocno skomercjalizowana, zatłoczona i droga. A Treviso – bajka. Przeurocze miasteczko pełne cudownych knajpek, uśmiechniętych Włochów i architektury zachwycającej na każdym kroku. Dla mnie to jedno z odkryć tej podróży i biorąc pod uwagę, że są tu bezpośrednie loty z Poznania to jestem pewna, że wrócę tu jeszcze nie raz. Treviso – zapiszcie na swoją listę miejsc must-see we Włoszech.

Treviso jest stosunkowo niewielkie i spokojnie można je zwiedzić w jeden dzień ale zachęcam, żeby zostać tu dłużej. Zobaczyć jak miasteczko wygląda rano, gdy leniwie się budzi do życia i odkryć jego tętniącą życiem naturę wieczorem.

Edit: wpis publikuję już z Poznania. Po 5 tygodniach i 1 dniu moje wielkie włoskie wakacje się skończyły 😉

Edit 2: Już mam bilety do Treviso na wrzesień 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *