Apulia – co zobaczyć? Locorotondo!

Apulia – jakby się chciało zobaczyć wszystkie fajne miejsca to trzeba by tam jechać na miesiąc. Wybór ciekawych miejsc w Apulii przyprawia o zawrót głowy ale na coś się trzeba zdecydować. U mnie przy okazji Alberobello padło na Locorotondo. Te dwa miasteczka często poleca się na jednodniową wycieczkę z Bari i muszę potwierdzić – to dobry pomysł. Miasta są na tyle małe, że każde z nich spokojnie da się obejść w 2-3 godziny a i transport pomiędzy nimi (autobus lub pociąg) jest dobrze zorganizowany.

Locorotondo – dojazd

Jak już wspomniałam jest on prosty natomiast jest jedno małe ALE. Ja przyjechałam do Locorotondo pociągiem, natomiast wracałam autobusem. Problem jest taki, że w Locorotondo nie ma żadnego dworca autobusowego, a przystanek znajduje się w mieście. Jest to taka tabliczka jak powyżej bez żadnego rozkładu jazdy. Mi się to udało odnaleźć cudem dzięki pomocy konduktora pociągu, który mówił trochę po angielsku. Niestety musicie liczyć się z tym, że w Apulii jest ogromny problem z dogadaniem się w języku innym niż włoski. Ale do rzeczy – żebyście nie mieli tego problemu co ja wyjaśniam łopatologicznie gdzie znajduje się w Locorotondo przystanek autobusu do Bari – via Martina Franca 25. Tuż za restauracją Pietranuda i właśnie tę nazwę najlepiej wklepać w mapę. Z tego samego przystanku odjeżdża autobus do Monopoli. Rozkład jazdy trzeba sprawdzać w internecie (ja korzystam z aplikacji rome2rio) lub automatach biletowych na dworcu kolejowym, innej opcji nie ma. Bilet można kupić w automacie trenitalia na dworcu kolejowym (ja tak zrobiłam) lub w kioskach tabachi – ale pamiętajcie, że są one zamknięte od 13 do 17/18). Kierowca nie prowadzi sprzedaży biletów.

Locorotondo – zwiedzanie

Skoro wszystko jasne to czas na zwiedzanie Locorotondo. Co zobaczyć i co zwiedzić w tym uroczym miasteczku? Idąc z dworca kolejowego do centro storico pierwsze ciekawe miejsce, które się pojawia to Piazza Aldo Moro – plac, przy którym znajdują się budynki władz miejskich.

Dalej trzeba iść Corso 20 Settembre, po kilkuset metrach skręcić w lewo i już jesteśmy na starym mieście w Locorotndo. Co warto tu zobaczyć? Jedna z największych (dosłownie i w przenośni) atrakcji to kościół Chiesa Madre San Giorgio. W upalny dzień też doskonała kryjówka przed słońcem 😉

Po wyjściu z kościoła trzeba schować mapę i błądzić w cudownych, wąskich, białych uliczkach pełnych kwiatów. Koniecznie przysiąść w jednej z restauracji lub kawiarni, żeby coś wypić albo zjeść i oddać się słodkiemu dolce far niente.

Nie można zapomnieć, że Locorotondo to wino! Winnice znajdują się tuż przy starym mieście. Centro storico położone jest na wzgórzu, które obrastają winorośle. Jadąc pociągiem lub samochodem od strony Martina Franca wygląda to bajkowo! Winnice w Locorotondo można zwiedzać ale jak to we Włoszech – nie w porze sjesty. Ja dotarłam do miasta jakoś po 13 więc na zwiedzanie winnic było już za późno. Albo za wcześnie, jak kto woli 😉 Ale jeśli spędzacie w Locorotondo więcej czasu to na pewno warto zajrzeć.

Winnice można podziwiać z niewielkiego parku miejskiego, w którym mieści się kilka punktów widokowych – koniecznie trzeba tu zajrzeć podczas zwiedzania Locorotondo!

Stąd można przejść na Piazza Vittorio Emanuele. Taki typowy włoski placyk ze sklepikami i restauracjami. Mieści się tu też informacja turystyczna Locorotondo ale podczas mojego pobytu była zamknięta.

Stąd po raz kolejny warto się zagubić w wąskich uliczkach, po drodze zwracając uwagę na pięknie zdobiony barokowy Palazzo Morelli. Wszak Apulia to stolica włoskiego baroku! Ale więcej o tym przy okazji Martina Franca.

W okolicy znajduje się też kolejny kościół – Maria SS. Adolorata. Z zewnątrz piękny, w środku nie widziałam – był zamknięty.

Locorotondo – czy warto?

Bez chwili wahania – tak. Nie tylko warto wybrać się do Locorotondo planując wycieczkę do Apulii ale warto też tu zostać na noc. Miasteczko ma niesamowitą atmosferę – jest bajkowo piękne, ludzie cudowni, ilość kwiatów i dekoracji zapiera dech w piersiach. Do tego świetne knajpy z dobrym jedzeniem i lokalne pyszne wino. Brzmi jak przepis na idealne wakacje? Owszem. Ja chętnie wrócę.

Aha – właśnie mi się przypomniało, że widziałam sporo zdjęć z Locorotondo w okresie świątecznym – kaktusy i kwiatki są zastępowane wtedy Mikołajami, lampkami i świątecznymi dekoracjami. Czego przedsmak można było zobaczyć już we wrześniu 😉 Ale z tego względu Locorotondo warto odwiedzić o każdej porze roku. Ja z pewnością kiedyś wrócę, to jedna z moich perełek w Apulii.

Alberobello – co zobaczyć w miasteczku trulli?

Alberobello – punkt obowiązkowy każdego planu zwiedzania Apulii. Miasteczko pełne fotogenicznych białych domków trulli po prostu trzeba w Apulii zobaczyć.

Alberobello – dojazd z Bari

Dojazd z Bari do Alberobello możliwy jest pociągiem lub autobusem. Tak jak zazwyczaj pociągi są szybszą i lepszą opcją transportu tak do Alberobello z Bari najlepiej pojechać autobusem.

Przystanek autobusowy w Bari znajduje się na tyłach dworca kolejowego, przy ulicy Via Giuseppe Capruzzi. Przystanek jest oznaczony. Trasę obsługuje firma Ferrovie del Sud Est e Servizi Automobilistici więc trzeba się rozglądać za autobusem z takim napisem.

Uwaga – bilet trzeba kupić wcześniej, kierowca nie prowadzi sprzedaży biletów. W okolicy dworca można je kupić w sklepie Biglietteria ATS (która prowadzi sprzedaż biletów różnych przewoźników) – płatność gotówką i kartą. Drugie miejsce, tuż przy przystanku to kawiarnia. Na witrynie jest naklejka informująca o sprzedaży biletów. Cena biletu z Bari do Alberobello to 4,3 EUR, przejazd trwa nieco ponad godzinę. Pierwszy autobus z Bari do Alberobello odjeżdża o 8 rano i zdecydowanie jest to najlepsza opcja na zwiedzanie Alberobello – im później tym większe tłumy turystów w Alberobello.

Alberobello – zwiedzanie

Co zobaczyć w Alberobello? Domki trulli rzecz jasna. Trulli to największa atrakcja Alberobello. A czym są te trulli? To walcowate domki z kopułą w formie stożka zwieńczoną pinaklem – smukłą kamienną wieżyczką. Budowano je z kamieni, bez użycia zaprawy. Kopuły są pokryte symbolicznymi malunkami, których znaczenie nie do końca jest jasne. Niektóre mają pochodzenie pogańskie, inne magiczne, jeszcze inne chrześcijańskie. Jedni twierdzą, że miały one chronić przed złymi czarami, inni – że miały zapewniać urodzajne zbiory. Te malunki to jedna z tajemnic i zagadek Apulii.

Trulli budowano w całej Apulii ale to właśnie w Alberobello jest ich największe zagęszczenie. Zwiedzanie Alberobello to tak naprawdę spacer pomiędzy białymi domkami. Stare miasto z domkami trulli w 1996 roku wpisano na listę UNESCO. Jak nietrudno się domyślić jest to bardzo popularne miejsce we Włoszech i zdecydowanie najbardziej zatłoczone w całej Apulii. Z tego względu polecam wybrać się tu rano – z każdą godziną tłum turystów gęstnieje. Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Alberobello? Wszystkie atrakcje da się obejść w 2 – 3 godziny i ja tyle czasu spędziłam w Alberobello. Dlaczego nie miałam ochoty zostać tam dłużej napiszę na końcu.

Jaka jest w ogóle historia Alberobello? Skąd te białe domki? Wioska powstała w XVI wieku. Zamieszkiwali ją chłopi będący pod panowaniem królestwa Neapolu. W celu uniknięcia podatku od zasiedlenia nakazano im budowanie domów bez zaprawy, które w razie królewskiej kontroli można było szybko zburzyć, a potem odbudować. Pod koniec XVIII wieku Alberobello zyskało niezależność od królestwa Neapolu ale domki zostały.

Jak zwiedzać Alberobello? Najlepiej po prostu włóczyć się wąskimi uliczkami, zaglądać w podwórka i do domków, w których mieszczą się dziś sklepiki, bary i kawiarnie. Część trulli zamieniono na noclegi ale od razu uprzedzam, że jeśli chcecie spać w trulli to będzie to sporo kosztowało. Noclegi w Alberobello są jednymi z najdroższych w Apulii – ceny zaczynają się od 100 EUR za noc.

1400 trulli – największa atrakcja turystyczna Alberobello – znajduje się w dzielnicach Rione Monti i Aia Piccola.

Rione Monti jest większa – tu można doliczyć się ok. 1000 białych domków. Co zwiedzić w Alberobello podczas spaceru wzdłuż trulli? Jedną z atrakcji jest Trullo Siamese – Syjamskie. Ma ono 2 kopuły i wejścia z 2 różnych stron. Można wejść do środka – mieści się tam sklepik ale wnętrze szału nie robi. Historia mówi, że w tym trullo mieszkało dwóch braci, którzy byli w konflikcie ze względu na miłość do tej samej dziewczyny. Z tego powodu ich dom podzielono na 2 części z osobnymi wejściami.

Nieco dalej warto zwiedzić w Alberobello kościół Chiesa a Trullo pw. św. Antoniego z Padwy. Kościół w formie trullo wybudowano z pieniędzy ofiarowanych przez mieszkańców Alberobello, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. We wnętrzu warto zwrócić uwagę na freski.

W jednym z domków w Rione Monti znajduje się też wystawa Alberobello in miniatura – makieta domków trulli.

Nie powiem Wam gdzie zjeść w Alberobello, bo byłam tam za krótko i za wcześnie, żeby coś jeść ale wstąpcie koniecznie na lody do Martinucci. Co prawda obsługa woła o pomstę do nieba (wszyscy sprawili wrażenie ciężko obrażonych, że muszą pracować) ale same lody – przepyszne. Jest to lokalna sieciówka więc jeśli nie w Alberobello to możecie ich też spróbować w innych miejscach w Apulii.

Łącznikiem pomiędzy Rione Monti a Riona Aia jest Piazza del Popolo – plac otoczony kawiarenkami i uliczkami pełnymi dekoracji będących gotowymi kadrami na instagrama.

Tu znajdują się też dwa punkty widokowe. Pierwszy – bardziej popularny – Vista trulli Fontana del Belvedere. Jest tu dużo ludzi, wszyscy się przepychają, przestawiają cię – mocno nerwowa atmosfera a widoki takie sobie.

Drugi punkt widokowy w Alberobello, do którego trafiłam zupełnym przypadkiem okazał się dużo lepszy – ładniejszy widok, żadnych ludzi (zero, ani jednego) i można spędzić chwilę po prostu podziwiając białe kopuły. Wklepcie na mapie Villa Belvedere Bar. Wejście jest przez jakąś niepozorną furtkę, bar był zamknięty.

Stąd można przejść do drugiej części Alberobello – Rione Aia. Tutaj większość trulli jest zamieszkanych – ta część Alberobello jest mniej turystyczna.

Przy Corso Vittorio Emmanuele znajduje się m. in. pomnik Domenico Morea i jedyne dwupoziomowe trullo w mieście – Trullo Sovrano. XVIII-wieczny budynek służy dziś jako muzeum, które można zwiedzać. Wewnątrz można zobaczyć wystrój tradycyjnego domu z Alberobello. Bilet wstępu kosztuje 1,5 EUR – warto.

W okolicy znajduje się też bazylika Alberobello poświęcona św. Kosmie i Damianowi. Ich święto – 27.09 – to czas wielkiej zabawy, koncertów, jarmarków i pokazów sztucznych ogni. Przed katedrą znajduje się popiersie Jana Pawła II.

W Rione Aia znajdują się jeszcze dwie ciekawe atrakcje Alberobello – Casa d’Amore i Casa Pezzola. Casa d’Amore to pierwszy budynek w Alberobello, do budowy którego użyto zaprawy. W Casa Pezzola mieści muzeum historii Alberobello.

W Alberobello warto też zobaczyć nieodległe Palazzo Comunale – w okresie świątecznym (czyli już we wrześniu:P) ozdobione piękną iluminacją.

Alberobello – czy warto?

Alberobello to jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc w Apulii, a nawet w całych Włoszech, a na pewno najbardziej instagramowe miejsce w Apulii 😉 Tu można robić setki zdjęć, na każdym kroku! Alberobello trzeba zobaczyć zwiedzając Apulię ale jak już wspominałam wcześniej ja po 2 godzinach się z Alberobello ewakuowałam. Czemu? Tłumy turystów (a byłam już o 9), niesympatyczni miejscowi – mam wrażenie, że zmęczeni turystami. Ludzie w Apulii są generalnie bardzo otwarci, przyjaźni i po prostu cudowni – wszędzie poza Alberobello. Byłam, zobaczyłam i wracać nie zamierzam. Mimo iż domki trulli na żywo robią niesamowite wrażenie! Więc raczej proponowałabym Wam zaplanować sobie Alberobello na max pół dnia – bardzo się cieszę, że nie zdecydowałam się na nocleg w Alberobello choć miałam przez chwilę taki pomysł.

Co zobaczyć w Apulii? Barletta – atrakcje i zwiedzanie

Ciąg dalszy zwiedzania Apulii. Jeśli szukacie ciekawego miejsca w okolicach Bari, które warto zwiedzić to poleca się Barletta. Miejsce mniej popularne niż Monopoli, Polignano czy Ostuni ale też bardzo ładne i zdecydowanie warte wpisania w plan zwiedzania Apulii.

Barletta – dojazd

Jak dojechać do Barletty z Bari? Pociągiem. Dojazd trwa ok. 40 minut, cena biletu 4,3 EUR.

Barletta – zwiedzanie

W związku z tym, że do Barletty przyjechałam pociągiem to zwiedzanie Barletty zaczniemy od okolic dworca kolejowego. Samo centrum Barletty oddalone jest nieco ponad kilometr od dworca więc bez problemu można się przejść pieszo.

Przed stacją znajduje się pierwsza atrakcja Barletty – fontana della Stazione. Stąd Viale Carlo Giannone można dojść do Giardini de Nittis, a następnie na Piazza Aldo Moro.

Idąc za placem cały czas prosto można zobaczyć budynek władz miejskich – Comune di Barletta, a naprzeciwko budynek Teatro Curci.

Idąc cały czas prosto można dojść do plaży. Plaża miejska Barletta jest duża, szeroka i jak na plaże miejskie w Apulii naprawdę fajna. Niestety podczas mojego zwiedzania Barletty pogoda była zdecydowanie nieplażowa. W związku z tym skręciłam w prawo w kierunku starego miasta Barletty – centro storico.

A co warto zobaczyć? W centrum Barletty jest sporo ciekawych miejsc – przeplatają się wąskie uliczki, kościoły, restauracje, hotele i kawiarenki. A to wszystko w apulijskim nadmorskim klimacie.

Główne atrakcje turystyczne Barletty koncentrują się wokół zamku – Castello di Barletta. Zamek mieści miejską bibliotekę, muzeum i Pinakotekę. Otoczony jest parkiem – Giardini del Castello di Barletta. W parku znajdują się fontanny i amfiteatr.

Park jest też najlepszym miejscem, żeby zrobić dobre zdjęcie katedry – Cattedrale di Santa Maria Maggiore. Stąd widać ją w całości.

Niestety nie udało mi się zobaczyć katedry w środku. Podczas mojego pobytu akurat odbywał się ślub – zresztą wielu kościołów nie zobaczyłam właśnie z tego powodu. Śluby odbywały się w Apulii każdego dnia tygodnia, o każdej godzinie. Chyba efekt popandemiczny 😉

Wokół katedry koncentruje się centro storico Barletty – kolorowe wąskie uliczki wyłączone z ruchu kołowego. Spacerując nimi warto zwrócić uwagę na murale! Barletta to stolica apulijskiego streetartu!

Co jeszcze zobaczyć w Barletcie? Warto przejść na Via Marina gdzie stoi Porta Marina – dawna brama miejska. Przed nią znajduje się plac, który niestety służy jako parking i ciężko zrobić tu fajne zdjęcia. Wokół placu znajdują się restauracje i… kościoły. Jeden, drugi, trzeci, piąty… W obrębie starego miasta jest ich chyba ponad 20.

Barletta to także liczne zabytki architektury – Palazzo Bonelli, Cantina della Disfida, Pinacoteca De Nittis i oczywiście pomnik kolosa z Barletty.

Barletta – czy warto?

Barletta nie jest najpopularniejszym miejscem w Apulii. Nie da się ukryć, że Alberobello czy Monopoli są bardziej turystyczne, kolorowe i instagramowe ale jeśli szukacie prawdziwego włoskiego dolce vita, bez tłumu turystów to Barletta jest doskonałym pomysłem. Taka Apulia mniej znana 😉 Zwiedzanie Barletty zajmuje jakieś 3 – 4 godziny, warto pobłądzić w wąskich uliczkach centro storico, wypić kawę w jednej z kawiarenek, a jeśli macie więcej czasu i pogoda dopisuje to oczywiście wybrać się na plażę. Barletta oferuje sporo miejsc, które warto zobaczyć – mi się podobała i bardzo polecam jeśli macie więcej czasu na zwiedzanie Apulii.

Zwiedzanie Apulii – Monopoli – co zobaczyć?

Zwiedzania Apulii ciąg dalszy. Dziś zapraszam do Monopoli. Wycieczkę do Monopoli można połączyć z Polignano a Mare – te dwa miasteczka oddalone od siebie o 8 km to idealny pomysł na jednodniowy wypad z Bari. Zatem Monopoli – co zobaczyć, co zwiedzić, gdzie jeść i gdzie plażować?

Monopoli – dojazd

Dojazd z Bari do Monopoli, czy z Polignano a Mare do Monopoli jest prosty, szybki i przyjemny. Pociągi trenitalia kursują 2 – 3 razy na godzinę, bilety do kupienia w biletomatach na dworcach.

Monopoli – co zobaczyć?

Jak o każdym miasteczku Apulii, o Monopoli napiszę dokładnie to samo – schować mapę (w wersji XXI-wiecznej wyłączyć telefon) i błądzić wąskimi uliczkami centro storico. Zaglądać w podwórka, przysiąść w knajpce na kawę lub wino, rozmawiać z Włochami (często na migi) – poczuć klimat włoskiego południa.

Centro storico Monopoli, czyli stare miasto oddalone jest od dworca kolejowego o jakiś kilometr. Idąc z dworca do centrum warto po drodze zajrzeć do kościoła św. Antoniego i na plac św. Antoniego (Piazza Sant’Antonio).

Z placu św. Antoniego trzeba się kierować na Piazza Vittorio Emanuele II – duży plac z pomnikiem Vittorio Emanuele, ławeczkami i kawiarenkami dookoła.

Stąd najlepiej iść na Piazza XX Settembre i już jesteśmy w centro storico Monopoli.

Jak już wspomniałam po tym starym mieście najlepiej niespiesznie spacerować niemniej jest w Monopoli kilka ciekawych miejsc, które warto zobaczyć.

Przy Largo Plebiscito warto zajrzeć do kościoła św. Franciszka z Asyżu, a tuż za nim warto zobaczyć budynek Municipio – władz miejskich Monopoli.

Za Municipio znajduje się mniej popularna ale spokojna i fajna atrakcja Monopoli – park przy Largo Fontanelle. Można tu w spokoju posiedzieć i odpocząć.

Na pytanie co warto zobaczyć w Monopoli odpowiedzią musi być jakiś kościół. Wszak Włochy kościołami stoją i tym razem nie jest inaczej. Największy i najpopularniejszy kościół monopoli to katedra Maria Santissima della Madia. Znajduje się przy niej także muzeum katedralne.

Zwiedzając stare miasto w Monopoli koniecznie trzeba zajrzeć do portu (najlepiej wchodząc do niego uroczą bramą przy via Porto).

Przy porcie stoi kolejna atrakcja Monopoli – zamek Carlo V. W czasie mojej wizyty w Monopoli odbywał się tam festiwal sztuki i fotografii Phest Festival. Nieco dalej znajduje się bastion Santa Maria.

Następnie warto przejść na Largo Palmieri – plac przy którym znajdują się: Palazzo Palmieri, kościół św. Teresy i kościół św. Piotra i Pawła. Oraz rzecz jasna restauracje i sklepiki.

Niedaleko stąd znajduje się plaża w Monopoli – Cala Porta Vecchia. Nie jest duża ani jakaś super piękna – taka typowa miejska plaża. Nieco dalej znajdują się jeszcze 3 malutkie plaże – Cala Cozze, Lido Bianco i Lido Rosso.

Plaże to nie jest największy atut Monopoli więc ja wróciłam na stare miasto włóczyć się wąskimi uliczkami pełnymi kwiatów i uroczych dekoracji. Instagramowe spoty na każdym kroku!

Monopoli – czy warto?

Trzeba! Monopoli MUSI znaleźć się w każdym planie zwiedzania Apulii. Dla mnie było pierwszym miejscem, które odwiedziłam podczas moich wakacji w Apulii i mimo iż widziałam później jeszcze mnóstwo innych pięknych miejsc to chyba zostanie w top 3 Apulii. Monopoli jest przeurocze! Da się je obejść w 2 godziny ale warto tu zostać zdecydowanie dłużej, żeby nacieszyć oczy tymi rajskimi widokami.

Co zobaczyć w Apulii? Polignano a Mare – zwiedzanie

Apulia – moje marzenie od paru ładnych lat, przekładane chyba 3 razy. Zawsze a to mi loty odwoływali, a to ja kupiłam bilety z półrocznym wyprzedzeniem i nie mogłam pojechać… Zawsze coś, zawsze nie po drodze. Aż w końcu nadszedł wrzesień 2020 i wsiadłam do samolotu do Bari. Jeszcze zanim zaczęłam cokolwiek czytać o Apulii i planować wycieczkę to wiedziałam, że punktem obowiązkowym zwiedzania Apulii musi być Polignano a Mare.

Każdy kto ma instagram z pewnością kojarzy restaurację w skale – to najsłynniejsza restauracja w Polignano a Mare i chyba w całych Włoszech. Wyjazd do Apulii był moim wyjazdem urodzinowym i rozważałam przez chwilę zjedzenie tam urodzinowej kolacji ale sprawdzając ceny (od 200 EUR wzwyż) i opinie uznałam, że jednak zadowoli mnie pasta w jakiejś domowej trattorii 😀 Gdybyście jednak chcieli się skusić to restauracja w skale w Polignano a Mare nazywa się Hotel Ristorante Grotta Palazzese.

Polignano a Mare – jak dojechać z Bari?

Dojazd z Bari do Polignano a Mare nie stanowi żadnego problemu. Podobnie jak dojazd z Monopoli czy Lecce. Najszybciej i najłatwiej dojechać do Polignano a Mare z Bari pociągiem. Regionalne pociągi trenitalia kursują na tej trasie co 20 minut (w niedziele rzadziej ale w niedziele też jeżdżą – a nie wszystkie pociągi w Apulii kursują w niedziele). Przejazd pociągiem z Bari do Polignano a Mare trwa ok. 30 minut, cena biletu 2,5 EUR. Z Monopoli do Polignano a Mare pociąg jedzie aż 6 minut – cena biletu 1,1 EUR. Zarówno w Bari, Polignano jak i w Monopoli znajdują się biletomaty i bilety na pociąg można kupić na dworcu.

Polignano a Mare – gdzie zjeść?

No dobra, zanim zaczniemy zwiedzanie Polignano a Mare to jednak trzeba odpowiedzieć na pytanie gdzie zjeść w Polignano a Mare skoro nie w słynnej restauracji w skale. Przyznam, że przyjechałam do Polignano wściekle głodna i postanowiłam zjeść w pierwszym miejscu, które napotkam – jeszcze przed wejściem na stare miasto (centro storico).

Zupełnym przypadkiem trafiłam do miejsca, które mogę polecić z czystym sumieniem. Ta restauracja to Casa Mia. znajduje się przy Piazza Garibaldi – tuż przy wejściu na stare miasto. Jedzenie w Polignano a Mare to typowe jedzenie z regionu Apulii – są sery (o tym jeszcze za chwilkę), są owoce morza i jest rzecz jasna makaron orechiette.

Ja zdecydowałam się na ten ostatni – w wersji z pomidorami i cielęciną. Nie dość, że było to absolutnie boskie, genialne i przepyszne to porcja tak duża, że przez pół dnia nie wcisnęłam w siebie nic więcej. Do tego świetne apulijskie wino, przemiły właściciel i świetny ogródek. Zdecydowanie warto tu zjeść podczas wycieczki do Polignano a Mare.

Niestety przez to, że najadłam się aż tak bardzo (ale żal było zostawić choćby jedno makaronowe uszko) to nie spróbowałam lodów z Bella Blu. Jest to lodziarnia, która znalazła się na liście 20 najlepszych lodziarni w Europie. Tradycyjne lody kręci się tu od 1980 roku. Bardzo żałuję ale kiedyś wrócę i spróbuję. Albo niech ktoś z Was jedzie i spróbuje za mnie 😉

Gdzie jeszcze warto zjeść w Polignano a Mare? Moją wyobraźnię rozpalił Mozzarella Bar – właściwie po sąsiedzku z Casa Mia (po drugiej stronie ulicy). Jak nietrudno się domyślić jest to bar serwujący mozzarellę w dziesiątkach odsłon – jest mozzarella z truflą, mozzarella z łososiem, z tuńczykiem… Są ricotty, burraty, burratiny, kanapki z mozzarellą… I apulijskie wino rzecz jasna. Raj dla miłośników serów! Tam też kiedyś wrócę.

Polignano a Mare – co zobaczyć?

No to teraz czas ruszyć na zwiedzanie Polignano a Mare. Co zobaczyć, co zwiedzić i co robić w Polignano a Mare? Zapraszam na spacer.

Zwiedzanie Polignano a Mare warto zacząć od wspomnianego już wcześniej Piazza Garibaldi – to duży plac przed wejściem na stare miasto, przy którym znajdują się bary, restauracje i sklepiki. Stoi tu też pomnik wojenny.

Tuż obok placu znajduje się największa atrakcja Polignano a Mare – plaża Lama Monachile. To kolejne miejsce znane każdemu użytkownikowi instagrama – jedno z najbardziej znanych miejsc w Apulii, a plaża w Polignano a Mare jest jedną z najpopularniejszych plaż na świecie, nie tylko w Europie. Plaża jest zatłoczona o każdej porze, nawet w czasach covidu. Dla mnie plażowanie w takim tłumie to żadna przyjemność więc plażę oglądałam z punktów widokowych.

A skąd rozpościera się najlepsza panorama najpiękniejszej plaży Polignano a Mare? Punkt pierwszy to most – Ponte Lama Monachile, sam punkt oznaczone jest na mapie jako Cala Monachile dal ponte. Stąd można zobaczyć plażę od strony piasku.

Drugi punkt widokowy skąd można zobaczyć plażę od strony wody to Balconata Lama Monachile. Znajduje się przy ulicy Vico Porto ale spacerując po starym mieście Polignano a Mare na pewno do niego traficie. Nieco dalej znajduje się punkt widokowy Groticella di Santo Stefano. Jak widzicie punkty widokowe to obowiązkowy element zwiedzania Polignano a Mare.

Po zobaczeniu plaży Lama Monachile z góry warto wybrać się na spacer po starym mieście – schować mapy, wyłączyć GPS i włóczyć się po cudownych wąskich uliczkach, przysiąść na kawę w jednej z przeuroczych kawiarenek no i robić setki zdjęć tych przepięknych witryn, uliczek udekorowanych kwiatami i apulijską ceramiką. Apulia jest zdecydowanie najbardziej instragramowym regionem w Europie! To jeden wielki plan zdjęciowy! Obejście samego centro storico nie powinno zająć więcej niż godzinę – dwie. To jest naprawdę kilka uliczek.

Na stare miasto warto wejść przez Arco Marchesale, a następnie pójść w kierunku kościoła Santa Maria Assunta przy Piazza Vittorio Emanuele.

Ale to jeszcze nie wszystko co oferuje turystom Polignano a Mare. Ze starego miasta warto się przejść w stronę Piazza Ardito obserwując po drodze z góry skalne groty. Widoki są pocztówkowe, co chwilę można przystawać i fotografować kolejne skały wychodzące z turkusowego morza. Warto przystanąć szczególnie na Balconata Vico Gualdella – stąd są boskie widoki i wszyscy turyści robią sobie tu zdjęcia. Jeśli macie więcej czasu to można się też w Polignano a Mare wybrać na rejs po grotach.

Wracając z Piazza Ardito na stare miasto warto tym razem ominąć samo wybrzeże i przejść uliczką Via Roma. To kolejne miejsce w Polignano a Mare, które warto zobaczyć. Instagramowe witryny, małe knajpki (dużo mniej zatłoczone niż te na starym mieście), cisza, spokój i najprawdziwsze dolce vita.

Stąd warto jeszcze przejść na San Benedetto – duży, zielony plac z ławeczkami i kawiarenkami.

Polignano a Mare – czy warto?

Pytanie nie brzmi czy warto wybrać się do Polignano a Mare tylko kiedy. Zwiedzanie Apulii MUSI obejmować Polignano. Mimo iż miasteczko jest niewielkie i da się je obejść w 2 godziny to warto się tu wybrać na co najmniej pół dnia, a najlepiej na cały. Poczuć tę sielską atmosferę dolce far niente, pobłądzić w centro storico, poobserwować niebywale błękitne morze, pozachwycać się grotami no i podziwiać te setki gotowych miejsc na instagramowe ujęcia. Zachwyt totalny, z pewnością kiedyś do Polignano wrócę!

Zwiedzanie Apulii – Ostuni – Białe Miasto – co zobaczyć?

Ostuni i Białe Miasto to jedno i to samo. Szukając informacjo o tym co warto zobaczyć w Apulii prędzej czy później trafia się na Ostuni.

Włochy i Apulia to cała masa pięknych miast i miasteczek ale nie da się ukryć, że Ostuni to miejscówka wyjątkowa! Słyszeliście kiedyś o kobiecie z Ostuni? To historia szkieletu ciężarnej kobiety sprzed 28 tysięcy lat znalezionego właśnie w Ostudni. Gotowi na zwiedzanie? To ruszamy do Ostuni – co tu zobaczyć, co zwiedzić i czy w ogóle warto się tu tarabanić?

Ostuni – dojazd

Jak dojechać do Ostuni? Dojazd do Ostuni z Bari oraz z Lecce nie stanowi żadnego problemu. Na trasie Bari – Lecce kursują pociągi, które zatrzymują się w Ostuni. Jeżdżą średnio co godzinę (rano jest przerwa między 10 a 12.30, a po południu są dodatkowe kursy co 30 minut). Cena biletu na przejazd z Bari do Ostuni to 5,8 EUR – do kupienia oczywiście w biletomatach i tabacchi.

Stacja kolejowa Ostuni położona jest 3 km od centrum miasta. Teoretycznie można przejść pieszo z tym, że nie zawsze będzie chodnik, zazwyczaj nie będzie cienia no i w drodze do miasta idzie się pod górę. Na szczęście między stacją kolejową Ostuni a centrum miasta kursują autobusy. Są one całkiem sensownie zsynchronizowane z pociągami i zazwyczaj nie trzeba czekać dłużej niż kilka minut na odjazd.

Bilet na autobus trzeba kupić w barze na stacji kolejowej – od razu w 2 strony, bo w mieście może być ciężko, zwłaszcza w porze sjesty. Bilet kosztuje 0,9 EUR. Kierowca NIE prowadzi sprzedaży biletów. Autobus ze stacji kolejowej do centrum zatrzymuje się przy głównym placu Ostuni – Piazza Liberta.

Autobus powrotny zaś ma przystanek w innym miejscu – na rogu ulic via G. Pisanelli i via Cesare Braico, dokładnie naprzeciwko restauracji Al Solito Posto – najlepiej wklepać w nawigację/mapę właśnie tę nazwę. Przystanek jest oznaczony i wisi nawet rozkład jazdy (to nie jest oczywiste we Włoszech). Uwaga – rozkład jazdy dotyczy pierwszego przystanku, z którego rusza autobus. Na wymienionej stacji autobus jest po 10 – 15 minutach. Do stacji kolejowej w zależności od trasy (czy jedzie przez cmentarz czy nie) dociera po 10-15 minutach. Brzmi skomplikowanie ale jest naprawdę proste do ogarnięcia – w razie problemów pytajcie w informacji turystycznej (przy piazza Liberta). Pracownicy dają mapki i bardzo jasno tłumaczą jak dotrzeć na przystanek.

Ostuni – gdzie zjeść?

Zanim ruszymy na zwiedzanie Ostuni trzeba coś zjeść. Restauracje w Ostuni działają jak wszędzie we Włoszech – od 12 do 14, i od 19 do 22/23/24. Pomiędzy 14 a 19 zostaje zazwyczaj opcja jakichś przekąsek i oczywiście napojów. A jakie jest jedzenie w Ostusi? Apulijskie więc najlepsze z możliwych – są sery (dużo serów!), jest makaron orechiette, są owoce morza.

No dobra, ale gdzie to wszystko zjeść w Ostuni? Naprawdę najlepsza miejscówka to Borgo Antico Bistrot. Nawet gdybyście tu u mniej o niej nie przeczytali to spacerując po Ostuni zwrócilibyście na nią uwagę. Co jest tak wyjątkowego w tym miejscu? Położenie! Stoliki na zewnątrz stojące na schodach z widokiem na morze. Bajka!

Wydawałoby się, że w takim miejscu będzie turystycznie – jedzenie drogie i niekoniecznie smaczne. a jest zupełnie odwrotnie! Borgo Antico Bistrot to miejsce gdzie można dobrze zjeść w Ostuni za naprawdę przyzwoite pieniądze. Makaron z pomidorami i burratą kosztował 9 EUR, drinki za 5 – 6 EUR. Uwaga – nie doliczają coperto! Więc jesteście jakieś 2 EUR do przodu. Można płacić kartą. Obsługa może nie do końca ogarniająca wszystko ale doskonałe widoki i jeszcze lepsze jedzenie rekompensują wszystko.

Ostuni – co zobaczyć?

No dobra, żołądek napełniony, to teraz pytanie co zobaczyć w Ostuni? Czy są tu jakieś zabytki, ciekawe miejsca, atrakcje? Może i są ale Ostuni to miasteczko stworzone do niespiesznych spacerów i błądzenia w wąskich (białych rzecz jasna!) uliczkach. Niemniej błądząc w tym labiryncie warto zwrócić uwagę na kilka miejsc.

Ostuni to miasto położone na wzgórzu i spacerując wzdłuż murów miejskich co chwila można się natknąć na jakiś punkt widokowy. Ostuni to doskonałe miejsce do podziwiania krajobrazów Apulii.

Atrakcja Ostuni to kolorowe drzwi – chyba każdy kto ma instagrama je kojarzy 😉 Te kolorowe drzwi to nic innego jak Brama do Raju – biały wapień spotyka się tu z błękitem morza oraz nieba i tworzy rajski widok. Do tego jeszcze zielone kaktusy tak bardzo charakterystyczne dla Ostuni i mamy jedno z najbardziej instagramowych miejsc w Apulii 😉 Te kolorowe drzwi znajdują się tuż brzy barze Antico Borgo.

Jeśli chodzi o zabytki Ostuni to na pewno warta wspomnienia jest katedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Budowla w stylu romańsko – gotyckim może poszczycić się największymi rozetowymi oknami we Włoszech.

Tuż obok katedry warto zobaczyć Arco Scoppa – fragment pałacu biskupiego.

Warto też zobaczyć w Ostuni kościół Santa Maria della Stella – XIX-wieczną budowlę.

Tak mi jakoś nie po kolei idzie to opisywanie atrakcji Ostuni. Jeśli przyjedziecie do miasta pociągiem i autobusem to zwiedzanie Ostuni najlepiej zacząć od głównego placu miasta – Piazza della Liberta. Jest to jednocześnie brama do starego miasta Ostuni.

Pośrodku placu stoi kolumna św. Oronzo – patrona Ostuni. Na samym placu znajdziecie liczne kawiarnie i restauracje gdzie można coś zjeść albo wypić kawę.

Przy Piazza della Liberta znajduje się też kościół św. Franciszka, który warto zobaczyć w Ostuni.

Stąd już prosta droga na stare miasto ale ja jak zawsze będę zachęcała, żeby nie ograniczać się do tego co trzeba zobaczyć tylko ruszyć też w drugą stronę. Nie będzie aż tak kwiatowo i kolorowo ale wciąż biało, pusto i pięknie. Warto ruszyć za kościołem św. Ducha ulicami Via Spirito Santo czy Via Roma.

Ostuni – czy warto?

Bez wątpienia warto tak zaplanować zwiedzanie Apulii, żeby spędzić co najmniej kilka godzin w Ostuni. Miasto jest przepiękne – teoretycznie można je obejść w 2 godziny ale warto tu spędzić zdecydowanie więcej czasu – przynajmniej pół dnia, żeby niespiesznie pobłądzić w białych uliczkach, zjeść coś czy przysiąść w jakiejś miłej kawiarence z espresso czy aperolem w dłoni. Ostuni to jedna z perełek Apulii – koniecznie!