Londyn mniej znany – Mała Wenecja i Paddington

Przy okazji mojego pierwszego blogowego wpisu o Londynie (o TU) obiecałam Wam moje propozycje jednodniowych wycieczek po Londynie. Mimo iż od tamtej pory byłam w Londynie kilka razy, a w szkicach wciąż wisi kilka wpisów dotyczących Londynu to żadnego planu wycieczki po Londynie nie opublikowałam…

Zatem zabieram się do roboty i dziś chcę Wam pokazać Londyn mniej znany i mniej oczywisty. Zapraszam na spacer po Małej Wenecji Londynu. Mała Wenecja to nie jest atrakcja na cały dzień w Londynie. Możecie połączyć ją z Notting Hill, Kensington albo dzielnicą Camden.

Paddington Station

Jak się dostać do londyńskiej Małej Wenecji? Najprościej znaleźć na mapie stację kolejową Paddington. Na stację Paddington można dojechać bezpośrednio z lotnisk Luton lub Stansed, z każdego większego miasta w Wielkiej Brytanii albo metrem lub autobusem z każdego miejsca w Londynie.

Tutaj muszę Wam coś wyznać – otóż uwielbiam misia Paddingtona, jego historia niezmiennie mnie wzrusza, na walizkach mam naklejki z misiem Paddingtonem i ile razy bym nie była w Londynie to sweet focię z misiem muszę sobie trzasnąć. No sorry, mam 32 lata i słabość do misia Paddingtona, bywają gorsze zboczenia 😀 Pamiętam też swoją wizytę w Londynie przed premierą pierwszej części filmu o Paddingtonie, gdy figurki misia opanowały cały Londyn. Każda miała ten sam kształt ale była innego koloru i ozdobiona innymi wzorami. Szukałam wtedy w Londynie misiów jak krasnali we Wrocławiu 😉

No ale do rzeczy – stacja Londyn Paddington to nie jest zwykła stacja kolejowa. To właśnie na tej stacji miś Paddington zaczyna swoją przygodę w Londynie. Do dziś na stacji znajduje się pomnik Misia Paddingtona okupowany i przez dzieci, i przez dorosłych. Jeśli planujecie wyjazd do Londynu z dziećmi to koniecznie wpiszcie stację Paddington w plan podróży. Na stacji znajduje się też sklep, w którym można kupić pamiątki z wizerunkiem misia oraz książki o jego przygodach.

Istnieje nawet przewodnik (wydany również po polsku) Londyn śladami Paddingtona. Chyba nie muszę mówić, że na mojej półce zajmuje honorowe miejsce 😉

Sheldon Square

Ze stacji Paddington trzeba wyjść w kierunku Sheldon Square. Tu można odpocząć, wypić kawę czy coś zjeść. I nacieszyć oczy kolorami, których tu nie brakuje. Można też podziwiać różnego rodzaju instalacje artystyczne. Bardzo fajne miejsce na odpoczynek w Londynie!

Regent’s Canal

I właściwie już jesteśmy na miejscu. Początek londyńskiej Małej Wenecji to Regent’s Canal. Kanał został zaprojektowany i stworzony w 1820 roku. Po londyńskich kanałach pływają łódki – można wybrać się w rejs. Na pewno będzie tu mniej turystów niż podczas rejsów wycieczkowych po Tamizie, a i wrażenia bardziej jak w Amsterdamie niż w Londynie.

Mała Wenecja, zwana też w Londynie Maida Vale to oaza spokoju w tym pędzącym mieście. Znajdują się tu liczne restauracje i kawiarnie na łodziach, a także awangardowe sklepy. W Małej Wenecji funkcjonują też dwa teatry – Canal Cafe i Puppet Barge. To bardzo fajne miejsce na spacer w Londynie i namiastkę wakacji nad wodą w środku wielkiego miasta.

W dzielnicy King’s Cross znajduje się Muzeum Kanałów (London Canal Museum).

Stacja Paddington to też zalążek londyńskiego metra o czym informują tablice pamiątkowe.

Jak widzicie Londyn to nie tylko Big Ben, British Museum i London Eye. Londyn to miasto, które oferuje atrakcje każdego typu – dla dorosłych, i dla dzieci. Można wracać do Londynu wiele razy i za każdym razem zwiedzać coś nowego. Jak już zobaczycie te wszystkie londyńskie must-see (bo warto!) to odkrywajcie Londyn z dala od utartych szlaków. W tym cudownym i zatłoczonym mieście są dziesiątki miejsc, gdzie turyści nie docierają (a na pewno nie masowo) i można poznać zupełnie inny, alternatywny Londyn 🙂 Bo powiedzmy sobie szczerze – na hasło kanały padają skojarzenia takie jak Amsterdam czy Wenecja, rzadko Londyn. A niesłusznie 😉

Londyn niestandardowo – dzielnica Camden i King’s Cross – Londyn śladami Amy Winehouse i Harry’ego Pottera

Dziś mój kolejny pomysł na jednodniową wycieczkę po Londynie. Zapraszam na spacer po dzielnicy Camden i wizytę na stacji King’s Cross. Tylko nie jedźcie do Hogwartu, bo w Londynie jest jeszcze całkiem sporo innych fajnych miejsc, które warto zobaczyć 😉

Opisane tu miejsca można zobaczyć w pół dnia ale będzie to zwiedzanie na szybko. Ja proponuję przeznaczyć na Camden i King’s Cross cały dzień – zacząć od śniadania na prawie pustym Camden Market (już po 10 robi się tam bardzo tłoczno), później przejść się po wszystkich atrakcjach i sklepach (a jest ich naprawdę dużo!). Następnie proponuję spacer Camden Hight Street i bocznymi uliczkami, powrót na Camden Market na obiad, a następnie spacer na King’s Cross. Jeśli chcecie sobie zrobić zdjęcie jak odjeżdżacie do Hogwartu i kupić jakieś pamiątki z Harrym Potterem to na King’s Cross też musicie spędzić ze 2 godziny.

Camden High Street

Przed Wami Londyn alternatywny – artystyczny, buntowniczy, designerski. Tak inny od turystycznego centrum Londynu.

Od czego zacząć zwiedzanie Camden? Po wyjściu ze stacji metra Camden Town wita nas główna ulica dzielnicy Camden – Camden High Street – otoczona sklepami z szalonymi witrynami i promującymi je neonami.

Małe boczne uliczki odchodzące od Camden Hight Street to najlepsze miejsce na zakup tanich pamiątek z Londynu – magnesiki, kubeczki i inne suweniry kupicie tu dużo taniej niż w centrum. W jednej z nich działa Inverness Street Market gdzie można kupić mydło i powidło.

Zanim porwą nas atrakcje Camden Market warto zrobić sobie spacer wzdłuż Regent’s Canal albo przejść go jednym z mostków (i wrócić innym). O londyńskiej Wenecji będę jeszcze pisać ale Londyn to jest miasto, które żyje wokół swoich zbiorników wodnych. Przy kanale znajdują się kawiarnie i restauracje gdzie nawet pod koniec października można było jeść i pić na zewnątrz.

Camden Market

Rynek Camden to tak naprawdę cała grupa mniejszych i większych budynków częściowo ze sobą połączonych. Główna część marketu znajduje się w budynkach dawnej stajni Pickfords.

Camden Market to najlepsze miejsce na zakupy w Londynie! Tu można kupić nietuzinkowe ubrania, biżuterię czy rękodzieło. To także atrakcja turystyczna Londynu, której nie można przegapić.

W Camden można też zjeść kuchnię z każdego zakątka świata. Jest dużo stoisk w kuchnią włoską, azjatycką czy południowoamerykańską. Ale każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jest sporo opcji dla wegetarian i wegan.

Kiedyś Camden Market funkcjonował tylko w niedziele, później dołączono soboty. Dziś fukcjonuje 7 dni w tygodniu jednak zdecydowanie najwięcej dzieje się tu w weekendy.

Na terenie Camden Market, przy Stables Market, znajduje się pomnik Amy Winehouse, która mieszkała w okolicy i była stałą bywalczynią Camden Market. Pomnik odsłonięto 14.09.2014 roku – w 31. rocznicę urodzin Amy.

Co jeszcze warto zwiedzić w Camden Market? Muzeum Waginy! Penis ma swoje muzeum na Islandii, a wagina w Londynie. Muzeum oferuje szerokie spojrzenie na waginę – od roli biologicznej po kulturową. Ja niestety nie zwiedzałam, może następnym razem 😉

Ponadto jest tu sklepik z Muminkami, sklep z lampionami, mnóstwo sklepów z ręcznie robioną biżuterią, płytami, niebanalnymi ubraniami czy butami. Raj dla zakupoholików uwielbiających awangardę!

Pirate’s Castle

Jedna z atrakcji dzielnicy Camden to zamek piracki. W tej nietypowej budowli mieści się siedziba organizacji charytatywnej zajmującej się żeglarstwem.

Co jeszcze zobaczyć w dzielnicy Camden? Na pewno warto przejść na uliczkę Hawley Mews oraz Harmood Street- to kolejne w Camden zagłębie murali.

Z Camden Market do dworca King’s Cross najlepiej przejść Hartland Road. Przy okazji można podziwiać kolejne murale i londyński streetart. Stąd najlepiej skręcić w Royal College Street gdzie z kolei można poczuć się niemal jak w Notting Hill. Tyle, że bez tłumu turystów. Może same domki nie są tak kolorowe i pastelowe ale drzwi można fotografować do znudzenia.

Przy pobliskiej Camley Street można chwilę odetchnąć w St Pancras Garden – niewielkim ale bardzo przyjemnym parku otaczającym kościół.

King’s Cross

I stąd już ostatnia prosta to celu tej wycieczki – King’s Cross Station. Każdy kto czytał (albo oglądał) Harry’ego Pottera musi to miejsce chociaż raz w życiu zobaczyć! Peron 9 i 3/4 wciąż cieszy się ogromną popularnością wśród turystów zwiedzających Londyn mimo iż od premiery ostatniej części sagi o młodym czarodzieju minęły już lata.

Jeśli chcecie sobie zrobić zdjęcie wchodząc na peron 9 3/4 to niestety swoje w kolejce trzeba odstać. Nawet, żeby wejść do sklepu z pamiątkami z wizerunkiem Harry’ego Pottera (znajduje się tuż przy peronie) trzeba poczekać w kolejce. Potteromania mimo upływu lat wciąż ma się dobrze! A jeśli do Londynu Wam nie po drodze to peron 9 i 3/4 można znaleźć też we Wrocławiu 😉 Kiedyś Wam pokażę i napiszę gdzie 🙂

Notting Hill i Belgravia – najbardziej instagramowe miejsca w Londynie

Podczas całego tego koronawirusowego lockdownu nie marzyłam o wyjeździe na Fidżi, Malediwy czi jakikolwiek inny koniec świata. Najbardziej brakowało mi możliwości pojechania na lotnisko i zrobienia weekendowego (albo nawet jednodniowego) wypadu do Londynu. Od dłuższego czasu zbieram się do napisania o moich ulubionych i najpiękniejszych zakątkach Londynu. Teraz jest okazja. Dziś zapraszam Was do najbardziej malowniczych, a w XXI wieku po prostu instagramowych, miejsc w Londynie. Przed Wami kolorowe Belgravia i Notting Hill!

Belgravia

O ile Notting Hill kojarzy każdy lub prawie każdy to na hasło Belgravia wiele osób robi wielkie oczy. Otóż Belgravia to jedna z najbardziej ekskluzywnych dzielnic Londynu – jest tam sporo pięknych apartamentów na wynajem krótkoterminowy ale patrząc na ceny zawsze kończę w Chelsea 😉

Natomiast w Belgravii był praktycznie każdy kto podróżując z londyńskich lotnisk przyjechał do stacji Victoria. Belgravia zaczyna się właśnie za dworcem Victoria.

Belgravia to zagłębie instagramowych kawiarni i witryn sklepowych. Tutaj każdą jedną witrynę chce się fotografować. To nietypowe atrakcje Londynu, bo przecież ważniejsze zabytki Londynu to Big Ben czy nawet Harrods ale to pod kawiarnią Peggy Porshen Cakes ustawiają się tłumy turystów, żeby zrobić idealną fotkę na insta.

Gdzie szukać tych instagramowych miejsc w Londynie Belgravia? Najlepiej zacząć od Elizabeth Street, która reklamuje się jako prettiest street in London, a następnie przejść na Ebury street. Insta spot na każdym kroku! Wystawy sklepów zachęcaja do zakupów, witryny cukierni i kawiarni do konsumpcji.

Moje ulubione miejsce w Belgravia to Dominique Ansel Bakery przy Elizabeth Street. Bardzo blisko dworca Victoria. Nie dość, że wszystko wygląda tak, że bez filtrów można wrzucać na insta to smakuje obłędnie! Do tego genialny wystrój kawiarni – zawsze sezonowy, od wejścia po ogródek. Uwielbiam! I nie dość, że zawsze najem się tam tak, że ledwo się wytaczam (bo ja stamtąd nie wychodzę, ja się wytaczam) to jeszcze kupuję ciastko z nadzieniem migdałowym na wynos… Ono jest takie maślane, takie migdałowe, takie cudowniutkie. Aż mi ślinka pociekła i tęsknota za Londynem się włączyła.

Szukając instagramowych miejsc w Londynie czy pięknych kawiarni koniecznie wybierzcie się do dzielnicy Belgravia!

Aaaa, zapomniałabym. Jedno z miejsc, które w Belgravii niezmiennie mnie zachwyca to kwiaciarnia Moyses Stevens Florist. Z każdą wizytą inna witryna, co jedna to piękniejsza!

No i nie można oczywiście przegapić kawiarni uchodzącej za najbardziej instagramową w całym Londynie, nie tylko w Belgravii – Peggy Porschen Cakes. Niezależnie od tego czy chcecie tam wypić kawę i zjeść ciastko czy tylko sobie zrobić zdjęcie to trzeba swoje w kolejce odstać. Czy warto? Nie wiem, nie byłam w środku. Wiem za to, że o 7 rano nie ma kolejek przed wejściem 😉

Notting Hill

Zaryzykuję stwierdzenie, że Notting Hill to najbardziej znana dzielnica Londynu. Rozsławiona przez film o tym samym tytule, który rozczula nawet takich przeciwników komedii romantycznych jak ja. 100 razy bardziej wolę obejrzeć jakiś dobry dramat czy nawet thriller niż komedię romantyczną ale Notting Hill raz w roku muszę odpalić! A ta scena jak bohater grany przez Hugh Granta przechodzi przez wszystkie pory roku – przecież to jest majstersztyk.

No ale dobra, nie o Hugh Grancie to wpis, a o zwiedzaniu Notting Hill. Gdzie to w ogóle jest i co zobaczyć w Notting Hill?

Notting Hill rozciąga się na dość sporym terenie. Najładniejsze i najbardziej urocze uliczki Notting Hill to Westbourne Grove, Colville Mews, Lonsdale Road, Colville Road, Westbourne Park Road, Saint Lukes Mews, Lancaster Road, Ladbroke Walk, Ladbroke Grove i Dunworth Mews. Tu jest najwięcej kolorowych domków, tu można zobaczyć obrazki utrwalone w licznych filmach – bo ciekawostka – Notting Hill zagrało w kilkudziesięciu z nich, m. in. Love Actually. Kolejny film, który mogłabym oglądać setki razy. Notting Hill stworzone jest do niespiesznych spacerów, zaglądania w zaułki i zakamarki oraz robienia dziesiątek (jeśli nie setek!) zdjęć. Z każdą kolejną wizytą na Notting Hill robię tych zdjęć coraz więcej mimo iż widziałam to wszystko już nie raz.

Chyba jedno z najpopularniejszych i jednocześnie najbardziej instagramowych miejsc w Notting Hill to różowy domek. Jeśli chcecie go sfotografować bez tłumu innych turystów to polecam się tam wybrać wcześnie rano albo późnym popołudniem.

Pamiętajcie, że Notting Hill i te wszystkie kolorowe domki to mieszkania normalnych ludzi. Oni tam żyją, mieszkają i pracują. Tak jak Wy nie chcielibyście, żeby ktoś Wam zaglądał w okna czy robił sobie sesję zdjęciową przed drzwiami tak i oni pragną prywatności i spokoju. A turyści niestety coraz częściej o tym zapominają.

Portobello Road

Atrakcja Notting Hill to bez wątpienia targ na Portobello Road – jeden z największych ulicznych targów na świecie działający od 1870 roku.

Portobello Road to także liczne sklepy z antykami i księgarnie – wśród nich Travel Bookshop rozsławiona na cały świat przez film Notting Hill. Jeśli chodzi o sklepy z antykami to chyba każdy kojarzy czerwoną witrynę Alice’s.

Spacerując Notting Hill warto skręcić w uliczkę Denbight Terrace pełną kolorowych domków. Jedno z najbardziej instagramowych miejsc w Londynie, nie tylko w Notting Hill!

Pub Churchill Arms

I tak przy okazji jeszcze jedno instagramowe miejsce w Londynie, nie w sercu Notting Hill na granicy Notting Hill i Kensington. Mowa o pubie The Churchill Arms. Dawny dom publiczny zamieniony na bar zachwyca zmieniającymi się sezonowo dekoracjami. Raz są to kwiaty, raz choinki – zawsze dużo i zawsze na bogato. Tak sobie myślałam, że powinni rozważyć zakaz parkowania pod pubem, bo z samochodami ciężko zrobić dobre zdjęcia 😉

Notting Hill – czy warto?

O dziwo Notting Hill odwiedziłam chyba dopiero podczas swojego piątego czy szóstego pobytu w Londynie. Właściwie nie wiem czemu, zawsze było coś ważniejszego do zobaczenia. Natomiast jak już do NH dotarłam to pokochałam tę dzielnicę na zabój i wiem, że jak w końcu kiedyś po tej długiej przerwie do Londynu wrócę to będę spać właśnie w Notting Hill i tu spędzę najwięcej czasu. Notting Hill na żywo jest jeszcze bardziej bajkowe i urocze niż na zdjęciach!

Londyn w jeden dzień – informacje praktyczne jak zorganizować krótką wycieczkę

Jednodniówka w Londynie krok po kroku. Noclegi w stolicy Wielkiej Brytanii do tanich nie należą, na szczęście z większości miast można polecieć na 1 dzień. Czy warto? Ja byłam już na kilkunastu takich jednodniówkach i cały czas planuję kolejne 😉 To chyba najlepsza odpowiedź. Jak sobie zaplanować wyjazd do Londynu na 1 dzień?

Londyn – jak się dostać z Polski?

Jeśli chcemy wybrać się do Londynu na jeden dzień to lecimy oczywiście samolotem. Linie WizzaAir oferują loty na lotnisko Luton (LTN), od 39zł w jedną stronę, Ryanair lata do Londynu Stansed (STN), ceny podobne, LOT i British Airways zabiorą nas z Warszawy do Londynu Heathrow (LHR), a LOT od niedawna także na lotnisko London City (LCY). Najtaniej wyjdzie oczywiście podróż Wizzair lub Ryanair. Z Poznania latam Wizzairem, jednodniówki na chwilę obecną możliwe są w środy i niedziele, niestety wszystko wskazuje na to, że wraz z letnim rozkładem lotów (od końca marca) już takiej opcji nie będzie w ogóle 🙁

London Luton – dojazd z lotniska

Lotnisko Luton znajduje się około 50 km od centrum Londynu . Dojazd do centrum miasta (Vicotria’s Station, Beker Street, Paddington Station, Marble Arch), a także na inne lotniska (Gatwick, Heathrow) zapewnia autobusowy przewoźnik National Express. Przystani znajdują się tuż przy wyjściu z terminala. Bilety kupowane z wyprzedzeniem na stronie internetowej zaczynają się od 5 GBP w jedną stronę. 16GBP kosztuje bilet kupowany na lotnisku. I teraz ważna uwaga. Bilet kupuje się na określoną godzinę, teoretycznie można jechać godzinę przed i godzinę po tej godzinie z zastrzeżeniem, że w autobusie są wolne miejsca. Jak to wygląda w praktyce? Na lotnisku nikt godzin nie sprawdza więc można kupować najtańsze bilety. W drodze powrotnej zależy na jakiego pracownika się trafi ale w większości autobusy są zapełnione już na pierwszym przystanku i trzeba jechać o tej godzinie na którą ma się bilet. Ruszając z Londynu na lotnisko wsiadajcie na pierwszej stacji danej trasy, czyli jeśli chodzi o tę najpopularniejszą A1 to na dworcu Victoria. Autobus często już tam się zapełnia i jeśli macie bilet na daną godzinę z Marble Arch czy Baker Street to może się okazać, że autobus nawet nie zatrzyma się na przystanku, bo jest już zapełniony. Wyjazd z Londynu zaplanujcie 4 godziny przed planowaną godziną odlotu, miasto jest zakorkowane (nawet w niedzielę), na lotnisku też są kolejki do kontroli bezpieczeństwa. Autobusy kursują co 10-30 minut.

Jeśli zastanawiacie się ile czasu potrzebujecie od wylądowania do odjazdu autobusu to jeśli podróżujecie z bagażem podręcznym to wystarczy zazwyczaj 30 minut. Trochę czasu zajmuje przejście przez terminal, kilka-kilkanaście minut na kontrolę dokumentów (pod warunkiem, że jest to paszport) i można ruszać do miasta. Przejazd z lotniska do stacji Victoria trwa zazwyczaj ok. 1,5 godziny.

Londyn – paszport czy dowód?

Póki co jesteśmy w przededniu Brexitu i do Londynu można wjechać posiadając ważny paszport lub dowód osobisty. Wielka Brytania nie należy do strefy Schengen stąd po przylocie czeka nas kontrola dokumentów. I gorąco polecam zabranie paszportu biometrycznego, kolejki do kontroli paszportowej są dużo krótsze niż do kontroli dowodu. Podchodzicie do stanowiska, stajecie w odpowiednim miejscu, skanujecie stronę ze zdjęciem i gotowe.

Poruszanie się po Londynie

Mimo iż Londyn to ogromne miasto to do wielu miejsc można dotrzeć pieszo, ja wielokrotnie podczas jednodniówek korzystałam wyłącznie z własnych nóg. Ale jeśli ktoś nie lubi chodzić to do wyboru mamy w Londynie dobrze rozbudowaną sieć komunikacji miejskiej – przede wszystkim metro (zwane the Tube), słynne czerwone piętrowe autobusy oraz taksówki – black cabs. Najefektywniejszym i najszybszym sposobem przemieszczania jest metro. W godzinach szczytu naprawdę kosmicznie zatłoczone – i to nie tylko wagony ale też całe stacje. Londyńskie metro to aż 11 linii. Możemy zakupić bilety jednorazowe papierowe (drogie, bilet jednoprzejazdowy na pierwszą strefę kosztuje 4,9 GBP) lub zaopatrzyć się w Oyster Card, którą następnie doładowujemy. Jeśli planujecie dużo się poruszać po mieście to najsensowniej będzie zakupić bilet dobowy za 13,1 GBP ważny na autobusy i metro.

Taksówki są dosyć drogie. Opłata za przejechanie 1 mili to 6-9,5 GBP, 2 mili 9,2-14,6 GBP, 4 – 16 do 23 GBP. Do tego dochodzi 2 GBP opłaty za zamówienie taksówki telefonicznie lub online. Ceny są wyższe po godzinie 20 oraz w weekendy. dokładny cennik znajdziecie TU.

Londyn – co i gdzie zjeść

Tradycyjne brytyjskie jedzenie nie jest ani smaczne, ani lekkie, zupełnie nie w moim guście. Na szczęście Londyn oferuje bogactwo kuchni z całego świata. Raz trzeba oczywiście spróbować flagowego dania brytyjskiego – fish & chips, najlepiej tradycyjnie zawiniętego w gazetę. Ale później można szaleć 😉 Ja zazwyczaj jadam w Chinatown. Wybór chińskich restauracji przyprawia o zawrót głowy a kaczka po pekińsku jest tu prawie tak smaczna jak w stolicy Państwa Środka.

Poza tym warto zjeść na którymś z marketów. Jednym z najpopularniejszych jest Borough Market w okolicy London Bridge. Poza tym wiele miejsc ma tzw. food courty gdzie na środku macie stoliki a dookoła knajpy z przeróżnego rodzaju jedzeniem To jest świetna opcja jeśli podróżujecie w grupie, a każdy lubi jeść co innego. Fajnym tego typu miejscem jest np. Covent Garden.

Na kawę i ciacho warto wstąpić do Dominique Ansel Bakery – kawiarni we francuskim stylu, znajdującej się tuż przy dworcu Victoria. Zawsze pięknie sezonowo przyozdobionej, w przesympatyczną obsługą. A, i jak już tam będziecie to nie zapomnijcie iść do toalety. Niestety nie zrobiłam zdjęcia ale zapewniam Was, że warto 😉

O 17 trzeba obowiązkowo wypić 5 o’clock 😉

W Londynie dostępne są wszelkie możliwe sieciówki, bary szybkiej obsługi, wykwintne restauracje oferujące dania z całego świata. Gwarantuję, że bez problemu znajdziecie coś dla siebie. Jedyny problem jaki możecie napotkać to nadmiar propozycji i trudność z wyborem tylko jednego miejsca. Ja byłam w Londynie wiele razy i chyba jeszcze nie zdarzyło mi się jeść dwa razy w tym samym miejscu.

Darmowe atrakcje Londynu

Londyn jest drogi, nie da się ukryć. Ale na szczęście oferuje też wiele bezpłatnych atrakcji, które opiszę w kolejnych notkach o tym mieście a póki co ich lista. Za darmo wejdziemy m.in. do British Museum, Muzeum Londynu (Museum of London), Galerii Narodowej (National Gallery, tuż przy Trafalgar Square), Galerii Portretu (National Portrait Gallery), Tate Gallery, Muzeum Historii Naturalnej czy Muzeum Victorii i Alberta. Bezpłatne są wejścia na stałe wystawy, za obejrzenie wystaw czasowych w większości trzeba już zapłacić ale to i tak ogrom miejsc, które możemy zwiedzać zdecydowanie dłużej niż jeden dzień. Nic nie kosztuje zajrzenie do Harrodsa a schody egipskie robią naprawdę ogromne wrażenie. Za darmo wejdziemy także na stację Paddington i zrobimy sobie zdjęcie z najsłynniejszym londyńskim Misiem (kocham!). Nic nie kosztuje też wjazd do Sky Garden ale trzeba się wcześniej zarejestrować i pobrać bezpłatny bilet. Nic nie kosztuje oglądanie zmiany warty pod Buckingham Palace. Uroczysta zmiana warty odbywa się w poniedziałki, środy, piątki i niedziele o godzinie 11.00. Jeśli chcecie mieć dobry widok to przyjdźcie co najmniej pół godziny wcześniej. Poza tym oczywiście możemy spacerować po mieście oglądając najsłynniejsze londyńskie budynki i atrakcje, możemy spędzać czas w niezliczonej ilości parków (Londyn to bardzo zielone miasto). Za darmo można też spacerować po Chinatown i West Endzie a także fotografować się ze słynnymi czerwonymi budkami telefonicznymi 😉

Londyn – kiedy lecieć?

Każda pora jest dobra na wizytę w Londynie. Lato – bo jest chłodniej niż u nas (choć też niestety są wtedy tłumy turystów), zimą – bo jest cieplej niż u nas (śnieg to na wyspach rzadkość). Do tego Londyn cudownie się zmienia w zależności od tego w jakim czasie jesteśmy. Przed świętami jest udekorowany milionami światełek, przed Walentynkami sklepy i restauracje zamieniają się w różowo-serduszkowe wystawy, przed Halloween z każdego miejsca atakować nas będą dynie i różne straszne stwory. W chiński Nowy Rok całe miasto będzie ozdobione lampionami i chińskimi dekoracjami. Warto zobaczyć Londyn o każdej porze roku

Czy warto lecieć do Londynu na 1 dzień?

Kocham Londyn. Bez żadnej przesady jest to jedno z moich ukochanych miejsc w Europie, mogę tam wracać bez końca. Kocham klimat tego miasta, mimo iż byłam tam już kilkanaście razy to zawsze odkrywam coś nowego a lista miejsc, których jeszcze nie widziałam jest całkiem długa. Co jakiś czas na blogu będą się pojawiały propozycje moich 1-dniowych spacerów po Londynie. Będzie taki z największymi i najpopularniejszymi miejscami, będzie Londyn śladem modnych miejsc z instagrama, Londyn śladami Misia Paddingtona ale będą też takie spacery z Londynem, którego byście się nie spodziewali. Obym tylko odnalazła wszystkie zdjęcia. Stay tuned 😉

A wracając do pytania – lepiej lecieć do Londynu na jeden dzień niż siedzieć w domu, prawda? 😉