Okolice Stuttgartu – co zobaczyć?

O tym co warto zwiedzić w Stuttgarcie pisałam TU, a teraz zgodnie z zapowiedzią ciekawe miejsca w okolicach Stuttgartu. Do każdego z nich można bez problemu dojechać komunikacją miejską z centrum Stuttgartu.

Bad Cannstatt

Na początek Bad Cannstatt – tak naprawdę jest to okręg Stuttgartu ale sprawia wrażenie osobnego miasteczka dlatego zdecydowałam się napisać o nim tutaj, a nie we wpisie o atrakcjach Stuttgartu.

Z czego słynie Bad Cannstatt? Jest uzdrowiskiem. W fontannach płynie woda mineralna! Mieszkańcy podchodzą do nich z butelkami i napełniają je zdrową wodą. A fontann w mieście nie brakuje.

Bad Cannstatt ma swój rynek (Marktplatz) z ratuszem (i kościołem rzecz jasna), ma swoją ulicę handlową (może raczej uliczkę) i przede wszystkim przeuroczą architekturę. Mur pruski na każdym kroku!

Bardzo fajny jest zaułek tuż nad rzeką Necakr. Znajduje się tu plac Thaddaus-Troll i piękny budynek muzeum Stadtmuseum Bad Cannstatt.

Piękne miejsce i zdecydowanie warto tu podjechać na 2 – 3 godziny i przespacerować się wąskimi, kolorowymi uliczkami.

Ludwigsburg

Drugie miejsca, które warto zobaczyć w okolicach Stuttgartu to Ludwigsburg. Miasteczko oddalone o kilkanaście kilometrów od Stuttgartu słynie przede wszystkim z okazałego pałacu (Schloss Ludwigsburg).

Pałac Ludwigsburg to dawna rezydencja królów Wirtembergii i jeden z największych barokowych kompleksów pałacowych w Europie (największy w Niemczech), wzorowany na podparyskim Wersalu.

Bilet wstępu kosztuje 17 EUR ale jest darmowy ze StuttCard. Pałac można zwiedzać wyłącznie podczas wycieczek z przewodnikiem (są w języku angielskim), wewnątrz nie można robić zdjęć. Podczas mojego pobytu pałac był w remoncie i nie wszystkie miejsca były dostępne do zwiedzania.

Poza tym w Ludwigsburgu warto zobaczyć rynek – barokowy Marktplatz. Pośrodku stoi fontanna upamiętniająca księcia Eberharda Ludwiga – założyciela miasta. Przy placu warto sobie zrobić przerwę na kawę w Baron Cafe (dlaczego – pisałam TU). W grudniu na placu odbywa się jarmark świąteczny – kolejny powód, by do Ludwigsburga kiedyś wrócić 🙂

W miasteczku znajduje się też nowoczesny ratusz, a za nim duży plac – Rathausplatz.

Niedaleko stąd znajduje się kolejne miejsce warte zobaczenia w Ludwigsburgu – Synagogenplatz. Synagoga w Ludwigsburgu istniała w latach 1884 – 1938. Na placu znajdują się repliki walizek, które upamiętniają zamordowanych Żydów – każda z nich jest podpisana imieniem i nazwiskiem. Instalacja mieści się na placu od 2014 roku. Przy placu znajduje się też elektroniczny punkt informacyjny z danymi na temat społeczności żydowskiej miasta i jej prześladowania przez nazistów. Przejmujące miejsce gdzie jednak życie toczy się normalnie – przebiegają tędy dzieci z pobliskiej szkoły, a mieszkańcy skracają sobie drogę pędząc z jednego miejsca w drugie.

Po kolejnych kilkuset metrach spaceru czeka nas Solitudeplatz – zielone i przyjemne miejsce relaksu nad parkingiem podziemnym.

Absolutnie warto się wybrać do Ludwigsburga i nie ograniczać się tylko do pałacu. Gdyby było cieplej to spędziłabym tam więcej czasu ale spacer przy kilkustopniowym mrozie był średnią przyjemnością 😉

Muzeum Winiarstwa – Weinbaumuseum

I na koniec najpyszniejsze muzeum w regionie 😉 Znajduje się w regionie Uhlbach i dojazd z centrum Stuttgartu jest nieco bardziej skomplikowany niż do Bad Cannstatt i Ludwigsburga. Trzeba pojechać pociągiem S1 do stacji Oberturkheim, a następnie dojechać autobusem do przystanku Uhlbach. Wiosną lub latem można sobie zrobić spacer ze stacji kolejowej – to jakieś 2,5 km. Mroźną zimą jednak pojechałam autobusem 😉

Wspominałam już wcześniej, że w regionie jest sporo winnic i produkuje się tu wino. Jeśli zdecydujecie się pospacerować po okolicy Oberturkheim to dostrzeżecie liczne stoki porośnięte winoroślą.

Tradycja winiarstwa w tym regionie Niemiec sięga 2000 lat i można ją prześledzić w tym małym, ale uroczym muzeum. Ze StuttCard wstęp jest bezpłatny, bez karty cena wynosi 3 EUR.

Przy muzeum znajduje się wine-bar gdzie można skosztować lokalnych wyrobów. Ceny bardzo przyzwoite, obsługa pełna pasji do winnych trunków – warto! Było to ostatnie miejsce, które zwiedziłam podczas swojego wyjazdu i najlepsze możliwe zwieńczenie tej krótkiej wycieczki 🙂

To niestety wszystko co udało mi się zobaczyć w 3 dni ale jeśli macie więcej czasu to warto rozważyć jednodniową wycieczkę ze Stuttgartu do miasta Ulm albo do któregoś z okolicznych zamków (mnie zaintrygował Burg Hohenzollern i kiedyś mam nadzieję go odwiedzić). W miejscowości Beuren znajduje się skansen Freilichtmuseum prezentujący szwabską wioskę. Niestety podczas mojego pobytu był zamknięty ale jeśli lubicie tego typu atrakcje to też warto wpisać na swoją listę miejsc do zobaczenia w okolicach Stuttgartu.

Stuttgart – co warto zobaczyć?

Stutgart to stolica Badenii-Wirtembergii. Miasto jest symbolem niemieckiego sukcesu gospodarczego. Produkuje się tu sprzęt elektroniczny marki Bosch oraz słynne samochody – Mercedesy i Porsche. Stuttgart nie uchodzi za miasto atrakcyjne turystycznie ale mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu (i obejrzeniu zdjęć!) zgodzicie się ze mną, że to krzywdząca łatka dla tego miasta.

Ile czasu przeznaczyć na zwiedzanie Stuttgartu? Ja spędziłam w mieście 3 dni i zdążyłam zobaczyć jego największe atrakcje i trochę okolic. Myślę, że na sam Stuttgart wystarczą 2 dni. W jeden dzień w Stuttgarcie nie da się wiele zobaczyć, bo atrakcje są znacznie oddalone od siebie i przejazdy zajmują sporo czasu.

Wszystkie informacje praktyczne na temat wyjazdu do Stuttgartu są TU, a przewodnik kulinarny po Stuttgarcie TU.

Schillerplatz

Zaczynamy zwiedzanie. Warto wiedzieć, że Stuttgart został całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej stąd nie ma tu typowego starego miasta ani rynku. Architektonicznie najbliżej tego miana jest Schillerplatz – plac z pomnikiem Schillera pośrodku. Kompozytor studiował w Stuttgarcie w latach 1773 – 1780.

Przy placu warto zwrócić uwagę na późnogotycki budynek Fruchtkasten – dawną przechowalnię wina. Dziś mieści się tu Muzeum Instrumentów Muzycznych.

Główny plac w jakimkolwiek mieście nie może istnieć bez kościoła 😉 W Stuttgarcie nie jest inaczej. Przy placu znajduje się Stifskirche – XV-wieczna kolegiata. Jej 61-metrowa wieża jest widoczna już z daleka.

Jeśli za katedrą skręcicie w uliczkę Unter der Mauer to napotkacie małe zagłębie alternatywnego Stuttgartu – jest streetart, są niszowe butiki, trochę inny świat w samym centrum miasta – warto zajrzeć!

Idąc w drugą stronę dociera się do głównej ulicy zakupowej w Stuttgarcie – Konigstrasse. Liczy ona 1110 metrów. Dookoła głównie sieciówki i trochę lokalnych sklepików. Nie jest to może jakaś wielka atrakcja Stuttgartu ale miejsce, do którego każdy prędzej czy później trafi. Warto zajrzeć do księgarni Wittwer Thalia – jednej z najstarszych i najpopularniejszych w Stuttgarcie.

Od Konigstrasse odchodzą uliczki, które tworzą coś co można nazwać starym miastem Stuttgartu – są fontanny, brukowane uliczki. Na ile można to to stare miasto zostało odtworzone.

W Stuttgarcie znajduje się też typowy rynek – Marktplatz – ale on pełni dziś rolę bardziej handlowo-usługową niż reprezentacyjną. Nie ma tu knajpek ani sklepików, jest za to galeria handlowa i parking. I chyba kilkanaście bankomatów 😉

Pomiędzy Marktplatz a zamkiem znajduje się pyyyszne miejsce – hala targowa (Markthalle). Raczej miejsce na zakupy niż na obiad (choć mieści się tam wyglądająca na przyjemną restauracja z owocami morza), na pewno na zdjęcia, oglądanie i wąchanie. Ceny niestety wysokie. Ale popatrzeć można 😉

Schlossplatz – plac Zamkowy

Spośród licznych mniejszych i większych placów Stuttgartu to ten pełni funkcję reprezentacyjną i rekreacyjną. Pośrodku placu stoi kolumna Jubileuszowa – Jubilaumssaule. Postawiono ją w tym miejscu w 1841 roku z okazji 25-lecia panowania króla Wilhelma I. Na jej szczycie można dostrzec boginię Concrodię. Kolumnę otaczają fontanny symbolizujące rzeki regionu.

Najważniejszą budowlą przy placu jest Neues Schloss – Nowy Zamek – królewska rezydencja wybudowana w stylu barokowym. Dziś swoją siedzibę mają tu władze landu.

Za zamkiem rozciągają się ogrody, które dził pełnią rolę parku – Schlossgarten. Warto zrobić sobie spacer i podziwiać piękne budynki opery Stuttgartu oraz teatru (Staatstheater). Latem pewnie miło się siedzi na ławce nad wodą, w mroźnym styczniu tylko szybki spacer i zdjęcia 😉

Nieopodal znajduje się też Stary Zamek – Altes Schloss. Powstał w XIII wieku jako mała twierdza otoczona fosą. Warto przespacerować się po dziedzińcu otoczonym 3-piętrowymi arkadami.

W zamku mieści się Landesmuseum Wurttemberg. Wstęp jest darmowy dla wszystkich. Warto je zwiedzić, bo to najważniejsze muzeum historyczne w całym regionie i podróż przez Wirtembergię od paleolitu po czasy współczesne.

Stadtbibliothek

Biblioteka jako miejsce, które warto zobaczyć w Stuttgarcie? Jeśli jest to TAKA biblioteka to zdecydowanie warto. Mieści się przy Mailander Platz, wstęp jest bezpłatny – jak to do biblioteki. Jest to nowa siedziba miejskiej biblioteki, oddana do użytku w 2011 roku. Miejsce przepiękne, nowoczesne i absolutnie warte zobaczenia. Wejdźcie na najwyższe piętro – z samej góry księgozbiór wygląda oszałamiająco.

Nie zdziwcie się ogromną ilością azjatyckich turystów, którzy uważają bibliotekę za najbardziej instagramowe miejsce w Stuttgarcie 😉 Swoją drogą budynek zaprojektował koreański architekt 😉

Muzeum Porsche

W kategorii ciekawe miejsca w Stuttgarcie dla wielu osób numer 1 to właśnie Muzeum Porsche. Futurystyczny budynek mieszczący ponad 80 samochodów – od niezwykłych prototypów po kultowe wyścigówki. Otwarto je dopiero w 2009 roku.

Cena biletu 10 EUR, ze StuttCard bezpłatnie. Mając kartę warto zwiedzić, gdybym miała wydać 10 EUR to chyba bym żałowała. Nie jest aż takie super jak się spodziewałam. Choć jeśli marzycie o własnym Porsche to pewnie będziecie zachwyceni 😉

Muzeum Mercedes

Odpowiedź na pytanie co zwiedzić w Stuttgarcie może być tylko jedna – Muzeum Mercedes. Mercedes-Benz Museum powstało w 1986 roku w ramach uczczenia 100-lecia założenia firmy Mercedes. Do dzisiejszej siedziby muzeum przeniosło się w roku 2006. W muzeum można zapoznać się z historią firmy ale też prześledzić jak zmieniał się świat (nie tylko motoryzacyjny) przez ostatnie dziesięciolecia.

Muzeum obejmuje ponad 1500 eksponatów, w tym 160 samochodów. Nawet dla takiego laika motoryzacyjnego jak ja było to wspaniałe doświadczenie! Muzeum jest bardzo ciekawe i koniecznie trzeba tak zaplanować zwiedzanie Stuttgartu, żeby tam spędzić co najmniej 2 – 3 godziny. A jeśli jesteście fanami motoryzacji to i przez 10 godzin nie będziecie się tam nudzić.

Cena biletu do Muzeum Mercedes to 10 EUR, ze StuttCard bezpłatnie. Jeśli Wasz czas w Stuttgarcie jest ograniczony i możecie zobaczyć tylko jedno muzeum motoryzacyjne to moim zdaniem zdecydowanie ciekawsze jest Mercedes niż Porsche.

Muzeum Świni

Po zwiedzaniu muzeum Mercedesa warto przejść na drugą stronę rzeki i zrobić sobie 1,5-kilometrowy spacer do jednego z najbardziej szalonych i odjechanych muzeów w Europie – Muzeum Świń (Schweinemuseum). Bilet wstępu kosztuje 5,9 EUR, z kartą bezpłatny.

Jest to największe świńskie muzeum na świecie – na 2 piętrach zgromadzono ponad 50 tysięcy świńskich eksponatów! Są świńskie skarbonki, maskotki, obrazy, ubranka, książki. Świnie w każdym kolorze, kształcie i rozmiarze.

Powiem szczerze, że gdyby nie darmowy wstęp ze StuttCard to nie zapłaciłabym 6 EUR za wejści do takiego muzeum a byłaby to wielka szkoda! Naprawdę fantastyczne miejsce – nie tylko dla dzieci, powiedziałabym nawet, że spora część wystawy jest wyłącznie dla dorosłych – absolutnie warto!

Staatsgalerie

Jedna z najcenniejszych galerii sztuki w Niemczech. Składa się z dwóch budynków gdzie można zobaczyć liczne arcydzieła sztuki europejskiej. Wystawiane są tu m. in. dzieła Rembrandta, Rubensa, Tiepola, Moneta czy Picassa.

Muzeum jest niezwykle interesujące ale też OGROMNE. Żeby wizyta miała sens to zaplanujcie wcześniej co chcecie zobaczyć, bo na zwiedzanie całego muzeum to chyba i 3 dni będzie mało.

Cena biletu 7 EUR, z kartą bezpłatnie.

StadtPalais

Otwarte w 2018 muzeum mieści się w historycznym pałacu księcia Wilhelma. Przedstawia historię Stuttgartu od XIX wieku po dzień dzisiejszy. Cena biletu 7 EUR, z kartą bezpłatnie.

Eugensplatz

Po zwiedzeniu muzeów warto zrobić spacer (kilkadziesiąt pięter pod górę) do Eugensplatz – placyku z fontanną. Nad placem góruje Galatea – postać z greckiej mitologii, w której zakochał się jeden z cyklopów.

Od 2014 roku placu pilnuje uroczy mops. Żeby miał lepszy widok umieszczono go na kolumnie 😉

Z Eugensplatz roztacza się piękna panorama Stuttgartu i zdecydowanie warto się tu wybrać. Jeśli nie chcecie się wspinać pod górę to tuż obok fontanny znajduje się przystanek U-Bahn więc można łatwo i szybko dojechać z dworca głównego.

Wieża telewizyjna

Nie wiem czy to najlepszy punkt widokowy w Stuttgarcie ale na pewno najwyższy (ponad 216 metrów) i na pewno miejsce warto zobaczenia w Stuttgarcie. Fernsehturm Stuttgart oddano do użytku w 1956 roku. W momencie budowy wywoływała wiele kontrowersji, dziś jest uważana za prekursorkę tego typu budowli na świecie i świadectwo najwyższego kunsztu niemieckich inżynierów.

Na szczycie wieży mieści się punt widokowy, na dole wystawa przedstawiająca historię budowy wieży.

Cena biletu 9 EUR, z kartą bezpłatnie. Warto.

Mam nadzieję, że już nikt się nie zastanawia czy warto wybrać się na kilka dni do Stuttgartu. Miasto jest piękne, czyste i wciąż mało odkryte przez turystów więc niezatłoczone. Ja do Stuttgartu bardzo chętnie kiedyś wrócę, a w kolejnym wpisie pokażę Wam co warto zobaczyć w okolicach Stuttgartu – będzie równie pięknie jak w mieście!

Stuttgart – przewodnik kulinarny, co i gdzie zjeść w Stuttgarcie?

Żadna to tajemnica, że kocham jeść i próbować nowe smaki. Niemniej wyjazdy do Niemiec kulinarnie nigdy szału nie robiły – kuchnia niemiecka jest ciężka, mięsna i delikatnie mówiąc nie w moim guście. Z tego też powodu nie nastawiałam się na kulinarne olśnienia podczas weekendowego wypadu do Stuttgartu. Ale życie po raz kolejny mnie zaskoczyło, kuchnia Badenii-Wirtembergii bardzo pozytywnie mnie zdziwiła!

Jakie jedzenie serwuje się w Stuttgarcie? Badenia-Wirtembergia, czyli region, którego stolicą jest Stuttgart należy do historycznego regionu Szwabii. Szwabia ma swoją kuchnię, która jest w gruncie rzeczy prosta i opiera się na… mące. Są więc makarony, pierogi i kluchy wszelkiego rodzaju. Niestety uwielbiam takie jedzenie i w Stuttgarcie kulinarnie było mi BARDZO dobrze. Najlepiej jak dotąd ze wszystkich moich podróży do Niemiec.

Koenig X

Zaczniemy nieco na opak, od deseru 😉 Koening X to malutka, niepozorna kawiarnia ukryta w bocznej uliczce, do której trafiłam tuż po przylocie do Stuttgartu na swoją pierwszą kawę. Miejsce w klimacie vintage. Dosłownie i w przenośni. To nie jest miejsce na szybką kawę ale na rozkoszowanie się kawą i ciachem, w rytmie slow. Wypieki są domowe, nie żadne seryjne produkcje, i to czuć od pierwszego do ostatniego kęsa. Niestety jeśli nie mówicie po niemiecku to pozostaje Wam dogadać się na migi 😉 Płatność możliwa wyłącznie gotówką.

Weinstube Kachelofen

A teraz przechodzimy do sedna. Gdzie zjeść porządny szwabski obiad w Stuttgarcie? W centrum polecam restaurację Weinstube Kachelofen. Trochę ukryta w piwnicy, w bardzo tradycyjnym stylu (widzicie te obrusy?). Jak już pisałam wcześniej kuchnia szwabska mąką stoi więc makaronu sobie odmówić nie mogłam. Zdecydowałam się na danie dnia – makaron z polędwiczką wieprzową. Było sycąco, komfortowo i rozgrzewająco (w Stuttgarcie w styczniu była prawdziwa zima z mrozem). Do tego jak widzicie podaje się bardzo porządne szklanice wina. Ten region Niemiec słynie ze świetnych win o czym jeszcze będę pisać w kolejnych postach. Obsługa mówi po angielsku, można płacić kartą. Dostałam też gratisowy deser – pyszne, domowe ciasto. Mój pierwszy obiad w Stuttgarcie był niezłą zapowiedzią tego co mnie czeka w kolejnych dniach.

Carls Brauhaus

Kolejna restauracja w samym centrum Stuttgartu. To miejsce bardzo popularne, spory lokal (latem na też okazały ogródek), zdecydowanie bardziej nowoczesny. Kuchnia na szczęście bardzo tradycyjna – tu zdecydowałam się na szwabskie ravioli. Trzy pierogi były takich rozmiarów, że nie byłam w stanie ich w siebie zmieścić. Każdy z innym nadzieniem, wszystkie świetne. Do tego wino – tym razem w kieliszku 😉 Świetne miejsce, żeby dobrze zjeść w Stuttgarcie. To też dobre miejsce dla amatorów piwa – jeśli chcecie spróbować lokalnego złotego trunku to tym bardziej wpadnijcie do Carls Brauhaus.

Zur Schreinerei

Bad Cannstatt to wciąż Stuttgart ale jakby osobne miasteczko, ze swoim własnym centrum i własnym rynkiem. Przeurocze, bardzo przyjemne i absolutne must-see podczas zwiedzania Stuttgartu. Ale nie o nim na razie. Podczas zwiedzania Bad Cannstatt warto zrobić sobie przerwę na lunch w tradycyjnej restauracji Zur Schreinerei. Tu spróbowałam najbardziej typowego dania kuchni szwabskiej – Kasspatzle, czyli szpecli (lokalnych klusek) zapiekanych z cebulką i serem, doprawionych gałką muszkatołową. Musiało to mieć jakiś milion kalorii ale w mroźny dzień było IDEALNE. Do takiej bomby kalorycznej podaje się zawsze surówkę, żeby nie było, że tylko mąka i tłuszcz 😉 Porcja dla mnie starczyłaby spokojnie na 3 obiady. To chyba był mój najlepszy posiłek w Stuttgarcie.

Baron Cafe

I na koniec bardzo przyjemna kawiarnia przy rynku w Ludwigsburgu. W Baron Cafe mają świetne śniadania i doskonałe desery. Grzaniec też świetny! A to wszystko w bardzo przyjemnym wnętrzu i miłej atmosferze. Jeśli wybierzecie się do do Ludwigsburga (a warto!) to koniecznie wpadnijcie tam chociaż na kawę. Ale Apfelstrudel też jest wart grzechu – ulegnijcie mu 😉

Stuttgart na weekend – informacje praktyczne

Stuttgart – stolica regionu Badenia-Witembergia, najbogatsze miasto Niemiec i jedno z najbogatszych miast Europy. Prężny ośrodek naukowy i badawczy. Ciekawostka – w Stuttgarcie zgłasza się najwięcej patentów w kraju, a jednym z jego miast partnerskich jest nasza polska Łódź. Miasto jest popularnym celem wyjazdów biznesowych, nie turystycznych. Wkrótce pokażę Wam, że niesłusznie 🙂 Tymczasem garść informacji praktycznych o tym jak zorganizować sobie weekendowy wypad do Stuttgartu.

Stuttgart – jak się dostać z Polski?

Najszybciej można się do Stuttgartu dostać z Polski samolotem. Bezpośrednie loty z Warszawy oferuje LOT, połączenia są 1 lub 2 razy dziennie. Z Poznania, Gdańska, Wrocławia czy Krakowa można dolecieć do Stuttgartu z jedną przesiadką w Warszawie, Frankfurcie czy Monachium.

Do Stuttgartu można też dojechać pociągiem z Berlina, Monachium, Zurychu czy Paryża. Miasto ma połączenie kolejowe z każdym większym ośrodkiem w Niemczech.

Stuttgart – dojazd z lotniska do centrum

Lotnisko Stuttgart (STR) jest bardzo dobrze skomunikowane z centrum miasta. Dojazd z lotniska zapewniają pociągi linii S2 i S3. Dojazd do centrum miasta (do głównego dworca) trwa ok. 25 minut. Cena biletu na pojedynczy przejazd wynosi 2,9 EUR. Bilety można kupić w automatach na stacji. Stacja kolejowa jest połączona z lotniskiem.

Stuttgart – komunikacja miejska

Muszę przyznać, że ze wszystkich miast w Europie, w których byłam Stuttgart ma najlepszą komunikację miejską. Pociągi i metro (S-Bahn i U-Bahn) dojeżdżają dosłownie wszędzie, jeżdżą punktualnie i na tyle często, że w pociągach nawet w godzinach szczytu nie ma tłoku. Wszystkie stacje są doskonale oznakowane, przesiadki nie stanowią najmniejszego problemu. Na każdej stacji wiszą rozkłady jazdy ale są też elektroniczne tablice z rzeczywistymi czasami przyjazdu pociągów.

Generalnie jestem zwolenniczką pieszego zwiedzania miast ale w Stuttgarcie jest to po prostu niemożliwe. Atrakcje i muzea znajdują się w dużych odległościach od siebie, a najciekawsze miejsca do zwiedzania są oddalone od centrum. Na szczęście wszystkie atrakcje Stuttgartu są łatwo dostępne transportem publicznym.

Cena pojedynczego biletu w strefie 1 to 2,5 EUR. Można też kupić bilet na 4 przejazdy za 9,5 EUR lub bilet 24-godzinny za 5 EUR. Te ceny dotyczą wyłącznie 1 strefy. Bilet dobowy na całą sieć komunikacji w obrębie Stuttgartu kosztuje 13,2 EUR. Bilet 7-dniowy na 1 strefę kosztuje 22,7 EUR, na całą sieć 73,2 EUR. Zdecydowanie taniej jest podróżować w grupie do 5 osób. Bilet dobowy (1 strefa) dla takiej grupy kosztuje 10,4 EUR, bilet na całą sieć 19,7 EUR. Dzieci do 6 roku życia podróżują za darmo. Wszystkie podane ceny są aktualne na styczeń 2020.

Stuttgart Card

Właściwie to StuttCard – karta oferująca bezpłatny wstęp do wielu muzeów i atrakcji, a w wersji StuttCard Plus także transport. Kartę można wykupić na 24, 48 lub 72 godziny. Jej koszt to odpowiednio 18, 25 i 30 EUR. Jeśli wybieracie wersję z komunikacją to koszty wynoszą 27, 38 lub 48 EUR. Ja byłam w Stuttgarcie 3 dni więc zakupiłam wersję 3-dniową, w wariancie z transportem, i bardzo się to opłaciło. Wstęp do trzech największych atrakcji w Stuttgarcie – muzeum Mercedes, muzeum Porsche i wieży telewizyjnej to już 29 EUR więc jak sami widzicie karta bardzo szybko się zwraca. Kartę można kupić na lotnisku, w punktach informacji turystycznej i w wybranych hotelach.

Stuttgart – noclegi, gdzie spać?

Stuttgart nie należy do miast popularnych wśród turystów ale ceny noclegów są tu wysokie. W związku z tym iż w mieście doskonale funkcjonuje transport publiczny szukając noclegu nie trzeba skupiać się na centrum tylko jakimkolwiek miejscu w sąsiedztwie przystanku U-Bahn lub S-Bahn. Bardzo dobre i tanie hotele znajdują się w okolicy targów (Messe). To dobry pomysł na nocleg w Stuttgarcie, bo do centrum można dojechać pociągiem w 15 minut. Warunek jest jeden – w czasie wizyty w Stuttgarcie nie mogą się odbywać żadne duże targi, bo wtedy ceny noclegów automatycznie rosną.

Stuttgart – ceny

Jak na najbogatsze miasto w Niemczech przystało, ceny w Stuttgarcie są wysokie. Posiłek w restauracji (normalnej, nie jakiejś taniej jadłodajni czy fastfoodzie ale też nie w żadnym fancy miejscu) to koszt 15 – 20 EUR. Pojedynczo kupowane bilety wstępu do atrakcji są drogie, koszt komunikacji miejskiej też jest wysoki. Niestety Stuttgart to nie jest miasto na tani weekendowy wypad.

Stuttgart – bezpieczeństwo

W Stuttgarcie byłam sama i czułam się zupełnie bezpiecznie. Oczywiście nie włóczyłam się nocami po żadnych podejrzanych miejscach ale generalnie poziom pospolitej przestępczości jest w Stuttgarcie na niskim poziomie. Na pewno jest bardziej przyjaźnie i bezpiecznie niż w Berlinie czy Monachium.

Stuttgart – czy warto?

Może to pytanie powinno się pojawić we wpisie podsumowującym atrakcje Stuttgartu (będzie już za kilka dni) ale bez wątpienia warto. Mimo iż Stuttgart nie jest w pierwszej trójce czy nawet piątce miast uchodzących za najciekawsze w Niemczech to na mnie zrobił bardzo pozytywne wrażenie. Jest tu wszystko czego turysta potrzebuje do szczęścia – ciekawe muzea, dużo zieleni, piękna architektura, smaczne jedzenie, przyjaźni ludzie. Dla mnie jedno z największych pozytywnych zaskoczeń za naszą zachodnią granicą. Naprawdę jedyny minus Stuttgartu to te ceny… Planując wszystko z głową i odpowiednio wcześnie da się to oczywiście zrobić za sensowne pieniądze ale wymaga to dobrego przygotowania do wyjazdu.