Rotterdam – co warto zobaczyć?

Rotterdam – drugie co do wielkości miasto w Holandii. Słynie z nowoczesnej architektury, artystycznego ducha i nocnego życia. Wydaje się, że to mieszanka wybuchowa. Ale sprawdza się w 100%. Rotterdam mnie oczarował, rozkochał w sobie i chcę więcej.

Rotterdam Centraal

Jeśli przyjeżdżacie do Rotterdamu pociągiem to pierwsze co przyjdzie Wam zobaczyć to dworzec. Jeden z największych dworców w Holandii, który obsługuje ponad 100 tysięcy pasażerów dziennie. Obecny budynek stacji, zlokalizowany przy Station Square, został oficjalnie otwarty w marcu 2014 roku.

Kruisplein

Zwiedzanie miasta zaczyna się na Kruisplein – arterii otoczonej wieżowcami, z torami tramwajowymi, ścieżkami rowerowymi i chodnikami pośrodku.

Jeśli skręcicie w lewo dotrzecie do takiego kolorowego placu.

Lijnbaan

Lijnbaan to deptak, którego pochodzi od sklepu z linami, który znajdował się tutaj w latach 1667–1845. Lijnbaan była pierwszą promenadą handlową w Holandii i pierwszą promenadą handlową pozbawioną samochodów na świecie. Znajdziemy tu zarówno popularne sieciówki jak i lokalne sklepiki.

Lijnbaan kończy się placem ratuszowym – Stadhuisplein z licznymi barami i kawiarniami. Jest to popularne miejsce spotkań mieszkańców i turystów. W centralnym punkcie placu znajduje się pomnik wojny Voor de Gevallenen. Składa się on z rzeźb dwóch mężczyzn, kobiety i dziecka reprezentujących przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Pomnik jest hołdem dla mieszkańców Rotterdamu, którzy poświęcili swoje życie dla wyzwolenia kraju podczas II wojny światowej.

Stadhuis – ratusz

Idąc Lijnbaan w pewnym momencie zobaczycie na horyzoncie budynek ratusza. Jest to jeden z niewielu przedwojennych budynków w mieście. Zbudowano go w latach 1914 – 1920. Rotterdam w maju 1940 został zbombardowany i zdecydowana większość budynków została zniszczona. Zdecydowano się na nieodbudowywanie starego tylko tworzenie nowoczesnej zabudowy. Stąd ratusz jest jeszcze cenniejszy.

Wieża zegarowa ma 71 metrów wysokości i widać ją z wielu miejsc. Na szczycie wieży znajduje się posąg złotego anioła pokoju autorstwa rzeźbiarza Johana Kellera.

Dom Towarowy de B’jenkorf

Skręcając przed ratuszem w prawo docieramy do oddziału De Bijenkorf. Budynek pochodzi z 1957 roku i jest symbolem odbudowy Rotterdamu. W środku wygląda zupełnie tak jak wszystkie inne centra handlowe na świecie. Ale warto zatrzymać na chwilę wzrok na fasadzie.

Targi i pomniki Gijsberta Karel van Hogendorpa

Po drugiej stronie ulicy znajduje się budynek Międzynarodowych Targów w Rotterdamie. Przed wejściem stoi pomnik holenderskiego polityka – potomka rodziny Rotterdamów van Hogendorp, jednego z autorów konstytucji holenderskich z 1814 i 1815 roku.

Beurstraverse – główna ulica zakupowa Rotterdamu

Beurstraverse jest częścią Beursplein Rotterdam – centrum handlowego w centrum Rotterdamu. Początkowo był tylko miejscem przejściowym, stopniowo otaczały go jednak nowe sklepy.

Grote of Sint – Laurenskerk – kościół św. Wawrzyńca

Spacerując Beurstraverse zobaczycie po lewej stronie gmach kościoła – najważniejszej świątyni w Rotterdamie. Został zbudowany w latach 1449–1525 i jest jedynym późnogotyckim budynkiem, jaki ocalał ze średniowiecznego Rotterdamu. Zniszczenia, jakich kościół doznał w czasie II wojnie światowej i jego późniejsza odbudowa stały się symbolem wzlotów i upadków miasta i jego mieszkańców.

Kościół jest niestety zamknięty dla zwiedzających o czym informuje kartka przed wejściem.

Pomnik Erasmusa

Każdy z nas uczył się w szkole o Erazmie z Rotterdamu, część z Was na pewno ma za sobą doświadczenia Erasmusa – programu wymiany studentów.

Na małym skwerku naprzeciwko kościoła znajduje się pomnik jednego z najsłynniejszych Rotterdamczyków. Urodził się w 1466 lub 1467 roku, był jednym z czołowych humanistów epoki renesansu. Był też duchownym katolickim oskarżonym o herezję, jego dzieła zaliczano do ksiąg zakazanych. Głosił, że człowiek z natury jest dobry, zło zaś pochodzi z niewiedzy.

Ławeczka filozofa Pierre’a Bayle’a

Na tym samym skwerku, naprzeciwko pomnika Erasmusa znajduje się ławeczka filozofa P. Bayle’a. W Rotterdamie Bayle opublikował swoje słynne Refleksje nad kometami w 1682 roku, a także krytykę dzieła Louisa Maimbourg’a dotyczącego historii kalwinizmu.

Grotemarkt

Grotemarkt to główny plac i serce Rotterdamu. Do czasu zbombardowania Rotterdamu w 1940 roku Grotemarkt był rynkiem. Plac został wyznaczony w 1556 lub 1557 roku i nazywał się najpierw Nieuwe Brug, a później Westbrug.

Markthal

Ważnym punktem zwiedzania Rotterdamu jest Markthal. Jeśli zastanawiacie się gdzie zjeść w Rotterdamie to już macie odpowiedź. Hala targowa została oddana do użytku w 2014 roku więc to jedna z najmłodszych atrakcji miasta. Mieści sklepiki, stragany i bazar z żywnością. Zjecie tu potrawy z każdego zakątka świata. Budowla w kształcie łuku z przeszkloną fasadą jest jednocześnie budynkiem mieszkalnym. A fresk zdobiący sufit jest największym freskiem na świecie!

Naprzeciwko hali znajduje się De Kolk – wieżowiec w kształcie ołówka.

Pomnik Ode aan Maarten Toonder

Barokowa ławka, na której znajdują się cztery znane postacie z komiksów Toondera – markiz De Cantecler, burmistrz Dickerdack, profesor Sickbock i malarz Terpen Tijn.

Gmina Rotterdam chciała uhonorować Marten Toonder, która urodziła się w tym mieście. Pomnik odsłonięto 2 maja 2002 roku – w dniu jej 90. urodzin.

Domki – Kijk Kubus – symbol Rotterdamu

Są na każdej pocztówce z Rotterdamu i nieodłącznie kojarzą się z tym miastem. Symbol rotterdamskiej awangardy oddany do użytku w 1984 roku. 38 sześciennych domów osadzonych pod dużym kątem na betonowych słupach. Krzywizny ścian powodują, że meble do takiego mieszkania trzeba było wykonać na zamówienie.

Architekt chciał zaprojektować coś w rodzaju wioski w mieście i widział domy jako drzewa, a cały teren rozwojowy jak drewno. Kostki są przechylone na bok, tak jakby trzy strony były skierowane w stronę ziemi, a trzy w stronę nieba.

Oudehaven – stary port

Po obejrzeniu domków z każdej strony dochodzimy do Oudehaven – jednego z najstarszych ale nie najstarszego portu w Rotterdamie.

Dziś Stary Port jest tętniącym życiem miejscem pełnym kawiarni i restauracjami z tarasami na wodzie. A to wszystko na tle historycznych statków. Ponad port wyrasta Biały Dom – pierwszy wieżowiec w Europie wybudowany w 1898 roku.

Haringvliet – port śródlądowy

Port śródlądowy pochodzi z 1590 roku, nazwanym na cześć rybaków floty śledziowej. Później był to port, w którym zacumowano statki Admiralicji Rotterdamskiej.

Willemsbrug – czerwony most

Most jest kolejnym obrazkiem uwiecznianym na pocztówkach z Rotterdamu. Choć dziś to chyba lepiej napisać, że to najbardziej instagramowe miejsce w mieście 😉

Most łączy prawy brzeg Nieuwe Maas z Noordereiland. Obecny most jest drugą przeprawą w tym miejscu. Pierwszy most został otwarty w 1878 roku i nazwany na cześć króla Wilhelma III. Drugi most otwarto w 1981 roku.

Willemsbrug odegrał ważną rolę podczas II wojny światowej. Marines bronili tego mostu i sąsiedniego mostu kolejowego oraz nabrzeża przed inwazją niemiecką 10 maja 1940 roku. Opór holenderskich żołnierzy piechoty morskiej był znacznie silniejszy niż się spodziewali Niemcy. Marines udało się zatrzymać natarcie wojsk niemieckich aż do zbombardowania centrum Rotterdamu 14 maja.

Na most można oczywiście wejść. Są tam jezdnie, ścieżka rowerowa i chodnik. Uwaga, na moście niewiarygodnie wieje.

Przy wejściu na most od strony starego portu warto zwrócić uwagę na rzeźbę Maasbeeld znaną jako Sznur do bielizny.

Dzieło ma 182 metry długości i składa się ze stalowej liny i szeregu abstrakcyjnych elementów, które wiszą nad wodą Nieuwe Maas. Podczas przypływu jedna kula unosi się w wodzie. Z powodu wiatru i fal grafika jest zwykle w ruchu.

Mariniersmuseum

Po powrocie z mostu wracamy na nabrzeże. Mariniersmuseum to muzeum, które zajmuje się początkami i historią Korpusu Morskiego. Otwarto jest w 1995 roku.

Wystawa składa się z obrazów, odzieży, sprzętu, pojazdów, dokumentów oraz zdjęć i przedstawia przegląd historii Korpusu od jego założenia w 1665 roku po czasy współczesne.

Wedstblaak i Witte de Withstraat

To co mnie w Rotterdamie zachwyciło najbardziej, co tworzy jego atmosferę i wyjątkowość. Westblaak jest częścią podstawowego planu odbudowy Rotterdamu po wojnie. Dziś pełno tu restauracji i sklepów, a w bocznych uliczkach – streetartu. Tu koncentruje się życie towarzyskie miasta, tu bije serce Rotterdamu. Myślę, że po zmroku jest tu jeszcze ciekawiej ale ja niestety spędziłam w Rotterdamie tylko jeden dzień.

Na końcu warto zwrócić uwagę na Arminiusker – kościół protestancki.

Museumpark

Museumpark nazywany jest zielonymi płucami Rotterdamu. Mieści się tu kompleks obiektów kulturalnych – Muzeum Boijmans van Beuningen (z dziełami Memlinga, Rembrandta, Moneta, van Gogha czy Salvadora Dali), Kunsthall, Muzeum Przyrodnicze (Natuurhistorisch Museum) i Wereldmuseum – Muzeum Świata.

Naprzeciwko Museumpark znajduje się Het Nieuwe Institut – Holenderski Instytut architektury, designu i kultury. Organizowane są tu wystawy i debaty dotyczące różnych dziedzin projektowania, takich jak projektowanie graficzne, projektowanie produktów, gry, moda i architektura krajobrazu.

Eendrachtsplein

Eendrachtsplein to plac w centrum Rotterdamu. Po wschodniej stronie placu znajduje się 14 monumentalnych budynków, które zostały zbudowane w latach 1867–1873.

Na końcu Oude Binnenweg znajduje się posąg Koosa Speenhoffa – holenderskiego poety, piosenkarza, ilustratora i malarza.

Najbardziej znana jest jednak kontrowersyjna statua Święty Mikołaj Paula McCarthy’ego zwanego powszechnie Gnomem z zatyczką. Rzeźba wzbudziła oburzenie, gdy okazało się, że postać świętego trzyma w ręku zabawki erotyczne. Rzeźba wywołała dyskusje w całym kraju. Jedni uznali Mikołaja za wulgarnego i obraźliwego, a drudzy argumentowali, że doskonale odzwierciedla współczesne czasy konsumpcjonizmu przesiąkniętego seksualizmem. Sam autor stwierdził, że Święty Mikołaj jest brązowym królem natychmiastowej satysfakcji, symbolem radości konsumentów. Spór spowodował, że rzeźba była przenoszona z miejsca na miejsce ale ostatecznie wróciła na plac. Otoczenie Mikołaja powstało z okazji 10. urodzin rzeźby.

W każdy wtorek na placu odbywa się targ ekologiczny.

Warto pobłądzić w bocznych uliczkach odchodzących od placu, można natrafić na fajne perełki streetartu.

Rotterdam – czy warto?

Absolutnie tak. Będąc w Holandii nie można pominąć Rotterdamu. Jak już pisałam na instagramie – po wizycie w Rotterdamie stwierdzam, że Amsterdam jest passe. Tu jest nowa energia, bogate życie kulturalne, fantastyczni ludzie i… minimalna ilość turystów. Jeden dzień w Rotterdamie to zdecydowanie za mało, kiedyś wrócę na dłużej.

Haga – najładniejsze miasto Europy

Haga – stolica Holandii Południowej, trzecie co do wielkości miasto w kraju (po Amsterdamie i Rotterdamie). Rezydują tu władze królewskie, działa Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości i liczne placówki dyplomatyczne (w tym polski konsulat).

Haga jest dla mnie najpiękniejszym miastem Europy. Jak już pisałam na instagramie, dokładnie tak lata temu wyobrażałam sobie Paryż. Stolica Francji nie sprostała wyobrażeniom, za to ziściła je Haga. Jest pięknie, elegancko, szykownie, z klasą, a przy tym na luzie i niezobowiązująco. No po prostu idealnie.

Plein

Główny plac w mieście stworzony w 1632 roku na wzór paryskiego Place Royale (dzisiejszy Place des Vosges). Częste miejsce demonstracji i manifestacji politycznych.

Stoi na nim ponad 4-metrowy pomnik księcia Wilhelma I (znanego później jako Milczący) z 1843 roku. W lewej ręce trzyma dokument z nazwami miast, które rozpoczęły powstanie przeciwko Hiszpanii. Przy prawej nodze księcia znajduje się pies, który zgodnie z tradycją był w stanie zapobiec jednemu z zabójstw swojego pana.

Departament Sprawiedliwości

Przy placu znajduje się dawny budynek ministerstwa sprawiedliwości. Gmach wybudowano w latach 1876–1883 ​​w stylu neorenesansowym przez architekta Cornelisa Petersa. Budynek jest bogato zdobiony od wewnątrz i na zewnątrz dziełami rzeźbiarzy Bart van Hove i Emila Bourgonjon.

Relief Gevallenen

Płaskorzeźba wbudowana w jedną ze ścian departamentu. Na płaskorzeźbie znajduje się wizerunek spadającej postaci męskiej z tarczą oraz tekst poety-dziennikarza Jana H. de Groota.

Hofplaats i Grondwetbank

Idąc dalej prosto ulicą Lange Poten docieramy do placu Hofplaats. Znajduje się tam pomnik holenderskiej konstytucji. Ma on kształt gładkiej marmurowej ławki o długości 45 metrów z tekstem artykułu 1 holenderskiej konstytucji – Wszyscy przebywający w Holandii są traktowani jednakowo w tych samych przypadkach. Dyskryminacja ze względu na religię, przekonania, przynależność polityczną, rasę, płeć lub z jakiejkolwiek innej przyczyny jest niedozwolona.

Pomnik można przegapić, ponieważ na placu odbywa się regularnie targ, na którym można kupić holenderskie specjały.

Binnenhof

Kompleks najstarszych gmachów w mieście, siedziba dwuizbowego parlamentu. XIII-wieczną twierdzę zbudowano dla hrabiego Florisa V. W kolejnych latach zamek pełnił rolę stajni królewskiej i sądu. Od 1904 roku w odrestaurowanych salach odbywają się najważniejsze uroczystości państwowe i gala otwarcia obrad parlamentu przez monarchę.

W kompleksie mieści się także biuro premiera Holandii.

Binnenhof jest zaliczany do 100 najlepszych zabytków holenderskich. Binnenhof należy do najstarszych budynków Parlamentu na świecie, które są nadal w użyciu.

Na dziedzińcu warto zwrócić uwagę na fontannę wybudowaną na cześć hrabiego Wilhelma II. Została ona podarowana w 1885 roku przez mieszkańców Hagi przy okazji gruntownej renowacji kompleksu Binnenhof.

Pomnik Willelma II

Pomnik znajduje się przed wejściem na teren kompleksu Binnenhof. Panowanie Willema II jako króla było stosunkowo krótkie i trwało zaledwie 8,5 roku. Pomnik przedstawia króla, który poprowadził z powodzeniem armie sprzymierzone (belgijską, holenderską, angielską i niemiecką) przeciwko Napoleonowi w bitwie pod Waterloo. Został zaprojektowany przez Antonina Mercie i Victora Petera i został odsłonięty w 1924 roku zastępując wcześniejszy pomnik króla Willema II, który odsłonięto w 1854 roku ale nie wystawiono go na koniu.

Hofvijver

Jedno z najbardziej uroczych miejsc w Hadze jest pozostałością po średniowiecznej fosie okalającej dawny ośrodek piwowarstwa i sukiennictwa.

Król Willem II zbudował swój zamek obok stawu i wokół niego wykopał fosę. Obecna wyspa istnieje od około 300 lat. Nie do końca wiadomo jak została utworzona.

Warto obejść zbiornik z każdej strony, to naprawdę piękne i przyjemne miejsce.

Museum de Gevangenpoort – Muzeum Bramy Więziennej

Muzeum mieści się naprzeciwko wejścia do Binnenhof, od strony pomnika Willema II.

Brama została wybudowana w 1370 roku jako jedna z trzech bram wjazdowych do zamku. Później jej wnętrza zamieniono na więzienie, w którym dręczono przeciwników władzy monarszej i heretyków. Jego najsławniejszymi więźniami byli bracia Cornelius i Jan de Witt oskarżeni o zdradę stanu. W 1672 roku wydano na nich wyroki śmierci.

Na placu przed wejściem do muzeum stoi pomnik Jana de Witta.

Buitenhof

Już w XIII wieku, kiedy powstaje Binnenhof, na Buitenhof znajdują się domy i stajnie. W XV wieku był otoczony murem, który miał wspomniane przy muzeum 3 bramy.

Dziś to bardzo przyjemne miejsce gdzie można zrobić sobie przerwę na kawę albo obiad. Cały plac jest zastawiony ogródkami restauracyjnymi, a odchodzą od niego zakupowe ulice pełne sklepów.

Grote of Sint-Jacobskerk – kościół św. Jakuba

Włócząc się uliczkami dojdziemy prędzej czy później do głównego kościóła Hagi. Obecna świątynia pochodzi z XV wieku ale prawdopodobnie już na początku XIV wieku stał tu budynek sakralny.

Kościół jest znany z tego, że członkowie rodu Oranje-Nassau są w nim chrzczeni lub biorą śluby. Ostatnio księżna Catharina-Amalia, która została tam ochrzczona w 2004 roku.

Kościół i wieża kościelna nie mają tego samego właściciela – kościół jest własnością Kościoła protestanckiego, a wieża kościelna jest własnością gminy Haga.

Grote Markt

Miejsce, w którym obecnie znajduje się plac, było siedzibą klasztoru św. Elżbiety. Niestety klasztor spłonął w 1584 roku. Podczas reformacji pozostałości klasztoru zostały rozebrane, a ziemia została odsprzedana.

W 1614 roku w miejscu, gdzie odbywał się rynek owoców i warzyw, powstał dzisiejszy rynek. Otaczają go duże domy handlowe – Koorenhuis i Boterhuis.

Hoogstraat

Kolejna bardzo przyjemna ulica zakupowa w Hadze. Warto zaglądać w boczne uliczki, podziwiać  wystawy sklepowe i architekturę budynków. Wzrok przykuwa też hotel Indigo z dekoracjami w kolorze… indygo 😉

Paleis Noordeinde – Pałac Królewski

Pałac królewski jest własnością państwa. Jest jednym z trzech oficjalnych pałaców holenderskiej rodziny królewskiej. Od 2013 roku jest oficjalnym miejscem pracy króla Willema-Alexandra.

Z przodu, naprzeciwko pałacu, stoi konna statua Wilhelma Orańskiego na koniu, która została wzniesiona w 1845 roku na rozkaz króla Willelma II. Pomnik został wykonany przez francuskiego rzeźbiarza Émile de Nieuwerkerke i odlany w brązie przez firmę Soyer w Paryżu. Nieco dalej, na placu naprzeciwko pałacu, znajduje się brązowa statua królowej Wilhelminy, wykonana w 1968 roku przez holenderską rzeźbiarkę Charlotte van Pallandt.

Noordeinde

Ulica w starym centrum Hagi jest znana z niszowych butików modowych, galerii, antyków i sklepów artystycznych znajdujących się w pięknych secesyjnych budynkach. Sklepy jubilerskie, antykwariaty i galerie w połączeniu z kawiarniami i restauracjami sprawiają, że Noordeinde musicie wpisać na listę miejsc do zobaczenia w Hadze.

Noord Singelsgracht

Kanał przepływający przez miasto. Można się tu poczuć trochę jak w Amsterdamie 😉

Panorama Mesdaga

Muzeum przedstawia gigantyczne (120 na 14 metrów) malowidło na płótnie przedstawiające pejzaż wybrzeża i wsi rybackiej Scheveningen. Jego autorem jest Hendrik Willem Mesdag, który porzucił pracę w banku na rzecz malarstwa. Panorama powstała w zaledwie 4 miesiące.

Muzeum Komunikacji

Holenderskie interaktywne muzeum o historii poczty i telekomunikacji.

Muzeum przeszło 2 lata temu gruntowną transformację. COMM ma własne sale konferencyjne, centrum szkoleń, warsztatów, konferencji prasowych i seminariów internetowych.

Pomnik Oporu i Wyzwolenia

„Haski pomnik oporu i wyzwolenia” Kierując się z muzeum dalej ku Pałacowi Pokoju miniemy pomnik z kamiennym murem po jednej stronie i pamiątkową kolumną z kilkoma ławkami po drugiej.

Cztery mniejsze filary symbolizują różne grupy społeczne – neutralne, rzymskokatolickie, protestanckie i żydowskie.

Vredespaleis – Pałac Pokoju

Pałac Pokoju to jeden z najważniejszych zabytków Hagi i miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić. Jest siedzibą Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Pierwsza międzynarodowa konferencja pokojowa odbyła się w Hadze w 1899 roku. W jej wyniku utworzono Stały Trybunał Arbitrażowy, którego zadaniem było pokojowe rozstrzyganie konfliktów międzynarodowych. Fundatorem siedziby trybunału – Pałacu Pokoju – był amerykański filantrop Andrew Carnegie. Przekazane przez niego 1,5 miliona dolarów przeznaczono na wzniesienie pałacu z biblioteką i wszelkimi udogodnieniami. Wyposażenie zostało przesłane przez poszczególne kraje Europy.

Przed wejściem do pałacu w 2002 roku został umieszczony Wieczny Płomień Pokoju. Od 2004 r. Pomnik otoczony jest Światową drogą pokoju, składającą się z kamieni ze 196 krajów.

Lange Voorhout

Wracając spod pałacu do centrum warto przespacerować się Lange Voorhout – jednej z najstarszych dzielnic w mieście gdzie mieszczą się liczne ambasady, w tym polski konsulat. Cała dzielnica porośnięta jest lipami.

Pomnik Onafhankelijkheidsmonument

Na Placu 1813 znajduje się pomnik ku czci zwycięstwa nad Napoleonem. Pomnik odsłonił 17 listopada 1869 roku Książę Frederik jako symboliczny koniec ery francuskiej w Holandii i powstanie Suwerennego Księstwa Zjednoczonej Holandii, prekursora obecnego Królestwa Niderlandów. Na szczycie pomnika znajduje się triumfująca holenderska dziewica. W pozostałych częściach można dostrzec wizerunek króla Willema I składającego przysięgę na holenderskiej konstytucji.

Escher in Het Paleis – Muzeum Eschera

XVIII-wieczny pałac, który od 1814 roku stanowił zimową rezydencję królowej Emmy, a później biuro Wilhelminy, Juliany i Beatrix. Obecnie mieści się w nim nowoczesne muzeum poświęcone twórczości Mauritsa Cornelisa Eschera – największego holenderskiego grafika.

W salach muzeum znajduje się piętnaście żyrandoli wykonanych przez artystę z Rotterdamu – Hansa Bentema. Żyrandole zostały zaprojektowane specjalnie dla muzeum, z odniesieniami do pracy Eschera i pałacu. W sali balowej gwiazdowy żyrandol odbija się bez końca w dwóch lustrach. W innych pokojach znajdują się żyrandole, takie jak rekin, czaszka, pająki i koń morski.

Pomniki

Przy placu znajdują się pomniki – pomnik królowej Emmy jest rodzajem ławki z napisem Ku wdzięcznej pamięci i na cześć pamięci królowej Emmy. Ponadto znajduje się tu pomnik księcia Saksonii-Weimar został wzniesiony dwa lata po jego śmierci i stoi po stronie Toernooiveld, w pobliżu byłej ambasady amerykańskiej.

W 2017 roku Johan Rudolph Thorbecke, XIX-wieczny holenderski przywódca polityczny, został uhonorowany pomnikiem z marmuru i stali nierdzewnej. W miejscu gdzie stoi pomnik Thorbecke spędził większość swojego dorosłego życia. Był propagatorem zmian konstytucji, które znacznie zmniejszyłyby władzę monarchy i oddały ją w ręce parlamentu. Król Willem mianował Thorbecke’a pierwszym premierem Holandii w 1849 roku. Statua pokazuje, w jaki sposób idee Thorbecke w XIX wieku wpłynęły na współczesne holenderskie społeczeństwo.

Mauritshuis – Królewska Galeria Malarstwa

Można tu zobaczyć arcydzieła malarzy flamandzkich i holenderskich tworzących od XV do XVIII wieku. Sam pałac mieszczący muzeum zbudowano w latach 1633 – 1644 dla Johana Mauritsa van Nassau – gubernatora generalnego Brazylii. Fundusze na budowę pochodziły z importu cukru co nadało budowli potoczną nazwę słodkiego pałacu. W galerii można zobaczyć Lekcję anatomii doktora Tulpa autorstwa Rembrandta czy Dziewczynę z perłą Jana Vermeera.

Haga – czy warto?

Skoro napisałam, że to najpiękniejsze miasto Europy to zdecydowanie warto 🙂 Zwiedzając Holandię nie możecie pominąć Hagi. Zaplanujcie wyjazd na weekend, bo jeden dzień w Hadze to zdecydowanie za mało. Ja na pewno wrócę. Mam nadzieję, że jak najszybciej.

Tilburg – co warto zobaczyć?

Tilburg – kolejne po Bredzie miasto Brabancji Północnej, które miałam okazję zwiedzić. Tilburg w XIX wieku był ważnym ośrodkiem przemysłu włókienniczego. Jednym z jego najbardziej znanych mieszkańców jest Vincent van Gogh, który w latach 1866 – 1868 był uczniem jednej z tutejszych szkół średnich. Co ciekawe jednym z miast partnerskich Tilburga jest nasz Lublin. Zapraszam na spacer po mieście!

StadsHeer – drugi najwyższy budynek w mieście

Do Tilburga również dotarłam pociągiem. Ruszając ze stacji kolejowej najlepiej skręcić w prawo (stojąc tyłem do dworca) w kierunku jednego z najwyższych budynków w mieście znajdującego się przy ul. Spoorlaan 303. Dolne sześć pięter zajmują biura, a górne 25 pięter – 85 mieszkań.Najwyższy bydynek w mieście to Westpoint Tower.

Na zewnątrz budynku znajdują się prostopadłościany w kształcie słońca, które są charakterystyczne dla budynku i są powszechnie nazywane vogelkooikes – klatki dla ptaków.

Langerstraat

Ulica biegnie od stacji kolejowej w kierunku centrum. Powiem szczerze, że jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, bo mało się przy niej dzieje. Ale zdecydowanie warto podziwiać architekturę budynków.

Heuvelstraat

Jedna z głównych ulic handlowych miasta. Koniec Heuvelstraat graniczy z Oude Markt – rynkiem pełnym kawiarni i restauracji. Idąc dalej dociera się do Korte Heuvel – kolejnej zakupowo-restauracyjnej arterii. Warto zaglądać w podwórka – można się natknąć na prawdziwe perełki!

Kościół św. Dionizego

Powszechnie znany jako kościół Heikese. Nazwa Heikese odnosi się do herdgang ‚t Heikena południe od centrum. Znajduje się w miejscu pierwszego kościoła parafialnego w Tilburgu w centrum miasta. Sam kościół jest zamknięty dla zwiedzających, jednak można zajrzeć przez szybę 😉

Concertzaal – sala koncertowa

Sala koncertowa to przestrzeń gdzie odbywają się głównie koncerty muzyki klasycznej, choć występowały tu też gwiazdy pop. Sala mieści się niemalże naprzeciwko kościoła.

Vrijheidspark – Park Wolności

Kierując się z centrum miasta ku kanałom najlepiej przespacerować się ulicą Bisschop Zwijsenstraat. Po drodze warto zwrócić uwagę na belgijski kościół.

Następnie trzeba skręcić w lewo do parku, w którym Tilburg upamiętnia wszystkich poległych i wyzwolonych w czasie wojny. Każdego roku 4 maja w parku odbywają się uroczystości upamiętniające zmarłych za wolność Holandii.

Znajduje się m.in. pomnik szkockich graczy na dudach. 27 października 1944 r. niemiecka okupacja Tilburga dobiegła końca. Za grupą żołnierzy poruszała się grupa szkockich muzyków stąd takie upamiętnienie.

Koningsplein

Z parku wychodzi się wprost na plac, gdzie w każdy piątek rano odbywa się targ. Można tu kupić wszystkie możliwe produkty. Koningsplein znajduje się między biblioteką a teatrem. Mieści się tu też duży parking.

Koopvaardijstraat

Z placu najlepiej przejść do ulicy Koopvaardijstraat prowadzącej do portu i tilburskich kanałów. Sama ulica nie obfituje w atrakcje (delikatnie mówiąc) ale można trafić na takie perełki jak wiszące rowery 😉

Piushaven – port

Piushaven to port wykopany na Wilhelminakanaal od początku XX wieku. Od 2002 roku wykorzystywany jako port muzealny. Jest to największy port miejski w Brabancji. Kiedyś był to port przemysłowy, dziś jedno z najmodniejszych miejsc w mieście pełne luksusowych apartamentów. Dookoła jest mnóstwo restauracji kawiarni ze stolikami ustawionymi na zewnątrz ale jak nietrudno się domyślić na początku października życie się tam ledwie tliło. Z tego względu myślę, że najlepiej odwiedzić Tilburg latem.

Ratusz i pałac Raddhuis

Po powrocie do centrum warto zatrzymać się przy Paleis-Raadhuis – dawnym pałacu, a obecnie części ratusza miejskiego. Budynek jest jednym z symboli miasta wpisanym na listę zabytków. Niestety podczas mojego pobytu remontowany.

De Heuvel – plac z fontanną

De Heuvel w Tilburgu to centralny plac miasta, położony między ratuszem a kościołem. Dawniej na placu mieściła się lipa. Po ścięciu drzewa w 1994 roku okazało się, że drzewo było całkowicie puste w środku, a ze starej lipy wyłoniło się nowe drzewo.

Plac został całkowicie odnowiony pod koniec 2008 roku. Sami mieszkańcy w referendum zdecydowali jak plac ma wyglądać. Pośrodku umieszczono fontanny.

Przy placu znajduje się też monumentalny neogotycki kościół św. Józefa.

Pomnik Willema II

Statua przedstawia króla Wilhelma II jako naczelnego wodza armii. Na cokole pod królewskim znajdują się cztery postacie. Kobieta z koroną i berłem reprezentuje monarchię. Po jej prawej stronie znajduje się Prawo. Na odwrocie znajduje się Dobrobyt, wraz z Rogiem Obfitości i monetami. Ostatnia postać pierwotnie zawiera figurkę bóstwa starożytnej Troi. Odnosi się to do roli Wilhelma II jako patrona Holandii. Po prawej stronie postumentu znajduje się lew z mieczem między przednimi łapami, który reprezentuje bitwy, w których brał udział Wilhelm II.

Pieter Vreedeplein

Plac położony w ścisłym centrum miasta, prawdziwe eldorado dla zakupoholików. Sklepów i sklepików jest tu co nie miara. Wszystko w pięknym, nowoczesnym otoczeniu.

Stare zdjęcia Tilburga

Spacerując po mieście natkniecie się na wiele starych zdjęć miasta wkomponowanych np. w skrzynki. Bardzo fajnie to wygląda choć nie doczytałam się skąd taki pomysł.

Natuurmuseum Brabant

Niedaleko dworca znajduje się muzeum przyrody Brabancji Północnej. Placówka zlokalizowana jest w dawnej willi producenta tkanin Guillaume J.D. Pollet.

Przez ponad 80 lat istnienia muzeum opracowano wiele wystaw i programów edukacyjnych pokazujących wszystkie aspekty życia roślin, zwierząt i ludzi.

Tilburg – czy warto?

Jeśli mam być szczera to był to najsłabszy punkt mojej wycieczki po Holandii ale nie dlatego, że Tilburg mi się nie podobał tylko z tego powodu, że Breda, Rotterdam i Haga to prawdziwe miasta-petardy. Tilburg jest bardzo uroczy i bez wątpienia warto go odwiedzić. Myślę, że większe wrażenie zrobiłby latem gdy życie koncentruje nad wodą ale jesienny spacer po mieście też był bardzo przyjemny.

Breda – mało znana perełka Holandii

Breda – kulturalna stolica kraju nazywana też najbardziej polskim miastem w Holandii leży w Brabancji Północnej, na południu Holandii. A skąd te polskie akcenty? Breda została wyzwolona z okupacji niemieckiej przez Pierwszą Dywizję Pancerną pod dowództwem generała Maczka.

Willemstraat

Do Bredy przyjechałam pociągiem z Eindhoven. Po wyjściu z dworca kolejowego ulicą Willemstraat kieruję się do parku Valkenberg. Willemstraat to szeroka arteria z dużą ilością zieleni i pięknymi kamienicami dookoła. Na parterach wielu z nich mieszczą się sklepy, restauracje, kawiarnie i coffeeshopy.

Na rogu Willemstraat i Academiesingel znajduje się rzeźba zakonnicy Liefdeszuster van St. Vincent de St. Paul de Chartres z 1990 roku. Tytuł rzeźby jest połączeniem nazw dwóch zgromadzeń katolickich.

Park Valkenberg

Za rzeźbą przechodzimy przez ulicę i już jesteśmy w parku Valkenberg. Trudno nie zauważyć w nim pomnika holenderskiego architekta Pierre’a Cuypersa Baroniemonument. Pomnik postawiono na pamiątkę 500-letniej więzi między Bredą a dynastią Oranje-Nassau, rodziną panującą w Holandii od czasów Wilhelma I, który zorganizował powstanie przeciwko Hiszpanii i doprowadził do niepodległości Niderlandów. Statua ma kształt zamku i jest zwieńczona lwem w holenderskim ogrodzie. Pomnik został odsłonięty w 1905 roku przez królową Wilhelminę. W 2002 roku pomnik uznano za zabytek narodowy.

Po prawej stronie zwraca uwagę 18-metrowa latarnia morska. Przyznacie, ze taki widok w środku miasta to rzadkość. Nie zawiera ona typowej lampy obrotowej, żeby jej intensywne światło nie przeszkadzało mieszkańcom miasta. Latarnia jest dziełem włoskiego architekta Aldo Rossi. Podobne dzieła stworzył w Toronto i Rotterdamie.

Zza parku wyłania się pomarańczowy budynek T-house, w którym na parterze mieści się restauracja.

W parku spacerują sobie… kury. W wielu miejscach i z tego co się dowiedziałam to są stałymi rezydentami parku 😉

Beginaż i kościół Begijenkerk

Chyba najbardziej urocze miejsce w całej Bredzie. XV-wieczny beginaż aż do 1990 roku zamieszkiwany przez beginki – kobiety poświęcone życiu religijnemu i działalności dobroczynnej ale nie związane ślubami zakonnymi a więc nie będące zakonnicami. Do kompleksu należy też kościół św. Katarzyny i ogród ziołowy z posągiem beginek. Beginaż to zespół niewielkich uroczych domków z małym kościołem i szpitalem, otoczony murem, w którym znajdowała się jedna lub więcej bram.

Grote Markt

Ścisłe centrum miasta i największy plac. Latem odbywają się tu spektakle teatralne. We wtorki i piątki odbywa się tradycyjny targ, a w środowe popołudnia otwiera się sklep pod gołym niebem z książkami i antykami. Wokół rynku jest pełno restauracji, kawiarni i sklepów. Latem życie toczy się tu do późnych godzin nocnych. W grudniu na środku placu staje ogromna choinka.

Grote Markt był pierwotnie wiele mniejszy niż dziś. Po wielkim pożarze miasta w 1534 roku rozebrano spalony rząd domów, a rynek zyskał swoje obecne wymiary.

Na placu stoi pomnik wojenny Judith z głową Holofernesa van Niela Steenbergena. Został wykonany w 1947 roku jako pomnik wyzwolenia. Żydówka Judith oznacza dobro, które zwycięża zło. W prawej ręce ma odciętą głowę Holofernesa, dowódcy babilońskiego króla Nabuchodonozora. Na szczycie kolumny, na której stoi, znajdują się cztery zwierzęce głowy przedstawiające ludzkie cnoty.

Przy Grotemarkt znajduje się Oude Stadhuis – stary ratusz z XVIII wieku. Warto zwrócić uwagę na znajdujące się przy schodach lwy – nawiązują do Bredy oraz Brabancji oraz znajdujący się nad wejściem znajduje się posąg Sprawiedliwości. Budynek ma status zabytku narodowego. Pierwszy ratusz został zbudowany w tym miejscu w XIII wieku, kiedy Breda otrzymała prawa miejskie. W 1534 roku zawalił się w wyniku pożaru.

Veemarktstraat

Spacerując niespiesznie uliczkami starego miasta można trafić na perełki takie jak świnka ukryta między stolikami jednej z restauracji 😉 Nie powiem Wam której konkretnie, szukajcie 😉 Rzeźba znajduje się tam od 1974 roku! A wystawy sklepów przy Veermarkstraat to prawdziwe perełki. Pooglądajcie koniecznie!

Stedelijk museum

Muzeum narodowe sztuk wizualnych. Koncentruje się na filmie, designie, fotografii, modzie, architekturze i nauce. Mieści się w jednym z najstarszych budynków w mieście, w którym od 1246 roku mieściło się hospicjum. W pobliżu budynku znajdowała się brama miejska zwana Bramą Hospicyjną. Od 1966 roku budynek jest zabytkiem narodowym.

Kierując się ku budynkowi kasyna warto zwrócić uwagę na pomnik Ofiara Izaaka izraelskiego artysty Menashe Kadishmana. Praca nawiązuje do biblijnej historii Abrahama, który został poddany próbie i miał poświęcić swego syna Izaaka.

Kasyno Breda i teatr Chasse

Kasyno mieści się w przepięknym budynku dawnego klasztoru. Mieszkały tam kiedyś zakonnice, później stacjonowali żołnierze, a dziś… no cóż, każdy może spróbować szczęścia 😉 Tuż obok kasyna znajduje się nowoczesny budynek Chasse z 1995 roku mieszczący trzy teatry, trzy kina i trzy restauracje. Nazwa teatru pochodzi od oficera armii Davida Hendrika Chasse. Punktem wyjścia dla projektu Hertzbergera była rzeźba włoskiego artysty Giacomettiego zatytułowana Śpiąca kobieta. Z tego powodu budynek zawiera wiele okrągłych i falistych form, zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Najbardziej uderzającym elementem jest pofalowany dach. Hertzberger otrzymał zlecenie wyposażenia dwóch największych teatrów w wieżę sceniczną. Aby zapobiec zepsuciu miasta Breda przez dwie betonowe wieże, postanowił pokryć całość falistym dachem, co wielu uważa za geniusz.

StadsGalerij – Galeria Narodowa

Instytucja kulturalna i artystyczna położona niedaleko kasyna i Chasse. Znajduje się w dawnym budynku koszarów wojskowych.

Stadsarchief – archiwum miejskie

Idąc z placu przed Chasse w kierunku Wilhelmina parku mija się budynek archiwum miejskiego. Istnieje ono od 1862 roku i ma na celu zachowanie jak największej ilości informacji o mieście. Znajduje się w budynku, w którym również mieściły się koszary.

W archiwum znajduje się obecnie ponad 400 tysięcy zdjęć, tysiące książek i czasopism a także filmy i nagrania dźwiękowe.

Wilhelminapark

Powoli zbliżamy się do polskich miejsc w Bredzie. W parku znajduje się kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej wybudowana w 1954 roku w ramach wdzięczności za wyzwolenie miasta.

Po drugiej stronie parku znajduje się pomnik przedstawiający kulę ziemską, a na niej polskiego orła, który zwycięża w walce orła niemieckiego. Znajduje się tu też napis W podzięce naszym polskim wyzwolicielom – 29 października 1944. Właśnie w Wilhelminaparku polskie oddziały stoczyły walki z Niemcami.

W parku znajduje się też niemiecki czołg typu Panter – zdobycz wojenna podarowana przez dywizję Polaków miastu Breda.

Ulica generała Maczka

Od Wilhelminaparku odchodzi ulica Maczka. Breda została wyzwolona przez Polaków 29.10.1944 roku. Żołnierze otrzymali honorowe obywatelstwo miasta, a wielu z nich osiedliło się w Bredzie. Generał Stanisław Maczek został pochowany na Polskim Wojskowym Cmentarzu Honorowym przy Ettensebaan. W okolicy Bredy znajdują się jeszcze dwie polskie nekropolie – przy Vogelenzang i w Oosterhout przy Veerseweg.

Ginnekenstraat

Wracając z parku do centrum miasta najlepiej wybrać spacer ulicą Ginnekenstraat. Jest to zamknięta dla ruchu główna ulica handlowa Bredy, która w bocznych odgałęzieniach kryje piękne murale. Te uliczki są czasem tak wąskie, że bardzo ciężko zrobić sensowne zdjęcie ale wygląda to wszystko fantastycznie.

Pomiędzy sklepami znajduje się Sint-Joostkapel – najstarsza kaplica w mieście wybudowana w 1436 roku i poświęcona Sint-Joost – patronce chorych na zarazę. Z tego względu kaplica stała poza murami miejskimi. W XVII wieku kaplicę zamknięto, a budynek służył jako magazyn, stajnia, a następnie więzienie dla żołnierzy.

Katedra św. Antoniego

W jednej z bocznych uliczek odchodzących od Ginnekenstraat mieści się katedra św. Antoniego z Padwy. Kościół został wybudowany w 1837 roku przez architekta Petera Huijsersa w stylu neoklasycystycznym, co widać na frontowej fasadzie. Wielokrotnie zmieniano patronów kościoła. Najpierw był kościołem św. Barbary, potem św. Michała, a od 2001 roku św. Antoniego.

Przy ulicy Ridderstraat, znajduje się szalony posąg Sinte Juttemis. Wielu odwiedzających uważa karnawałową kobietę Sinte Juttemis za zabawną, ale niewielu wie, co to znaczy. W 1900 roku karnawał został zakazany przez Kościół katolicki. Kiedy mieszkańcy Bredy zapytali Kościół, kiedy powróci ich ukochane świętowanie zawsze otrzymywali tę samą odpowiedź – Na Świętą Jutte. Święta Jutte nie istnieje, kiedy więc przedstawiciele kościoła mówili, że następne święto karnawałowe odbędzie się na św. Jutte, w rzeczywistości oznaczało to, że świętowanie nigdy się nie odbędzie. Karnawał został przywrócony w 1936 roku, a w 1991 roku postawiono pomnik Sinte Juttemis.

Grote Kerk – Kościół Najświętszej Marii Panny

Największy kościół w mieście, którego 97-metrową wieżę widać z każdego punktu w mieście. Sama świątynia jest arcydziełem gotyku brabanckiego i uznawana jest za jeden z najpiękniejszych kościołów w Holandii.

Wewnątrz można zobaczyć dzieła sztuki poświęcone ważnym osobom związanym z miastem, m. in. członkom rodzin książęcych. Część z nich została pochowana pod kaplicą, a fakt ten upamiętniają tablice w posadzce. Tych tablic jest w kościele ponad 200!

Warto zajrzeć do Kaplicy Książęcej, by zobaczyć grobowiec stadhoudera Niderlandów Engelbrechta II z Nassau i jego żony.

Wstęp do kościoła jest bezpłatny.

Pomnik konny Wilhelma III

Znajduje się na Kasteelplein, placu między rynkiem a zamkiem. Został odsłonięty w 1921 roku.

Zamek – Kasteel van Breda

Zamek w Bredzie to symbol niezależności tego miasta – od 1828 roku siedziba Królewskiej Akademii Wojskowej gdzie kształcą się oficerowie lotnictwa i sił granicznych. Pierwsza twierdza stała w tym miejscu już na początku XIII wieku.

Podczas mojego pobytu (na początku października) na placu naprzeciwko zamku miały miejsce przygotowania wystawy poświęconej generałowi Maczkowi i jego żołnierzom . Podejrzewam, że miało to związek ze zbliżającą się rocznicą wyzwolenia miasta przez Polaków.

Pawilon Królowej Wilhelminy

Budynek należący do Królewskiej Akademii Wojskowej. wybudowany w 1867 roku pełnił różne funkcje. Obecnie w budynku znajduje się dział rekrutacji personelu, przestrzeń wystawowa Fundacji Zbiorów Historycznych oraz sekcja Komunikacji Holenderskiej Akademii Obrony.

Breda – czy warto?

Zdecydowanie tak. Breda to jedno z najpiękniejszych miast Holandii i warto tak zaplanować wycieczkę po Holandii, żeby spędzić tu jeden dzień. Pociągiem można tu bez problemu dojechać z Amsterdamu, Rotterdamu, Hagi czy Eindhoven. Ja jestem zauroczona!