Malediwy na własną rękę – informacje praktyczne i porady przed wyjazdem na wakacje na Malediwy

Malediwy to wyspiarski raj, na mapie świata należy go szukać na Oceanie Indyjskim. Prawie 1200 wysp zgromadzonych na 26 atolach. 110 z nich zamieniono na wyspy-resorty, które odwiedza rocznie prawie 1,5 mln turystów z całego świata. Jeśli mam być szczera to kompletnie nie byłam przekonana do tego wyjazdu. Gdybym miała lecieć tylko na Malediwy to bym się nie zdecydowała ale przy okazji wyjazdu na Sri Lankę pojawił się pomysł przedłużenia wakacji o kilka dni właśnie na Malediwach. Pisałam już zarówno na blogu, jak i na instagramie, że Malediwy mnie oczarowały i były to jedne z najcudowniejszych wakacji w moim życiu. Jeśli zastanawiacie się co można robić na Malediwach i czy nie będziecie się tam przypadkiem nudzić, zapewniam Was – polećcie, podziękujecie później 😉 A zatem – Malediwy na własną rękę – jak zorganizować i jak się przygotować do wyjazdu na Malediwy? Co warto wiedzieć przed wyjazdem na Malediwy?

Malediwy – jak się dostać z Polski?

Malediwy – jak tam w ogóle dolecieć? Wyspy położone są ponad 7 tysięcy kilometrów od Polski. Najłatwiej dolecieć na Malediwy jedną z arabskich linii lotniczych z przesiadką w Dubaju lub Dosze. Nasz lot był lotem ze Sri Lanki, natomiast powrót był liniami Emirates przez Dubaj. Podróż trwa kilkanaście godzin (6 godzin do Dubaju i 4 z Dubaju plus przesiadka). Istnieją również inne opcje lotów na Malediwy, czasem zdarzają się promocyjne loty z Włoch czy innych europejskich krajów. Lot Emirates lub Qatar z Polski na Malediwy to w standardowej taryfie cena ok. 2 500zł. Najtaniej jest oczywiście poza świętami, długimi weekendami i wakacjami.

Update – Od lipca 2019 roku jedno z polskich biur podróży oferuje bezpośrednie loty czarterowe z Warszawy na Malediwy. Na pokładzie włoskiej linii Blue Panorama można dolecieć na Malediwy bez przesiadek. Z tego co widzę trzeba zakupić całe wakacje w biurze podróży, same bilety czarterowe nie są sprzedawane. Ale nie da się ukryć, że wycieczka na Malediwy kosztuje teraz mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Malediwy – pogoda, kiedy jechać?

Malediwy – kiedy jechać do raju? Chciałoby się powiedzieć Jak najszybciej. I to nie tylko dlatego, że Malediwy to prawdziwy raj i miejsce gdzie prawdopodobnie przeżyjecie swoje najlepsze wakacje w życiu ale też dlatego, że z powodu globalnego ocieplenia klimatu i podnoszenia poziomu wód Malediwy mogą wkrótce zniknąć z powierzchni ziemi. Po prostu Malediwy zatoną. Wiele osób nie traktuje tego ostrzeżenia poważnie ale szacuje się, że wyspiarski raj za kilkadziesiąt (a w najczarniejszych scenariuszach już za kilkanaście) lat może zniknąć z powierzchni ziemi (a raczej oceanu). Malediwy są najniżej położonym państwem na świecie (najwyższy punkt Malediwów sięga zaledwie 2,5 metra ponad poziom morza) i zmiany klimatyczne dosięgną je jako pierwsze. Podobny los spotka nieco później Kiribati, Tuvalu i Seszele. Już wiecie gdzie planować w najbliższych latach wakacje 😀

A teraz mniej dramatycznie. Kiedy lecieć na Malediwy? Za najlepszy czas na wakacje na Malediwach uchodzi okres od października do lutego. Średnia temperatura na Malediwach przez cały rok wynosi 25 – 30 stopni, a temperatura wody średnio 28 stopni. Jedyne co może zakłócić nam wypoczynek na Malediwach to monsuny przynoszące deszcz. Występują one najczęściej od czerwca do września ale nie jest to taka typowa pora deszczowa jak w innych krajach Azji. Nasz pobyt był na początku maja, jeden dzień był pochmurny, nawet popadało, w pozostałe dni było gorąco i słonecznie. Na Malediwach nie występują huragany chociaż oczywiście tsunami w grudniu 2004 dotknęło też Malediwy.

Malediwy – wiza, dokumenty, przepisy wjazdowe

Zasady wjazdu na Malediwy są bardzo proste – potrzebujemy tylko paszport (ważny do końca pobytu, nie ma wymogu jak w wielu krajach, żeby był ważny co najmniej 6 miesięcy). Bezpłatna, 30-dniowa wiza na Malediwy wydawana na lotnisku. Nie trzeba wypełniać wcześniej żadnego wniosku. Teoretycznie trzeba okazać bilet powrotny, potwierdzenie rezerwacji hotelu oraz środki finansowe na każdy dzień pobytu ale nas nikt o to nie prosił. Na wszelki wypadek miejcie jednak jakiś screen biletu powrotnego i potwierdzenie rezerwacji hotelu w telefonie, nigdy nie wiadomo na jakiego urzędnika traficie.

Malediwy – transfer z lotniska Male na atole i resorty

Zdecydować się na Malediwy to jedno ale potem pojawia się drugie pytanie – gdzie na Malediwy? Atoli i wysp na Malediwach jak już pisałam jest mnóstwo, na coś trzeba się zdecydować. Polecam wybrać najpiękniejsze miejsca oglądając po prostu zdjęcia resortów np. na bookingu. Cała wyspa, na której spędzicie wakacje należy do hotelu więc tak najwięcej się można dowiedzieć.

Kupując bilet na Malediwy dolecicie do stolicy archipelagu – Male. Ale to nie jest koniec podróży. Z lotniska międzynarodowego musicie przejść na terminal krajowy skąd małym samolocikiem dolecicie na Wasz atol. A stamtąd dalej popłyniecie łódką. Generalnie wygląda to tak, że po przylocie na lotnisko w Male i odbiorze bagażu wychodzicie do hali gdzie poszczególne hotele mają swoje stanowiska. Odnajdujecie swój hotel, idziecie do budki i przedstawiciel prowadzi Was dalej. Nasz hotel znajdował się na Atolu Alif Dhaal, lot z Male trwał 20 minut, ale te wszystkie przesiadki i transfery pochłonęły łącznie kilka godzin. Rezerwując hotel koniecznie sprawdźcie cenę transferu. W naszym przypadku było to 250 USD za osobę za lot i łódkę w 2 strony.

Malediwy – ceny, waluta

Waluta Malediwów to rupie. Jeżeli spędzacie wakacje budżetowo, na lokalnych wyspach Malediwów, to musicie wymienić pieniądze (najlepiej dolary amerykańskie) na lotnisku, jeśli wybieracie się na wyspę-resort to nie ma takiej potrzeby gdyż dolary amerykańskie są w resortach na Malediwach powszechnie akceptowane – nawet ceny podane są w dolarach, a nie w rupiach. W większości resortów na Malediwach możliwa jest także płatność kartą więc jeśli zastanawiacie się ile pieniędzy zabrać to po prostu zabierzcie kartę kredytową. W naszym hotelu panował system bezgotówkowy – w restauracjach, sklepach, barach wszystko brało się na kartę hotelową a potem płatności dokonywało się w recepcji. Trudno powiedzieć jakie są przykładowe ceny na Malediwach, bo im lepszy hotel tym są one wyższe. W naszym 4-gwiazdkowym resorcie np. obiad w restauracji tematycznej kosztował 20 – 30 USD (z napojami). Im lepszy hotel i im lepsze restauracje tym ceny są oczywiście wyższe. Na wyspach lokalnych jest dużo taniej niż na wyspach-resortach.

Malediwy – co zjeść?

Nie może być wpisu bez mojego ulubionego punktu programu 😀 Niestety przez takie a nie inne położenie większość produktów spożywczych musi być na Malediwy importowana. Mięso przypływa dwa razy w miesiącu z Dubaju, warzywa z Europy, a owoce z Ameryki Południowej. Na Malediwach rosną praktycznie tylko kokosy i papaje. No ale do rzeczy – co zjeść na Malediwach? Miejscowe jedzenie to głównie ryby, a wśród nich najpopularniejszy tuńczyk. I to właśnie tuńczyk jest składnikiem najpopularniejszego dania, które trzeba spróbować na Malediwach – mianowicie pasty mashuni składającej się z tuńczyka, kokosa, cebuli i chili. Często serwowanej z ćwiartką limonki. Pasta jest obłędna i uzależniająca, w naszym hotelu była serwowana codziennie na śniadanie. Z plackiem roshi stanowi doskonały początek dnia.

W hotelach na Malediwach serwuje się dania kuchni międzynarodowej – są dania azjatyckie, europejskie, karaibskie i wiele innych. Wszystko poza rybami i kokosem z importowanych składników. Wiele hoteli ma własne piekarnie stąd zjecie np. świeżo wypiekane croissanty.

Malediwy – alkohol

Malediwy i alkohol, alkohol na Malediwach. Wielu turystów bardzo nurtuje ten temat przed wyjazdem 😉 Malediwy to kraj muzułmański, a prawo tego kraju zakazuje spożywania i sprzedaży alkoholu na wyspach zamieszkałych przez miejscową ludność. Na wyspach-resortach sprawa wygląda inaczej – alkohol jest dostępny choć przez to, że też musi być importowany jest dosyć drogi. W naszym hotelu na Malediwach ceny alkoholu były przyzwoite. Lampka wina czy piwo kosztowało 5 USD. Jest to drogo ale z drugiej strony czy w europejskich hotelach i restauracjach jest taniej? Na Malediwach są też oczywiście hotele oferujące wyżywienie all-inclusive więc jeśli decydujecie się na taką formę wypoczynku to ceny alkoholu nie muszą Was martwić 😉

Na Malediwy nie można wwozić alkoholu. Bagaże są skanowane po przylocie i przemycanie alkoholu na Malediwy w bagażu rejestrowanym skończy się z dużym prawdopodobieństwem jego konfiskatą na lotnisku. Narkotyki i ich wwóz na Malediwy też są zabronione, za złamanie tego przepisu grozi nawet kara śmierci.

Malediwy – strój, bikini

Malediwy – czy konieczny jest specjalny strój? Czy można nosić bikini na Malediwach? Tu sprawa wygląda podobnie jak z alkoholem – inne zwyczaje panują na lokalnych wyspach, inne w resortach. Generalnie na wyspach lokalnych trzeba nosić się jak w każdym innym kraju muzułmańskim – skromnie, bez dekoltów, szortów, o bikini można zapomnieć. Od kobiet-turystek nie wymaga się jednak zakrywania włosów. Natomiast w resortach jak najbardziej dopuszczalna jest znana z Europy i innych zakątków świata moda plażowa, nie można się jednak opalać topless na Malediwach. Jakie ubrania zabrać na Malediwy? Lekkie, przewiewne i z naturalnych materiałów. Na wyspach panuje duża wilgotność więc w ubraniach z syntetycznych materiałów można się ugotować.

Malediwy – bezpieczeństwo, zdrowie, szczepienia

A teraz punkt, od którego właściwie powinno się zaczynać planowanie każdego wyjazdu. Malediwy – zagrożenia i niebezpieczeństwa. Co jakiś czas w mediach pojawiają się informacje, że wprowadzono stan wyjątkowy na Malediwach. Sytuacja polityczna wyspiarskiego kraju rzeczywiście jest niestabilna ale nie ma ona żadnego wpływu na turystów wypoczywających na wyspach-resortach. Ostrożność trzeba zachować tylko będąc w Male czy na wyspach lokalnych. W resortach bezpieczeństwo jest na bardzo wysokim poziomie. Zagrożenie terrorystyczne na Malediwach oczywiście istnieje ale tu też mówimy o Male. Natomiast trzeba mieć świadomość, że niezależnie na której wysepce spędza się swoje rajskie wakacje na Malediwach to do domu trzeba będzie wrócić przez międzynarodowe lotnisko w Male właśnie.

Malediwy – zagrożenia zdrowotne. Jeśli chodzi o szczepienia na Malediwy to żadne nie są obowiązkowe ale zaleca się wykonanie na co najmniej 6 tygodni przed wyjazdem tych podstawowych szczepień – na błonicę/tężec, dur brzuszny, WZW typu A i B. Na Malediwach nie ma zagrożenia malarią stąd żadna chemoprofilaktyka nie jest konieczna ale warto korzystać z repelentów. Na Malediwach są komary i są to właściwie jedyne niebezpieczne zwierzęta na Malediwach 😉 W 2016 roku na Malediwach odnotowano kilka przypadków zarażeń wirusem Zika, zdarzają się też zachorowania na dengę. Jeśli przybywacie na Malediwy z kraju, w którym występuje żółta febra to koniecznie jest posiadanie szczepienia poświadczonego międzynarodowym certyfikatem.

Czytałam przed wyjazdem, że Malediwy to pająki, robactwo i nie wiadomo jakie niebezpieczne zwierzęta. Z niebezpiecznych zwierząt to wyłącznie rekiny w morzu, poza tym naprawdę nie ma się czego bać. Ja przez cały pobyt widziałam jakieś pojedyncze komary i inne owady, absolutnie nic więcej. Nie ma powodów do obaw!

Jeśli chodzi o jedzenie to zagrożenie problemami żołądkowymi na Malediwach jest minimalne. Pod warunkiem, że oczywiście jada się umyte warzywa i owoce, a wodę pije wyłącznie butelkowaną. Zęby też lepiej myć w wodze butelkowanej.

Na co uważać na Malediwach? Największym zagrożeniem na Malediwach wydaje się być słońce dlatego trzeba stosować wysokie filtry, nawet w pochmurne dni. Idealnie biały piasek odbija promienie stąd nawet nie wiedząc kiedy możemy się spiec. Do tego koniecznie nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne, dużo wody, a wakacje będziemy wspominać wyłącznie dobrze.

Malediwy – jak się przygotować?

No właśnie – to nie wakacje w Europie, że jak czegoś się zapomni to można kupić w najbliższym sklepie. Hotele mają oczywiście swoje sklepiki gdzie można kupić pastę do zębów czy olejek do opalania ale po pierwsze asortyment takiego sklepu jest ograniczony, a po drugie jak się możecie domyślić ceny są wysokie. Im lepszy hotel tym wyższe.

Jak się przygotować do wyjazdu na Malediwy i co zabrać? Przejściówkę do prądu – bo gniazdka elektryczne są brytyjskie. Hotele mają oczywiście adaptery, niektóre wypożyczają je za darmo, w innych trzeba będzie zapłacić.

Jeśli lecicie na Malediwy bez biura podróży to pamiętajcie, żeby wykupić odpowiednie ubezpieczenie. Odpowiednie ubezpieczenie na Malediwy, czyli takie obejmujące cały świat. Ryzyko chorób tropikalnych na Malediwach jest niewielkie ale to egzotyka i zawsze jakiś komar może coś nam sprzedać. Poza tym wiadomo jak to w życiu bywa – można złamać nogę czy mieć inny nieszczęśliwy wypadek, a na Malediwach wszystko jest skomplikowane przez odległości. Szpital jest w Mahe i sam transport z wyspy-resortu może niejedną osobę bez wykupionego ubezpieczenia doprowadzić do bankructwa. W obecnej sytuacji epidemiologicznej trzeba też mieć odpowiednie ubezpieczenie w zakresie leczenia COVID. Na Malediwach wirus też występuje.

Malediwy – co tam można robić?

No właśnie – wyspa, plaża, ocean i nic więcej. Nuda! Tak myślałam przed wyjazdem. A po wyjeździe myślę, że to najfajniejsza nuda na świecie 😉 Co można robić na Malediwach? Przede wszystkim weźcie pod uwagę, że resorty są rozległe, jeśli śpicie w domku na plaży to macie kawałek plaży tylko dla siebie i to jest na Malediwach najcudowniejsze. Cisza, spokój, relaks. Można też oczywiście spać w domku na wodzie na Malediwach. Przed wyjazdem myślałam, że to fajniejsza opcja (choć droższa od domku na plaży) ale z perspektywy czasu – domek na plaży to prawdziwy raj. W domku na wodzie macie kawałek oceanu ale nie poleżycie na niemal prywatnym kawałku plaży. Jak już Wam się znudzi leżenie i gapienie na niesamowicie błękitną wodę to możecie się w niej zanurzyć i zobaczyć koralowce, ryby, błazenki, papugoryby, płaszczki i inne ciekawostki. Czasem przepłynie koło Was manta czy mały rekin. Po pierwszym dniu przestanie Was to dziwić 😉 Snurkowanie i nurkowanie na Malediwach to najpopularniejsze rozrywki tych wysp. Poza tym można się wybrać na pół- lub jednodniową wycieczkę na bezludną wyspę czy na łowienie ryb.

Poza tym wyspa może wydawać się mała ale taki spacer dookoła zajmuje ponad 2 godziny, nam nawet zdarzyło się raz zgubić 😀 Na Malediwach jest co robić. Po wyspie można jeździć hotelowymi rowerami, można uprawić wszelkiego rodzaju sporty wodne (choć nie tylko, są też boiska do siatkówki, korty tenisowe, siłownia), można uprawić bar-hopping 😉 W wielu hotelach na Malediwach organizuje się wieczorne karmienie rekinów i przyznam szczerze, że to było na tyle fajne doświadczenie, że nie nudziło się oglądanie go co wieczór. Malediwy to wyspy pełne atrakcji dla dorosłych i dla dzieci.

Jeśli chcecie podróżować między wyspami na Malediwach to tu sprawa jest już bardziej skomplikowana, droga i czasochłonna, bo zostają wyłącznie promy, hydroplany, helikoptery i inne prywatne środki transportu. Jeśli nie macie ograniczeń finansowych to obsługa hotelu pomoże Wam wszystko zorganizować.

Malediwy – czy warto?

Malediwy – czy warto? Tak, tak, i jeszcze raz tak. Potwierdzam wszystkie pozytywne opinie o Malediwach, które słyszałam i czytałam. Biały piasek i błękitny ocean ze wszystkimi jego mieszkańcami nie znudzą się przez tydzień. Jeśli zastanawiacie się na ile dni się wybrać na Malediwy to ja mimo iż byłam zachwycona to wiem, że po tygodniu miałabym dość. Jeśli będę miała okazję to z ogromną przyjemnością tam wrócę. Jeśli mi nie wierzycie, że nie będziecie się na wyspach nudzić to połączcie pobyt na Malediwach ze zwiedzaniem Sri Lanki, Indii czy Dubaju.

Żadne zdjęcie do tego wpisu nie było obrabiane, filtrowane ani w żaden sposób podrasowane. Ten raj naprawdę tak wygląda.

No właśnie, jeszcze mała dygresja na koniec. Łyżka dziegciu w beczce rajskiego miodu. Malediwy są przepiękne ale jak każde miejsce na świecie mają swoje problemy. Warto wiedzieć, że wyspy zostały zamienione nie tylko na resorty ale niektóre z nich pełnią też role wysypisk śmieci. Obrazki połaci piasku na oceanie zasypanych plastikiem niestety nikogo już nie dziwią. Masowa turystyka ma też swoją ciemną stronę. Malediwy sobie niestety z nią nie radzą.